Buty przypominają mi Danner Hiking Boots, modelu nie pamiętam, ale znając moje szczęście jest to któryś z trekkingowych modeli Meindla :happy: .
Co do mistrzostwa w tak wielu dziedzinach, znam pewną osobę (nawet bardzo dobrze), która była na misji i współpracowała z G-unit i 1PSK. Ogólnie co oni o sobie mówili to to, że nie są właśnie mistrzami we wszystkim. Są lepsi od zwykłych żołnierzy i to stąd się może brać ten "współczynnik zajebistości" jak oni to określili. Zespoły tworzone są tak, aby każdy uzupełniał każdego - jeden jest specjalistą w ratownictwie i np. wspinaczce górskiej, drugi ma same 10tki i chemię w małym palcu a kolejny za to jest idealnym łącznościowcem i potrafi dogadać się z autochtonami. A to że ich szkolenie jest dokładniejsze oraz bardziej obszerne może powodować błędny osąd stwierdzający właśnie, że "są mistrzami we wszystkim"*.
*Po usłyszeniu takiego stwierdzenia Pan Marek spytał się czy w szydełkowaniu też ma być takim mistrzem jak wszyscy sądzą.
Imię zmienione.