Pol, odnoszę wrażenie, że Twoje doświadczenie z camelbackiem jest marne. Mam chiński wkład, który wyparzyłem dwa razy, bo zostało mi trochę Żywca cytrynowego a chciałem truskawkowy wlać. Jeszcze ani razu mi się nie zdarzyło, żeby cokolwiek mi zaśmiardło (zasłonę na ustnik zgubiłem :/). A wlewanie wody jest bardzo łatwe i bez problemu idzie to zrobić nawet w terenie.
Co do zmiany smaku - nie zmienił mi się ani razu a ja ani razu nie zachorowałem. Nie odczuwam też różnicy między bieganiem z camelem a bez niego.
Żeby powtórzyć swój post: camel jako zbiornik na wodę, izotonik 0,5l w średnim cargo uniwersalnym od MiWO to jak dla mnie najlepsze wyjście.