-
Posts
2,243 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MarekMac
-
Odpowiedz sobie na następujące pytania. 1. Czy masz 1500-2000zł? 2. Czy masz na tyle cierpliwości by być snajperem w ASG? Pierwsze pytanie wywodzi się stąd, że by mieć celną i dalekosiężną snajpe trzeba wydać najmniej jakies 1500zł. A drugie stąd, że czasem airsoftowy snajper przeleży dwie godziny (albo i pięć) i nawet nie zobaczy przeciwnika. W tym samym czasie koleś z shotgunem od AGM (za 60zł) albo CM 028 (za 350-400zł) zawalczy 30 razy z przeciwnikiem. Kup sobie najpierw jakąś szturmówkę a dopiero potem baw się w snajperstwo. Takie moje zdanie, snajperstwem można łatwo się zrazić do tego wspaniałego sportu.
-
Zdjęcia jak wygląda środek shotguna znajdziesz w dziale sprężyn w temacie poświęconym tej replice. Jeśli poczekasz do jutra wieczora to bardziej Ci pomogę (jeśli sam sobie nie dasz rady na podstawie tych zdjęć) - narazie nie mam na to czasu, wpadłem tylko na chwile.
-
Gogle są wygodniejsze od okularów ochronnych bo pozwalają (przynajmniej niektóre modele) na noszenie zwykłych okularów korekcyjnych pod nimi (goglami). Jestem okularnikiem więc dla mnie to spora zaleta. Gdybym jednak nie chciał nosić zwykłych okularów korekcyjnych w trakcie strzelań to nie kupiłbym gogli. Pozostałbym przy porządnych okularach ochronnych - mniej parują od gogli.
-
:sciana: Po pierwsze to widziałem kulki, które rozpadały się przy uderzeniu w np. butelkę a były wystrzelone z M47 (a ono ma 300-350 fpsów) No i jak nagle kumpel kupi mocniejszą replikę albo pojadą gdzieś na strzelanie z inną ekipą to mogą być problemy - lepiej kupić raz a porządnie. Po drugie, że Tobie się jak do tej pory nie zdarzyło to nie znaczy, że się nie zdarzy w ogóle. Panie Filipie, jeśli Ci oczy miłe to omijaj wynalazki z siatką (jako ochroną oczu) i produkty ACM (All China Made - nazwa mówi chyba wszystko). Dobre okulary można mieć za 40-50zł (Uvexy I-vo). A jeśli chodzi o gogle to ludzie dobrze piszą o ESS NVG (nawet o używkach) i Bolle x800 (x1000 chyba też). Ja używam Bolle Atom a ziomek ma Uvexy Ultrasonic i narazie nie narzekamy (można je kupić za góra 80zł). Tylko, że to są gogle ochronne (nie balistyczne) więc nie daje ręki uciąć, że wytrzymają dużo.
-
Nie trzeba było podchodzić jak najbliżej. Trzeba było podejść na tyle blisko by odczytać to, co jest napisane na tabliczce.
-
Aha, kolby z tego co pamiętam to nie rozbierałem bo nie miałem takiej potrzeby - można dostać się do bebechów bez otwierania kolby.
-
A to jest jakaś znacząca różnica?
-
Budowa shotguna jest prosta jak budowa cepa (z resztą, na forum są zdjęcia wnętrza) i tak jak już napisałem (w innym temacie) każdy kto jest choć troszkę bardziej uzdolniony technicznie od kwiatka w doniczce powinien dać sobie radę ze złożeniem go.
-
Sądze, że lepszym szkoleniem dla snajpera (niż samodzielne zabijanie całej drużyny) byłyby ćwiczenia z przekradania się. Snajper ma za zadanie przejść do określonej strefy będąc nie zauważonym. Drużyna przeciwna ma go zlokalizować. Edit: Osobiście nie mam doświadczenia w snajperzeniu ale po prostu myślę, że to lepsze szkolenie dla snajpera. Jak ktoś z doświadczeniem wie, że mój pomysł jest do bani niech to skoryguje.
-
Miałem taki sam problem. Dokładnie nie pamiętam co było nie tak ale można to bez problemu naprawić samemu. Jeśli dobrze pamiętam to coś po prostu w środku wyskoczyło ze swojego miejsca i, po przeładowaniu, nie trzymało tłoku w pozycji "naciągniętej". Wystaczyło włożyć to na swoje miejsce i gra gitara. Myślę, że u Ciebie jest ten sam problem.
-
System Hop Up (w skrócie HU) to system, który podkręca kulkę do góry. Przez co kulka (przy odpowiednim ustawienie HU) leci dalej. Kluczowym elementem tego systemu jest gumka. Te firmowo dołączane do replik są często słabej jakości (słabo kręcą). Wymiana gumki na lepszą sprawia, że rośnie zasięg repliki.
-
Cm 028. Odradzam tylko wersje B i S.
-
Jeżeli pisząc "tańszego elektryka" masz na myśli coś tańszego od CM 0.28 (czyli tańszego od 300zł) to odradzam. Kupią jakiś shit z plastikowymi bebechami. Po dwóch tygodniach coś w nim pęknie i kasa pójdzie w błoto. Razem z kumplem kupcie sobie porządnego AEGa. Kumple, których na taki wydatek nie stać niech kupią sobie shotguny AGMa. Kosztują 60zł a przy odrobinie wprawy można zdziałać cuda. Mój ziomek używa właśnie shota AGM i nie narzeka na to, że musi walczyć z elektrykami. Ma to, co ma i nauczył się tym walczyć - umie się tak podkraść do przeciwnika, tak przycelować by "zabić" jednym strzałem. W takiej sytuacji nawet przewaga siły ognia jaką daje AEG nie pomaga.
-
Dokładnie. Zdażają się jakieś zacinki czy podobne problemy. Jeśli ma się wiecej zdolności technicznych niż kwiatek doniczkowy to nie powinno być problemów z rozebraniem repliki, naprawieniem i złożeniem a czasem wystarczy prysnąć do wnętrza jakimś smarem. No chyba, że się zgubi jakiś element, wtedy zaczyna się wyższa szkoła jazdy. Ja przez pare godzin dorabiałem jeden element do mojego shota ale to moja wina, że go zgubiłem.
-
Tak jak Dexter napisał. To spora część z Was nie kuma o co chodzi (jedyny który zrozumiał i przychodzi mi na myśl to labedz). Wg mnie jesteście po prostu krótkowzroczni. Myślicie, że jest fajnie bo nie było wypadku a my, stare pierniki, czepiamy się bo się boimy Was - młodych wilków, że przyjdziecie i nam nakopiecie, przejmiecie władze etc. etc. A jak będzie wypadek to pewnie też jesteście bezpieczni bo macie obcykaną pierwszą pomoc*. Tylko, że Wy albo nie widzicie albo ignorujecie to, że oprócz Waszych działań w trakcie i tuż po wypadku trzeba brać jeszcze pod uwagę działanie osób trzecich. W tym przypadku rodziców (szczególnie poszkodowanego) i prokuratora. I co zrobią rodzice poszkodowanego? Daje 95% szans, że nagle zmienią swoje zdanie nt. airsoftu i będą szukać winnego. Rodzice innych dzieci z okolicy też pewnie nie przejdą obojętnie (bo przecież równie dobrze to ich Krzysio mógł stracić wzrok). A jak jeszcze prokurator się tym wszystkim zainteresuje, media to dobiero będzie fajna impreza. A jak będzie sezon ogórkowy i nie będzie żadnej afery politycznej to jeszcze może politycy się zainteresują airsoftem. I wtedy to dopiero będzie super! Nie tylko dla Was ale dla nas - wszystkich airsoftowców w Polsce. * chociaż osobiście stawiam, że zachowalibyście się jak typowi nastolatkowie po wybiciu szyby. Brdzęk tłuczonego szła (w przypadku airsoftu byłby nim krzyk kolegi co właśnie dostał kulką w oko) i PUFF! Nikogo nie ma, wszyscy dali nogę. Może po minucie byście się wrócili.
-
Shotgun AGM. Tani i dobry.
-
Bierz AGMa. Z celowaniem nie ma problemu. Dziś pierwszy raz od prawie roku strzelałem z mojego AGMa i pierwszą kulką nie trafiłem ale następne wchodziły pięknie w cel. Jak troszke poćwiczysz to nie będziesz miał problemów.
-
No właśnie, niekiedy. Jeśli porządnie nie zna się strzelającego to nie ma pewności czy widniejące w opisie "wystrzelałem może ze dwa magi a przez 5 miesięcy replika leżała nie ruszana w szafie" jest prawdą. Poza tym te wspomniane przez Ciebie 4000 kulek mogło być ze szwami i porysowały lufe. Jak ktoś nie umie grzebać w replikach lub nie ma zaufanego serwisanta to niech nie bierze używki. Osobiście polecam jakąś Cymkę 028 (ale nie w wersji B i S). Do tego okulary (ludziska polecają Uvexy I-vo) a jak starczy kasy to do tego mundur we flecktarnie.
-
Kuba, proszę bardzo. Karmimy! Racja, chłopie, racja. Tylko, że Wy, nielatkowie, niejesteście wg prawa odpowiedzialni. Kapujesz? To tak jak z jazdą samochodem. Znam ludzi, którzy w wieku 14 lat mieli własne samochody i umieli jeździć. Rodzice pozwalali im jeździć po drogach między wioskami. Sam nawet umiałem prowadzić auto w wieku lat 14 czy 15 ale to nie zmienia faktu, że wg polskiego prawa NIE MOGŁEM LEGALNIE KIEROWAĆ SAMOCHODEM Tak samo Wy, nielatkowie, mimo całej mądrości, rozwagi, opanowania nie odpowiadacie za siebie. To rodzice za Was odpowiadają i to oni (+ prokurator) w razie czego mogą żądać odszkodowań i innych kar. Tak... Zabawa jest przednia póki nie zdaży się wypadek. Zdażył się Wam? A jakby Twój kolega stracił oko to co? On sam by nawet do sądu nie mógł pójść. Za to jego rodzice pewnie by to zrobili chętnie chociażby po to by pokazać światu (dla osiedla/ wioski/ miasta), że to nie wina ich Marcinka, że stracił oko a kogoś innego.
-
Jedyne co stwierdzam jeśli chodzi o okulary to to, że każde kiedyś się rozwalą. Nie mówie by je zmieniać co strzelankę czy co jedno trafienie. Mówie, że nawet jakieś mega-hiper-super-świetne Bolle, Uvexy czy inne markowe, polecane ochrony oczu kiedyś nie wytrzymają i nawet je lepiej wymienić co pewien czas. Nie mówie jaki. Każdy sam najlepiej wie w jakim stanie są jego okulary i sam decyduje o swoich oczach (w przypadku pełnoletnich oczywiście). Po pierwsze to Ty jako pierwszy zacząłeś robić wyrzuty dla wuj032 o niesprawdzenie ochrony oczu. Po drugie wg mnie jednak wnosi. Kulke może wystrzelić nieletni lub pełnoletni ale postrzał dostać może także nieletni lub pełnoletni. O ile w przypadku utraty wzroku przez pełnoletniego możemy mówić tylko o tym, że się nieodpowiednio zabezpieczył (chociaż nie wiem co na to prawo, biorę to na zdrowy rozsądek - pełnoletni, świadomy człowiek wiedział co mu grozi i wiedział jak powinien się zabezpieczyć) to w przypadku nieletniego sprawa jest inna i wraca do odpowiedzialności rodziców za małolata - co już było poruszane.
-
To może inaczej... Każde okulary mają swoją wytrzymałość. Możesz je testować nawet z wiatrówki i one może wytrzymają ale każdy postrzał w jakimś stopniu je osłabia. Jedne wytrzymają 20 kulek i nie będzie śladu a dwudziesta pierwsza kulka przeleci na wylot bez ostrzeżenia. Inne wytrzymają 150 kulek a 151 sprawi tylko, że okulary lekko pękną. Testowanie okularów daje jakieś zabezpieczenie, że okulary prawdopodobnie wytrzymają ale nigdy nie ma 100% pewności, że następny atak ich nie zniszczy. Dlatego nawet najlepsze okulary/gogle trzeba co pewien czas wymieniać. I tu zacytuje:
-
Tak, fajnie. Żadnych formalności. Ok, świetnie. A wziąłeś pod uwagę co zrobią rodzice Twojego kolegi gdy ten np. straci oko? Bo wiesz, kolega może ma to w zadku ale jego rodzice mogą mieć troche inne zdanie. To, że Wy sie sądem nie straszycie nie oznacza, że nie zrobią tego Wasi rodzice. Nie jestem specem od prawa ale nie wiem czy czasem rodzice Twojego kolegi nie mogli by sami dostać po tyłku za to, że nie upilnowali dzieciaka (w końcu to oni ponoszą odpowiedzialność za niego). I kolejny przykład tego, że im młodszy człowiek tym mniej rzeczy bierze pod uwagę. Gdzie wuj032 napisał, że nie sprawdzono ochrony oczu? Gdzie? E!? Nigdzie! Nie napisał tak więc może była sprawdzona a może nie. A pomyślałeś o tym, że okulary mogły wytrzymać jedną kulke z 5cm (test) ale serii (np. 20) kulek z 3 metrów już nie zniosły? Ty pewnie też byś wytrzymał jeden cios w ząbki ale po 20 szybkich ciosach pewnie leżałbyś i kwiczał (nie propaguje tu agresji, to takie porównanie). Okulary nie są jakimś cudownym tworem, który wytrzyma wszystko i nawet najlepsze Bolle, ESSy, Uvexy czy inne renomowane w końcu padną. Edit: A gdzie Terkov napisał, że nie mieli ochrony oczu? Nigdzie! Naucz się chłopie czytać ze zrozumieniem. Przez tych wszystkich wojowników o równość i sprawiedliwość uciekł mi główny temat. Wg mnie wygląda to tak. Rodzice odpowiadają za dzieciaka ale nie wiem czy nie będą próbowali przerzucić odpowiedzialności na Ciebie (znaczy Twoich rodziców) bo Ty byłbyś organizatorem strzelanki, Ty (jako dowódca) namówiłeś kumpli do tego itp. itd.. Chcecie się strzelać to proszę bardzo, ja nie bronie tylko zachowajcie się jak dorośli, myślący ludzie (bo ASG to sport dla myslących) i uczciwie (też ważna cecha airsoftowca - uczciwość) poinformujcie rodziców (bo to oni za Was odpowiadają) o co dokładnie w ASG chodzi i czym to dla Was grozi (niech rodzice poczytają forum, popytają i kupią Wam porządną ochrone oczu itp.). Jak Wam wtedy rodzice pozwolą to ok, strzelajcie się a jak nie to nie, trudno - musicie czekać. Dopiero zauważyłem, że pierwszy post jest stary...
-
gOmezz/Mr Megaman/BeastlyJames/TheViper/TrecBeast - Uwaga!
MarekMac replied to gewer12's topic in Sprawy sporne
Jeśli chodzi o pieniądze to weź pod uwage to, że koleś może nic na koncie nie miał i nie robił przelewu (z konta swojego na Twoje konto) tylko robił wpłate (np. na poczcie). Wtedy możesz poczekać do poniedziałku lub wtorku na kase. -
Jak już bardzo chcesz się z kimś strzelać z 690fpsów to proponuje byś najpierw zrobił tak. Pomyśl z jakiej minimalnej odległości jesteś gotów do kogoś strzelić. Potem daj replikę dla kumpla (albo ojca skoro rodzice ci pozwalają, on przynajmniej naciągnie tą armatę) a samemu odejdź na tą minimalną odległość. Odwróć się do ojca tyłem i wypnij dupsko. Następnie niech ojciec Ci w nie strzeli. Mam nadzieje, że jesteś na tyle inteligenty by sam wyciągnąć wnioski z testu.