Assarin
Użytkownik-
Posts
158 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Assarin
-
Zatrzymanie napastnika w aucie. Pare pytań...
Assarin replied to YaCa_FM's topic in Taktyka - teren zurbanizowany
Zanim ktoś zacznie polemikę z Lechem2k, ostrzegę lojalnie że facet doskonale wie o czym mówi... inaczej nie dostałby "blachy" :mrgreen: ;) -
Nie bogowie tylko Wielki Mistyfikator. Daniny w postaci żywych dziewic proszę składać w piątki i soboty od 17:00 do 23:00 Nieodpowiednie dziewice zostaną wywieszone w celach edukacyjnych. Ale poważnie już taki jestem, bo dzisiejsza młodzież ma w zwyczaju upraszczać i uogólniać. Przeczyta taki jeden z drugim że coś tam z solą i że jak się je to pić trzeba mniej i żre wszystko co słone. Myślą że jak juz dorwą jakąś informację to w trzech zdaniach wyczerpuje ona cały temat. To ja postraszę... może uratuję komuś życie? :) :mrgreen:
-
Dokładnie, tylko nie zapominajcie go zgasić przed przyłożeniem do twarzy...;)
-
Zanim ktoś nażre sie soli na zapas, a potem poleci na pogotowie bo nery siadły , polecam dokładnie przeczytać artykuł z linka poniżej. Niekoniecznie dotyczy on survivala, ale wyjaśnia fachowo co robi sól w naszym organizmie. A jeśli to dotrze do kogoś to będzie to połowa sukcesu w walce z szamańskimi metodami ;) http://www.pfm.pl/u235/navi/198674 Cała sztuka polega nie na nażarciu i nachlaniu sie na zapas, bo wielbłądami nie jesteśmy, ale na utrzymaniu dostaw potrzebnych "paliw" w normach które organizm sam ustala automatycznie wedle aktualnego zapotrzebowania. Nadmiar wody odsikamy, nadmiar soli wysikamy, nadmiar jedzenia ... sami dobie dopowiedzcie. :D
-
Paton, spokojnie, Assarin czuwa :) Nie jesteś snajperem, nie jesteś SASem, nie jesteś SEALSem...jesteś maniakiem ASG. I tego się trzymaj. ;)
-
Bo PMR pracuje w trybie oznaczenia EZ. dlatego na niebiesko :D Palce na spustach bo EZ była gorąca (znowu przylecieli w dzień, a nie w nocy jak mówiłem) O ile na wojnie rola obserwatora jest równie istotna co snajpera, dlatego działają w zespołach, jeśli tego wymaga misja, w ASG rola ta raczej sprowadza się raczej do osłony dupska snajpera skoncentrowanego na obserwacji pola o rozmiarach 5zł. Można się owszem bawić w klimat ale informacje w stylu wiatr itd to tak na oko przydatne sa strzelcowi jak parasol. :)
-
No to ja jestem wzorem takiego spotera chyba :) Tylko przenośnej stacji meteorologicznej mi brak... :D :wink: :wink:
-
hooah i AMEN! :)
-
Black... wracaj do pacjentów... potrzebują cię. A do trzech umiem liczyć. :P
-
Każdy oczekuje od gry tak naprawdę czegoś innego. Jeden by chciał żeby krew spływała po monitorze , inni żeby po strzale ze snajperki zagrała złowieszcza muzyczka, inni żeby czołg jadący piszczał w tonacji bemol a jeszcze inni żeby światło padało z innej strony. Ja osobiście olałem kampanię tak jak to mam w zwyczaju robić ze wszystkimi grami z rodziny OFP i zabrałem sie do edytora. Tak spędziłem wiele miesięcy, a teraz razem z kumotrami z PSS bawimy się na w Evolution i pomimo tabunów małolatów biegających tam i nazad samopas , niszczących sprzęt i robiących bezsensowne zamieszanie, doskonale się bawimy w klimacie polując na konwoje, oficerów itd. Nie oceniam gry jako całości bo nie jestem krytykiem. Jestem zwykłym graczem który znalazł w niej to co mi się w niej podoba i wykorzystuje to ku mojej własnej uciesze.
-
Generalnie zaryzykuję twierdzenie że AR można zdeformować jedynie przy pomocy kafara wbijającego betonowe słupy o metrowej średnicy na 10m w ziemię. Chyba że jest made in china i wykonany z metalopodobnej masy papierowej. Generalnie w takiej sytuacji problem o_czym_właściwie_mówimy rozwiąże fotka.
-
Pozostający tłok w tylnym położeniu
Assarin replied to inteligent's topic in Archiwum - ogólne techniczne
Kiedyś dostałem do zrobienia zaciętą M16 CA. Po sekcji zwłok zdemontowałem "zestaw" cylindra, sprężyny i prowadnicy jako... jedną całość. Nieźle się napociłem żeby wydłubać prowadnicę z tłoka tak by mi sprężyna ( w środku) nie odbiła tynku z sufitu. Przyczyną okazało się blokowanie łożyska i prowadnicy w tłoku. Po zdemontowaniu jednego ( łożysko na tłoku i prowadnicy, zdemontowany z prowadnicy) działało bez problemu. -
Wyważacie otwarte drzwi panowie. Takie obliczenia zostały już dawno temu przeprowadzone, tyle że wyniki ostały objęte prawami autorskimi. W związku z tym dane nie są podawane przy pomocy wielkości fizycznych ale zakodowanych. I tak mamy od najsłabszego - "brak reakcji" "który to" "ej!" "auć" "o ja pierdziele" "osz w morde" "o ku..a" "jezuuuuu!" Dokładnie i precyzyjnie jest to wyskalowane , teraz tylko trzeba to umieść gdzieś w jakichś wielkościach :)
-
Że tak pozwolę sobie zacytować "Skurcza" Zostaw syntetyk!... ratuj życie! :-F
-
Polska to taki kraj gdzie jak napiszą w gazecie że na świecie jest 546 miliardów samochodów to uwierzą na słowo. Natomiast jeśli na ławce wisi kartka "świeżo malowane" to każdy palcem będzie maział. Dla mnie kupienie TAM ( bo mi nazwa przez klawiaturę nie przejdzie) czegokolwiek , równa się temu samemu czym można by nazwać danie schronienia mordercy w domu przed policją... bo w zasadzie mi nic nie zrobił. :wink:
-
No to ja troszkę pomarudzę, żeby nie było że same ochy i achy. ;) Z całym szacunkiem dla Manfreda, Bardzo ładnie opisane ale mam kilka pytań. Skoro zakładając że rosjanie wpadli w zasadzkę, a amerykanie kontrolowali uran, to jakim batem w dalszej części, cytuję: Mimo to, z pewnym stratami udało im się zabrać uran do bazy. Będąc po stronie ameryki , nie znając całości planu rozgrywki (kwestia umowna) byłbym bardzo "zawiedziony" jeśli po wybiciu wszystkich rosjan i zabezpieczeniu w 100% przesyłki dowiedziałbym się że jednak nie udało mi się. Delej. Nie rozumiem w jaki sposób naukowiec spowoduje że zadanie które sie skomplikowało poprzez obecność amerykanów ułatwi je. Lub jaki ma to związek z obroną chatki do której jest potrzebna każda para rąk. Zrozumiałbym że obecność naukowca , w celu poskładania bomby jest niezbędna, ale jego obecność jest jakoś tak inaczej wyjaśniona, nie tam gdzie by się wydawało że to nastąpi. Co do zakończenia to uważam że średnio rozgarnięty oficer po stronie amerykańskiej mając świadomość istnienia ładunku tego typu na swoim terenie, zamiast bawić się w kotka i myszkę z ruskimi, będzie rozpaczliwie szukał ładunku, ignorując zaczepki dywersantów. Nie wspominając o ilości posiłków jakie pojawia się natychmiast w celu eliminacji zagrożenia. Oczywiście jakikolwiek scenariusz, jest bardziej lub mniej wiarygodnym powodem do wymiany plastikowych kuleczek. Jednak ja osobiście wolę jeśli powody są bardziej wiarygodne i pozwalają mi na próbę zmiany biegu rzeczy. I najważniejsze - scenariusz jest jak najmniej liniowy. W tym przypadku, cokolwiek amerykanie osiągną w części pierwszej , drugiej, trzeciej i czwartej - przegrali. Mają możliwość zmiany biegu wydarzeń dopiero na końcu. Na dodatek przez 30 min tylko ;) Scenariusz jest jak klocki, trzeba go umiejętnie poskładać. Najlepiej jeśli to zrobią sami gracze, podczas rozgrywki. Tutaj mamy troszkę przypadkowo poskładaną konstrukcję. Ja bym to rozebrał i poskładał od nowa. Ale pomysł niezły. Daję 5/10 ;)
-
150? Sam doskonale wiesz że US ARMY właśnie formuje i ćwiczy jednostki FFW :D Ja tam daje max 10 lat i takie miasteczka jak Przemyśl będzie zdobywać pluton Straykerów i kompania FFW... max ;) A landwarriora ASG to sobie zrobię sam... już rozebrałem kamerę wideo, tyle że jak sam wiesz przestała działać. Ciekawe dlaczego? :roll: :wink:
-
Dudi, nie wiesz co mówisz. Jakikolwiek postrzał, czy to w rękę czy pośladek , czy w udo to jest dla organizmu szok, jedyne co po czymś takim możesz zrobić to powiedzmy wołanie na pomoc. Draśnięcia od rykoszetów, czy zranienia odłamkami betonowej ściany w którą trafił pocisk można od bidy traktować jako rany z którymi możesz kontynuować walkę, ale na pewno nie po jakimkolwiek trafieniu bezpośrednim. W tym temacie ASG jest najbliższe ponurej rzeczywistości i trafienie gdziekolwiek kulką eliminuje praktycznie gracza z rozgrywki. Tak czy siak nawet profesjonalne systemy wojskowe jak MILES, czy nasza CZANTORIA są pomocą w ćwiczeniu wojska raczej niż systemami które mogły by zastąpić far play i uczciwość gracza. Ale umówmy się - może w 2145r gracze ASG będą strzelać do siebie kulkami które będą sie komunikowały bezprzewodowo z komputerem ukrytym w kieszeni gracza. I to by załatwiło sprawę. Ale nie teraz - i chyba się z tego cieszę ;)
-
Tak czy siak trzeba pamiętać o pewnych proporcjach, "tera je moda na ubgrejd" i ciasne zaułki mogą być przyczyna niejednego kuku. Generalnie na takiej powieszchni to faktycznie raczej coś para CQBowego tylko ma sens. Poprzeglądał bym wszelkie strony różnych gier komputerowych w poszukiwaniu map. Te moga sie przydać do rozplanowania obiektów i określenia proporcji i odległości. Te najbardziej popularne przeważnie maja niezły planing w postaci dokładnego przemyślenia rozkładu przeszkód, przejść dystansów. To sie przydaje bo "mapa" powinna być zrównoważona, a to zapewni jej grywalność - a co za tym idzie nie znudzi chętnych do odwiedzania obiektu... Gdzieś na zachodzie bodaj, widziałem dla "malaży"(?) zbudowaną mapę prosto z gry komputerowej. Ludziska sikali po nogawkach. :)
-
Z przyjemnością, mimo że troszkę w ostatniej chwili zapraszam wszystkich zainteresowanych tego typu imprezami do Przemyśla nad Sanem, gdzie 27 maja będzie miała miejsce jedna z większych imprez tego typu w Polsce. Poniżej dwa link do stron z informacjami. Portal miasta Przemyśl Strona organizatora Serdecznie zapraszam na to widowisko do Przemyśla- drugiej co do wielkości twierdzy europy z okresu I wojny światowej :) .
-
Pewnego pięknego poranka wstałem i stwierdziłem dzisiaj pomaluje replikę. Zjadłem śniadanie, przy okazji wycinając szablonik w kartonikui i zabrałem się do malowania. Nie chciało mi się cackać z odtłuszczaniem, o drapaniu nawet nie myślałem, na jakieś akrylopodobne czy inne high end wynalazki mnie nie stać więc malowałem czym miałem. S110 spray mlitarny ( ou jeee bejby :-F ) i jazda. Po 4 godzinach efekt był taki. Trzyma do dzisiaj, nic nie odpryskuje, nic się nie łuszczy, nie klei się do rękim plastykowe elementy nie odpadły, generalnie nic poza wyglądem się nie zmieniło. To tak dla tych co się boją dotknąć i myślą że tylko drogie lakiery będą trzymać i miały kolor taki jak trzeba. ;) PS. Jedna moja znajoma stwierdziła że: "dla chopaków repliki to takie barbie dla dziewczyn". Dlatego ten napis :wink:
-
Szukam wariata, który odważył się na upstrzenie własnego ghila roślinnością sztuczną. rafia to może nie do końca, bardziej ciekawią mnie doświadczenia z czymś takim. OBRAZEK OBRAZEK itd. Zalety? cała masa oraz niezniszczalność i całoroczność ;) Wady? no właśnie...
-
Dokładnie Kret, że o zobaczeniu czegokolwiek przez ten nokto nie wspomnę. :) Ja również mam pomysł na scenariusz: Uciekający mają związane ręce z tyłu i opaski na oczach. Ścigający również. Na znak Uciekający zaczynają biec przez las, pościg startuje 10 sek po nich. Wygrywa ten kto jako ostatni będzie stał na nogach przytomny. Wersja dla twardzieli - zasady te same tylko ze wszyscy siedzą w maluchach. PS. Kwasny221 - masz kolego problemy z asertywnością. Znam lekarstwo na to- w prawym górnym roku okienka jet taki kwadracik z iksem. Działa zawsze. :-F Jakby ktoś mnie wyzwał od poważnych to bym się obraził. :wink:
-
Tak jest! Hive roolez ;) nawiasem mówiąc kiedy pierwszy raz z kumplami siedliśmy do jedynki w kafejce, ani się obejrzałem i zostali mi tylko zergowie. Kumpel grający ludżmi połapał się w trymiga co jest co, zresztą mu mówiło" baracks" " armory". Kumpel od protków moment później, też mu cos tam mówiło co buduje. A ja ... khrrrryyy, kszszyrkhhyyy, gbulubulu hryyyy itd. Nie miałem pojęcia co stawiam :D I tak wygrałem pierwsze rozdanie :wink: