W cymie mocowanie kolby do korpusu jest znalowe, trzeba uważać. Ja miałem ją jakieś 4 miechy i było ok, ale były przypadki, że już ze sklepu przychodziły z mocowaniem naderwanym.
Boyi w wersji RK-10 ma więcej części stalowych, ale ma też znal. W wersji RK-10S jak STEEL jest cały ze stali. Obie te wersje wygrywają z Cymą wykonaniem zewnętrznym poprzez a) większe użycie stali b) większą dbałość o detale c) brakiem luzów (pokrywa komory zamkowej w mojej cymie sama spadała, jeśli się jej czymś nie podłożyło/odkleiło, w bojcu nawet nie drgnie) d) oznaczenia wybijane e) wykonanie elementów drewnianych (drewno Boyi wygląda i tak biednie w porównaniu z ostrym, ale to cymowskie...) f) ogólny "feel", ni ma szans, by całkowity laik pomyślał, że Cyma to ostra broń, gdy miałem Boyi i Cymę (gdzieś w zdjęciach na WMASG jest ich zdjęcie obok siebie dla porównania), jeden z nierozgarniętych kumpli myślał, że mam replikę (Cyma) i broń ostrą (Boyi) na ścianie.