Dread
Użytkownik-
Posts
1,483 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dread
-
Policjanci znaleźli arsenał z drugiej wojny światowe
Dread replied to Mirimon's topic in Militaria szeroko pojęte
Z punktu widzenia bezpieczeństwa publicznego posiadanie kawałków powierconego żelastwa, z którego normalnie strzelić się nie da, zagrożenie jest żadne. Do tego stopnia żadne, że nawet milicja w stanie wojennym nie widziała problemu i nie zabezpieczyła kolekcji (a trzeba pamiętać, że za komuny potrafili ludziom zabierać gazety z fotografiami broni i odlane z szitmetalu atrapy pirackich krócic). Policji chodziło o podniesienie statystyki wykrywalności, a nie o czyjekolwiek dobro. Broń była badana długo i coś się tam okazało, że jakaś tam komora i jakaś lufa nie były do końca przewiercone zgodnie z wytycznymi CLK, dlatego można było odtrąbić sukces, że zlikwidowano "prawdziwy arsenał" (gwoli ścisłości - badania w laboratorium kryminalistyki są w stanie udowodnić, że nawet długopis jest bronią palną, bo że z wiatrówki da się strzelać prawie bez przeróbek z .22LR to wie każdy). Było to zachowanie podobne do stania z suszarką w krzakach po uprzednim zasłonięciu gałęzią znaku drogowego, by podbić ilość wystawionych mandatów w miesiącu. Zachowanie równie haniebne, co głupie, no, ale w takim kraju żyjemy, gdzie od faktycznego bezpieczeństwa ważniejsza jest statystyka. -
A my na to, żebyś zobaczył tematy o lufach, bateriach i airsoftextreme'ach, a zobaczysz dlaczego wybierasz źle.
-
Wietrzę spisek w który oczywiście zamieszani będą Żydzi. Polskie wojsko ćwiczy wspólnie z wieloma krajami, dlatego można znaleźć wiele zdjęć żołnierza polskiego z bronią różnej maści, począwszy od emek, na L86 skończywszy. A dla tych, co lubią niestworzone historie przypomnę w skrócie: Wojsko polskie ćwiczy z Indonezyjczykami. Hindusi wypożyczyli broń na czas ćwiczeń. Hindusi używają Tavorów, bo je kupili. Żydzi wcale nie mają zamiaru przejąć Indonezji, Indii i Polski, oni po prostu robią interesy. A Litwini są z Polski http://altair.com.pl/files/news/2007/11/i-i07-11-144g36litwa3.jpg
-
Podobno broń była pożyczona od hindusów.
-
Spoko, może dzięki temu kogoś zainspirujemy :) Sam dzięki Twojemu "odkopaniu" właśnie "odkopałem" projekt PSLki i może do końca lutego wydłubię ją do końca :)
-
Wygląda na którąś wersję bagnetu mausera, ale mocno "naostrzony" :)
-
Heh, też chcę cygańskiego dragunowa! :) A do rzeczy - zaczynasz od przedłużenia komory zamkowej. http://s15.postimage.org/7p8f3948a/DSC00020.jpg Ja to zrobiłem tak - wyjęta obsada lufy została ponownie zanitowana 2cm dalej, a brakujący element został dorobiony z blachy 1mm. Całość została przynitowana czterema nitami, po dwa w body, dwa w dorabianą blaszkę, łącząc całość tą blachą, którą widać jako zgrubienie. Następnie na nią poszła kolejna blacha, z wywierconymi otworami, w których ukryłem łby czterech nitów, a na koniec ostatnia blaszka złapana na jeden nit (jak w oryginale) i sklejona poxipolem, który został użyty również do szpachlowania. Problem jest z magazynkami - jedyny facet, który sprzedaje magazynki na allegro mówi, że ma, a potem się nie odzywa (nie tylko ja mam z nim problem, drugi romakmaker na tym forum też miał z nim problemy). Można użyć magazynka od repliki SVD, ale nie będzie to ładnie wyglądać. Można kombinować z magami od M14, bo były też takie wersje. Lufę robi tokarz, podstawę szczerbinki, kolanko gazowe, podstawę muszki (trzeba modyfikować), okucie łoża, ogon kolby, selektor i inną drobnicę można wziąć z AKM. Przedłużoną pokrywę komory zamkowej robi spawacz, poprzez zespawanie dwóch dekli razem, podobnie można wykonać długą rurę gazową. Drewna robię sam, nie wiem jak z Twoimi zdolnościami manualnymi, więc nie podpowiem. Co do tłumika płomieni, to PSL miały kilka wersji, między innymi tłumik (nieco zmodyfikowany) od AK-74, ten też jest koszerny. Ogólnie kupa roboty, ale da się.
-
Jestem jak najbardziej za zabawą w airsoft z dzieciakiem. Nie ma problemów natury prawnej, bo ma kto odpowiadać prawnie, a jak nie chcesz strzelać, to nie strzelaj, nikt Cię nie zmusza. Osobiście zdarzyło mi się bawić w paintball z dzieciakami w wieku 8-15 i zabawa była znakomita, również dla młodych. Masz pewnie świadomość, że paintball boli bardziej niż airsoft, ale po pierwsze dzieciaki i tak łapią więcej siniaków podczas gry w piłkę, a po drugie lepiej, jak pobiega i postrzela z repliki pod okiem taty, niż ma siedzieć w domu i młócić na konsoli. Znajomy przyłazi z synem na strzelanki, młody chce wciągnąć w to swoich kolegów z tatusiami i mają pomysł, że będą się stylizować na południowoamerykańską partyzantkę, gdzie ośmioletni żołnierze są na porządku dziennym :)
-
To jest airsoft, tutaj ludzie potrafią zapłacić grube setki złotych za napis na komorze zamkowej, czy właściwej wielkości otworek w przezierniku. Ale jeśli zależy Ci na osiągach, to rozumując w ten sposób będzie to strata kasy. Nie zrozum tego źle, to że większość replik w budżetowych cenach ma osiągi porównywalne z CM028 nie świadczy źle o nich, tylko dobrze o osiągach Cymy. :)
-
Ta, jasne. Pewnie jeszcze trzeba uzasadniać posiadanie, zdawać egzaminy, płaszczyć się przed urzędnikiem, zrzeszać w klubach strzeleckich, a na koniec wykazać się osobostartami i bać się za każdym razem, gdy przychodzi pismo z Policji, bo pewnie chcą nam pozwolenie zabrać. Rejestracja to zwykła formalność, przynosisz faktury i papiery, robisz badania, płacisz i masz.
-
Jesteś ostatecznym dowodem na klęskę systemu edukacji, zakładającego, że dzieci nie trzeba uczyć samodzielnego myślenia, tylko korzystania z tekstów źródłowych. Praktyka sprawiła, że uczniowie zamiast czytać zaczęli oczekiwać gotowych rozwiązań w postaci bryków i opracowań, a efekty widzimy w tematach takich jak ten. Nie winię tutaj Ciebie, pretensje mogę mieć co najwyżej do Wiatra i Łybackiej. Całe szczęście nie jest jeszcze zbyt późno i jest jeszcze dla Ciebie nadzieja, ale będzie to wymagać współpracy. Po pierwsze musisz zmienić swoje nastawienie i zamiast oczekiwać rozwiązania poszukaj go sam, dla ułatwienia dostałeś od kolegów linki do tematu. Jeśli Ci się to uda, to jest dla Ciebie nadzieja i być może dzięki temu w przyszłości zostaniesz wartościowym człowiekiem, który potrafi radzić sobie z przeciwnościami losu. Jeśli nie, to zostaniesz kolejną ofiarą systemu edukacji, człowiekiem, który nie potrafi myśleć i kojarzyć faktów, zamiast tego oczekując, że rozwiązanie podrzuci ktoś inny. Tyle, że po pierwsze takich ludzi łatwo zmanipulować i zniewolić umysłowo, a po drugie laski nie lecą na facetów niezaradnych życiowo. Tak więc do boju! Trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że Ci się uda. :)
-
Plastikowy GB v2. Co o tym myślicie?
Dread replied to pandziol's topic in Gearboxy kompletne i szkielety
Bo jak powszechnie wiadomo znalowe korpusy robi się z plasteliny wymieszanej z kozimi smarkami. A plastikowy gejbox pewnie odskakuje po strzale na 2cm i bije po przedniej ściance body z mocą młotka. A serio, to przetestujemy, zobaczymy. Mój szkielet będzie lada chwila u mnie, zobaczę wtedy ile to jest warte. -
W airsofcie nie powinno być ograniczeń wiekowych, prędzej ograniczenia dla niepotrafiących czytać i pisać.
-
Nie wyborowego, a "snajperskiego". Dla wielu Rusów słowo "snajperski" jest synonimem "specjalny". W tym przypadku Groza z tłumikiem może być "snajperska", bo można ją wykorzystać do "specjalnego" zastosowania. Ruscy mieli też wytłumione "snajperskie" kabekaesy, którymi można było "snajpić" do psów strażniczych, czy żarówek - u nas nikt by tego karabinem snajperskim nie nazwał, a u nich jak najbardziej. Dla Ruskich "snajper" to nie jest taki pan, który siedzi rok przebrany za jabłoń, by po tym roku strzelić z odległości trzech mil morskich w jednogroszówkę w taki sposób, by trafić orzełka w środkowy ząbek w koronie. Kiedyś z kumplem bawiliśmy się w "pogromców mitów" i sprawdzaliśmy na ile wiarygodne było doniesienie o najdalszym potwierdzonym strzale w człowieka jeszcze z czasów Wietnamu. Przy użyciu lunety, jaką miał tamten facet nie dało się na odległości kilometra precyzyjnie wycelować w człowieka, bo krzyż wszystko przesłaniał. Tym bardziej nie dało się trafić w głowę, a tym bardziej stwierdzić, że był to wietnamski oficer. Albo był to fuks, albo co bardziej prawdopodobne zwykła propaganda (bardzo potrzebna w tamtych czasach). Od tamtego czasu nie wierzę w "najdalsze potwierdzone strzały" :)
-
Nie, nie wniosłeś. Broń "snajperska" ma mieć mniejszy magazynek tylko dlatego, żeby broń była niższa i wygodniej się strzelało leżąc.
-
Policjanci znaleźli arsenał z drugiej wojny światowe
Dread replied to Mirimon's topic in Militaria szeroko pojęte
Zgadzam się co do ostatniego :) Tradycja "lufy pod gontem" jest w Polsce silna właśnie dlatego, że ludzie widząc kijowe prawo przestają je szanować. Z drugiej strony broń w stodołach służyła przez lata do walki z prawem (ludowym), więc stan przeznaczenia się nie zmienia :D Co do samodzielnego pozbawienia cech bojowych, to jest to przestępstwo gorsze, niż strzelanie z okien po ludziach. Przecież oprócz posiadania morderczego narzędzia (według policji broń pozbawiona cech jest bardziej niebezpieczna, niż działająca, bo można przecież mieć pozbawioną cech broń maszynową, a kto by to pomyślał, żeby obywatel tak sam z siebie w domu coś takiego?) dochodzi jeszcze strata dla Skarbu Państwa (zdekowanie takiego SWD kosztuje grubo ponad 9000). Przykład Waldemara Nowakowskiego (powstaniec, który miał prywatne muzeum broni zdekowanej) jest aż nazbyt jaskrawy. Nawet w Stanie Wojennym milicja go nie ruszyła, dopiero w wolnej Polsce załatwiła go policja, która pod koniec roku musiała podbić sobie wykrywalność likwidując "prawdziwy arsenał" (zabrali między innymi bagnety). Dlatego ja wolę chować broń w murze i czekać na lepsze czasy. -
Szynę zwykle trzeba było pasować indywidualnie. Czasem rowki wychodziły podejrzanie nisko, czasem prawie wychodziły poza zakres ścianek, czasem wchodziły na zwykłą pokrywę, czasami nie, a czasem w ogóle trzeba było stosować gładki dekiel.
-
Pomijając fakt, że kolor "orange" nazywało się zawsze pomarańczowy. Swoją drogą prawdziwy facet rozróżnia cztery kolory - czarny, biały, fajny i pedalski.
-
Policjanci znaleźli arsenał z drugiej wojny światowe
Dread replied to Mirimon's topic in Militaria szeroko pojęte
Przykład wziąłem z jakiegoś komiksu autorstwa bodajże Adlera i Piątkowskiego. Bohaterowie wchodzili do jakiegoś pomieszczenia, w którym na ścianach wisiały Pulse Rifle z Aliena, futurystyczna broń rodem z Terminatora, jakieś rusznice i inne działa fazonowe, a nad tym wszystkim sztandar "Żywią y Bronią". Jeden z bohaterów zapytał "Co to jest, nora prawicowych oszołomów?", na co usłyszał, że to harcówka, osiemnasty samozwańczy batalion harcerski "Władysław Anders". Do dziś jak słyszę, że policja znalazła "prawdziwy arsenał", to mam przed oczami tamten rysunek :) A i żeby nie było - nie mam nic do prawicowców, tak mi się to skojarzyło, bo przecież lewicowe oszołomy zbierałyby broń radziecką :D Z autopsji* znam dwie historyjki, obie zakończone wyrokiem skazującym. Z mediów znam te parę głośnych, jak na przykład sprawę Waldemara Nowakowskiego. Z opowiadań znam historyjek na pęczki, jak pracowałem przy broni, to co chwilę ktoś przychodził się pożalić. Nawet jakby odsiać ziarna od plew, to i tak włos się jeży. Ja też nie zamierzam idealizować "ofiary". Powinien zostać ukarany, ale na pewno nie więzieniem (przy założeniu, że tylko posiadał i pieścił broń, a nie że strzelał ludziom po oknach). Zapytam teraz z innej beczki, widzisz dla gościa jakikolwiek sposób "zalegalizowania" swojego procederu? Załóżmy, że udało się gościowi odratować od zardzewienia kilka egzemplarzy broni z wojny i chciałby nadal je mieć - widzisz jakiś sposób na wyrobienie pozwolenia na "znalezisko"? *autopsja dotyczy bliskich mi osób, nie mnie osobiście :) -
To chyba źle czytałeś. Potwierdzę słowa Lesia - na kilkanaście Bojców i kilka Cym, które miałem o wiele lepiej wypadał Boyi. Po pierwsze spasowanie elementów, po drugie materiały (wytrzymalszy, mniej zanieczyszczony znal, sztywniejsza blacha), lepsze rozwiązanie komory Hopup (dociskana sprężyną w nowych seriach, Cyma ma mocowanie w lufie, co przy jej luźnych nitach powoduje rozszczelnienia). Do tego jeszcze stalowe elementy w 06WS (wszystko stalowe, poza drewnem i lufą zewnętrzną). Kolby kolebały się tylko w wersjach ze składaną kolbą, co jest normalne przy tym wykonaniu, a i tak wychodziło na korzyść Boyi.
-
Policjanci znaleźli arsenał z drugiej wojny światowe
Dread replied to Mirimon's topic in Militaria szeroko pojęte
Albo ultracentrowym oszołomem :) -
Policjanci znaleźli arsenał z drugiej wojny światowe
Dread replied to Mirimon's topic in Militaria szeroko pojęte
Dlatego mam nadzieję, że sąd weźmie pod uwagę tę okoliczność łagodzącą i da facetowi zawiasy (oczywiście przy założeniu, że kolekcjoner był kolekcjonerem, a nie na przykład ultraprawicowym oszołomem zbierającym broń po stodołach w celu obalenia rządu). Próbowałeś kiedyś przekazać broń muzealnikom? Przy obecnej praktyce wykonywania prawa o broni palnej wolałbym już prędzej broń zakopać w lesie, niż wchodzić na "legalną" ścieżkę. Przypomniała mi się historia faceta, który podczas remontu mieszkania rozbił futrynę i znalazł trzy mausery. Pierwsze co zrobił, to zgłosił sprawę, po czym dostał zarzuty nielegalnego posiadania. Jako, że pracował w jakimś banku, czy czymś takim, to od razu wypowiedziano mu umowę, bo toczyło się przeciwko niemu postępowanie. Ostatecznie udało mu się jakoś wybronić, ale prokurator miał chyba zły dzień, albo jakąś normę do wykonania, bo ostatecznie faceta skazano (jakaś łagodna kara) za... naruszenie stanu budynku bez zgody konserwatora. Pracy nie odzyskał, mieszkanie stracił, ogólnie dupa zbita. Podobnych historii znam kilka, większość dotyczy znalezisk i prób bycia uczciwym. -
Bo słabo waść szukasz. http://forum.wmasg.pl/index.php?/topic/118711-ak-swd-aeg/
-
Nie wiem, czy nie za wcześnie się cieszę, ale z tego co widzę, to części zewnętrzne bardzo przypominają te od sprężyniaka, więc mogą być te same.
-
W tej sytuacji dobrym rozwiązaniem jest oblężenie w stylu tureckim. W tym celu, najlepiej jeszcze w autobusie przed strzelanką należy złapać jednego z broniących. Ściągamy z delikwenta cały szpej i przywiązujemy do długiej żerdzi. Wcześniej dobrze będzie wysmarować go keczupem, który będzie udawać krew. Następnie stajecie na granicy zasięgu strzału i pokazujecie broniącym co zrobiliście z ich kolegą. Stoicie tak pół dnia, do momentu, gdy broniący albo się poddadzą, albo z żądzą zemsty wyskoczą z okopu i dadzą się zastrzelić. Można też wykorzystać kapustę, która z daleka ubrana w hełm wygląda jak ucięta głowa, ja też dobrze trzymać na jakiś dzidach.