Już wyjaśniam.
żaden akumulator z dostępnych na rynku (asg i modelarskich) nie lubi rozładowania ciągłego.
Do testów użyłem ok 7 akumulatorów rożnych producentów i pojemności jak i wydajności prądowych.
Każdy z nich, przy rozładowaniu ciągłym prądem 10A (czyli mniej niż replika) grzał się. Pakiet 14,8V 5000mAh o wydajności 30/60C był wręcz gorący, że nie dało się go utrzymać w ręku. Inne tak samo. Następnym krokiem było ładowanie pakietów prądem 1C (dla każdego osobno). Kolejno każdy z akumulatorów został podłączony pod regulator do urządzenia które tez brało 10A. Akumulatory były zimne. Kwestia jest taka:
Akumulator może dać z siebie te 100 czy więcej amper, lecz jeżeli będzie pobierany prąd impulsowo a nie ciągle jak w replice. Ciągłego obciążenia tez może dać te 100A ale szybko by spuchł lub uszkodził się w inny sposób.
Nie tylko dotyczy to li-po lecz wszystkich akumulatorów: ni-cd, ni-mh, li-pol, li-fe.
Głównym zadaniem aby nie niszczyć akumulatorów w ten sposób jest zastosowanie regulatora, któy będzie pobierał prąd impulsowo a replika działa w sposób ciągły.
Podobnie jest z mosfetami. Będą zdychać bo nie są one przystosowane do ciągłego poboru prądu tylko impulsowego.
Lecz dla wszystkich mam dobra nowine, trwajatesty i prace ulepszajace nad regulatorem do silnika szczotkowego, wczepianego miedzy batkę a styki, któy bedzie działał on/off, pobierał prąd impulsowo z baterii a sprawi że replika bedzie działać w sposób prawidłowy. Za równo będzie dbał o baterie (prawidłowy przebieg procesu rozładowania), jak i o styki który będą służyć tlkyo za załaćzenie regulatora (prąd na stykach mniej niż 0,01A).