Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Promant

Redaktor
  • Posts

    1,776
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Promant

  1. Czyli koleś ściemniał.
  2. Zgadnij. Chyba mid cap TM musi być identyczny jak hi cap TM, żeby pasować do tego samego gniazda, prawda? Miałem mid capa TM i niczym się nie różnił jeśli chodzi o wpasowanie do gniazda od hi capa TM. Czyli na zdrowy rozum - jeśli pasuje tu hi cap, to i mid cap powinien, no chyba, że to gun przystosowany tylko do hi capów... ;) :twisted:
  3. Podobno AK de ma te same części metalowe co cyma, a w nim pokrywa jest metalowa. Ale cymy w rękach nie miałem, więc tylko cytuję wypowiedź innego użytkownika. Napewno natomiast cyma nie jest tak plastikowa jak cyberguny; w nich 90% jest z tworzywa.
  4. Nie wiedziałem, że to konkurs... Ale jest na to określony wzór: palce + klawiatura + wyszukiwarka = szukane info Niestety to już wyższa matematyka i dla wielu na tym forum nieosiągalny level... :twisted:
  5. A... to nie jest ten? ;) http://militarex.pl/produkt.php?symbol=18&ID=726 http://militarex.pl/produkt.php?symbol=18&ID=838
  6. A to nie jest ten? http://militarex.pl/produkt.php?symbol=18&ID=726 http://militarex.pl/produkt.php?symbol=18&ID=838
  7. Ten tekst zdołałem zamieścić jeszcze dziś; dzięki uprzejmości Boraxa, który pomógł mi w błyskawicznej wiwisekcji. :twisted: Uwaga: porównuję z częściami aeg AK Tokyo Marui [który mam] plus z wrażeniami długiego "macania" sprężyn AK cyberguna w sklepie military [wczoraj i dziś]. Wrażenie ogólne: Gdyby nie nadmiar śrubek skręcających różne części body i do body; a których nie ma w oryginale [np szkoda też, że tak zrobiono magazynek] to replika wizualnie nie miałaby raczej minusów. Pod okrągłym mocowaniem uszka na pas [na body] oraz pod okrągłym "czymś" z przeciwnej strony - nie ma otworów jak w AKS. O ile taki uchwyt pasa jeszcze od biedy ujdzie; to "coś" z przeciwnej strony jest zupełnie niepotrzebne i stanowi krążek plastiku przykręcony małą śrubką - pod nim jest gładkie body z otworem śruby - można zaszpachlować, pomalować i już będzie wyglądać lepiej. 1.W pudełku oprócz guna: - dwie paczki shit kulek matowych [do wywalenia] - shit okularki; [nadają się na plażę] - shit kolimator [dostanie synek koleżanki do swojej "repliki"] - shit latarka [ale świeci - przyda się jak znowu prądu nie będzie ;-) ] - shit laser metalowy z przełącznikiem "żelowym" ;) ; - shit pasek nośny [nie powiesiłbym na nim nawet bloku rysunkowego] - wycior - "+" ;-) to montaż metalowy do lasera na ris - może się komuś przydać; np w jakiejś klamce; 2. GUN : - Waga 3kg [ważony, po wyjęciu z pudła, razem z magiem]; dość sporo dociążeń w środku; już pudełko wydało się dość ciężkie; a sam gun przyjemnie się trzyma, bo dzięki wadze nie wydaje się wcale plastikowy; - Bardzo ładne okładziny i kolba - jak na plastik to te "drewienka" robią lepsze wrażenie jak pozostałe mi z AK TM; przede wszystkim nie błyszczą jak psu jajca i mają dość ładny rysunek słojów; ścianki cieńsze niż w okładzinach TM, w dolnej okładzinie ciężarek dopasowany kształtem do jej wnętrza; w kolbie spory balast w kształcie baterii large :lol: - Głupio wygląda plastikowa szyna ris - jest przykręcona od środka trzema śrubkami do pokrywy zamka; aby ją zdjąć musimy odkręcić śrubkę w plastikowej atrapie zatrzasku pokrywy, wyjąć zatrzask i zdjąć pokrywę; Niestety w efekcie mamy trzy dziurki w grzbiecie pokrywy; na szczęście o małej średnicy więc łatwo można je "załatać"; plastikową szynę można rozkęcić na trzy osobne. - Od razu odpadła kiepsko przyklejona stopka kolby - żeby było śmiesznie ma ona atrapy metalowych śrub; które jednak są ucięte zaraz za łebkiem i niczego nie trzymają; 3. Body: - Wykonane z tworzywa; - Zrobione z dwóch połówek, taka połówka to w całości: body główne, podstawa szczerbiny oraz chwyt [na który osadza się właściwy chwyt drewnopodobny]; - Tworzywo body dość elastyczne; ale nie sprawia wrażenia kruchego lub szczególnie słabego; ot plastik. ;-) 4. Części metalowe: - lufa zewnętrzna [masywna i ładnie wykonana] - muszka [nie posiada gwintu, ale ma metalowy "trzpień" o odpowiedniej średnicy, który każdy ślusarz nagwintuje bez problemu i będzie można założyć konkretny osłabiacz podrzutu albo tłumik płomienia [- tutaj jest nakładka z gumoplastiku; bardzo mocno osadzona; żeby ją usunąć trzeba przeciąć wzdłuż - najlepiej rozgrzanym skalpelem; muszka dokręcana jest do lufy klasycznie; śrubką od dołu] - lufa wewnętrzna aluminiowa 440mm [z jednym nacięciem/pierścieniem przy końcu; na tę końcówkę nałożona jest nakładka z tworzywa o wycięciu prostokątnym - podobnym jak mają lufy aeg; gumka HU krótsza od aeg, ale jest dystanser i gumka boczna w komorze HU, która zapobiega cofaniu kulek; komora plastikowa; działanie na zasadzie suwaka dociskającego; lufa wewnętrzna ma nawet całkiem ładną gładź jak na lufę sprężyny] - dźwignia przeładowania/suwadło [ładna i masywna] - szczerbina; [normalnie regulowana; podobna do TM; choć tak ładnie nie wygląda] - pokrywa komory zamkowej; - dźwignia selektora ognia [i zębatka skoku tej dźwigni od wewnątrz body] - język spustowy; - osłona spustu wraz z zatrzaskiem magazynka; - osada kolby; [ to może być słaby punkt - osada jest mocna i masywna; ale tkwi dość płytko w plastikowym body; a kolba poprzez masywne dociążenie jest dość ciężka; trzeba uważać, żeby w tym miejscu jej nie ułamać] - uchwyty na pas; [przy czym tylny uchwyt na body to drut ale osadzony w plastikowym mocowaniu] - stopka kolby; [z cienkiej blachy - od wewnątrz ma wklejoną plastikową wkładkę, która z kolei przyklejona jest do kolby] - rurka pod górną okładziną imitująca rurę gazową; - taka dźwignia blokująca z tyłu cylindra [za cholerę nie wiem jak to się nazywa; ma kształt litery L ] - pręt malowany na czarno / jako atrapa wyciora; 5. Części plastikowe: - magazynek; - body [z dwóch połówek]; - drewnopodobne okładziny , kolba i chwyt pistoletowy;[chwyt nie jest skręcany jak w cymie; tylko w całości - jak w aeg; dokręcany śrubą od dołu] - rura gazowa - tworzy jeden element razem z kolankiem i okuciami przednimi okładzin [odlane w całości] - okucia tylne okładzin; - tłok, cylinder i prowadnica sprężyny; - szyna ris - kupa drobnych części w bebechach; których nawet nie nazwę; TERAZ NAJLEPSZE: MAGAZYNEK JEST W PEŁNI KOMPATYBILNY Z MAGAMI Tokyo Marui. Włożyłem do gniazda metalowy hi cap krótki 250BB TM [do aeg] i banglało jak złoto; podaje replice bez żadnych problemów. [Krótkie i długie metalowe hi capy TM widywałem używane na allegro i komisie wmasg po 40-60; więc można sobie sprawić lepszy mag.] Plastikowy mag repliki działa jak każdy hi cap; normalnie trzeba go podkręcać zębatką. Bebechy repliki były gdzieniegdzie przesmarowane silikonem. 6. Wrażenia ze strzelania i osiągi: HU strasznie mocno podkręca; na kulkach 0,20 trudno było wyregulować; Może to wina egzemplarza, ale komora HU była bardzo mocno [za mocno] skęcona śrubami i to blokowało suwak dociskający]. Sprężyna guna jest mocna; ale przeładowuje się bez jakiegoś wysiłku. Strzela mocno. Zasięg skuteczny [mierzony taśmą mierniczą; żeby nikt nie pitolił, że na oko] do 35m. Dalej to już loteria; ale niesie daleko; spokojnie 45m - spontaniczna uwaga Boraxa: "niesie jak aeg!" :lol: ] Aha; strzelałem z oboma magami; repliki i z hi capem Tokyo Marui. Pooglądałem sobie dokładnie trzy różne wersje spring AK cyberguna na military i powiem tyle: w porównaniu z tą sprężyną sprawiają wrażenie lekkich plastikowych zabawek. Po wywaleniu badziewiastego risa wrażenie wizualne i z trzymania repliki w rękach jest znacznie bardziej pozytywne niż w zetknięciu z CG. Nie wiem jak będzie z wytrzymałością tej repliki w dłuższym okresie i nie sprawdzę tego niestety - bo kupiona została na części do konwersji. Może będzie wytrzymała; może będzie się sypać; nie jestem jasnowidzem :twisted: lecz gdybym miał kupić springa AK do gry - wybrałbym ten. Nie CG.
  8. Jeśli poczta nie da ciała to powinien dojść w poniedziałek, najdalej we wtorek. Wtedy sprawdzę zasięg, sposób montażu/demontażu szyny oraz co faktycznie jest a co nie jest metalowe; łącznie z bebechami. Napiszę tego samego dnia.
  9. Mała armia sama w sobie to ciekawy cykl i szkoda, że go już nie ma; ale może lepiej żeby trzymali się tematyki militarnej ;)
  10. A po co ASG w TVN? Mała armia jest o pojazdach militarnych.
  11. Barbus; nie każdy musi być tradycjonalistą, jak Ty... ;-) Racja. Zbyt duże ryzyko pęknięcia plastikowego body.
  12. Większość dwójnogów jest dość lekka, a przecież łoża w tanich snajpach jak m6 też nie są z jakiegoś supertworzywa. Jeśli mocowanie jest prawidłowe, to nie wiem co tam mogłoby nie wytrzymać.
  13. Chodzi Ci o wytrzymałość łoża czy zamocowania bipodu? Generalnie mocowanie jest stabilne; a wprawdzie nie wiem na ile jest wytrzymałe chińskie tworzywo; ale chyba nie powinno pękać. Skoro wytrzymują chwyty od emek lub plastikowe łoża snajperek...
  14. Nie obrażaj Flecktarn'a bo kamufluje świetnie :twisted: - inna sprawa, że nie wygląda tak "artystycznie" jak inne camo. A łoże musiałbyś porządnie zmatowić, bo z tej gumy to na bank wszystko szybciej zlezie niż normalnie z tworzywa.
  15. A co tu myśleć? Normalka. ;) Choć w realu Acogi to lunetki nie kolimatory; ale sporo fotek z typowymi kolimatorami [tzn. bez powiększenia] też można znaleźć.
  16. eee to jeszcze wszystko przed Tobą... :twisted: Jak Cię stać na drewno - to najlepsza opcja. A kiedy kogoś nie stać - generalnie najlepiej kupować wersję "wood"; i zrobić na tej imitacji drewna ładne camo. Tu jest sporo przykładów do M14: http://images.google.pl/imgres?imgurl=http...ang_pl%26sa%3DN
  17. Schodzi. A z czasem całość pięknie błyszczy ;)
  18. Z jakiego 3miasta jesteś, że pomorskiego nie czytasz? http://wmasg.pl/forum/index.php?showtopic=33824 Po sprawie. A historyjka, którą opisałeś niezbyt zgodna z rzeczywistością. Przeczytaj sobie pod linkiem policji. Albo tutaj: http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.p...39&strona=1
  19. Niestety, tak dobrze to nie ma. Lufa precyzyjna do karabinka musi być długa. Inaczej nie masz wielkiej różnicy w stosunku do pistoletu; a poza tym długa lufa zwiększa ilość fps do ponad 500. Dlatego pisałem, że jest droga: http://www.machinegun.pl/sklep/product_inf...roducts_id=1333 Taka lufa to wypasik. A jeśli chcesz zrobić to tanim kosztem, to musisz przerabiać rurkę tak jak opisałem. Tłumik komorowy: można zrobić bardzo prosto. Opcja 1: Kupujesz w sklepie metalowym duże okrągłe metalowe podkładki - mają średnicę do 4cm, grubość ze 2mm czasem 3mm. W środku duży otwór, o różnej średnicy, zależy od typu podkładki. Potrzebne będą 4 plus jedna zapasowa, gdyby coś się schrzaniło. Kosztują grosze. Do tego dobierasz rurkę o średnicy wewn. jak najbardziej zbliżonej do średnicy tych podkładek; ewentualnie trochę je zeszlifujesz na brzegach, ale bez przesady - żeby ciasno wchodziły. Oczywiście rura takiej długości jak chcesz mieć długi tłumik. Otwory w środku podkładek [jeśli od razu nie pasują] rozwiercasz do takiej średnicy jak średnica Twojej nowej lufy zewnętrznej do Rugera. Tak aby przechodziła gładko ale bez luzów. [Jak nie masz końcówki rozwiercającej na wiertarkę, to ślusarz też to zrobi.] Dwie podkładki umieszczasz w środku rury tłumika w mniej więcej równych odległościach od siebie oraz od końców tłumika, dobrze żeby ciasno wchodziły, a wzmocnić trzeba mocnym klejem na punkcie styku brzegu podkładek z powierzchnią wnętrza lufy. W ten sposób stworzysz w tłumiku 3 komory. Dwoma pozostałymi podkładkami "zamykasz" końce tłumika. Na odcinku końcowym lufy zewnętrznej [tym, który cały będzie wsunięty w tłumik] - nawiercasz małym wiertełkiem otworki w odległościach równych, aby wypadły we wszystkich 3 komorach - symetrycznie po 4 stronach lufy [Czyli po 4 na komorę]. Tłumik wsuwasz na lufę, jeśli ciasno wchodzi to powinien dobrze sie trzymać, ale lepiej wzmocnić jakimś superglue. Najlepiej używać kleju w żelu np superatak żel albo modelarski riku; bo wtedy nie posklejasz sobie palców. Dla ułatwienia montażu wewnętrzne podkładki moga mieć ciut wieksze otwory od zewnętrznych - w ten sposób zewnętrzne trzymają tłumik na lufie a przez środkowe / luźniejsze - łatwiej przecisnąć lufę karabinka. Gaz poprzez otworki powinien "rozprężać się" w komorach tłumika i w ten sposób strzał zostaje wyciszony [przynajmniej w teorii ;-) ]. Opcja 2: Nie nawiercasz końcowego odcinka lufy zewnętrznej, bo nie wchodzi do tłumika. Jedna z podkładek zewnętrznych musi zostać nagwintowana w środkowym otworze. Końcówkę lufy zewnętrznej karabinka też gwintujesz [na dłuższym odcinku, żeby można było tłumik nakręcić głebiej na lufę]. Nie musisz też rozwiercać środkowych otworów we wszystkich podkładkach - tylko w tej, która jest od strony lufy karabinka. Pozostałe będą miały otwór fabryczny np 15mm. Tłumik jest zatem dokręcany do lufy zewnętrznej guna; a kulka przelatuje przez dostatecznie duże otwory podkładek bez problemu. Komory powinny wytłumiać.
  20. Pafcio0 - przeglądnij ten wątek - tak gdzieś od strony 36 chyba - jet tam trochę rad o rozbieraniu hopa. Jak chcesz lufę w granicach 40cm to chyba lepiej zbierać na firmową preckę. Może i droga; ale kłopotu z zamontowaniem zero. Kiedy robisz preckę z czegoś innego; musi być o średnicy idealnie zgodnej z lufą stockową. Ewentualnie - jeśli różnica jest naprawdę minimalna - można drobnym papierem ściernym spolerować końcówkę wkładaną w HU. Nacięcia musisz robić bardzo delikatnie i dokładnie w tych samych miejscach. Czym? Zwykłym brzeszczotem, byle nie przeciąć. Lufę umieszczasz w imadle. W miękkich "okładzinach". Wkładasz w nią drewienko o odpowiedniej średnicy - może być np "pozyskane" z jakiegoś pędzelka. Tak by ciasno weszło - to zapobiega zgnieceniu lufy w imadle przy cięciu i wierceniu. [Później uważaj przy wyciąganiu drewienka, żeby się nie ułamało - rób to delikatnie, bo przy wierceniu otworu robią się zadziory do środka, po wyjęciu - okragłym pilnikiem musisz środek lufy pozbawić tych zadziorów.] Miejsca nacinania dwóch pierścieni na lufie wewn. oznaczasz izolką - wkręcasz w imadło tak by zostawić minimalną odległość [szerokość brzeszczotu] między izolką a bokiem imadła i zaczynasz delikatnie nacinać - co chwilę obracając lufę w imadle, żeby było równomiernie. Dokładnie wyznaczasz środek otworu do gumki HU. Wiercisz na bardzo małych obrotach powoli i ostrożnie, zaczynając od najmniejszych wiertełek, aż do średnicy najbardziej zbliżonej. Sam też tego nie robiłem bez pomocy - pomagał mi kolega o dużo większym doświadczeniu jeśli chodzi o hop up. Lufę wewnętrzną musisz wyśrodkować, ponieważ w rugerze porusza sie ona przy strzale - w związku z tym lufa dłuższa niż pistoletu może się "gibać" i kulka nie będzie trafiać w otwór wylotowy lufy zewnętrznej. Teoretycznie wystarczy zrobić odpowiednio grubą opaskę z izolki, ale tak by chodziła luźno w lufie zewnętrznej. Można też zrobić krążek z wypolerowanego wałka drewnianego lub z tworzywa [z otworem na lufę wewn. dokładnie w jego środku i po wsunięciu na lufę wewn. skleić z nią jakimś mocnym klejem]. Takie krążki można posmarować np gęstszym silikonem [z tubki], żeby faktycznie bez oporów poruszały się wraz z lufą wewnętrzną w lufie zewnętrznej. To pozwoli osiągnąć stabilność położenia lufy wewnętrznej w środku zewnętrznej. Lufę zewnętrzną musisz dobrać o średnicy minimum większej jak oryginalna lufa rugera. W tym samym miejscu co na niej - zaznaczasz na nowej lufie punkt i wiercisz otwór. Oryginalną lufę rugera [z tworzywa] skracasz i końcówkę mocujesz na wcisk w nowej, długiej lufie; otworkami współosiowo [Jak trzeba wpasować - szlifujesz resztkę plastikowej lufy rugera drobnoziarnistym papierem ściernym - tylko równomiernie dookoła, żeby "jaja" nie zrobić. Polerujesz wodnym papierem ściernym, aż wejdzie na wcisk, ale gładko. Jak już ustawisz otworki współosiowo to miejsce styku luf można wzmocnić kapką kleju, ale ostrożnie; bez przesady].Dobierasz dłuższego imbusa [niż ten co trzymał samą lufę z tworzywa] i już możesz zamontować dłuższą lufę do pistoletu. Dodatkowo lufę zewnętrzną możesz nawiercić i unieruchomić śrubkami do łoża drewnianego, aby konstrukcję wzmocnić. Można też dobrać metalowe pierścienie, lub zrobić z blaszki, tak by ściśle obejmowały lufę zewnętrzną, a nawiercone przykręcasz do łoża. W ten sposób nie musisz wiercić lufy zewnętrznej tylko wsuwasz ją w pierścienie. Wystarczą dwa. Z tego jeden jak najbliżej przedniego końca łoża. Końcówke lufy gwintujesz u ślusarza. Ślusarz też może Ci dorobić przejściówkę z takiego gwintu na 14mm - taniej niż przejściówka kupowana w sklepie. To plus tłumik i masz ładną giwerkę. Całość pomalowałbym tym: http://www.military.pl/?prod=10615&cat=149 Na moim rugerze efekt super. [Przy odpowiednim malowaniu cienkimi warstwami, powtarzanymi co kilka godzin z odl. 25-30cm.] Tłumika nie robiłbym sam, można, ale nie zawsze efekt jest zadowalający. Polecam zainwestować w to: http://www.machinegun.pl/sklep/product_inf...;products_id=90 Naprawdę ładnie tłumi; średnica również bardzo pasująca do rugera. Oczywiście sporo daje ładne łoże drewniane, w którym to osadzisz. Ze swej strony polecam olać castoramy i poszukać rurek w dobrych sklepach modelarskich. Może będą droższe od castoramowych, ale o niebo lepsze - można dostać lufy o bardzo różnych średnicach; stalowe, miedziane, czasami nawet trafiałem na mosiężne.
  21. Hmm, aż takiego "rozrzutu" w zasięgu nie zaobserwowałem ;) Owszem gaziaki mają kiepską powtarzalność strzału; bo rozprężanie gazu nie jest jednakowe za każdym razem, ale bym tego nie demonizował. Gorszy wpływ mają na skuteczność warunki atmosferyczne czyli temperatura; a tego zmienić się nie da. Skończyłem rugerka. Konieczne były poprawki; inne osadzenie komory zamkowej na pistolecie; teraz lufa jest w 100% stabilna i nieruchoma mimo, że nie jest połaczona z łożem. Czyli efekt "pływającej lufy" - osadzonej wyłącznie w komorze zamkowej. Gun ma juz tłumiczek imitujący hamulec z niektórych wersji AI; obecna długość: 110 cm czyli tylko 4mm różnicy w stosunku do oryginału.
  22. Zwróć uwagę; że "osobiste wypady" są wtedy kiedy odnosi się określenie bezpośrednio do człowieka w konkretnej osobie odmiany ["TY... taki, a taki..."]; a tego nie zrobiłem. Określenie dotyczyło brzmienia czytanego tekstu. Ale może to zbyt subtelne rozróżnienie dla Twojej wyczulonej wrażliwości; więc jeżeli poczułeś się dotknięty: to uniżenie przepraszam. Co nie zmienia faktu, że nie jesteś uprzywilejowany, bo nikt nie jest i zasady są takie same dla wszystkich. Zaś negowanie uwag moderatora na zasadzie "czepiasz się" pozostawię bez komentarza.
  23. Tak, a czytany w/g zasad polszczyzny brzmisz jak ubogi imigrant z Albanii, który polskiego uczył się od emigranta z Rosji. Nikt się nie czepia. Zasady wmasg, zgodnie z netykietą, wymagają poprawnego pisania w naszym języku. A postawy takie jak Twoja nie są mile widziane. I nic nie znaczy czy piszesz na tym forum od średniowiecza, czy jeszcze dłużej, kiedy brak polskich znaków wynikał z ograniczeń sprzętu. Więc lepiej zweryfikuj podejście. Cytat: "Informujemy także, że Wmasg.pl nie jest miejscem gdzie każdy może powiedzieć co chce, jak chce i kiedy chce. Mamy dosyć obecnej w Sieci papki informacyjnej i pseudopolszczyzny."
  24. Hmm; każdy gaziak, nawet te najdroższe, nie jest najlepszy pod względem powtarzalności. Przy dobrej konserwacji, w dobrych warunkach pogodowych [lato - ciepło] strzela się przyjemnie; ale nadal nie ma ideału. Nie sądzę, żeby warto było tyle pakować w rugera ile tu proponujesz; lepiej pieniądze przeznaczone na to wydać na dobrego elektryka i go tuningować. Ja zrobiłem rugerka dla przyjemności i żeby sprawdzić jak wyjdzie taki custom - bo lubię dłubać i zmieniać repliki; a wezmę go może ze 2-3 razy latem na grę. Zamierzam robić snajpa aeg. Gdyż pakować więcej w rugera, to moim zdaniem błąd.
  25. Od dawna miałem dwa niezrealizowane pomysły: - mieć AICS, - zrobić coś z Rugera. Trochę pracy faktycznie kosztował. No i kasy. Ale biorąc pod uwagę, że najtańszy APS [chińska sprężyna] kosztuje 600pln; to uzyskanie takiego efektu za jakieś 510-520 pln nie jest jeszcze tragedią. [optyki i bipodu nie liczę; bo normalnie z repliką i tak się takich nie kupi w komplecie] A gaziak AICS z Tanaki to wydatek rzędu chyba 1700pln. Więc co tu porównywać. Najwięcej pochłonął zakup M6, ale dzięki częściom tej sprężyny można było osiągnąć właśnie taki wygląd. Tutaj najgorsze było cięcie i szlifowanie komory, żeby dało się ją "założyć" na Rugera. Diabelnie twardy metal i ścianki bardzo grube; trzeba było je mocno zeszlifować, żeby pasowało. ;-) Stosunkowo długo, bo 2/3 czasu z całej roboty, trwało przerabianie kolby; bo trzeba uważać, żeby jej wierceniem i dłutowaniem nie uszkodzić. Pod lufę zewnętrzną trzeba było wyszlifować łoże, żeby lepiej pasowała. Zrobiłem inną poduszkę policzkową, choć już miałem zaczętą typową dla AI; robioną z półwałka. Stwierdziłem, że nie jest wygodna. A poza tym obecna bardziej mi pasuje wyglądem; a w końcu to custom, więc ma mnie pasować ;-) . Kolba dobrze zrobiona, fajnie się nad nią pracowało [duży plus dla wykonawcy tego łoża]. Miałem frajdę robiąc tego guna, teraz poczekam do lata, żeby przekonać się jak strzela w nowej postaci. Jeszcze kilka fotek odsianych spośród tych, które nie wyszły.
×
×
  • Create New...