lup
Użytkownik-
Posts
975 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lup
-
Poniekąd masz sporo racji, ale nie do końca. :) Jeśli zestawimy fakt, że większość milsimów odbywa się kwiecień-maj oraz październik-listopad to prawdopodobieństwo zapotrzebowania na gore czy odpowiednik wzrasta. Po drugie jak dla mnie (nie byłem tam to pewności nie mam) Ender pokazywał wersję full wypas, więc sporo z tego co wyciągnął z torby nie będzie zawsze potrzebne, a nikt nigdy nie jest zwolniony z samodzielnego myślenia. Po trzecie dwa razy zetknąłem się z przypadkiem kiedy jakiś człowiek w okresie maj-wrzesień stwierdził w nocy, że ma hipotermię. Ja tam mam to w d... i nie mam zamiaru potem byc ciągany, że komuś nie wezwałem medevac kiedy wydawało mu się, że go potrzebuje lub naprawdę potrzebował. Wiesz Kuba jak zaczynasz chodzi do lasu to tachasz te deszczowe graty ze sobą. Jak już połazisz to sam oceniasz czy jest je sens brac czy nie. Nie każdy jest survivalowcem czy innym i ludzie się różnią, a bez własnych doświadczeń tylko każdemu z nas coś się wydaje. Przyznaję jednak, że wielkośc Enderowej torby jest znaczna. Tyle, że inny pewnie wsadził by częśc z tego do plecaka. Po czwarte na milsimie im dłużej zachowujesz swoją dobrą kondycję (psyche też) tym lepiej dla całego twojego zespołu. A zgodzisz się chyba, że jak pada, to takie graty jak gore dają jakiś tam plus do osobistego komfortu?
-
Kuba, a możesz szerzej, bo nie zakumałem z tym Ryanem? Chodzi Ci o tą część kiedy Ender (chyba?) niczym magik z kapelusza wyciąga kolejne dynksy z zasobnika na pasie czy sposób montażu nakręconego materiału? Grey, z relacji wygląda interesująco. Zobaczymy, może kiedyś na Pomorzu pozwolimy sobie powielić Twój pomysł "wprowadzenia" do milsimów. Fajnie, że CzK mogła coś dać od siebie. Pozdrów "najbrzydszego" z nas ;)
-
Nie może byc mowy o tym, że dźwięki się nie różnią chyba, że mówi to ktoś ze słuchem jak daltoniści z kolorami. Część osób faktycznie nie wie jakie kolory to seledynowy, turkus czy karmazyn. Część zaś rozróżni jeszcze różne odcienie tego seledynu, turkusu itd. Jednak z całym szacunkiem KicpA, ale niestety to co piszesz nie jest też podstawą aby oceniać cokolwiek szerzej niż na zasadzie tu i teraz. Inna temperatura, wilgotność, ciśnienie powietrza i już inaczej możesz to odbierać. Nawet różnice w kształcie urządzeń wylotowych, które były na obu lufach już mogą zmieniać Twoją odczuwalność. Ponadto zwróć uwagę na to, że powtarzanie urazów zwiększa ich odczuwanie. Przykład prosty to różnica po jednym uderzeniu i np. pięciu z taką samą siłą w to samo miejsce na ciele. W końcu wylezie Ci siniak, bo z każdym razem jest coraz więcej mikro uszkodzeń. Tak samo ze słuchem. Szaszłyk może jak najbardziej mieć racje co do innego odbierania dźwięków za każdym razem kiedy strzelałeś.
-
Szaprgał, jest różnica czy w śpiworze czy w bivybag-u... i pokaż mi ile z tego wojska biega z AEGami ;)
-
1. Tylko raz spałem z replika w goretexowym bivibagu. 2. Ile razy łaziłeś na deszczu z repliką w rękach i miałeś problem z tego powodu? Ja nigdy mimo kilku ulew.
-
Coż przyznam, że zastanawiałem się nad tym i uznałem, że dominujący hałas to dźwięk samego wystrzału, a w tym przypadku różnice chyba będą tak małe, że pomijalne. Tym bardziej, że jak rozumiem sporo części MSBS będzie miał wspólne dla obu układów. Nie upieram się przy tym, że mam rację. Ot, są to takie moje własne dywagacje. Po teoretyzowaliśmy sobie na maksa :D
-
Tylko skoro poziom hałasu zmniejsza się wraz z odległością od źródła, a np. taki pas zieleni wysokiej o szerokości 30m zmniejsza ten poziom o zaledwie kilka dB (różnica dopiero 3 dB jest odczuwalna dla przeciętnego człowieka) to jaka to różnica dla tych powiedzmy 30cm gdzie dźwięk nie napotyka żadnej przegrody? Dodajmy jeszcze, ze te 3 dB są podawane dla hałasu ciągłego bez tła dźwiękowego (szumu). Wystrzał to zjawisko impulsowe, a nie ciągłe czyli jeszcze słabiej odczuwalne i porównywalne. Jak jest odczuwalność różnicy w układach dla strzelca w takiej sytuacji?
-
Wątek z MSBSowego zrobił się Removym?
-
Też oglądałem to na alle... i podesłałem link koledze bardziej zorientowanemu. Udzielił mi takiej samej odpowiedzi - wygląda na szyte dla naszych jadących w ramach ONZ tuz przed misją. Producenta i dalszych szczegółów nie był w stanie podać, choć miał podobno kilka przypuszczeń. Ten brak pewności i mnóstwo przypuszczeń zniechęcił mnie do dalszej obserwacji na w/w serwisie :)
-
Panowie, odczuwalność akustyczna zwana też potocznie przez niektórych głośnością czy hałasem (świadomie zestawiam te terminy ze sobą choć to nie całkiem to samo z definicji) ma znaczenie tylko w jakimś tam zakresie dB (dla każdego trochę innym). Taki hałas uliczny - wzrost o 3dB jest już przez przeciętnego człowieka zauważalny. Dla huku wystrzału kiedy jesteśmy względnie blisko źródła dźwięku różnica ta nie jest do zauważenia. Mierzył ktoś pewnie kiedyś ile decybeli różnicy jest kiedy pomiar robimy bezpośrednio przy komorze i porównał to z pomiarem wykonanym np. przy kolbie (pewnie w tradycyjnym układzie). Dobrze się domyślam? Wyszła różnica i ewidentnie jest dowód, że jest głośniej przy komorze. Wiadomo fizyka. Tylko teraz przełóżmy to na najbardziej skomplikowany aspekt akustyki czyli właśnie odczuwalność tego hałasu przez człowieka. Nie koniecznie wyjdzie już to samo. Uszkodzenie słuchu przyjmuje się, że następuje przy danym poziomie (znowu tak na prawdę dla każdego z nas trochę innym). Uszkodzenie takie następuje POWYŻEJ tego poziomu, a więc nie zależnie czy więcej niż 10 czy np. 20 dB. Stopień uszkodzenia będzie różny, ale ochronniki słuchu nosimy po to aby tego uszkodzenia nie było. Idąc dalej, jeżeli zmierzona różnica jest większa niż około 10-15 dB to jestem w stanie uwierzyć, że część z nas zauważy to przy hałasie trwającym każdorazowo przynajmniej kilkanaście sekund. Przy krótszym tylko pojedyncze, wyjątkowe osoby może cokolwiek zauważą (jeden na kilkaset tysięcy?). Naturalnie natomiast organizm każdego z nas będzie się chronił przed takim hałasem i przy kilkusekundowym huku wystrzału może jeden na kilka milionów w ogóle coś zauważy lub będzie mu się coś wydawało. Oczywiście co innego kiedy będziemy mieli na uszach aktywny system sprowadzający ten hałas do poziomu o te 20-30 dB mniejszy. Wtedy znacznie więcej osób jest w stanie coś zauważyć, tyle, że jest to już na bezpiecznym poziomie i nie ma takiego znaczenia. Wniosek - potrzebna jest ochrona słuchu nie zależnie od układu bullpub czy klasyczny, a różnica między nimi nie jest już taka istotna.
-
Sam zawias nie gwarantuje, że w ogóle się nie będzie kiwać zwłaszcza przy takim ramieniu na nim pracującym.
-
Prawie fanclub się robi... http://www.youtube.com/watch?v=coSdLcm9WSc&NR=1 ;)
-
Nie. Przynajmniej na razie, nie.
-
Widział ktoś to na "żywo"? Rzeczywiście jest w "naszych barwach" czyli kolorach współczesnego polskiego kamuflażu? Fotki w necie potrafią bardzo różnie oddawać kolory... Nie jest to czasem kopia innego pikselowego kamuflażu np. z jakimś hyper w nazwie?
-
Dodaj chyba wpierw jeszcze kilka maili i PW, choć nie upieram się gdzie co w jakiej kolejności :) Inna sprawa, że siła Hoollywood-u w pełnej postaci :) Nie poszedł byś na takiego milsima? :D
-
Nie, no a Kret to od razu się nabija! Ja naprawdę chcę się dowiedzieć co to są te tzw. areny. W końcu nie mamy monopolu na wiedzę i dopuszczam, że jest coś nowego o czym człowiek nawet jeszcze nie słyszał. Więcej pokory Panowie. A ile magów bierzecie na te areny?
-
A to one są na baterie??? Aaaaa, nie no to caaaałkiem co innego. Powiem, że może nawet dla niektórych ma to sens... ;)
-
CO???? Zestaw to co napisałeś z nazwą tego działu... jakich strzelanek? Przepraszam, ale opisz szerzej "tzw. arenach", a ja chyba muszę szufladę jakoś skleić po tym co przeczytałem. ;)
-
Odpowiem tak - w ogóle rzadko można.
-
Dlatego napisałem "ja preferuję", a nie "należy". Popatrz też na to tak - ile razy w lesie zmieniasz stronę z której strzelasz, a ile w mieście, budynku czy np. strzelając z samochodu?
-
Filip7370 do twoich celów wystarczy Helikon, tylko mierz, bo rozmiarówka lubi płatać figle.
-
@KoR193 taka przejściówka nie ma sensu. Lepiej będzie jak dorwiesz przejściówkę do Giety umożliwiającą mocowanie kolb od eMki i kupisz podobną, chyba też kopie magpul-a, ale właśnie do eMki :) Efekt podobny, a roboty i kombinowania mniej. Jedyne co, że takie kolby się z reguły nie składają na bok, chyba że wybierzesz kolbę od wojskowej wersji LR300 (sam tak w swojej G36K kiedyś miałem). @Warlock - wszystko z czasem się wrabia. Inna sprawa - wytarło Ci się choć trochę, bo na mojej ani śladu? Czy piszesz tylko "teoretycznie" czy coś z praktyki? A czy wygodniej to już kwestia wielu spraw, łącznie z tym do jakiej specyfiki działań co używasz. Ja preferuję do lasu z dłuższym chodzeniem 2 punktowe. Do działań z pojazdów i ochrony 1 punktowe. A do zjazdów 3 punktowe.
-
zaradzisz, zaradzisz - wymienić sprężynki dociskające "szczęki" wewnątrz kolby - wymienić śrubę blokującą od dołu wysuwanie kolby z szyny