Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Dread

Użytkownik
  • Posts

    1,483
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dread

  1. Dread

    Sig 551

    To jest bardzo częsty błąd w myśleniu, że jak kraj jest neutralny, to nie potrzebuje armii. Otóż jest zupełnie na odwrót - kraj neutralny nie ma zadeklarowanych wrogów, ale nie ma też sprzymierzeńców, w związku z tym musi się obawiać, że każdy może go zaatakować. Armia w takim wypadku to podstawa. W Szwajcarii każdy facet jest żołnierzem, chyba, że jest kaleką. Obecnie już nie, ale jeszcze do połowy zeszłego wieku mężczyznę, który nie odbył służby wojskowej uważano za coś gorszego (patrzono na niego jak jeszcze do niedawna u nas na gejów - nie przyjaźnimy się nie zapraszamy do domu itp.). Kraj jest jednym z bardziej zmilitaryzowanych w Europie - każdy ma w domu broń i szpej, w remizach strażackich stoją wozy bojowe, obywatele jeżdżą na częste szkolenia rezerwy, zaś po ogłoszeniu mobilizacji kraj w kilka godzin jest w pełni gotowy do wojny.
  2. Wrzuć foty, to coś będę w stanie podpowiedzieć.
  3. Dread

    AA-12

    Google mówi, że jest w COD:MW2 i 3, było w GTA Episodes From Liberty City i w GTA4, w Nation Red, Killing Floor, i w The Club. Obstawiam COD:MW3.
  4. Dread

    AK-12

    Ludzie ogarnijcie się. Chłopak walnął bzdurę, ale potem się zreflektował, wyedytował ,sam się przyznał do błędu, a Wy po nim jedziecie :P Nie wiem jak Wam, ale mi się podoba. Cieszę się, że ruska myśl techniczna nie umiera i siermiężna forma dalej pozwala cieszyć oko.
  5. E tam, pocisk silikonowy może mieć formę gumolotki, nie musi być pełny.
  6. Ja wróżę, ale na pewno nie w Polsce. Bo pomysł niezły, zapał również, ale kwestie prawne potrafią wykończyć każdego.
  7. Wiem, w ogóle Keseru jest takim ewenementem, że ciężko cokolwiek powiedzieć. Gdyby Keseru nie miało możliwości miotania byłoby hukówką (to miałem na myśli pisząc powyższe), mając możliwość miotania jest bronią palną. Pozwoliłem jednak założyć, że koledze uda się przekonać panów policjantów, że nie jest to broń palna powołując się na mętne tłumaczenia importera Keseru. W tym wypadku i tak potrzebuje koncesji na wytwarzanie broni.
  8. Akurat jest identyczna z Twoim projektem - łuska, w niej mieszanka inicjująca i kulka. Nie posiada z technicznego punktu widzenia materiału miotającego, gdyż miotanie odbywa się za pomocą mat. inicjującego. Tak jak u Ciebie. Skład mieszanki jest ten sam, co w nabojach "short", czy kapiszonach do CP. Flobert nie potrzebował zwiększania energii, bo z założenia była to "broń izbowa", którą na początku ubiegłego wieku dzieci strzelały do grubych zasłon (około 7-12J na wylocie). Dziś jest to broń palna na pozwolenie, mimo, że nie posiada materiału miotającego, jedynie inicjujący. Boję się, że ten sam los spotka Twój projekt. Ustawa definiuje broń hukową, a Twoja replika mieści się w tej definicji. Keseru i Zoraki, na które się powołałeś też są bronią palną alarmową. Na składanie Twojej repliki potrzebne będą uprawnienia do wytwarzania broni. Rodzi się kolejne pytanie: Jak rozwiążesz kwestię ognia ciągłego? Na hukówkę z ogniem ciągłym potrzeba zawsze zezwolenia, w jaki sposób zabezpieczysz broń przed prostym usunięciem przerywacza i jak chcesz przekonać asgejów do zabawy na semi?
  9. Zgodnie ze stanowiskiem CLK materiał inicjujący we Flobercie jest materiałem miotającym. Chodzi mi o to: Ustawa klasyfikuje flobertkę jako amunicję broni palnej. Będą wykonywać podzespoły, a wy będziecie składać do kupy, tak? Czyli będziesz potrzebować papierów rusznikarskich, bo tworzysz broń hukową. Papiery rusznikarskie, dopuszczenie do przechowywania broni (magazyn broni), koncesja na obrót bronią. Do tego wszyscy pracownicy dopuszczenie do replik muszą mieć papiery pozwalające na obrót bronią. Trochę tego będzie. Masz na myśli broń palną bojową. Ja mówię o broni alarmowej, którą Twój karabinek będzie niezależnie od przeróbek ("z pudełka"). Broń hukowa też jest bronią palną, nie zapominaj o tym. Stąd pytanie: Czy w projekcie przewidziałeś możliwe trudności prawne, jakie niewątpliwie będziesz mieć? Pyt. pomocnicze: Zasięgałeś opinii CLK?
  10. Pytanie numer dwa: W jaki sposób masz zamiar udowodnić, że nie jest to broń palna, przy założeniu, że analogiczny do Twojego projektu Flobert bronią jest, a Keseru został załatwiony po znajomości? Pytanie wynikające: Czy posiadasz uprawnienia rusznikarskie, by tworzyć broń hukową?
  11. Dread

    AA-12

    Jakie są kryteria najdoskonałości? Generalnie strzelba to strzelba - więcej zależy od naboju, niż od broni.
  12. Jakby to były repliki z 2007 roku, to by ich tak długo nie trzymali. Fabryka też tyle nie trzyma, więc nie wiem skąd by to mieli mieć.
  13. Dread

    AA-12

    Ta "dolna" taśma to koniec tej "górnej" :) Fakt, trochę dziwnie to wygląda z racji tego pudła. Po prostu facet zaczepił koniec długiej taśmy, żeby się mu nie majtała (zobacz, że nie ma niczego w końcowym odcinku, właśnie po to, żeby koniec doszedł do końca) :) A broń ma podwójne zasilanie, u dołu widać gniazdo magazynka.
  14. Najskuteczniej? Długie kable i bateria pod pachą. Inne sposoby to po prostu kubraczek w miarę możliwości.
  15. Dread

    AA-12

    Zależy od zastosowanego pocisku. Jednolitym, czy loftkami faktycznie robisz spore dziury, ale są przecież ładunki z drobnym śrutem, czy nawet gumolotkami. Na południu Stanów Zjednoczonych, głównie na wsi popularne jest ładowanie strzelby pociskiem z grubą solą, albo jęczmieniem. Oberwanie czymś takim nie spowoduje śmierci, ale męczarnie przez tydzień z solą w ranie, albo z kiełkującymi pędami na tyłku skutecznie potrafi oduczyć gagatków kradzieży krów, czy podbierania paliwa do ciągnika. Nie mówię konkretnie o przytoczonym modelu broni, ale generalnie strzelba jest jednym z lepszych narzędzi do obrony domu. Długość pozwala na w miarę swobodne celowanie, spore pokrycie powierzchni strzału pozwala oddać strzał w kierunku, a nie konkretnie w napastnika, mała przebijalność śrutu nie stwarza zagrożenia dla sąsiadów (pociski pistoletowe potrafiły często przelecieć przez ścianę, w USA domy często są z płyt drewnopochodnych), a przeświadczenie, że strzelamy małymi śrucinami pozwala na szybsze przełamanie bariery decyzji - strzelając nie zastanawiamy się, że właśnie zabijamy człowieka, co pozwala szybciej oddać strzał. Oczywiście jest spore ryzyko, że przy strzelaniu kogoś zabijemy, ale śrutem strzela się by ranić, nie zabić, co wpływa na psychikę strzelca. Co do samej broni, to ja wolę sprawdzone ruskie rozwiązania, jak na przykład to: Saiga w kalibrze 12ga, czyli przerobiony na strzelbę kałach, w tym wydaniu jako broń zasilana z taśmy :)
  16. Pierwsza i podstawowa sprawa, która jest w przypadku Keseru i Zoraki niepodważalna - to jest broń hukowa zwana też alarmową. Ustawa określa ją jako broń palną, na którą nie potrzeba zezwolenia (pod warunkiem kalibru poniżej 6mm). W związku z tym na posiadanie nie potrzeba papierów, ale żeby produkować urządzenia hukowe niezbędne są uprawnienia rusznikarskie, bądź koncesja na wytwarzanie broni. To jest podobna sytuacja jak z replikami czarnoprochowymi sprzed 1885 roku - możesz posiadać broń bez zezwolenia, ale nie możesz produkować nie posiadając uprawnień. Mam nadzieję, że masz tego świadomość, bo szkoda, żeby projekt poszedł w błoto. Jeśli chodzi o legalność samej "wiatrówki hukowej", to mamy dwa sprzeczne i wzajemnie wykluczające się przypadki. Z jednej strony mamy system Keseru, który jest dopuszczony do sprzedaży, a z drugiej strony NICZYM NIE RÓŻNIĄCY SIĘ system Flobert, który jest traktowany jako broń palna, z pozwoleniami i innymi tego typu przyjemnostkami. Importerowi Keseru udało się jako jedynemu dzięki znajomościom, więc powoływanie się na ten przypadek wcale nie gwarantuje, że Ciebie potraktują tak samo.
  17. Panowie od Keseru uzasadniali, że materiał inicjujący nie jest miotający, czego nie udało się orzec przy Flobercie. Głównym powodem uznania Keseru za "wiatrówkę akustyczną" były bliskie znajomości importera rewolwerów Keseru z policją (wnioskujący jest byłym milicjantem, to wiele tłumaczy). Może się okazać, że projekt trzeba będzie realizować w Czechach.
  18. Kilku zaledwie, ale z reguły wrzucali swoje prace na jedendojednego, a nie tutaj :)
  19. Ta wersja Beryla nie miała gum, więc jest ok.
  20. Było w przygodach Jamesa Bonda, chyba w "Żyje się tylko dwa razy". Pocisk rakietowy miał dwie dysze ułożone pod kątem, by uzyskać ruch wirowy. No, ale to nie na temat, bo kolega nie robi replik rakietowych :) Nie wiem, czy to jest simunition, czy coś innego, pamiętam nazwę MMR (Man Marker Round). Wykorzystywało to spłonkę, bez prochu. Problem był tylko z wyrzutem łusek, ale sobie też z tym poradzili stosując łuskę teleskopową i podwójny system odpalania (spłonka napędzająca łuskę odpala kulkę, która odpala drugą spłonkę napędzającą pocisk). Co do ceny pocisku, to 6 groszy kosztuje sama spłonka (tzw. "wianuszek" do zabawkowych rewolwerów, mówię o cenie sztuki spłonki), więc ciężko będzie, chyba, że sam masz zamiar produkować kapiszony (wyciskarka do blachy i chemik, który zrobi mieszankę). Ja ogólnie trzymam kciuki i jakby co, to też jestem z Wrocławia, więc na mnie też można liczyć :)
  21. Z tym propagowaniem to też potrafi być problem, ostatnio ludzie związani z naszym środowiskiem chcieli iść na manifestację ACTA w szpeju i z replikami.
  22. Gdzie tam, te z gazet nie dorównują moim tekstom do pięt :) Natomiast co do rzekomej siły airsofta, czy wiatrówki, to kierowca autobusu odpowiada za powierzony pojazd, więc w momencie "ostrzelania", choćby pozostały jeno ryski facet musi przerwać jazdę, wezwać komisję wypadkową i spisywać protokoły, żeby nie dostać po tyłku i wypłacie za spowodowanie usterki. No, ale w gazecie lepiej brzmi, że "było to tak poważne, że dalsza jazda była niemożliwa".
  23. Na wiosnę ma wyjść AS Val, co do VSS to mi jeszcze nie wiadomo. Jak repliki od Zety okażą się wspaniałe, to zawsze mogę wypuścić gorszą, ale tańszą :)
  24. A czemu chcesz ominąć HU? Kiedyś stosowano wynalazek o nazwie LRB, gdzie cała lufa była komorą hopka (w lufie w górnej części wklejony był pasek gumy).
×
×
  • Create New...