Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

shamoth

Użytkownik
  • Posts

    1,657
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shamoth

  1. @Karol Dodaj linki do batki, feta, popraw co uważasz, rozwiń co się da rozwinąć i myślę że trzeba by do redakcji wysłać żeby w arty wrzucili, co by nie zginęło ;] Jak tak patrzę to te moje lipo to taka kobyła, która zajmuje całą przestrzeń pod lufą i jeszcze więcej ;]
  2. 7zł za IRL3713 i 2 oporniki za grosze wg tego schematu http://img58.imageshack.us/img58/8561/instalacjazmosfet1fw.jpg złożone na pająka. Duży opornik wkładasz w izolację, kładziesz na radiatorze feta, tak że praktycznie chowa się w obrysie feta, i nóżki owijasz wokół zewnętrznych nóżek feta i lutujesz. Mały opornik gdzie wygodnie i za niecałe 10zł jest mały i pancerny mosfet bez AB który z powodzeniem możesz używać na M170. Osobiście takie coś upchnąłem w chwycie pistoletowym obok silnika i dzięki temu mam więcej miejsca na lipo 7.4v 850mah 20c ;]
  3. Można i prawie 300 wyciągnąć ;] Tylko problem jest z dostępnością słabych sprężyn typu m120 do vsr czy innych snajp, które po przycięciu pasują.
  4. Silesia robiła stalowe. Na airsoftpro.cz mają też stockowe tłoki. Jedyny niestockowy tłok, na który warto spojrzeć, to ten z możliwością wymiany głowicy... każdy inny praktycznie bez sensu. Jeszcze nie testowany ale chyba jedyny sensowny pomysł na ustabilizowanie tłoka w cylindrze bez powodowania jego nadwagi... otulić go, w sensie zrobić okładziny na tłok o odpowiednim fi wew i zew, depronem, epp czy styropianem i na zakładkę owinąć teflonem. Lekko sfazować lub zaoblić krawędź cylindra żeby nie ścinała "otuliny" tłoka. Chyba że ktoś coś lepszego wymyślił na ustabilizowanie tłoka w osi cylindra niż cylinder w cylindrze...
  5. Sprawa nie jest taka prosta. Ciasna lufa, ciężkie kulki i duża prędkość to takie "proste" rozwiązanie siłowe, które "wybacza" więcej. Żeby wykorzystać potencjał szerszej lufy trzeba wziąć pod uwagę kilka zależności i przede wszystkim dysponować idealnymi kulkami, na chwilę obecną pewnie tylko ceramika, szkło i metalowe, o odpowiedniej fakturze która będzie najefektywniejsza z dobranym elementem podkręcającym. Element podkręcający, kształt/długość, miękkość, faktura, musi być dobrany do prędkości i zastosowanych kulek. Prędkość, ilość powietrza, dobrana do kulki i długości lufy... i pewnie coś jeszcze pominąłem ale można po uszy się zakopać i nie osiągnąć zamierzonego efektu bo w tym przypadku chodzi o wypracowanie kompromisu, najczęściej kosztem prędkości a którą tak wszyscy uwielbiają bo liczą na natychmiastowy efekt po ściągnięciu spustu... Co nie zmienia faktu że odpowiednie rozwiązanie/konstrukcja, np LRB, pozwala osiągnąć ~300 stóp na japońskich "standardach", tylko kulka leci i leci i leci ;]
  6. To że używamy określenia precka na wszystko co nie jest stockiem to akurat prawda, a powinno się rozróżniać lufy precyzyjne/dokładne ciasne 6.01 i luźne 6.08 lub po prostu ciasne i luźne które mogą mieć sporawe odchyły w średnicy wew. Co do samych średnic to z tym jest różnie, od teorii do praktyki i zależy od konfiguracji samej repliki. 6.01 zazwyczaj powoduje wzrost prędkości ale przy nadmiarze powietrza w cylindrze w stosunku do objętości samej lufy powoduje, że zaraz za kulką opuszczającą lufę pojawia się chaotycznie rozprężające się powietrze co destabilizuje kulkę i ta marnuje magnusa na stabilizację zamiast na donośność. 6.08 lub nawet luźniejsze powodują że kulka leci wolniej, część powierza nie stanowi pędnika a płaszcz w którym teoretycznie kulka przemieszcza/stabilizuje się w lufie. Także mniej gwałtowny i chaotyczny charakter ma nadmiar powietrza zaraz po opuszczeniu przez kulkę lufy. Zresztą teorii jest dużo więcej, które są sprawdzane w innych dziedzinach, a których u nas nie idzie od tak zastosować bo jest zbyt wiele zmiennych żeby od tak sobie zapuścić na kompie program który wszystko policzy i wypluje gotową konfigurację repliki. Pozostaje nam eksperymentować, co kosztuje, i nastawić się na kompromis bo idealnie nigdy nie będzie. Mała zmiana wilgotności może wymagać zmiany prędkości i podkręcenia kulki... Na pewno niezależnie od wybranej średnicy lufy, lufa musi być precyzyjnie wykonana.
  7. No, jak przesadzisz to będziesz miał bardzo stabilny lot... na 10m ;]
  8. No właśnie mam zamiar podłubać dremelem, zrobić prostokątny docisk i pochlastać gumkę żeby zrobić coś na kształt R/G hop'a, ale to pieśń przyszłości ;]
  9. Hehe to tak jak ja ;] Ja mam promyka 650 i samo jego wstawienie zmniejszyło fps w stocku, dodatkowo jeszcze kolejny plasterek grubej dętki w cylindrze w celu lepszego wytłumienia. Także proporcja pojemności cylindra do lufy trochę mi się zmniejszyła co widać właśnie w mniejszych fps i takim locie kulki przypominającym lot ciężkiego obładowanego bąka tylko w linii prostej ;] Jeśli obecna sytuacja jest stabilna i Cię zadowala to lepiej nie grzebać bo replika jest naprawdę nieprzewidywalna w trakcie rozbierania i po, jak obsrane dziecko, i nigdy nie wiesz jakie gówno wyskoczy i jak bardzo się urobisz i upieprzysz przy tym ;P Wyliczyć nie wyliczysz, bo zmienia się wilgotność, temperatura i ciśnienie, pozostaje doświadczalnie wkleić np 1cm simering i zobaczyć czy się kulka jeszcze bardziej ustabilizowała czy jest jak było tylko leci wolniej. I tak ścinasz albo dodajesz tej "pojemności" w cylindrze aż osiągniesz interesujący Cię kompromis na danej sprężynie, oringu na tłoku, kulkach, gumce, lufie i bóg wie co jeszcze ma wpływ ;] Ja niestety jestem teoretykiem ASG i więcej grzebie w replikach/poprawiam niż się nimi bawię, rzadko ostatnio mam nawet czas żeby pojechać na działkę a w stolicy jak naprawdę muszę to walę prawie z przedpokoju przez otwarty balkon żeby mnie jakiś idiota nie nadał jak pruje w błękit w celu sprawdzenia trajektorii/osiowości...
  10. Stożek teoretycznie "porządkuje" strumień i powoduje bardziej laminarny przepływ powietrza, zmniejsza "pierwotny" stopień kompresji. Budowa układu ma znaczenie, krótki szeroki cylinder z wąskim ujściem powoduje że powietrze jest bardziej ściskane, długi wąski z wąskim ujściem powoduje że kulka jest pchana mniej ściśniętym słupem powietrza. To co obserwujesz to właśnie brak nadmiaru powierza i efekt Magnusa wytworzony w HU który nosi nasze kulki a który w tym przypadku nie jest marnowany na walkę z podmuchem zaraz po opuszczeniu lufy przez kulkę. Teoretycznie można osiągać zawrotne prędkości i celność ale wymaga to długich luf i cylindrów raz dłuższego kontaktu kulki z elementem podkręcającym. Chodzi o to żeby kulkę rozpędzać "stopniowo" bez nadmiaru powietrza co zmniejszyło by jej fluktuacje już nawet w lufie i w takich przypadkach lufa luźniejsza jest bardziej wskazana. Wszystkie ciasne lufy a'la PDI mają za zadanie zniwelować błądzenie kulki w lufie spowodowane gwałtownym przyśpieszeniem. Zresztą w domu możesz sobie to sprawdzić jak masz odkurzacz z regulowaną mocą lub rurę z suwakiem i możesz ją podłączyć do wylotu powietrza. Piłeczka pingpongowa, różne przekroje rur i prędkość przepływu powietrza, na najwolniejszym biegu pozwalającym na "lewitację" powinna najmniej tańczyć ale ma też znaczenie średnica rury dobrana do przepływu powietrza. Już nawet nie wchodzę na tematy bezwładności i przekształceń energii bo jak by to policzył to pewnie trochę mocy idzie bokami zamiast w osiowe względem lufy przyśpieszenie kulki ;] Zresztą tak na logikę to wszystko to kwestia techniki a nie samej mocy, patrz ładunki kumulacyjne czy opływowe karoserie które wymagają mniej mocy do rozpędzenia niż typowe pudełka ;] BTW jaka to replika?
  11. @MyN3 Jak lubisz podniszczone to daj podkład w kolorze jaki ma "świecić" po "przetarciu" np. gunmetal, aluminium, chrom, gold, cooper itp. itd. Tam gdzie ma być podniszczone dajesz gumę arabską/sylikon czy inny modelarski maskol lub dobrze wymiędlonego gluta który szybko nie odpadnie. Malujesz replikę wedle uznania i po wyschnięciu usuwasz gluty otrzymując ładne odpryski, ale tak jak wspomniałeś to raczej do stylizacji niż kamo ;]
  12. Ja tam w sumie czego bym nie malował to używam akrylowych farbek modelarskich Pactra, tylko trzeba mieć aerograf ale można mieszać do woli ;] Same w sobie są całkiem wydajne i 3 słoiczki/kolory po 10ml ~3,50zł/sztuka spokojnie powinny wystarczyć na pomalowanie długiej repliki i nie składuje się puszek z powietrzem w domu ;] Ścierają się jak każde inne, zmywać można spirytem/denaturatem tylko trochę tarcia jest przy tym lub krótkie maczanko w benzynie ekstrakcyjnej, nitro nie dość że agresywne i potrafi naruszyć powierzchnię tworzyw to jeszcze "pozostaje" w nosie i na języku przez kilka dni nawet po zabawie na świeżym powietrzu... Mają bardzo fajny bezbarwny mat, mam wrażenie że jest nieco odporniejszy na ścieranie, zabezpieczam nim wszystko po malowaniu a kalkomanie praktycznie żyją tak długo jak i model... w rękach 3latka ;] Bardzo ładnie trzymają się na chropowatych spoinach klei cyjanowych, żelowych używam do wypełnień/łączenia elementów np. dorabianego sunshadera do optyki o niestandardowej średnicy. A jak chcecie coś naprawdę odpornego na ścieranie to pozostają farby epoksydowe, twardsze od miękkiego anodyzowania ale nie tak twarde jak twarde anodyzowanie, tylko że to się usuwa razem z powierzchnią na którą zostały naniesione ;] Ewentualnie można położyć na zwykłą farbę, łatwo usuwalną, warstwę bezbarwnego lakieru epoksydowego. Po namaczaniu odejdzie skorupa epoksydu z resztkami zwykłej farby, nie wiem tylko jak by zniosły długie namaczanie duże elementy wykonane z ekhmmm "nylonu" ;] A jak by zabawa w dwuskładnikowe farby kogoś zniechęcała, można zabezpieczyć cyjanopanem/akrylem w spraju, niestety wymaga on długiego schnięcia w niskiej wilgotności żeby szybko nie polimeryzował i bielał/zachował przejrzystość. Jak mi nie zależy na kolorze tylko żeby szybko zaczął wiązać traktuje łączenie/spoinowanie/wypełnienie wodą czy też parą wodną z nebulizatora dla dzieci ;] Nie wykluczone że kolory pod takim zabezpieczeniem trochę wyblakną więc trzeba by dać jaskrawsze no i przede wszystkim zrobić test/próbkę przed malowaniem bo klej potrafi schnąć/chłonąć wilgoć przez 2 tygodnie i to co po tygodniu było przeźroczyste i twarde może zrobić się mleczne i "lepkie" po mżawce. Dłonie odklejamy od repliki np. acetonowym zmywaczem do paznokci, komentarz połowicy zazwyczaj bezcenny ;]
  13. Jeśli chodzi o lufę to nie chodzi o jej ciasność i te dodatkowe 20fps tylko o jej jednorodność/jednolitość co wpływa na powtarzalność strzałów. Myk z replikami TM polega na tym że kitajce od dawien dawna mają ustalony limit FPS i jako taki został przyjęty za punkt wyjścia przy konstrukcji replik. Konstrukcja HU w ich wykonaniu to kompromis/równowaga między maksymalnymi fps/energią jaką może posiadać replika a siłą/efektem Magnusa jaki jest potrzebny do efektywnego wykorzystania tej energii no i dość istotne znaczenie ma jakość/dokładność wykonania kitajców. Reszta replik niepochodzących z nipponu ma skopiowane na pałę ich rozwiązania i np. 2x mocniejsze repliki dysponują podobnym systemem/zasadą działania HU, który nie jest już tak efektywny i dokładny przy tych prędkościach i nie podkręca tak dobrze kulek przez co idzie strzelać lobem lub panu bogu w okno. Jak ubijasz na 80m względnie celnie i to na mięciutkiej m160 to IMHO lepiej już nie grzebać, chyba że masz pewność że złożysz tak samo dobrze replikę no i masz porządne kulki 0.4 lub nawet 0.43
  14. IMHO BU powinno się napędzać minimum starą 130 teraz pewnie 140, w przeciwnym wypadku może się marnie uszczelniać.
  15. shamoth

    Snajperskie Kulki

    :DEL No to zapowiada się ciekawe i nie wykluczone że tylko pierwsza partia będzie ok więc trzeba by łyknąć kilka opakowań...
  16. :DEL Mendi ma trochę reporterski styl, to się wytnie ;] Oj tam do naukowego wywodu to jeszcze sporo brakuje np. rysónków i anmacji poglądowych ;] Po prostu nie zgadzały mi się odległości jak liczyłem z tym co podawało google, a które wbrew pozorom ma dokładnie wyskalowaną ortofoto. Więc zaczałem zgłębiać temat a przy okazji też wyszło dlaczego oczko się meczy...
  17. KubaK, no ale też nie wyszło idealnie bo siatka rozmyta ;] Zakładam że nie grasz w okularach korekcyjnych bo twoja luneta ma regulację dioptrii i pewnie ustawiłeś ją pod siebie a nie dla aparatu na 0, pytanie tylko czy dobrze ustawiłeś żeby oczka ci się nie zużyły ;] Ustawiałeś dioptrie na jakimś wyraźnym tle/celu? Jeśli tak to sobie ładnie oczka zjedziesz... Prawidłowo dioptrie powinno się ustawiać na jednolitym/niewyraźnym tle jak jednolita ściana/bezchmurne niebo itp. Proces jest dość monotonny i polega spoglądaniu w lunetę okiem którym celujesz dosłownie na "ułamek sekundy", zamknięciu i zrelaksowaniu oka, a wygląda to tak: 1. patrzysz w lunetę żeby złapać oś optyczną i zamykasz oczy na kilka sekund żeby się zrelaksowały 2. otwierasz oko którym celujesz na "ułamek sekundy" i zamykasz na kilka sekund żeby znowu odpoczęło, jeśli krzyż od pierwszego wejrzenia nie był ostry to korygujesz dioptrie w jedną lub drugą stronę 3. powtarzasz 2. do momentu aż krzyż będzie ostry od pierwszego wejrzenia w tych krótkich spojrzeniach chodzi o to żeby oko nie miało czasu na akomodację, wyostrzenie krzyża i dlatego jest tak ważny krótki czas spojrzenia i długi czas relaksu. Ludzie często nie wiedzą jak ustawić pod siebie lunetę i psioczą że jest do bani bo głupoty im wychodzą przy określaniu odległości/wielkości celu, błąd paralaksy jest nie do okiełznania itp. itd. Przy prawidłowym ustawieniu korekty dioptrii nie są namnażane/zwielokrotniane pozostałe niedoskonałości konstrukcyjne lunet i jeśli mamy lunetę z możliwością zmiany ogniskowej/AO/SFA/Paralax/Focal na zadaną odległość to wtedy przy ustawieniu AO/SFA np. na 80m będziesz miał zawsze ostry krzyż i cel na tej odległości, w naszym fachu pomaga określić czy cel jest jeszcze w zasięgu snajperki czy może czegoś słabszego żeby kolegi nie uszkodzić. Dodatkowo zachodzić będzie efekt zbliżony do tego który występuje w kolimatorach i nie będzie trzeba się aż tak bardzo mocno składać w osi optycznej bo przy ruchu głowy owszem projekcja na siatkówce się przemieści i zacznie nam wchodzić w lunecie księżyc ale krzyż będzie przyklejony do celu(tak jakby cel i krzyż stanowiły jeden obiekt 2d), zresztą na podstawie tego określa się czy AO/SFA podane na pokrętle jest prawidłowe a często nie jest bo producenci chyba podają wartości dla 0 dioptrii. Także jeśli przy ruchu głową zmienia położenie cel i przyklejony do niego krzyż to znaczy że mamy prawidłowo ustawioną korektę paralaksy i dobrze jest wtedy tradycyjną metodą zmierzyć odległość do celu żeby zobaczyć na ile nas pokrętło okłamuje. Analogicznie im cel dalej/bliżej od punku ogniskowania lunety/korekty paralaksy tym jest bardziej rozmyty, jeśli oko cały czas ostrzy krzyż/siatkę a nie stara się skorygować i wyostrzyć na celu a krzyż się rozmywa, i tym bardziej krzyż ucieka z celu przy ruchu głową i albo uczysz się lunety i jak strzelać do celów poza tą odległością albo kręcisz AO/SFA. ...uwa coraz bardziej się rozpisuje... mam nadzieję że nie zalągł się we mnie jakiś grafoman, no ale może komuś się to przyda kto np. odczuwa efekt obcego oka po dłuższym patrzeniu przez lunetę... Bart daje dłuższą dyszę i praktycznie zawsze trzeba nad nią posiedzieć, zrobić fazę na końcu, lekko przeciągnąć papierkiem żeby nie była taka zadziorna i nie niszczyła kołnierza no i zeszlifować/skrócić jeśli jest to wymagane np. ktoś szlifował czoło komory HU a sam cylinder z głowicą wchodzi głębiej niż powinien w zasuwę i co za tym idzie sama dysza też wchodzi "aż po same kule" w komorę HU... Nie osiowe ustawienie cylindra bywa problematyczne bo, dyga się dyszę/wejście do komory HU, tracimy na szczelności kiedy tłok nie idzie idealnie w okręgu a raczej w elipsie kiedy jest przekrzywiony... może Mendi sprzeda jakiś patent jak wyosiować cylinder w obu położeniach ;] chociaż wątpię żeby była uniwersalna metoda i trzeba samemu kombinować żeby zasuwa np. nie chodziła w pionie/poziomie...
  18. Podobno przycięty wkład od długopisu ale to jaki dystanser jest odpowiedni zależy od mocy repliki, jakich kulek używasz i jak je gumka łapie. Czasem wystarczy twardy jeśli niewielki kontakt gumki z kulką wystarczająco ją podkręca, czasem miękki jeśli wymagana jest większa powierzchnia styku do prawidłowego syku. No i należy pamiętać że im mocniejszy docisk tym szybciej gumka się zużywa a i czasem znacznie spadają fps'y, szczególne w mocniejszych replikach. Pomijam fakt że mogą mieć różny kształt/wymiary...
  19. :DEL Pewnie tak, ale wiem jak ciężko uzyskać taki efekt... Miałeś słoneczko za plecami co widać po blinku na szkłach, najlepiej jak by było z boku czy ciut nawet z przodu. Do tego przesłonę obiektywu musiał byś zmniejszyć żeby była wielkości ludzkiej źrenicy, F22 i w górę zapewne, pewnie dlatego z komórki lepiej wychodzi bo tam jest mała dziurka ;] i jeszcze oddalić tak żeby idealnie się ogniskowało na matrycy. No i podstawowy problem to to że te cholery mają zafixowany punkt ostrości(focal point) na 300m czy 800m, niby głębię ostrości mają dość rozpasioną ze sporym marginesem i już od 40m wydaje się ostro ale nigdy nie będziesz miał idealnej płaskiej projekcji na siatkówce bo albo krzyż albo cel będzie minimalnie ostrzejszy a nigdy oba naraz i właśnie dlatego musiał byś obrać cel na takiej odległości i ustawić korektę dioptrii na 0 żeby wyszła żyletka ;] To tyle teorii bo na swojej cholerze mimo że ma regulację dioptrii i punktu ostrości od 10yardów też nie jestem w stanie uzyskać takiego idealnego efektu zanikania tubusu ani aparatem ani komórką, jedynie kamerką internetową wychodzi coś zbliżonego ale 640x480...
  20. shamoth

    Snajperskie Kulki

    Tak jak Mendi skrobnął, iść w BBBMAX, poza szklanymi, aluminiowymi i ceramicznymi najtwardsze. W porównaniu do nich GG i cała reszta jest bardziej podatna na żłobienie. Tylko nie zdziw się jak nikt nie będzie chciał się z tobą strzelać kiedy dowiedzą się że używasz BBB... taka paranoja ;]
  21. shamoth

    Snajperskie Kulki

    Też mam te guardery 0.4 z niebieską kartką o kolorze bardziej mleka z kawą z cytadeli i jedyne co mogę im zarzucić to to że mogły by być cięższe ;] ...taka kryptoreklama dla sympatycznych chłopaków z cytadeli ;]
  22. shamoth

    Snajperskie Kulki

    Mendi, nie wiem czy mnie kiedyś wzrok nie oszukał ale 0.43 WE widziałem w 2 odcieniach zieleni... te jaśniejsze/wyblakłe to są te dobre?
  23. Mendi na pewno lufę wew. ?? ;]
  24. Zaoblenie krawędzi dyszy na odcinku 1mm może pomóc, brak ostrej krawędzi która ścina kulki, no i przeładowywać powoli a nie szarpać i puszczać. Każda replika jest ciut inna, ogólnie najlepiej jak jest złożona tak że lico komory jest sfazowane z mostkiem przez który podawane są kulki. Chodzi o to żeby zamek z głowicą cylindra, powierzchnia obu powinna być sfazowana, opierał się na mostku a głowica cylindra nie opierała się na komorze. Jeśli głowica cylindra będzie się opierać na komorze to przy każdym strzale komora będzie dostawała impuls z tłoka co nie jest dobre.
  25. Ja ledwo wsadziłem 2 ogniwa 750mAh bodajże turnigy z pakietu 3 ogniw ale na rynku pojawiły się też pakiety 500mAh które powinny wejść bez problemu. Ja musiałem wywalić "wybijacz" aku, podszlifować znalowy element odpowiadający za bezpiecznik ognia, podszlifować plastikową imitację lufy i jakoś wkładam i wyjmuję pakiet bez demontażu czegokolwiek poza zamkiem. Zerknij na ofertę modelania.pl bo chyba tam mają wymiary podane pakietów a potem poszukaj podobnego ale taniej, pewnie niewiele taniej, na alledrogo ;]
×
×
  • Create New...