Kolego malinowy, mogę z całą pewnością powiedzieć, że miałem takie mundury o których ty nawet nie wiedziałeś, że istnieją, poczynają od Partizana a kończąc na Amebie. Mam większe pojęcie o maskowaniu niż ci się wydaje. W wz biegałem przez 2 lata, teraz znów noszę, bo jestem w ZS. Po namoknięciu jest to sraczkowato-ziolona plama, która się wyróżnia a nie maskuje. O rozbiciu sylwetki można pomarzyć. Za to ten "szwabski" fleck jest o wiele skuteczniejszy :) No i tańszy i lepiej przemyślany w kroju.
Z 200m to nie zauważyłbyś mnie nawet jakbym się ubrał w strój klowna cyrkowego więc licytowanie się, że wz nie widać a flecka tak jest z dupy wzięte.
PS. Nie trafiłeś, mam MC :teeth:
Z poważaniem,
HellMaker