Omomierz
Użytkownik-
Posts
93 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Omomierz
-
Generalnie to America's Army powoli umiera. Wersja 3 wyszła pełna błędów, następnie zwolnili prawie cały sztab pracujący nad tą grą, a ja od dwóch miesięcy nie potrafię znaleźć zapełnionych serwerów. Wnioskuję z tego, że poprzednie wersje również nie mają zbyt bogatej wyszukiwarki.
-
Jeśli zmierzasz do argumentu ''nie grałeś to się nie wypowiadaj'' to idź lepiej zjedz resztki karpia z wigilii, bo jest to sztuczny argument.
-
Taa, mówisz chyba o tych, którzy opanowali przycisk rzucenia granatu :lol: Pewnie tak.
-
Aha, czyli dlatego, że gra jest ograniczona poprzez kontroler to fajnie, bo nie ma rusherów i pro killerów? Nie ma, bo na padzie się gorzej celuje. Bez autoaima wywalisz 90% magazynka w ścianę zanim trafisz coś, co jest w ruchu. Bo jesteś konsolowym fan-boy'em. Mam wielu znajomych, którzy grają na konsoli i mogą się ze mną nie zgadzać pod każdym względem, ale w kwestii gier fpp czy rtsów zawsze podzielają moje zdanie. Bo to są szczegóły, których nie zobaczysz podczas normalnej rozgrywki(szczególnie w twoim wypadku), a patrząc na coś na spokojnie można dojrzeć klockowatość ruchów, o której pisałem.
-
To jest kontrakt. Jeśli rozmiar przy kołnierzu znajduje się na naszywce z logiem korpusu to na pewno jest to kontrakt. USMC ma patent na MARPAT i MCCUU, co oznaczane jest właśnie tą metką(dlatego sporo ciuchów odrzuconych z powodu jakichś wad ma połowę tej metki obciętej).
-
No to zobaczcie sobie, jak wygląda rozgrywka w np. MW2 na konsolach, a jak to wygląda na PC. W przypadku PC-tów mamy niemal nieograniczoną swobodę ruchów przez co gra jest szybka, płynna i dynamiczna. Konsole to powolne, klockowate ruchy pozbawione dynamiki, czego sam widok zniechęca mnie do grania na konsoli. Polecam np. filmy z rogrywki w MW2 na gry-online.pl
-
Nie chodzi o trudności z przyzwyczajeniem. Chodzi o brak dynamiki i klockowate ruchy.
-
Cóż, stać mnie na kupno i 4 konsol, a żyję bez nich;] Nikt nie mówił, że jest to kwestia gier + word. Chodzi o fakt, że na jednej maszynie mogę sobie pograć, a potem napisać posta na forum. Nie muszę wstawać tylko wyłączam grę i przeglądam net. Skoro mogę mieć wszystko w jednym to nie mam zamiaru kupować niegrywalnej skrzynki;)
-
Nie sądzę by ktoś był na tyle głupi;)
-
A co to za problem podłączyć PC do telewizora i grać w gry do których stworzony jest pad(ścigałki i zręcznościówki) ? Żaden problem, a wraz z lepszą grafiką, lepszym sterowaniem mamy wygodę rozwalenia się na kanapie i wszystkie funkcje PC-ta. FPP na padzie? Dajcie spokój. To nie jest kwestia przyzwyczajenia, bo pad jest urządzeniem zbyt ograniczonym w stosunku do kompletu klawiatura + mysz. Strzelaniny na konsoli albo tracą na dynamice, co spowodowane jest klockowatymi ruchami albo tracimy cała frajdę ze strzelanin włączając funkcję auto-aim, którą na PC nazywa się po prostu aimbotem... Jeśli nadal wywyższacie konsole w tym aspekcie to polecam namówienie jakiegoś studia, aby zdecydowało się na wspólne serwery dla graczy z PC i konsol. Z góry uprzedzam, że rozmowy w tym temacie ze studiem DICE(m.in BF: Bad Company 2) możecie sobie odpuścić, gdyż twórcy z tego studia stwierdzili kiedyś, że nigdy nie dopuszczą do wymieszania graczy z tych dwóch platform, bo skończyłoby się to niegrywalną rzezią dla konsolowców...
-
Rany, ileż można... CP ma patent na ten wzór, ale inne firmy również go używają z racji tego, że Crye odsprzedaje licencję za wielkie pieniądze. Multicam nie jest krojem munduru, więc w tej sytuacji Szefu ma rację.
-
Cóż, jeśli to prawda(w co wątpię) to współczuję wojakom z formoziaków. Wynalazek Specopsu to zwykła tandeta i nie mówię tego tylko dlatego, że nie lubię Kangura.
-
Jak mówiłem: nie jest to żaden problem. Wiąże się to z wydaniem 2 dych w ''serwisie'', który bana cię pozbawi. Mój kumpel ma X-a i w ten sposób pozbył się bana. Co dwa lata to najwyżej trzeba kupować kartę graficzną za 5 - 6 stów. Jest to kwota, którą, jak ktoś pisał wyżej, oszczędza się na grach. W rzeczywistości wychodzi na to samo, a skoro tak to po co grać na maszynce, która nic innego nie potrafi skoro można mieć lepszą grafę i wiele więcej możliwości na kompie? Poza tym gry na konsole są pozbawione dynamiki(chodzi o fpsy i rtsy), co mnie strasznie zniechęca. W wielu grach jak np. wyścigach możliwości obu platform się równoważą, ale PC ma ogromną przewagę nad konsolami i jest to moje obiektywne zdanie, bo jestem za stary na bycie pc-towym fan boy'em ;)
-
Tylko, że Crye ma możliwość udzielania licencji na swój kamuflaż do którego ma patent. Robi to z premedytacją i firmy, które posiadają licencję Crye na produkcję umundurowania to właśnie Propper i Tru-Spec. Obaj producenci niestety szyją te mundury w mieszance 65 Poly 35 Cotton, więc poza kamuflażem nie ma to żadnych wartości użytkowych. Tak więc w tym aspekcie Szefu ma rację, ale reszta jego postów to stek bzdur i powierzchowna ocena.
-
Cóż, wstyd przyznać, ale Szefu ma rację. Propper posiada licencję od Crye na kamuflaż Multicam. Wadą jest materiał - 65 Poly, 35 Cotton. Możecie już usunąć ten bezsensowny temat?;)
-
Cóż, zacznijmy od tego, że np. Radeon 5770 to wydatek rzędu 500-600zł(mało jak na 2-3 lata). Z drugiej strony co to ma do rzeczy? Jeśli nie stać cię na nową kartę graficzną to po prostu nie będziesz grał na najwyższych detalach. I tak będzie to grafika porównywalna z konsolą wydaną 4 lata wcześniej... Z drugiej strony jeśli ktoś tylko gra to konsola może być dla niego dobrym rozwiązaniem(pod warunkiem, że nie lubi FPS'ów czy RTS'ów...), ale współczesna technologia dąży do wielowątkowości urządzeń(wystarczy spojrzeć chociażby na telefony komórkowe), więc PC idealnie pasuje do tej dziedziny. Generalnie nie ma argumentów, które przemawiałyby za konsolą, bo wszystko, co możesz zrobić na konsoli możesz zrobić równie dobrze na PC, a ten oferuje znacznie większe możliwości. Konsola natomiast to maszynka do grania i ewentualnie oglądania filmów.
-
Większej bzdury nie czytałem dawno... Kartę graficzną musisz wymienić tylko wtedy, kiedy zależy ci na najwyższych detalach i wodotryskach lub jeśli wychodzi nowy DirectX(czyli nie mniej niż 2 lata). Na konsolach nie masz wyboru, co do detali, a że konsola ma słabszy sprzęt to i grafika jest gorsza. Dzisiaj kupując np. Radeona 5770 masz spokój na najbliższe 2 lata. Widać, jak wiarygodne są argumenty konsolowych FanBoy'ów ;)
-
No i Mori rozpoczął swój płaczliwy lament. Tak jak przewidywałem :lol: . Napisałem dlaczego. Problemy z czytaniem? I zaczyna się potwierdzać moja teoria o konsolowcach;) Pewnie powiedział to do ciebie - widać zresztą. Bo reklama zrobiła swoje? Przeczytaj sobie ile osób(chociażby na wmasg) narzeka na MW2, a ilu konsolowców dostaje orgazmu na widok tej namiastki dobrej gry;) Ciekaw jestem tylko, co to ma do rzeczy? Na konsolę żadne ekipsy crackerskie nie ścigają się w ''wyścigu zbrojeń'', czyli ''kto pierwszy wypuści release do sieci''. Faktem jest, że pojawiają się te tytuły w sieciach torrent i mnóstwo ludzi je ściąga. No to zdanie twojego ''dowódcy'' się potwierdza. Więc jakim cudem mój znajomy nic nie wywalał po dostaniu bana i gra nadal?:) Rany, ale ty jesteś infantylny. Jakość nie oznacza tylko dopracowanego silnika. Chodzi również o wtórność gier, powtarzanie schematów i regres jeśli chodzi o rozwijanie technologii.
-
Nie prawda. Ostatnio tak jest, bo jak już wspomniałem - pc-ty są rynkiem zbytu dla konsoli, więc gry są takie same, bo są to porty z konsoli.
-
Piractwo na konsole jest w równym stopniu zaawansowane, co na PC. Zajrzyj na jakieś strony z torrentami czy źródłami ed2k i zobacz, jak pięknie kwitnie ten procedens... Na konsoli wydawcy mają większą władzę, więc pojawiają się zastrzaszenia ''pirat - ban na tryb sieciowy'', aczkolwiek jest wiele firm oferujących ściąganie banów. Na ten przykład Modern Warfare 2 wypłynął do siebici na 2.5 tygodnia przed oficjalną premierą. Poza sporadycznymi przypadkami banowania za granie na piracie nic większego się nie stało. Ja przecież nie pisałem, że jest to nowość. Problem po prostu w tym, że na konsoli nie liczy się jakość, więc nic dziwnego, że wydawcy wolą celować w produkty na konsole. Jak pisałem - zachwycenie gracza konsolowego to łatwizna, w dodatku największy procent ludzi grających na konsoli to ludzie w przedziale wiekowym 12-18 lat, co tylko ułatwia zadanie. PC-ty nie tylko mają większy staż w temacie elektronicznej rozrywki, ale i gracze z reguły są starsi i bardziej wymagający. Po co więc robić grę na PC, którą trzeba dopieszczać skoro można zrobić grę na konsole w dwa razy krótszym czasie i olać wsparcie dla danego produktu po dacie premiery? Dzisiaj wydawców gier można porównać do hipermarketów - jak najwięcej zarobić, jak najmniej włożyć(do reprezentantów tej polityki należy m.in EA), a co raz mniej pasjonatów, którzy w tworzenie gier wkładają sporo serca(do których wciąż należy np. Rockstar). Cóż, uroki kapitalizmu;)
-
Trudno się nie zgodzić z tym, że konsole przejmują teraz rolę ''narzędzia do grania'' od PC-tów. Wbrew pozorom nie jest to spowodowane piractwem(które kwitnie w równym stopniu na konsole, co pc) ani ''starzenie'' się komputerów. Jest to spowodowane współczesną gospodarką i pogonią za pieniądzem. Konsole są teraz żyłą złota, więc nic dziwnego, że to właśnie tam robi się najwięcej produktów. Dużą rolę odgrywają tutaj też wymagania graczy, które w przypadku konsolowców są... ubogie(tak, już sobie wyobrażam nadchodzący lament konsolowców...). Ludzie, którzy grają na konsole widzieli tak naprawdę bardzo mało zróżnicowanych gier, gdyż na tej platformie gry ogranicza się do bijatyk, wyścigów i arcade'owych strzelanek. W związku z tym łatwo na konsoli sprzedać ''hit'' i ''super nowoczesny i ultrarealistyczny'' produkt pokroju Modern Warfare 2. Z kolei ludzi grających na PC, co raz to trudniej zaspokoić ponieważ gier na PC jest mnóstwo, poszerzając horyzont o produkty freeware, gry on-line itp. itd. tym bardziej nie powinno to dziwić. Dlatego też jest trudniej na PC zarobić, bo stworzenie kolejnej niewyróżniającej się strzelanki to kiepskie recenzje, jeśli kiepskie recenzje to słaba sprzedaż, a jeśli słaba sprzedaż to nie warto inwestować w PC.
-
Rany, powstał specjalny temat poświęcony temu kamuflażowi, więc ośmieszyłeś się tylko...
-
No to dobrze, bo już chciałem ci polecić podszlifowanie czytania po pierwszym akapicie ;)
-
Całkiem prawdopodobne, aczkolwiek wygląda na naprawdę porządną robotę i nie jest tak lansiarski, jak inne ''kamuflaże'' Crye ;) Szkoda, dawno nikogo nie jechałem ;)
-
Zasadnicza Służba Wojskowa to wyrzucanie pieniędzy w błoto, które można przeznaczyć na profesjonalizację armii. Albo będziemy mieli silne i wyposażone wojsko(co nawet teraz kuleje) albo będziemy mieli ZSW. Lepiej, żeby do Armii szli ci, którzy chcą, a podstawowe przeszkolenie przenieść na inne ośrodki administracyjne - np. szkoły;)