A mnie rozbawiło to:
Autor: handsome Ocena:
No po prostu zarąbisty karabinek. Jego długość jest wielką zaletą, bo mogę go do nogawki od spodni schować i przeciwnik myśli, że nieuzbrojony jestem. Strzela przy pomyślnych wiatrach 100 m i przebija drewniane deseczki. Cud miód i orzeszki. Wogóle nie widać, że to plastik. Po prostu zdaje się, że ma się w dłoniach prawdziwą broń masowej destrukcji z którą jestem zdolny sam załatwić cały oddział przeciwnika.
Panowie, z czym my do luda? Jakieś TM ki, CA? :poddanie: