Omomierz
Użytkownik-
Posts
93 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Omomierz
-
No właśnie o kontroler się rozchodzi. Na klaw + mysz pewnie by miał ze 5 sekund lepszy wynik. Tak jak ja :)
-
Ten test to rzeczywiście dobre porównanie skoro ten koleś grał na konsoli :lol:
-
Chyba rzeczywiście kupiłeś jakąś inną grę :lol:
-
Cóż, mil-teca trochę znam. Firma ma złą renomę przez serię Ranger - sprzedawcy piszą, że te rzeczy niczym się nie różnią od normalnej wersji oprócz wzmocnień, a to nie prawda. Gacie ''Ranger'' zajechałem w kilka tygodni - słabszy materiał, kolory bledną po dwóch praniach i generalnie nie polecam. Normalna wersja BDU od M-T daje rade. Mam też od nich czapkę zimową i również daje rade, ale w kwestii rękawic nie mam nic do powiedzenia, bo nie miałem;)
-
Trzymajcie ręce w kieszeniach, co będziecie mieli jeszcze większy czas na namyślenie się o oddaniu strzału :lol: Rozumiem u zawodowców, ale dopieprzać się do takiej błahostki w zabawkowym karabinie? Chyba nie macie co robić.
-
Wiek: 16 lat I wszystko jasne :lol:
-
Pewnie kolejny ''maniak wspinaczki'', która opiera się na zjazdach :lol: Masz sprzęt? Służy ci? To używaj, a nie rób z siebie pozera, bo wspinaczka to nie miejsce na lans - za dużo można stracić.
-
Aaa, to dlatego ci tyle postów znika :roll: U mnie podobnie. Beta najpierw działała okropnie - cięła się. Po pierwszym patchu działała płynnie, ale zdarzało się, że gra po prostu wyrzucała mnie do windowsa(pewnie aż tak źle grałem :lol: ), a w pełnej wersji nic takiego mnie nie spotkało.
-
Jeśli dla kogoś single player w MW2 jest wybitny to... mało widział :lol:
-
Cóż, proponowałeś innym ignorowanie mnie, więc z łaski swojej bądź konsekwentny i zacznij od siebie:) A skory ''wszystko dla mnie'', a większość dzisiejszych gier mnie nudzi to najwidoczniej nawet porządnych gier nie potrafią zrobić. Idź grać, może w tym jesteś lepszy niż w wysnuwaniu argumentów.
-
I wszystkie wymienione przez ciebie gry posiadają drugą część(co najmniej) w postaci odgrzanego kotleta(poza Mass Effect i BC2). Porównując to z ilością tytułów, jakie wychodzą w ciągu roku oraz do gier, które robiono dla PC jasno widać, że teraz robi się gry dla idiotów...
-
Tak, wiem, że byś chciał, żeby tak było. Jasne, ciekawe, że od kiedy konsole wiodą prym, jeśli chodzi o rozrywkę to poziom gier drastycznie spadł.
-
To źle myślałeś. Port z konsoli to gra, którą robi się z założenia na konsole, jest ona pod tą platformę optymalizowana, a następnie konwertuje się produkt tak, żeby działał na PC - tutaj idealnym przykładem jest MW2. Jednym zajmuje to pół roku, bo nie robią tego od razu tylko przejście na rynek PC jest uzależnione od sprzedaży na konsolach - w końcu rynek PC jest mniej dochodowy. Inni z kolei robią to od razu. Tak czy inaczej BC2 portem nie jest, bo w tym przypadku pracowały dwie ekipy nad tym samym materiałem - jedni przetwarzali materiał na konsole, drudzy na PC dzięki czemu mamy m. in serwery dedykowane na PC-tach. A to akurat naleciałości z COD'ów, bez obaw. Pograją, znudzi im się i pójdą grać w Modern Warfare :lol: .
-
Właśnie różni się. Gdyby to była ta sama papka to bym psioczył za równo na jedno, jak i drugie. DICE dzięki takim - bądź, co bądź - skromnym zabiegom specjalnie dla PC przypomniało mi właśnie czasy, kiedy to na te maszyny wychodziły najważniejsze tytuły, a konsolowcy mogli sobie pograć, co najwyżej w Crash Bandicoot :lol: BC2 jest współczesną produkcją, więc wiadomo czego się spodziewać, ale jednak zrobili dla graczy więcej niż złodzieje z IW. Więc podałem tytuły, które ten system powielają z fenomenalnym skutkiem. U mnie to nostalgia i nic poza tym. Pamiętam, jak tata przyniósł mi Quake'a II(który wtedy kosztował 149zł, pamiętam z Secret Service), a ja podjarany nawet nie potrafiłem go zainstalować. W końcu się udało, a po instalacji szczena mi opadła widząc intro i tą świetną grafikę przepełnioną brutalnymi animacjami... Aczkolwiek nie ma tutaj nic nadzwyczajnego poza wspomnieniami z dzieciństwa;)
-
Gdzie masz myślenie w Unrealu i Quake'u ? Chyba, że chodziło ci o myślenie w stylu ''naciśnij guzik to otworzą się drzwi za którymi jest wajha, której przełączenie otwiera >>exit<<''. System shock 2? Zagrywki z tej gry możesz spotkać w nowym Fallout, Bioshocku czy STALKER. Głupota o której mówisz występuje w produkcjach typu ''Modern Warfare 2'', gdzie nie ma żadnego myślenia tylko bieg do przodu i naciskanie klawisza odpowiedzialnego za ''fire''. Myślenie występuje co raz rzadziej, masz rację, ale nie uogólniajmy tego do wszystkich ukazujących się teraz produktów. Winne są konsole oraz podejście wielu graczy - grafika to 80% gry. Przez zaawansowaną grafikę gry zajmują mnóstwo miejsca(nowy AVP to prawie 16 gb na nośniku...), więc robi się produkty na 8 - 10 godzin zabawy, bo inaczej zajmowałyby zbyt wiele miejsca(a tego konsole nie zniosą...). W tym przypadku rzeczywiście tęsknie za czasami Quake'a II, bo tutaj mieliśmy i dobrą grafikę(na tamte czasy) oraz kampanię SP na jakiś tydzień zabawy przy czym gra zajmowała niespełna 600 mb... No właśnie się zastanawiam dlaczego, bo jak już wspomniałem - moja przygoda z grami zaczęła się w połowie lat 90-tych przy czym grałem na kompie pamiętający wiele wcześniejsze lata. Pierwszą grą w którą zagrywałem długie godziny to ''Dyna Blaster'', w co grałem z wypiekami na twarzy... Potem grałem we wszelkie Quaki, Unreale czy Command & Conquer. Podobnie jak ty jestem antagonistycznie nastawiony do współczesnych gier, no ale nie przesadzajmy ze zgorzknialstwem... Niech cię szlag, KicpA! Właśnie odpaliłem soundtrack z QII i szukam mojego CD żeby pograć :D
-
Jestem za. Ale dopiero po tym, jak mi wyjaśni czym jest to magiczne ''coś więcej''. Pamiętam czasy Quake I i II(dwójki jestem w zasadzie ogromnym fanem), Unreala i Duke'a 3D. Faktem jest, że dzisiaj trudno mnie zadowolić, ale z innych powodów niż brak tego ''czegoś''(chociaż może przejrzę na oczy, kiedy się dowiem, co TO jest :lol: ).
-
Spoko, co więcej? Bo mówisz, że gry wymagały czegoś więcej - jednak nie mówisz konkretnie czego - a potem dajesz przykłady: Które nie wymagały niczego więcej niż gry teraz :roll:
-
Ty się lepiej martw mmaruda bo ten etap życia dopiero przed tobą :lol:
-
Może ty jesteś? :lol: W konstytucji zapewniono mi wolność słowa, więc mogę sobie mówić, co chcę i jakim tonem mi się podoba. Jeżeli ci coś nie odpowiada to możesz po prostu nie czytać i zająć się czynnościami wyższych lotów niż dyskutowanie z innymi ludźmi. Swoją drogą zastanawia mnie, jak udało ci się osiągnąć taki poziom bycia zgorzkniałym? Przypominasz mi starych ludzi, którzy czego by nie dostali to i tak ''za ich czasów było lepiej''. BC2 nie jest portowane. Poza tym chodzi tutaj o fakt, że BC2 przewyższa MW2, a nie o to czy BC2 dorównuje produkcjom z dawnych lat... O ile wiem to gry zawsze wymagały od gracza naciskania klawiszy :lol:
-
O rany, czyli ty się tak zachowujesz zupełnie naturalnie? No cóż, moja teoria widocznie jest prawdziwa :lol: Huh, całe szczęście! No wiadomo, oryginalna fabuła to jest w Modern Warfare 2 :lol:
-
Tyle samo, ile tobie za zgrywanie pajaca.
-
Ja też. Ale nie chcę respawnujących się w nieskończoność głupich botów, odgrzewanej po raz kolejny fabuły, która nie jest niczym innym jak odgrzewanym kotletem. Takie gry zazwyczaj ratuje tryb MP, ale w MW2 jest on - cóż, bardzo średni. BC2 czy MW2 to gry arcade, nie ma co oczekiwać od nich realizmu, ale kiedy broń ma odrzut niczym replika asg dzięki czemu moge ustrzelić kolesia z karabinu maszynowego na drugim końcu mapy to dziękuję za taką rozgrywkę. Dodając do tego stado dzieciaków, których do gry zwabił chadzający w trupiej kominarce Ghost, które nie potrafią nic prócz lamentowania swoimi cieniutkimi głosikami i wyzywania od cheaterów to tym bardziej nie ma tam czego szukać. BC2 oferuje rozgrywkę na o wiele większym poziomie. Mamy oryginalną fabułę, a postacie zachowują się, jakby były prawdziwe - żarty Sweetwatera czy Haggarda są po prostu genialne. W MW2 nawet postać o takim potencjale jak Ghost niczym się nie wyróżnia poza wspomnianą kominiarką... Gra jest również o wiele lepiej wyreżyserowana. Po kampanii single wchodzimy do MP, gdzie masz prawdziwą wojnę - budynki się rozlatują, pociski szatkują krzaki przed tobą, kompanii krzyczą i... WSPÓŁPRACUJĄ, bo właśnie na tym opiera się MP w Bad Company 2. Tutaj nie ma miejsca dla dzieciakow MW2, które jedną serią zgarniają heady z drugiego końca mapy i ma to jeszcze jedną zaletę - dzieci i mało wymagający ludzie trzymają się od BC2 z daleka, bo ''trzeba wpakować 50 pocisków aby zabić'' :lol: I właśnie stąd wnoszę, że narzekanie na BC2 to sprawa intelektu, a nie kwestia gustu. Poza tym DICE nie zrobiło żałosnego portu. Postarali się o to, żeby wersja na PC znacznie różniła się od produktu konsolowego i spełniała wymagania każdego gracza. IW natomiast poszło po najniższej linii oporu dając mi grę wtórną i zbyt uproszczoną, jak na moje wymagania. Rzecz w tym, że ja cię nie szanuję. Zresztą tak samo, jak każdego dzieciaka ''wychowanego'' na MW2 dla którego ta gra jest wyznacznikiem jakości.
-
Hmm, wygląda jak post określający szczyt twoich możliwości.
-
Chyba tobie się coś poprzestawiało. Pierwsza część COD to może i produkt stworzony z myślą o pc-tach, ale MW i MW2 to żałosne konsolowe porty, które właśnie z łaską przeniesiono na PC. W MW2 nawet rozgrywki sieciowe masz identyczne, jak w wersji konsolowej. Natomiast BC2 nie jest żadnym portem. DICE znacznie ulepszyło wersje na PC m. in poprzez ulepszenie grafiki i stworzenie serwerów dedykowanych. Poza tym rozgrywka sieciowa miażdży MW2 pod każdym względem, co zresztą samo DICE wielokrotnie podkreślało. Wiadomo. Jak ktoś jest mało wymagający i frustruje się bardziej skomplikowanymi czynnościami to zajmie się czymś, co nie wymaga wysiłku mentalnego :roll:
-
Jak każdy, który zada sobie trud by iść do empiku i poprosić, żeby mu przynieśli z magazynu. Robiłem tak wielokrotnie ;)