Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

fiedotow

Użytkownik
  • Posts

    763
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fiedotow

  1. Poszukuję informacji n.t. umundurowania i uzbrojenia litewskich Żelaznych Wilków. Jakiś czas temu stałem się posiadaczem beretu oficera tej formacji. Umyśliłem sobie, że jako moje korzenie sięgają gdzieś tam, to może takie umundurowanie. Poza tym szukam wszelkich elementów umundurowania ZOMO-wca z lat 70 - 80-tych. W szczególności moro i kask.
  2. Miałem to cudo wczoraj w ręku. Mój pięcioletni syn był nieco rozczarowany. "Tato, Walther jest lepszy". No i dogodź tu latorośli. Fajnie wygląda, trochę szpachli, farby i... na ścianę. Szczerze... chciałem sobie to kupić, ale po spotkaniu "oko w oko"... to chyba tylko na ścienę. P.S. Jeśli chcecie zachować formę MP40, zostawcie kolbę złożoną. I tak w większości odcinków "Czterech pancernych" "szkopy" ganiały z kolbą złożoną lub AK47 w ręku.(Oglądam to od pierwszej edycji w latach 60-tych - ach te lata ...) Jest coś takiego jak opcja EDIT. Jeśli jej nie będziesz używał twoje posty będą znikać.
  3. Dziś wystrzeliłem więcej niż 100 (słownie sto) sztuk kulek różnej wagi. Sklejenie trzyma jak diabli. Polecam więc "remover" jako środek do klejenia ABS, ale lepiej niech każdy sprawdzi, czy jego gun jest z tego zrobiony. Podczas klejenia innymi wynalazkami spoina nie wytrzymywała nawet 20 sztuk.
  4. Przed malowaniem papier ścierny od 800 do 2000 i polerowanie papierem do d... toaletowym.
  5. Jeśli pomalujesz, nie ma śladu. Kleiłem tak P99 HFC. Przemalowany w typie "Military". Brak jakichkolwiek oznak. O malowaniu poczytaj w "Jeszcze o malowaniu".
  6. Aha! Grafitowania można nie werniksować. Ładniejszy połysk, ale trochę brudzi i trzeba wypolerować. Poza tym zostają na powierzchni odcuski palców jak na realnym gunie, które łatwo schodzą po kolejnej polerce. Co do trwałości takiego pokrycia, jeszcze nic nie wiem. W trakcie prób. Może ktoś już to robił?
  7. Ja niestety mieszkam koło Kołobrzegu, ale ewentualnie istnieje poczta.
  8. Co prawda o malowaniu napisano już co nieco, ale chciałbym wtrącić swoje trzy grosze w tej sprawie. Po pierwsze odtłuszczanie – wystarczy trzykrotne umycie elementów płynem do mycia naczyń pod bieżącą wodą. Po drugie malowanie – każdy element malujemy ( w miarę możliwości) za pomocą aerografu. Jeśli nie mamy takiego sprzętu, poprośmy o pomoc znajomego kolegę, modelarza. Na pewno chętnie pomoże. Sam od kilkudziesięciu lat buduję modele, a ASG jest rzeczą, którą jakiś czas temu odkryłem i stało się ono moją drugą pasją. Ale wracam do malowania. Każdą kolejną warstwę farby natryskujemy, co najmniej po 24 – 48 godzinach. Ja używam Humbroli, ale można używać praktycznie każdych farb modelarskich. Po trzecie – po malowaniu można nanieść ślady eksploatacji, np. otarcia farby, wybłyszczenia elementów. Te ostatnie należy wykonać na sam koniec. Otarcia i prześwity czystego metalu można robić przy pomocy „suchego pędzla” lub srebrnego pisaka. Niewielką ilość srebrnej farby nabieramy na koniec krótko ściętego pędzla, który wycieramy na boku np. na kartce. Następnie tak przygotowanym pędzlem „muskamy” miejsca przetarcia, aż do uzyskania lekkiego „prześwitu” metalu. Pisakiem rysujemy cienkie linie w miejscach przetarć, a następnie przecieramy palcem do uzyskania pożądanego efektu. Po czwarte – werniksowanie. Zależy, jaką powierzchnię chcemy uzyskać, taki werniks końcowy możemy użyć. Ja używam lakierów półmatowych i matowych, które natryskuję 48 godzin po końcowym malowaniu. Natryskuję kilka warstw bardzo rzadkiego lakieru, odczekując za każdym razem odpowiedni czas schnięcia. Po piąte – wybłyszczenia, które występują w różnych miejscach broni. Po prostu polerowanie. Jak uzyskać metaliczny połysk broni? To dość trudne, ale można go osiągnąć. Efekt taki uzyskałem malując Walthera P99 Military. Korpus zamka pomalowałem Humbrolem 32, następnie w przeschniętą ostatnią warstwę wtarłem sproszkowany grafit. Całość zawerniksowałem. Efekt jest lepszy, niż przy malowaniu Hubbrolem 53.
  9. Jeśli masz problem z klejeniem ABS, nie używaj "kropelek""Super glue", czy innego badziewia. Dziś testowałem doskonały wynalazek: Remover czy jakoś tak, dołączany jako "rozklejacz" do klejów typu "Syper glue".Doskonale rozpuszcza ABS, tworząc maź, która dość szybko wysycha(ok. 1 godz. ale lepiej poczekać). Wszelkie ubytki wystarczy zalać kroplą "rozlepiacza" i włożyć kawałek ABS -u raz po raz dodając kropelkę tego specyfiku.Lepiej samemu tę technikę przećwiczyć. Później polerka papierem polerskim i gotowe. Wszystko zależy od umiejętności sklejacza. Nie wiem jak z wytrzymałością, ale chyba będzie O.K.
×
×
  • Create New...