Klocek army rządzi. Dzisiaj poskładałem go sobie do kupy, bo leżał rozebrany dłuższy czas i nie dość, że oczywiście rewelacyjny kurek co drugi strzał sobie się nie łapie za tą swoją zapadkę i jest seria (nadmienię tutaj, iż i tak zostały podpiłowane, bo wcześniej nie łapały w ogóle), to jeszcze zbijak sobie najzwyczajniej w świecie pękł. Replika jest w gruncie rzeczy prawie nowa, jeszcze nie wytarła się farba z prowadnic zamka...
Serdecznie odradzam ten chinolski shit.