Nie czepiałbym się, gdybyś chociaż nosił w opo równoważniki objętościowe (już kij z wagą) tych 5 dużych boxów - wiadomo, droga zabawa, nie każdego stać.
Hipotetyczny uczciwy koleś z drużyny przeciwnej musi jakoś targać te 5 boxów, bawić się w wymianę i męczyć z niewygodnym klockiem pod repliką. Ale ty sobie nosisz krótkich 5 hajkapów zajmujących i ważących sumatycznie porównywalnie do małego boxa, nie zawadzających w ogóle po podpięciu do repliki i uważasz, że wszystko jest ok.
Wkurwia mnie po prostu takie powszechne łamanie zasad rozgrywki. Gdzie nie pojadę, to zawsze trafi się spora część osób, która zwyczajnie ma je w dupie - a najgorsze, że jeszcze bez żadnego skrępowania się tym publicznie chwalą.