Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Laokoon

Operator Czatu I
  • Posts

    423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Laokoon

  1. Pistolecik (kupiony na madonionie w promocji) doszedł. Opakowanie zwykłe, porządna wytłoczka z gęstego, pomalowanego na czarno styropianu. W zestawie gwarancja, instrukcja po japońsku (na szczęście z bardzo czytelnymi obrazkami), karteczki od Panów ze sklepu z napisem "Miłego strzelania : )", mikroskopijna paczuszka kulek. Pierwsze wrażenia: Pistolet wykonany starannie w skali ogólnej. Jak na TM rzeczywiście trochę zbyt duża szpara między zamkiem a szkieletem, jednak po spojrzeniu na zdjęcie oryginału ( http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Five-seveN_USG.jpg&filetimestamp=20070810212708 ) odnoszę wrażenie, że szczeliny są niemal identyczne, więc źle nie jest. Zamek delikatnie chybocze się na boki. Rozczarowują troszkę (ale troszkę, nie bardzo) łączenia między połówkami zamka i szkieletu. Nie ma co prawda klasycznych, "wystających" nadlewów, ale samo łączenie jest widoczne. Co do jakości samych odlewów nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Tworzywo wyraźnie wysokiej jakości, zero trzeszczenia, uginania się, niedoróbek itp. Wszelkie manipulatory bardzo starannie wykonane, chodzą nie za lekko i nie za ciężko. Ergonomia i odwzorowanie oryginału: -Spust, zwalniacz magazynka, bezpiecznik i pierdół do rozbierania pistoletu są żłobkowane, co poprawia ergonomię. Pierdół do rozbierania dobrze zabezpieczony przed przypadkowym zwolnieniem. -Zwalniacz zamka nie jest żłobkowany, lecz nie odczuwam takiej potrzeby. -Dobrze zaprojektowany chwyt, ale raczej dla osób z długimi palcami. Mi leży w dłoni bardzo dobrze, a spust (rzeczywiście położony bardzo daleko od rękojeści) trafia idealnie pod zgięcie palca wskazującego, co dla mnie jest komfortowe. (Mój palec wskazujący ma troszkę ponad 85mm, a przy maksymalnie rozłożonej dłoni mam 23,5cm od końca małego palca do końca kciuka.) -Szorstkość chwytu i wybrzuszenie pod kciuk zapewniają dość pewny chwyt. Również przód kabłąka spustowego jest żłobkowany dla dobrego chwytu pprzy strzelaniu oburącz (tu już trzeba mieć naprawdę duże ręce) -Duuuży kabłąk spustowy umożliwia strzelanie nawet w dość pancernych rękawicach. -Tył zamka oprócz klasycznych żłobień spotykanych w większości pistoletów posiada na samym końcu dwa, wystające na jakieś 3mm "skrzydełka", o które możemy oprzeć palce przy przeładowaniu, gdy mamy mocno zmarznięte palce lub dość śliskie rękawice. -Przyrządy celownicze wygodne, z białymi kropeczkami, nieregulowane. -Stopka magazynka dodatkowo poprawia chwyt, gdyż delikatnie wystaje przed rękojeść. -Pistolet (bez gazu i kulek, ale z magazynkiem) waży (z baaardzo dobrą dokładnością) tyle, co w pełni załadowany oryginał - ok. 750g. Jest przez to lekki i poręczny. Duża część masy to magazynek, dzięki czemu w ogóle nie czuć ciążenia pistoletu na przód. -Pod lufą szyna RIS długa na 5cm. Powinno wystarczyć na wszelkie bajery. -Bezpiecznik blokuje spust wraz z listwą spustową. Zabezpieczony pistolet da się przeładować jak i zwolnić zamek. -W podstawę czyny RIS ładnie wkomponowany kawałek metalu (chyba metalu, nie wygląda jak tworzywo) z wybitym numerem seryjnym. Na zamku oznaczenia: po prawej: "cal. 5,7x28", po lewej: "D.296 S.N. 08480 F-HB.). Na szkielecie oznaczenia: po prawej: "ASGK", "MADE IN JAPAN", "TOKYO MARUI CO.,LTD." i nad przednią częścią osłony spustu malusieńkie wytłoczenie, zbyt małe, abym wiedział co to jest. Na rękojeści po obu stronach emblemat jak w oryginale. Na części lufy (czy tam komory nabojowej) widocznej w oknie wyrzutnika łusek oznaczenie: "5,7x28" -I NA DESER: W oryginale szkielet jest z polimeru, a zamek ze stali pokrytej z zewnątrz polimerem. Tokyo Marui stanęło na wysokości zadania i odwzorowało także to. Kupując spodziewałem się w pełni plastikowego pistoletu, a tutaj - zamek od wewnątrz jest z metalu (nie, nie reaguje na magnes, tak dobrze to nie ma :D). Duży plus ma ten pistolecik u mnie za to. Również prowadnice zamka są, tak jak w oryginale, z metalu (nie wiem tylko, czy w oryginale też są tak krótkie) Na razie wystrzeliłem z niego 2 pełne magazynki kulek (48 strzałów). W temperaturze pokojowej spokojnie starczyło na to jedno nabicie gazem i jeszcze trochę go zostało. Blow back rzeczywiście bardzo silny. O wiele silniejszy niż w Beretcie m190 HFC, wktóra też dość mocno kopie. Strzelanie jest przyjemne, pistolet podskakuje w górę, ale kształt rękojeści sprawia, że nie schodzi w ogóle w bok, nawet, gdy trzyma go ktoś tak nie wprawiony w strzelaniu jak ja. Na razie wrażeń ze strzelania jest mało, gdyż muszę kupić wszelkie potrzebne smary itp. Ważna informacja dla osób leworęcznych: rękojeść jest idealnie symetryczna, bezpiecznik obustronny, zwalniacz magazynka sprawia wrażenie, że bez problemu da się go przełożyć na drugą stronę (mam 98% pewności). Zwalniacz zamka tylko po lewej stronie. Na razie wykonałem tylko "field stripping", które jest proste, jednak wymagało ode mnie spojrzenia w instrukcję za pierwszym razem. Ogólnie nie rozczarowałem się. Dobre odwzorowanie oryginału, dobra waga, dla mnie bardzo wygodny pistolecik. Widoczność łączeń połówek i szczelina przy zamku są rekompensowane w dużym stopniu przez wykonany od wewnątrz z metalu zamek, jednak w pistolecie za takie pieniądze mogłoby już nie być żadnych mankamentów. Pozdrawiam, Laokoon EDIT: mała poprawka EDIT2: i kolejna poprawka...
  2. O taaaak. Doradzajcie dalej. NIC nie smaruj. Magazynki smaruje się CZASAMI, gdy zachodzi taka potrzeba, i tylko mid-capy. Smarując nieumiejętnie lub niepotrzebnie doprowadzisz do zasyfienia kulek i, przez nie, gumki HU. Gearboxa ani nic innego w replice smarować nie musisz, a pierwsze rozbieranie gb zazwyczaj nie kończy się dobrze. Gaziaki trzeba regularnie smarować, ale z umiarem. W tym temacie jest to dobrze opisane (post Dexterkraka): http://forum.wmasg.pl/index.php?/topic/108050-jak-obchodzic-sie-z-pierwsza-gazowka/ Pozdrawiam, Laokoon
  3. http://forum.wmasg.pl/index.php?/topic/108978-beretta-m92-stti-src/ Masz tu śliczną recenzję Beretty. Jest opisane, jak strzela na mrozie i ile gazu zużywa. Oraz nie musisz przebijać się przez setki offtopowych postów, tylko masz na tacy, bo temat to porostu opis wyników testów. Pozdrawiam, Laokoon
  4. Wreszcie! Kazik_Nysa, dziękuję, już byłem bliski kupienia tych gogli tylko żeby udowodnić, że to syf. Pozdrawiam, Laokoon
  5. Jeżeli klameczka mi się spodoba, to wielce możliwe, że trafi do Ciebie na serwis (jeśli przyjmiesz ^^) w celu wymiany jakichś części, ale to za jakiś czas, bo i tak tania nie była. Nie tyle chodziło mi o porównanie, co o zobaczenie, czy nie ma nadlewów itp, co nie zmienia faktu, że porównanie przez Ciebie przyniesie społeczności WMASG większe korzyści. Pozdrawiam, Laokoon
  6. O, dziękuję bardzo. Nigdzie na WMASG nie znalazłem takiej rozpiski dla "zboczeńców" ; D Pozdrawiam, Laokoon
  7. Ok dziękuję bardzo za odpowiedź i rozwianie wszelkich wątpliwości, zaskoczył mnie brak samonapinania. Replika już zakupiona, więc jak przyjdzie, będę mógł sprawdzić, czy TM się "podciągnęło" (oby ;D). Pozdrawiam, Laokoon
  8. To się podczepię: jakich dokładnie (najchętniej oznaczenie lub rodzaj) smarów używacie a) do gaziaków "full metal" b) do gaziaków z plastikowym szkieletem i zamkiem I czy całe repliki smarujecie jednym smarem, czy też prowadnice zamka, kurek itp jednym, a zawory itp drugim? Na intuicje szukałbym do zamka i innych części mechaniki jakichś smarów dających cieniutki, śliski film na powierzchni (może jakieś teflonowe czy coś, chyba nie zbierałyby syfu tak, jak wszelkie silikonowe), a do zaworów coś bardziej lepkiego, ale pojęcia nie mam co. Nie ukrywam, że proszę głównie o opinie osób, które gaziaki głaszczą, pieszczą i okrywają kołderką. Pozdrawiam, Laokoon
  9. I za to Ci serdecznie dziękujemy. Pozdrawiam, Laokoon
  10. Laokoon

    M14 TM

    MAJOR762 zaprezentował w temacie ze zdjęciami em-czternastek swoje dzieło, w którym selektor jest wywalony i zaklejony, (oto link: http://forum.wmasg.pl/index.php?/topic/79442-m-14/page__view__findpost__p__1443582 ), więc próbowałbym kontaktu z nim lub poszukałbym jego postów w rozmaitych tematach o m14 (w końcu w TM i Cymie wyglądać wszystko powinno tak samo). Pozdrawiam, Laokoon
  11. A ja mam takie pytanka (szukałem całkiem sporo, ale tego typu informacje nawet przy popularnych pistoletach są ciężkie do zdobycia): 1. Czy lufa wewnętrzna, mająca według WGC długość 10,5cm całkowicie wykorzystuje dostępne w lufie zewnętrznej miejsce ("na długość")? 2. Jaką średnicę wewnętrzną ma lufa zewnętrzna (jaka najgrubsza precka wejdzie)? Pytania są dlatego, że przymierzam się do kupna tej repliki i zastanawiam się nad wrzuceniem lufy do colta (10,9cm) lub do glocka/p226 (9,7cm). Kandydatami są precki PDI oraz Tanio Koba (faworyt) i coś mi świta, że obydwie mają większą średnicę zewnętrzną niż standardowe lufki. 3. Czy na pierwszy rzut oka da się zamontować tłumik (przez jakiś adapter lub inną magię) bez wymiany lufy zewnętrznej na taką z gwintem (są takie na WGC)? 4. Czy zamek stanowi jedną, litą część? Oryginał ma zamek półswobodny (nie ryglowany) z opóźnionym odrzutem za pomocą dźwigni jednostronnej. Co za tym idzie musi być jakaś inna, przyspieszana podczas strzału masa (tak przynajmniej było zwykle zdaje się), a z filmików wydedukowałem, iż przednia (wąska) część "zamka" musiałaby być tą masą i na początku strzału "chować się" pod szerszą część zamka. To są moje przypuszczenia odnośnie wersji ostrej, a przedstawiam je tu, aby uzasadnić powyższe (nr. 4) pytanie. Jestem w trakcie poszukiwań informacji o dokładnej zasadzie działania wersji ostrej (bo moje przypuszczenia mogą być całkiem błędne), jednak chciałbym wiedzieć, czy i jak w replice jest wszystko odwzorowane. 5. Czy droga spustu jest długa i czy spust w porównaniu z innymi gaziakami chodzi ciężko? Czy po przeładowaniu droga spustu skraca się w porównaniu z tą, którą mamy naciskając spust nieprzeładowanej repliki? Niektóre wersje oryginału po przeładowaniu nie miały napiętego kurka, były double action only (czy jakoś tak ;D) i ciekaw jestem jak sytuacja ma się tutaj, czy odciągany zamek blokuje kurek w tylnym położeniu? Jeżeli w międzyczasie nie znajdę jakiejś bardziej odstraszającej recenzji niż ta Dexterkraka (za którą dziękuję, jest bardzo pożyteczna), to za kilka dni pistolecik trafi do mnie i sprawdzę, czy TM już poradziło sobie z niedociągnięciami opisanymi w pierwszym poście. Pozdrawiam, Laokoon
  12. Drogi bralisto, myślę, że nadszedł czas, abyś zadał sobie ważne pytanie: Czy jesteś idiotą? I kolejne: Czy weźmiesz odpowiedzialność, gdy ktoś, kto Cie posłucha straci wzrok? I ponownie: Czy jesteś idiotą? A teraz: Czy wiesz, co to za "dobra firma" ACM? Nie? To odpowiem. All China Made, oto rozwinięcie tego skrótu. Kolejne pytanie, teraz retoryczne: Skoro piszą, aby uniknąć reklamacji, to może dlatego, że jest prawdopodobne, że reklamacje będą? I znów wymieniane już dwukrotnie powyżej pytanie: Czy jesteś IDIOTĄ? Dopóki robiłeś "tylko" syf na forum, byłeś w miarę niegroźnym "trollem". Doradzając syf jako ochronę oczu, możesz spowodować czyjeś trwałe kalectwo. OCHRONĘ OCZU KUPUJE SIĘ TYLKO I WYŁĄCZNIE DOBRĄ Do polecanych gogli i okularów należą OCHRONNE produkty firm Bolle i ESS oraz niektóre modele okularów i gogli firmy Uvex. Duża część z nich jest w cenach porównywalnych lub niższych niż powyżej polecone chińskie "gogle" PONADTO: to szybka i pozostałe elementy konstrukcji okularów chronią przed kulką, a nie znaczek firmy czy cena przypięta do nich. Dlatego każde, KAŻDE okulary/gogle sprawdza się z bliska (np. 5 oraz 50cm) strzałem z możliwie najmocniejszej repliki. Pozdrawiam, Laokoon EDIT: interpunkcja
  13. predatorszark chciał Ci delikatnie zasugerować, że Twoje gogle do krosa mogą nie spełniać norm wytrzymałości wymaganych przy ASG. Najlepiej, gdybyś podał jakiś link do nich, bo może jest to akurat jeden z polecanych do ASG modeli. Jeżeli nie, musisz kupić odpowiednią ochronę oczu. Tak, to jest konieczne. Nie, na tym się nie oszczędza. Bolle, ESS, Uvex. Poszukaj, ostatnio pisałem w co najmniej 2 tematach w zielonych jakie gogle lub okulary należy kupić i jak je sprawdzić, więc masz informacje na wyciągnięcie ręki. Pozdrawiam, Laokoon
  14. @camus18: oby. Chcę wierzyć, że to prowokacja.
  15. Yfronus, też mi się nasunął ten cytat... Najbardziej boli to, że to nie musi być prowokacja ani zły sen. A Panu bralisto radzę się uspokoić. Meliska czy coś. Labofarm robi dobre, ziołowe tabletki uspokajające. Są w większości aptek. Napisałeś dziś x postów, z czego chyba żadnego nie można zakwalifikować do kategorii innej niż "denne". Rzucaniem się nikomu nie zaimponujesz, a za obrażanie dostaniesz prawdopodobnie bana. Oczywiście ten post też odbije się jak groch od ściany, ale jakieś światełko nadziei jeszcze się tli. Pozdrawiam, Laokoon
  16. Laokoon

    cm.048

    Polecasz na zasadzie "Tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie." nie mając większego (lub żadnego, ale nie chce obrazić) pojęcia o tym temacie. Dla mnie to coś jak gra w okularach z Tesco. Pół roku mi wytrzymały, to dalej w nich gram. Na okulary wolę wydać 200zł niż 30. Na ładowarkę też, choć oczywiście to nie tak radykalny przypadek. A tu rada dla Ciebie, bez żadnego sarkazmu: przy ładowaniu wkładaj LiPo albo do dedykowanej do tego torebki żaroodpornej, albo do sporej metalowej miski/garnka, najlepiej z również niepalną przykrywką. Po prostu dla bezpieczeństwa. To Cię nic nie kosztuje, a radykalnie zmniejsza ryzyko pożaru. Więc, nie zaprzeczę, że na ładowarce za 30zł ładować LiPo się da. Nie mam w zwyczaju zaprzeczać rzeczywistości. Ale naprawdę powinno się uważać bardziej niż przy sprawdzonych ładowarkach. LiPo do specjalnej torby albo do garnka z przykrywką, całość ustawiona gdzieś w miarę daleko od rzeczy łatwopalnych i tak, aby nie blokowała ewentualnej drogi ucieczki. To nic nie będzie kosztowało, a może uratować sporo rzeczy a w skrajnym przypadku nawet życie. Pozdrawiam, Laokoon PS tylko nie zaczynajmy jakiegoś flame'a. Mój post ma przede wszystkim zwrócić uwagę na kwestię bezpieczeństwa, nie chcę, aby zginął w tonie osobistych docinków, jak się to czasem niestety w internecie dzieje.
  17. Laokoon

    ASG

    Napisz jakie dokładnie masz okulary, najlepiej podaj link żeby nie było żadnych wątpliwości. Pozdrawiam, Laokoon
  18. Laokoon

    cm.048

    Powoli i spokojnie: Aby wymienianie złączy miało większy sens, trzeba wymienić wszystkie. Więc: 1)Albo wymieniasz okablowanie tak, aby jedyne potrzebne złącze było między baterią a okablowaniem repliki. 2)Albo wymieniasz okablowanie na nowe, ale jego układ zostaje taki, jak był. Wtedy potrzebujesz dwóch par T-connectorów (lub Deansów - to to samo) W obu przypadkach musisz wymienić gniazdo w baterii. Koniecznie musi być to żeńska część T-connectora. Męskiej nie lutuję się do baterii aby uniemożliwić zwarcie, gdy w trakcie przechowywania/transportu baterii dotknie ona czegokolwiek metalowego. Przy lutowaniu T-connectora do baterii musisz zrobić tak: 1) odlutować/odciąć JEDEN KABEL od starego gniazda 2) przylutować ten "lużny" kabel do odpowiedniej blaszki w nowym gnieździe pamiętając o założeniu koszulki termokurczliwej na kabel przed lutowaniem. 3) zaizolować nowo powstałe połączenie koszulką, którą poprzednio nasunąłeś na kabel. Ma być porządnie 4) powtórzyć identyczną operację dla drugiego kabla. Nie odcinamy drugiego kabla przed zaizolowaniem pierwszego, aby uniknąć zwarcia, które uszkodziłoby baterię i w przypadku niektórych baterii byłoby groźne dla nas. Pozdrawiam, Laokoon
  19. Laokoon

    cm.048

    maczo007: Jako chyba jedyna osoba na forum polecasz tą ładowarkę do LiPoza 30zł. WSZYSCY, po których wypowiedziach widać, że na akumulatorach się znają, polecają inne ładowarki zarazem NIE POLECAJĄC tej ani jakiejkolwiek za 30zł. Nie wiem, kiedy i jak ładujesz baterię. Ja na przykład ustawiam mały prąd ładowania i idę spać. I wiem, że dzięki dobrej, modelarskiej ładowarce jest to bezpieczne. Gdybym ładował LiPo tym czymś, co podałeś, wsadzałbym ją w żaroodporny worek (są specjalne do ładowania LiPo) i nie spuszczał z oczu. Chcę jeszcze pożyć i nie chcę spalić sobie mieszkania. Kolejna rzecz, to to, ile cykli bateria traktowana w ten sposób wytrzyma. Kupując dobre LiPo uznałem, że na 3-5 lat powinno starczyć. A teraz ścisła odpowiedź: Moim zdaniem najlepiej kupić baterię LiPo. Na DOBRĄ ładowarkę można się złożyć z kilkoma osobami. Wtedy każdy ma z tego korzyść. Wszystko jedno, czy kupią LiPo czy już mają NiMH/NiCd, skorzystają na tym. Pozdrawiam, Laokoon
  20. Dobry słownik. Jak już nauczysz się całości, ze stron zrobisz szablony do malowania. Pozdrawiam, Laokoon
  21. Poważnie. Czy to miał być pistolet do ASG? Na strzelanki? Jeżeli tak, to: W ASG, na strzelankach strzelamy do siebie kulkami PLASTIKOWYMI o średnicy 6 lub 8 milimetrów. Nie śrutem, nie stalowymi lub aluminiowymi kulkami! Jak komuś powyższe wyjaśnienie wydaje się głupie: wolę to napisać niż dostać na strzelance z wiatrówki np. w szyję i pożegnać się z tym światem. Jeżeli chodziło Ci po prostu o pistolet do strzelania tarczowego, to niestety pomyliłeś fora. Bardzo niewiele pistoletów ASG ma konstrukcję zbliżoną do tych wiatrówkowych na tyle, aby któryś z Użytkowników mógł Ci doradzić (tzn prawdopodobnie tacy są, ale pytanie samo w sobie nie wiąże się z ASG). Pozdrawiam, Laokoon [Nie przeginaj z wielkością liter!]
  22. Od kiedy to 360-380fps nadaje się do cqb? W większości środowisk maksymalna dopuszczona prędkość wylotowa na kulce 0.2 do cqb to 350fps. W niektórych 330, gdzieś było chyba 300. Moim zdaniem pomysł jednej repliki do cqb i do lasu jest niezbyt trafiony, jeżeli jednak chcesz się tego trzymać, to pamiętaj o maksymalnej dopuszczonej w Twoim środowisku prędkości kulki w cqb. I nie tylko dlatego, że takie są zasady. Trafienie z małej odległości naprawdę potrafi boleć, a czasem zrobić krzywdę. Ja bym nie chciał koledze rozwalić zęba ani wbić kulki pod skórę. Miałem przyjemność dostać z kilku metrów serię z 450-fpsowej repliki w twarz (szczęka, wargi i policzek) i nie było to przyjemne doznanie. Upewnij się najpierw, czy będziesz miał okazję grać w cqb, gdyż są rejony, w których o taką miejscówkę jest naprawdę ciężko. Jeżeli wiesz, że będziesz grał i w lesie i w budynkach, to proponuję kupienie gazowej beretty STTI z taiwanguna oraz normalnej repliki głównej, z której w budynkach nie będziesz strzelał. Beretta posłuży za replikę boczną i do cqb. Pozdrawiam, Laokoon PS I NIE OSZCZĘDZAJCIE NA OCHRONIE OCZU. Polecam OCHRONNE (bo nie wszystkie takie są) gogle firm ESS i Bolle. Na allegro u użytkownika zielonapantera są ESSy w bardzo przystępnych cenach z tego, co pamiętam.
  23. O taaak, właśnie z cm.028 powinno się testować okularki. CHCESZ STRACIĆ OCZY/OKO - TWOJA SPRAWA, ALE NIE NAMAWIAJ DO TEGO INNYCH Polecasz gogle ACM (All China Made) i jednocześnie piszesz, że ochrona oczu przede wszystkim? Chyba, że to była ironia, której nie złapałem... Fajnie, że szybki wytrzymały 350-380 fps z 2 metrów? A z przyłożenia? A z 450fps? a z 600? A oprawki? A mocowanie szybki? A stać Cie na nowe oczy jak coś pójdzie? Tyle razy było powtarzane: NA OCHRONIE OCZU SIĘ NIE OSZCZĘDZA Z polecanych okularów/gogli: wszystkie OCHRONNE firm ESS i Bolle (trzeba sprawdzić, czy dane gogle/okulary są , bo obie firmy produkują np. gogle przeciwpyłowe i przeciwsłoneczne), okulary Uvex I-vo i kilka innych Uvexa (ALE NIE WSZYSTKIE, DUŻA CZĘŚĆ TO ZWYKŁE PRZECIWSŁONECZNE). Na allegro jest użytkownik zielonapantera, często w jego ofercie pojawiają się bardzo tanio mało używane gogle ESS (często nawet nówki). Ponadto pozwolę sobie zacytować samego siebie: Apeluje do Zielonych: NIE DORADZAJCIE. Wiem, że chcecie, wiem, że to fajnie doradzać, ale z tym trzeba poczekać. Bo komuś stanie się krzywda, a wtedy odpowiedzialności za to nie weźmiecie. Pozdrawiam, Laokoon
  24. Co do opinii o gietach, mogę dodać "dla równowagi": g36c (od JG oczywiście) z którym miałem do czynienia padło w trakcie drugiej czy trzeciej strzelanki, na pewno po mniej niż 2k kulek. Po "serwisie" Krakmana strzelało na... 15 metrów. Tak, gumka była wymieniona. Więc, tak, jak z każdym chinolem: a) to jest i będzie loteria b) jak się pogrzebie, na 95% będzie dobrze, więc zostają tylko pytania, czy grzebać umiemy i czy chcemy te 5% ryzykować. Pozdrawiam, Laokoon
  25. Tylko co to za replika m4 z plastikowym korpusem... A żeby mieć więcej niż 330fps już nie trzeba być "maniakiem fps". Po prostu obecnie większość replik ma te 400fps, a chińczyki zaczęły naprawdę fajnie strzelać. Cymki z nowszych serii, m249 od PJ (z tymi miałem styczność) po wymianie gumki i ewentualnie lufy śmigają często pięknie i ze swoich 400fps robią użytek. Sprawny człowiek z dobrym wzrokiem nie ma problemów z uchylaniem się od kulki, gdy strzela się do niego z 30 metrów z repliki mającej 330fps. Druga strona medalu to "wyścig zbrojeń" i bezpieczeństwo gwarantujące dobrą zabawę. Dlatego też po 1 trzeba MYŚLEĆ, po 2 znaleźć złoty środek jeżeli chodzi o moc i po trzecie BEZWZGLĘDNIE przestrzegać odległości minimalnej przy strzale z repliki. Podsumowując: nie demonizujmy, repliki 400fps to nie jest zło, przeciwko któremu należy krucjaty urządzać, ale też nie dawajmy przyzwolenia na bezmyślność, niezachowywanie zasad bezpieczeństwa i zwykłą GŁUPOTĘ w ASG. Tyle w kwestiach moralno-efpeesowych. Co do repliki, sugerując się wyłącznie opiniami z WMASG brałbym KWA 2 generacji, plasticzane repliki baaardzo do mnie nie przemawiają, nawet, jeśli to prouberkontraktowy ABS z ultradługim terminem przydatności do spożycia. Pozdrawiam, Laokoon
×
×
  • Create New...