Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Chochla

Użytkownik
  • Posts

    352
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Chochla

  1. gurek - ufff... chochla, dlugi i saznisty post Tylko takie pisze jak mi sie cos na oczy rzuci. Bedziesz sie musial pomeczyc z kolejnym :) - jezeli pytasz o moje kontakty z inostroncami. Alez ja nie pytam. Wierze ze tak bylo. Bardziej chodzi mi o to ze napisales ze dzialo sie to 10, 15 lat temu (nie mowie o tej doktorantce, o tym pozniej) a wtedy Polska wychodzila dopiero z cienia PRL-u wiec takie historie moga dziwic czy oburzac oosoby ktore tego (PRL-u) wogole nie doswiadczyly, natomiast dla mnie nie jest no naprawde nic zaskakujacego ze ludzie z Zachodu mieli takie pojecie o nas. Za dawnych czasow (mowie o okresie Zimnej Wojny) i jedna i druga strona robila co mogla zeby zdeprecjonowac przeciwnika, wiec jak znam zycie bylismy przedstawiani jako cos niewiele wiecej niz neandertalczycy. Po upadku komunizmu nikt z naszej strony nie probowal Polski 'promowac' - zauwaz ze tego typu akcje zaczely sie calkiem niedawno - wiec skad niby tamci ludzie mieli wiedziec ze cos sie u nas pozmienialo? -uwagi poczynione w poprzednich postach- PODTRZYMUJE No coz, Twoje swiete prawo :) chociaz mysle ze mnie troche nie zrozumiales. Ja doskonale zdaje sobie sprawe z tego ze za oceanem i na Zachodzie znajdzie sie sporo debili. Tak samo zreszta jak na Wschodzie i u nas (kiedys pan Frank Zappa stwierdzil ze nieprawda jest ze najbardziej rozpowszechniona substancja we wszechswiecie jest wodor. Jest nia glupota ludzka. I pod tym stwierdzeniem podpisze sie wszystkimi moimi odnozami). Chodzi mi tylko o to ze nie mozna oceniac narodu na podstwie zachowania kilku jego przedstawicieli. A jak robia to ludzie ktorzy zachowanie tych kilku przedstawicieli znaja z opowiadan znajomych lub gazet to mnie krew zaczyna zalewac (to nie jest wycieczka pod Twoim czy czyimkolwiek adresem z tego watku, nie mnie oceniac Wasze doswiadczenia, to tylko generalna uwaga odnosnie moich przekonan) Natomiast co do przykladu tej nieszczesnej doktorantki. Coz po pierwsze doktorant nie zawsze rowna sie nauczyciel akademicki. Obok mnie siedzi doktor nauk matematycznych a rzezbi w PLEXie jak kazdy inny 'czarnuch magister' w naszej firmie. Doktor w realnym swiecie firm to nadal rzemieslnik tylko troche lepiej (lub gorzej, to zalezy :) wyedukowany. A nawet jesli to wybacz ale czy doktoranci naszych uczelni znaja dokladnie sytuacje spoleczno ekonomiczna w takiej np Kirgizji? A nie oszukujmy sie dla wiekszosci Amerykanow nie znaczymy wiecej niz taka Kirgizja dla Polakow (tak, tak wiem, przeciez jestesmy sojusznikami, wiec prosze wstawic zamiast Kirgizji dowolne egzotyczne panstwo z naszej Dywizji w Iraku). Nie twierdze ze to dobrze ale nie twierdze tez ze zle. Oczywiscie sporo ludzi bedzie sie takimi rzeczami interesowalo ale do zycia i codziennej pracy zawodowej nie jest im to potrzebne, a ja uwazam ze w dzisiejszej rzeczywistosci ten kto wie 'wszystko' z calej gamy tematow tak naprawde g...o wie. Czasy Leonadro da Vinci dawno przeminely i nie powroca. Zyjemy w swiecie waskich specjalizacji, w ktorym nie ma po prostu czasu na zdobywanie tego typu informacji bo raz, ze jest to nikomu (hmmm, wiekszosci) nie potrzebne, a dwa ze nie ma na to czasu (gdyby byla to doktorantka stosunkow miedzynarodowych czy innej 'socjologii' to bym sie jeszcze oburzyl ale nie sadze zeby tak bylo, czy sie myle? - mieszkalem 7 lat za granica w afryce Musimy kiedys pogadac na jakims zlocie przy piwku :) pozdrawiam adwersarza
  2. a ja powiem tak. szczerze mnie dziwi (zeby nie powiedziec wkurza) hipokryzja i sklonnosci do generalizowania duzej czesci Polakow (po chwili namyslu - ludzi - bo to co napisze odnosi sie raczej do gatunku a nie jakiegos narodu). Kiedy ktos tam przytacza opowiesc ze paru Amerykanow/Francuzow/Marsjan bylo zdziwionych ze nie biegaja u nas po ulicach niedzwiedzie czy ze 10 lat temu mielismy pralki (co mlodszych czytelnikow tego forum chcialbym uswiadomic ze okres sprzed 10 lat byl okresem calkiem niedawnym po upadku komunizmu a wiec czasu w ktorym dostep do takich urzadzen byl mocno ograniczony znajomosciami naszych rodzicow a w tym swietle to nie bardzo rozumiem czemu sie tak oburzamy tym zdziwieniem Francuzow. Wiekszosc juz niestety nie pamieta ze nie zawsze bylo tak ze szlo sie do sklepu i kupowalo co sie chcialo) to od razu twierdzimy ze wszyscy Amerykanie/Francuzi/Marsjanie to debile, kretyni i skonczeni idioci. Ale gdy to samo slyszymy o nas czyli ze jacys tam Amerykanie/Francuzi/Marsjanie uwazaja Polakow za zlodziei i pijakow to jestesmy swiecie oburzeni i obrazeni ze jak to, na podstawie paru jednostek oni maja czelnosc oceniac caly narod. Ja prawde mowiac tego ni cholery nie moge tego pojac. Ktos mi to laskawie wytlumaczy co powoduje ta sprzecznosc? A zeby jeszcze dodac smaczku to w wiekszosci przypadkow takie opinie wystawia sie nie na podstawie wlasnych doswiadczen ale na podstawie zaslyszanych historyjek (bez obrazy ale ilu z Was tak psioczacych na ten debilizm calej jakiejs tam populacji rozmawialo z jakimis jej przedstawicielami nie mowiac juz o pomieszkaniu w kraju pochodzenia tych ludkow?). Ja osobiscie sadze ze mam pewne prawo wypowiedziec pare opini na temat Szwedow bo spedzilem w tym kraju sporo czasu, duzo mniejsze na temat Irlandczykow bo tam bylem duzo krocej, ale o Amerykanach, Francuzach czy tych moich przyslowiowych Marsjanach uwazam ze nie mam najmniejszego prawa do wydawania tak generalnych sadow jak 'hamburgerozercy' (bez obrazy Ksieznikczko ale w kontekscie stopnia zapelnienia placowek o nazwie McShit, KFC czy inne w Polsce takie okreslenie jest wyjatkowo nietrafione ;)) czy tym podobne bo po prostu nie znam tych ludzi oprocz paru jednostek a taka wiedza to troche za malo zeby moc oceniac caly narod (BTW Amerykanie, tych ktorych spotkalem, korespondowalem czy pilem to jedni z bardziej sympatycznych i grzecznych ludzi z jakimi mialem do czynienia - ustepuja jedynie Irlandczykom. Pomijam juz taka blachostke jak 'nagminne' uzywanie przez nich slow dziekuje, prosze itp, szkoda ze u nas te zwroty uwazane sa chyba za objaw slabosci bo tak rzadko je widac czy slychac). To samo dotyczy nie wiem czym podpartej teorii o swietnym wyksztalceniu Polakow (jako narodu) w stosunku do innych nacji. Drodzy Forumowicze, Polska ma jeden z najnizszych w Europie wskaznikow ludzi z wyzszym wyksztalceniem, wiec nastepnym razem kiedy zaczniecie sie chwalic jacy to my nie jestesmy wybitni w tej dziedzinie jako narod przypomnijcie sobie ta informacje i zdajcie sobie sprawe ze sa to niestety tylko pobozne zyczenia. I prosze nie wyjezdzac z tym ze tam doktoranci nie wiedza ze w Polsce sa sklepy bo taka informacja do wykonywania zawodu nie jest im potrzebna. Jasne mozna byc nieco obrazonym ale zdajmy sobie wreszcie sprawe ze Polska nie jest mesjaszem narodow i pepkiem swiata a studia powinny byc po to aby przygotowac przyszlych pracownikow naukowo-inzynieryjnych w danej dziedzinie a nie uczyc ich o poziomie wyksztalcenia i stosunkach spolecznych jakis tam odleglych krajow. A co do postrzegania nas przez innych i przez samych siebie. Ktos pare maili wczesniej napisal ze Polacy maja opinie katolikow, zlodzieji i pijakow i kiedy to sie zmieni. Powiem tak (na przykladzie Szwecji), jest to polprawda. Polacy maja tam opinie albo skonczonych rzezimieszkow albo wysokiej klasy fachowcow. Sadze ze podobnie jest w innych krajach bo niby czemu Szwecja mialaby byc takim wyjatkiem. Moznaby wiele napisac w tym temacie ale zanudzilbym Was na smierc wiec podsumuje to krotko. Mniej ksenofobii Panie i Panowie, wiecej otwarcia i uprzejmosci nie tylko w stosunku do obcokrajowcow ale takze do siebie samych a naprawde bedzie nam sie wszystkim milej zylo. Ja ze swej strony CyberKozO prosze przy nastepnym 'czatowaniu' o przeslanie pozdrowien przynajmniej ode mnie. PS. Mowi sie ze ktos madry kiedys powiedzial ze podroze ksztalca i otwieraja na swiat. Z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec tylko ze ten ktos naprawde zasluzyl na miano madrego. Goraco to wszystkim polecam.
  3. Misiek -> szanta ... "bum tralalala, chlapie fala, po głębinie statek płynie" ROTFL and dying .... :D Jaki rym, jaka glebia. na jaka melodie to spiewali??? Rany, dawno sie tak nie obsmialem :D
  4. Raczej na Brusie ale cholera to wie jak to powinno brzemiec poprawnie. A swoja droga to zamiast sie obrzucac blotem moze byscie ta energie spozytkowali na forum lodzkim na pare balochwalczych maili jacy to bylismy boscy i w jak wspanialej imprezie przyszlo Wam brac udzial ;D PS. Moge podac numer konta gdyby ktos chcial wyrazic swoja wdziecznosc w bardziej 'wymierny' sposob ;P
  5. Kapral -> Natomiast ciekawe są te rękawice w kamuflarzu szwedzkim(moge sie pomylić, ale naj pewno jakiś północny:) Miales na mysli 012? To na pewno nie jest to szwedzki wzor. Ten ma bardzo regularne plamy (bardziej przypomina to 'wielokaty' niz 'liscie') i jest wrecz jasnozielony jesli patrzy sie na wieksza powierzchnie (plecy zolnierza np) Kiedy bywasz na gg?
  6. wojt-as - Hitler też był w sżoku po lądowaniu Aliantów w Normandii i nie wydał roźkaźu do kontrataku ??? Nigdy w zyciu. Hitler doskonale wiedzial ze atak predzej czy pozniej nastapi. Zalil sie nawet pare razy ze chcialby zeby Alianci zaatakowali bo skonczy sie juz ta nerwowka i bedzie wreszcie mogl skupic sie na froncie wschodnim. Nie wydal rozkazu do ataku bo jak sam napisales byl swiecie przekonany (dzieki operacji 'Fortitude') ze atak nastapi w rejonie Calaise a nie na wybrzezu Normandii bo sadzil (to przekonanie trwalo calkiem dlugo) ze jest to jedynie atak pozorujacy (ta sama 'Fortitude' spowodowala ze Niemcy byli przekonani ze Alianci dysponuja ponad dwokrotnie wieksza sila uderzeniowa niz mieli w rzeczywistosci - mieli okolo czterdziestu kilku a Niemcy szacowali na okolo 90) - A co do mysli technologicźnej to Niemcy... co nadal nie zmienia faktu ze w okresie przedwojennej wspolpracy obu krajow technologia plynela z zachodu na wschod (o ile mnie pamiec nie myli to techniki obrobki stali, plany konstrukcyjne czolgow itp, itd) - A choćby wykręcili ostatnią śrubkę aby wybudować trzy tysiące Me-262... moze tak, moze nie. Ja bym taki pewien tego nie byl. Jezeli Niemcy byliby w stanie pozbawic Aliantow zachodnich przewagi w powietrzu daloby to bardzo wymierne korzysci. Po pierwsze mieliby szasne zepchnac wojska inwazyjne do morza (mieli wystarczajace sily tyle ze nie bylo one w stanie dotrzec do wybrzeza wlasnie przez lotnictwo aliantow - rozpirzyli mosty i miasta izolujac wybrzeze a lotnictwo szturmowe dokonalo reszty) co rowne jest odciazeniu tego odcinka frontu i przerzuceniu wojsk na wschod (wbrew pozorom Hitler przez to ze byl pewien ataku musial zaangazowac calkiem spore sily we Francji, Niemczech i Norwegii). Po drugie skonczylyby sie dywanowe naloty na Niemcy a przynajmniej nie w takiej skali (przypominam ze pomimo tychze nalotow - nawet jesli nie dawaly one takich efektow jakich spodziewali sie alianci - Niemcy byli w stanie zwiekszyc produkcje wojenna - pomysl co by bylo gdyby ich fabryki nie byly nonstop bombardowane). Te dwa czynniki spowodowalyby znaczne zwiekszenie sil zaangazowanych w wojne w Rosji a przy ogolnej przewadze technologicznej Niemcow w tym okresie nie bylbym taki pewien wyniku tej wojny - pewnie nie mialby juz szans na powtorzenie Barbarossy ale czy Rosjanie daliby rade go pokonac? - Oboje byli psycholami i klapki im się żacinały widzisz, w wiekszosci przypadkow bycie 'psycholem' nie oznacza bycia debilem. jest chyba wrecz inaczej, dosyc czesto sa to ludzie calkiem inteligentni. Podstawowym bledem Hitlera bylo raczej to ze byl on strasznym megalomanem. Armia na wshodzie dosyc dobrze sobie radzila z obrona dopuki ten ostatni nie zaczal sie wtracac w lancuch dowodzenie (to oslawione nieoddawanie nawet piedzi ziemi). Czemu Paulus musial sie poddac razem z 200tys zolnierzy? bo wypelnil ten chory rozkaz zamiast wycofac sie widzac ze zagraza mu okrazenie. Wystarczyloby zeby Hitler dzialal tak jak powiedzmy Churchil czy Roosevelt - byli oni dowodcami wojsk ale tylko na poziomie strategicznym nie taktycznym. rozumieli ze nie znaja sie na wojaczce wiec zostawiali to profesjonalista. Hitler traktowal siebie jako doskonalego generala, wydawal rozkazy na poziomie dywizji i skonczyl tak jak skonczyl. Stalin postepowal podobnie tyle ze jego bylo na to stac a Hitlera nie.
  7. no to po trzech tygodniach i 8000 przejechanych kilometrow jestem z powrotem ;) woj-tas - Czy kolega znaju marszałka Tuchaczewskiego.... kolega znaju, ale kolega co innego mial na mysli. mi bardziej chodzilo o przeplyw mysli technicznej, Tobie o nowe techniki walki. nie dogadalismy sie tutaj na jaki dokladnie temat dyskutujemy. - Myślisz że nikt mu nie powiedział o planach zawartych w Mein Kampf? hmm, nie wiem czy nikt mu nie powiedzial czy niewystarczajaco uwaznie (lub dlugo) mowiacego sluchal bo powtorze to co powiedzialem: Stalin o ile wiem wrecz zabronil podejmowania walki na samym poczatku Barbarossy przez jednostki radzieckie obawiajac sie ze to prowokacja. czy tak postepuje czlowiek ktory spodziewa sie ataku? (nie wspominam juz tutaj nawet niejakiego pana Sorge i jego olane ostrzezenia) Mateo - Możemy pogdybać, co by było gdyby pozwolono Pattonowi uderzyć na czeską Prage i dalej.. jesli mamy troche pogdybac to postawilbym na to ze republik radzieckich byloby w tej chwili znacznie wiecej, te skrajne by sie pewnie nazywaly: hiszpanska i angielska. Moim skromnym zdaniem Alianci zachodni raczej nie daliby rady Rosjanom. Oczywiscie ktos zaraz podniesie argument ze USA by 'wyatomowala' pare miast rosyjskich i to by skutecznie ich uziemilo ale niestety nie jest to prawda. Amerykanie mieli powazne klopoty z uzyskaniem wystarczajacej ilosci wzbogaconego uranu na produkcje wiekszej ilosci bomb (malo kto wie ze surowca na budowe bodajze FatBoy'a dostarczykli sami... Japonczycy), poza tym musieliby raczej znisczczyc osrodki produkcyjne a nie miasta a to by nie bylo takie proste. Na marginesie, ostatnio czytalem D-day S.Ambrose'a. Do mojej listy kardynalnych bledow popelnionych przez Hitlera doszedl 3 - niewporowadzenie do seryjnej produkcji Jaskolki. FAkt powszechnie znany, ale dopiero tutaj wyczytalem jak wielkie zagrozenie wyzsze dowodztwo amerykanskie widzialo w tej konstrukcji (Ambrose przytacza raport jakiegos generala z nalotu na bodajze Berlin-ponad 1000 bombowcow bylo eskortowane przez taka sama liczbe mysliwcow - ta armade zaatakowal dywizjon Me-262. Alianci stracili 25 maszyn, Niemcy ani jednej, przy przewadze 1-100! Amerykanie przyznali ze wieksza ilosc tych maszyn na froncie moglaby spowodowac niemozliwosc otwarcia drugiego frontu)
  8. na szybko bo 3 godziny temu zaczalem urlop a jutro wyjezdzam. hip hip hurra :) - To od Rosjan uczyli się Niemcy!! nieprawda. Niemcy wykorzystywali poligony wojskowe Rosjan, kupowali od nich surowce ale przeplyw technologii odbywal sie z Zachodu na Wschod w tym przypadku - Stalin był w szoku że to nie on był pierwszy (dał się uprzedzić, zaskoczyć) nie, tzn pewnie troche tez ale podstawowa sprawa bylo to ze Stali do konca nie mogl uwierzyc ze Hitler, ten jego kochany 'przyjaciel' wogole osmielil sie zaatakowac. stad rozkaz na poczatku barbarossy aby nie walczyc z Niemcami bo generalissimus podejrzewal prowokacje. a co do ludobojstwa. ktos kiedys powiedzial: jeden zabity to morderstwo, milion to statystyka (nie Stali przypadkiem?) trzymajcie watek otwarty, za trzy tygodnie zaatakuje znowu :)
  9. Oppenhaimer! oczywiscie! dzieki Panowie za odswiezenie pamieci i wyjasnienia :)
  10. Wit - znowu żałuję, że gdzieś na tym forum się odezwałem. Jakoś część uczestników przyjęła sobie za pukt honoru pouczanie mnie, czy co...? Doskonale zdaje sobie z tego sprawe ze Wasze rozwazania byly czysto akademickie (patrz: 'w oparach absurdu') i w takiej konwencji wyrazilem TYLKO I WYLACZNIE swoje zdanie (patrz: IMHO). Odebrales to jako pouczenie? Wybacz Wit, ale to juz nie moja wina ze masz takie a nie inne podejscie do dyskusji i w taki sposob traktujesz wyrazenie czyjejs opini na jakis temat (szczegolnie tak 'absurdalny').
  11. BTW Mateo skad jest cytat w Twoim podpisie? Kojarze tekst ale nie potrafie go teraz jakos skojarzyc z wieksza caloscia.
  12. Mateo - A w 1939 rany te były świeże... Posyłanie całymi tabunami piechotę na umocnine pozycje wroga itp, itd. WW1 nie jest moim konikiem ale wiem jedno - frontalne ataki w stylu human wave i moze sie uda nie byly najbardziej efaktywne ale przypomne ze zadna ze stron nie miala wtedy broni przelamania w postaci czolgow czy wozow opancerzonych w poczatkowej fazie wojny. wiec rozumowanie dowodcow bylo takie, albo siedzimy w okopach albo atakujemy i zobaczymy co dalej. W tamtych czasach zycie ludzkie (zolnierskie raczej) nie bylo tak cenne jak teraz (w niektorych armiach). Mateo - Jednak stało się jak się stało, równie lekko przysło im potem sprzedać nas Stalinow Wit - A "sprzedali" nas w Jałcie Panowie i panie, to co sie stalo w Jalcie to bylo tylko 'przyklepanie' faktu a nie dyskusja nad nim. Losy Europy roztrzygnely sie duzo, duzo wczesniej. Kiedy? Ano wtedy gdy podjeto decyzje ze drugi front zostanie otworzyny we Francji (znowu oklaski dla niedzwiedzia i wuja sama, buldog sie sprzeciwial). Tym samym Zachod przyjal do wiadomosci fakt ze ziemie wschodnie Europy zostana wyzwolone przez Rosjan, a wyrzucic ich stamtad bez rozpetywania WW3 nie bylo jak. Churchill staral sie forsowac 2 front na Balkanach i idac na polnoc powstrzymac Rosjan od marszu na zachod ale ja osobiscie teraz nie widze szans na taka kampanie - jakby nie patrzec Alianci zachodni musieliby wziasc na barki ciezar calej wojny a tak mieli Hitlera miedzy mlotem a kowadlem. Tutaj znowu nie dalo nam szans nasze polozenie. Na pewno moglismy wywalczyc nieco wiecej ale jak sami wspomnieliscie bylismy zbyt zajeci kloceniem sie o przyszly podzial wladzy zeby zatroszczyc sie o losy kraju i wywrzec jakis wiekszy nacisk na Aliantow. Zreszta po smierci Sikorskiego nie bylo juz niestety na arenie politycznej czlowieka ktory mial takie powazanie. Churchill niestety mial racje mowiac o Polakach: wspaniali w chwili kleski, podli w chwili zwyciestwa. smutne ale prawdziwe. Mateo - bo takich trzech: pijak, kaleka i psychopata-morderca-niedoszły-ministrant załatwili sprawę przy tzw zielonym stoliku. A dlaczego nie bylo przy tym polskiego szlachcica? bo zarl sie w miedzyczasie z innym. na ten temat nie chce mi sie juz dyskutowac. Wit - kiedyś rozważaliśmy z kolegami wytozenie powództwa IMHO szanse na wygranie takiego procesu bylyby chyba mniejsze niz szanse na odzyskanie swoich ziem przez Indian Polnocnoamerykanskich. no i USA ciezko chyba by bylo pozwac o niedotrzymanie gwarancji sojuszniczych. a poruszajac sie w oparach absurdu :) to (zaznaczam ze nie czytalem traktatow sojuszniczych) pozostale kraje mozliwe ze tez jesli w tekscie nie bylo wyraznie mowy o ataku a jedynie o przyjsciu z pomoca czy tez wypowiedzeniu wojny.
  13. no, no, jaka dyskusja sie rozpetala :) (czesc mojej wypowiedzi moze byc powieleniem poprzednich ale w srodku pisania musialem niestety odbyc dluuuuuga telekonferencje, przez ten czas sporo postow przybylo a mi sie nie chce mojego maila redagowac od poczatku) wojt-as - Co do 1SBS po długim wnikliwym badaniu Tommy odpada (chyba że ktoś ze 101 spadł w okolicach Arnhem naszym na głowę. nie spadl, naszym na glowe spadaly tylko pociski artyleryjskie. w grupie reenakcyjnej tommy jest niedopuszczalny ale byl uzywany przez Brygade podczas cwiczen (tyle ze ta pierwsza wersja 'gangsterska') wiec dlatego napisalem ze w ASG z przymruzeniem oka moglby byc. bylaby nawet szansa ze magazynki pasowalyby do ladownic lub bandoliera. - Kutrzeba miał cały czas Niemców na widelcu a taktyka naszego sztabu gen. oparta na kontrataku sojuszników ... no coz jakas taktyke przyjac trzeba. i nie ma co miec o to do dowodztwa pretensji ze byla zla i opierala zalozenia na pomocy sojusznikow (w koncu od tego sa, nie?) bo my mamy ten komfort patrzyc na historie z perspektywy czasu - oni nie. Uziel - Co do Czechów - umocnienia w Suddetenlandzie.... hmm, przykro to mowic ale my jako kraj nie jestesmy zupelnie bez winy jesli chodzi o naszych poludniowych sasiadow. - pamiętajmy, że Wehrmacht według pierwotnych planów miał uderzyć na zachód ??? czy aby? z tego co ja wiem glownym i podstawowym celem Hitlera byl bolszewizm (i pakt Ribbentrop-Molotow niczego nie zmienia, dla Hitlera bylo to tylko zabezpieczenie 'tylow' i kupienie sobie nieco czasu na rozbudowe armii, to samo w odnosi sie w stosunku do Stalina). za wszelka cene staral sie uniknac wojny na Zachodzie. przeciez po podboju Polski to od niego wyszla propozycja pokoju skierowana w stosunku do Francji i Anglii ktore ja odrzucily i dopiero to spowodowalo wydanie rozkazu do inwazji. wojt-as - Polacy byli .. drugą po Żydach nacją do wyrżnięcia druga po Zydach nacja byli nie Polacy ale raczej Slowianie. Nie znam teraz dokladnych liczb ale straty Rosjan (ludnosci cywilnej i zabitych jencow wojennych) tez byly nieliche, nie wspominajac o innych. Uziel - że ideologia w zdeżeniu z polityką traci na znaczeniu. Skoro po stronie Niemiec walczyli inni słowianie, azjaci a nawet rosjanie - własowcy nie z polityka tylko z rzeczywistoscia. (wlasowcy jako ochotnicy byli tu swoistym wyjatkiem) po prostu w pewnym momencie Niemcy zaczeli ponosic takie straty w ludziach ze nie byli ich w stanie uzupelnic czystej krwi Niemcami. staneli przed wyborem, albo wojsko z domieszka tak pogardzanych 'podludzi' ktorzy od bidy mogli zostac uznani za Niemcow albo polowa wojska. te nacje nie byly spotykane w pierwszej polowie wojny w Wehrmachcie. Zreszta tak naprawde hitlerowcy nigdy nie mieli jasno okreslonych pojec Zyd, podczlowiek itd itp. malo znanym faktem jest ze w wojsku sluzylo sporo Zydow, ba Zydzi zdazali sie nawet w SS!!! wojt-as - Gdyby nie chodziło o interesy to by do wojny nie przystąpili nie chce byc adwokatem diabla ale chcialbym przypomniec ze USA do wojny wciagnela Japonia. Oni (oprocz moze Roosevelta i paru ludzi z jego otoczenia w/g jedej z teorii spiskowych dziejow) mieli dosyc izolacjonistyczna postawe dosyc dlugo. to tez jest malo znany fakt ale USA do wybuchu wojny nie byly praktycznie do niej przygotowane. Malutka armia, niewielkie sily lotnicze, brak wojsk pancernych, jedynie flota spelniala jako tako wymogi ale byla praktycznie non stop uwiklana w walkach na Pacyfiku. A co do interesow to przepraszam ale za kazda wojna stoja interesy. Nie ma wojen ideologicznych. Interesem USA bylo nie dopuscic do zdobycia panowania przez Niemcy nad cala Europa bo oni by byliby najprawdopodobniej kolejnym celem a niewatpliwie nikt nie lubi toczyc wojny na swoim terytorium, lepiej na cudzym, nie? A jak sie przy tym da jeszcze zarobic i postawic gospodarke na nogi? wojt-as - bo (Polska) na pewno ruszy na pomoc sojusznikom a Anglia poświęci bez wyrzutów sumienia młode państwo chcialbym miec taka pewnosc jak Ty ze my bysmy tak ochoczo ruszyli na pomoc. WP w momencie wybuchu wojny dopiero oglaszalo powszechna mobilizacje. to trwa. nie wiem czy Polacy byliby tacy ochoczy do ataku na Wehrmacht gdyby zobaczyli co zrobil on z armia francuzka. tego nie dowiemy sie niestety juz nigdy. Mateo - jak skończyli sojusznicy III Rzeszy IMHO Hitler przegral na swoje wlasne zyczenie a nawet dwa. Pierwsze - przegrana bitwa o GB mimo ze mial RAF prawie na kolanach w pewnym momencie. wydal wtedy rozkaz do bombardowania miast i dal Brytolom czas na odbudowanie potencjalu, co w efekcie skonczylo sie wielkim laniem Luftwaffe. Drugie to wypowiedzenie wojny Stanom chociaz nie mial do tego zadnych racjonalnych przeslanek. Nie dal tym samym sobie zadnych szans na wygranie tej wojny. - Ich zdrada kosztaowała milony ofiar całą Europę hmmm, jeszce pare lat temu mialem identyczne poglady, ale z wiekiem czlowiek zaczyna mieknac. Powiem tak, caly czas mam pretensje w jaki sposob to rozegrali ale staram sie tez spojrzec na problem z drugiej strony. Dwa kraje ktore nie tak dawno stracily kwiat swojej mlodziezy w jednej z najwiekszych wojen w historii, sile wyborcza w nich stanowia ludzie ktorzy swiezo w pamieci maja koszmar okopow spod Verdun, Gallipoli czy Sommy. postaw sie w sytuacji takiego czlowieka i odpowiedz sobie, chcialbys to powtorzyc albo zeby powtarzalo to Twoje dziecko (akurat w wieku poborowym) w imie jakiegos panstwa ktore nie jest Ci do szczescia potrzebne, ktore nie potrafi samo zadbac o wlasna dupe a w obrone ktorego wrobili Cie politycy? Oczywiscie mozna zadac pytanie dlaczego wobec tego wogole podpisywali sojusz? Ano bo mysleli ze sama grozba walki na dwa fronty zmusi Hitlera do zaniechania planow podboju Polski i nie wierzyli w to ze Hitler zaatakuje? Tak jak mowie nam bardzo latwo oceniac fakty z perspektywy czasu bo wiemy jakie pociagnelo to za soba konsekwencje ale ludzie ktorzy zyli wtedy i podejmowali te decyzje nie mieli takiego komfortu. Pomijaac aspekt oceny moralny my w tej chwili jestesmy w bardzo podobnej sytuacji z wojna w Iraku. Wiekszosc spoleczenstwa jest przeciwna udzialowi naszych wojsk w wojnie ale rzad postanowil inaczej. z jednej strony szczytne hasla politykow: wyzwolenie spod dyktatury, pozbycie sie broni masowego razenia itd, itp, a z drugiej strony ludzie majacy swoje zdanie i myslacy: przeciez to wszystko bullshit, chodzi tylko o rope i wladze. Czy az tak bardzo sie to rozni? Pomine w tej chwil aspekt militarny czy oba te kraje byly przygotowane do wojny obliczonej na zajecie i utrzymanie terytorium wroga a nie tylko obrone swojego bo tutaj sa bardzo rozne opinie. Wit - Stalin nie miał żadnych wątpliwości, że agresja niemiecka musi nastąpić. hmmm, nie wiem czy nie mial bo faktem jest ze dosyc dlugo nie mogl uwierzyc ze atak jest prawdziwy. ale na pewno nie mial zadnych watpliwosci ze musi nastapic agresja radziecka. dlaczego Niemcy tak latwo wbili sie w Armie Czerwona? bynajmniej nie dlatego ze tym ostatnim braklo kadry dowodczej po czystkach tylko dlatego ze AC zaczela powolne przygotowania do ekspansji na zachod. aby to umozliwc zostala wstepnie rozebrana czesc systemow obronnych. Armia zaczela byc przezbrajana na szturmowa (patrz olbrzymia ilosc dywizji powietrznodesantowych). Oni po prostu zostali przylapani z gaciami na wysokosci kolan przed planowanym atakiem. - był bardzo utrudniany przez obóz postpisułdczykowski. Marszałek bowiem do końca swoich dni był zwolennikiem armii starego typu. dokladnie, kawaleria wiecznie zywa mimo ze czolgi naszej produkcji nie ustepowaly niemieckim PzKpf I/II. doszlo dodatkowo do takich absurdow ze rewelacyjna rusznica przeciwpancerna KbUr (bodajze, nie mam pamieci do nazw) byla tak tajna ze mimo ze wyprodukowano jej calkiem sporo to do jednostek dotarla w ilosciach sladowych i dodatkowo bez instrukcji obslugi i przez to nie odegrala zadnej roli. Jako ciekawostka, z zaslyszanej opini, zeby zniszczyc czolg trzeba bylo trafic w niego kilkukrotnie, nie zeby zniszczyc pojazd tylko wybic zaloge :) - Co do "zdrady" ... Większą zdradą i krzywdą dla Polski były ustalenia konferencji jałtańskiej, ... za to mozemy z glebi serca podziekowac niezastapionemu prezydentowi Rooseveltowi. Nie dosyc ze byl tak naiwny ze uwierzyl Stalinowi ze ten umozliwi wolne wybory po wojnie to w swej glupocie (inaczej ja tego nie potrafie nazwac) uwierzyl mu na slowo ze ten ostatni zapewni korytarz do zachodnich stref okupacyjnych w Berlinie. Szkoda ze ten ostatni zapomnial powiedziec 'powietrzny' - słowa gen. Sosabowskiego, ... że nie potrafi zaręczyć, w którą stronę pójdą żołnierze po dokonaniu desantu. nigdy ich nie slyszalem i mysle ze jest to taka sama historyjka wyssana z palca jak jego slowa w rozmowie z Horrocsem podczas operacji M-G: "jestem dowodca Polskiej Samodzielnej Brygady Spadochronowej i zrobie co mi sie podoba". Goscie byli zbyt profesjonalni zeby ich o cos takiego podejrzewac - gdy odwolywali Sosaba ze stanowiska Brygada podjela strajk glodowy ktory zostal przerwany natychmiast po tym jak padl rozkaz. Dziekuje wszystkim ktorzy tutaj dotarli za cierpliwosc :)
  14. No stary, nie porownuj Kampani Wrzesniowej z Wojna Zimowa. za Finami staly warunki terenowe i pogoda co w sumie dalo spore fory Finom. Nie ujmujac zolnierzom finskim odwagi i poswiecenia, gdyby nie mieli za soba tych dwoch rzeczy Rosjanie by ich zjedli na sniadanie.
  15. What the hell??? Ten post powyzej ja popelnilem tyle ze system zdazyl mnie wylogowac podczas pisania i zamiescil pod nazwa gosc. poprzednio tak nie bylo. panowie admini???
  16. Jezeli VirutualDub wykrzacza Ci sie i do tego masz bad frame'y to bez znajomosci szczegolow powiedzialbym ze po prostu nie udaje Ci sie wyciac ich wszystkich i na nich te exity. Na www.divx.pl w dziale teksty jest opis jak przy pomocy ktorejs wersji VD automatycznie sporzadzic liste wszystkich bad frame'ow w filmie wejsciowym. BTW w jaki sposob je 'omijasz'?
  17. Wrodzone lenistwo z malymi rozkami na glowie, siedzace na lewym ramieniu szepcze mi: eeee, a bedziesz o tym pamietal zeby brac na strzelania ta mala czerwona zatyczke wygladajaca jak korek od wina "La patique"? Odpowiedzialnos na prawym ramieniu, ze skrzydelkami na plecach, aurleolka nad glowa i zeszytem pod pacha zatytulowanym "Glupoty ktore popelniles lub byles swiadkiem" mowi: doskonaly pomysl. To tyle zartem. Na powaznie natomiast dwie rzeczy ktore znam z wlasnego doswiadczenia. Po pierwsze - kwestia zabezpieczania guna. Pare razy (szczerze mowiac to wiecej niz pare) zlapalem sie na tym ze dlugo po zakonczenu strzelania, siedzac w gronie ustrzelonych Kaczorow (nie musze dodawac ze bez okularow), bezpiecznik mojej M4 byl ustawiony na semi lub auto. Nie wnikajac w powody (ktorych de facto jest wiela: adrenalina, glupota, nieuwaga, fakt ze w tym konkretnym modelu bezpiecznik nie ma zbyt wyraznego oporu pomiedzy dwoma stanami i bywa ze zabezpieczona bron po zdjeciu z ramienia zabezpieczona juz nie jest - to tez mi sie to pare razy zdazylo) ja staram sie wyrabiac w sobie nawyk wyjmowania magazynka zaraz po zakonczeniu walki, przy dojsciach do poligonu czy powrotu do samochodu. Czemu? Ano dlatego ze dwa razy bylem swiadkiem wydarzenia potwierdzajacego ze powiedzenie "nienaladowana bron wypala raz do roku" jest jak najbardziej prawdziwe. Raz na poligonie zdarzyla sie sytuacja ze w CARze kolegi nastapilo najprawdopodobniej zwarcie - kolega nie mial nawet dloni w poblizu spustu tak ze byla to ewidentnie wina sprzetu. W rezultacie tego spora zawartosc hicapa poszla w powietrze (w tym przypadku ustawnie wczesniej bezpiecznika na off nie mialo najmniejszego znaczenia). Na szczescie tylko w powietrze. W drugiej sytuacji szczescia bylo juz mniej - noga tego samego kolegi znalazla sie na lini strzalu innego guna ktory byl poddawany jakims zabiegom konserwujacym (byl do gory nogami tak ze dostep do spustu byl nieco utrudniony, magazynek byl wyjety). w momecie kiedy kolega wlozyl magazynek w gniazdo XM wypalil. Nie pamietam czy znowu zawiodl jakis mechanizm czy tez bezpiecznik byl z jakiegos powodu na auto a kolaga przypadkiem nacisnal spust. Niewazne. Wazne jest to ze Kaczor stojacy po niewlasciwej stronie lufy mial szczescie ze chwile wczesniej nie usiadl badz sie nie schylil bo sprawa moglaby sie skonczyc na czyms wiecej niz tylko dojmujacym bolu uda. Czemu to pisze? Ano dlatego ze troche dziwi mnie fakt ze w niedawno wydanym "prawie ASG" tworcy wprowadzili (i chwala im za to, zeby nie bylo ze jestem przeciwny) zapis ze bron biala mozna miec za pozwoleniem innych graczy i ze nie wolno jej uzywac w zadnym celu na polu walki - czyli w tym wypadku zabezpieczamy sie totalnie i nie pozwalamy nawet na uzycie noza do uciecia galazki w momencie maskowania stanowiska w przewidywaniu ze ktos moze jednak niespodziewanie nas podejsc i sie na ten noz nadziac, a zaraz potem chcemy zdac sie na Opatrznosc, rozwage Maniakow i male prawdopodobienstwo faktu ze AEG moze wypalic w momencie kiedy wiekszosc z nas nie nosi gogli (tak, tak, wiem ze nadzianie na noz grozi smiercia a przypadkowa seria 'jedynie' slepota lub kalectwem, ale czy to jest argument?). Przy okazji Kwintyn, w kwestii gogli i testow ktora poruszyles. Zastosuje sie kazdy komu bedzie grozilo niedopuszczenie do zabawy bo tak zarzadzi organizator (przegladalem pare regulaminow dotyczacych imprez organizowanych w Stanach i Anglii, duza czesc miala taka klauzule a nie zauwazylem na ichnich forach zeby ktos na to narzekal). Inna sprawa jest to ze noszac okulary dbam o siebie, natomiast noszac zatyczke dbam o Ciebie. Nie wiem czy sie zgodzisz ze mna ale uwazam (moze nieco pompatycznie, ale co tam) ze takie zachowanie swiadczy o naszej doroslosci, odpowiedzialnosci za czyny, kulturze osobistej czy czy jak tam chcesz to nazwac. Na zakonczenie mojego przydlugawego postu. Ja osobiscie wole nadmiar (nawet jezeli czasami zakrawa to na przegiecie) niz niedomiar bezpieczenstwa. I nie chodzi tutaj o uznawanie Maniakow za osoby nieodpowiedzialne. Chodzi o to ze nawet najbardziej odpowiedzialny czlowiek popelnia czasami bledy i jezeli mozemy cos zrobic zeby zminimalizowac skutki takiego bledu to robmy to - szczegolnie na duzych imprezach gdzie jednak ryzyko takiego wypadku wzrasta. Przeciez w samochodach pasy bezpieczenstwa i poduszki powietrzne montuje sie nie po to zeby zapobiec wypadkowi tylko zeby jak do niego dojdzie byla wieksza szansa na wyjcie bez szwanku. PS. Co do posiadania zatyczek. Nawet jezeli ktos nie chce stostowac takieg kondomka :) jaki zaproponowal Misiek a nie ma firmowej zatyczki - foliowa torebka lub kawalek materialu i gumka recepturka - jasne bedzie to wygladalo kretynsko tylko ze wole wygladac kretynsko niz byc potencjalnym sprawca czyjegos kalectwa. Jednym slowem Pinky - mimo ze jestes zwyrodnialcem, sekciarzem i Bog wie czym jescze masz w tej kwestii moje popracie :) PS. zapomnialem jeszcze dodac ze jestes pijakiem i nudysta ;P
  18. Kret ---> chodzi mi tylko o klimatyczny napis. myslales o bialym napisie olejna farba (tak zeby takie male zacieki byly) - ZA RODINU! :)
  19. zupelnie poza tematem ale 1 PSBS to moj konik i nie wytrzymalem :) sorry. Soltys -> Dodam, że 1 Samodzielną Brygadę Spadochronową, obie kompanie komandosów, cichociemnych i parę innych jednostek specjalnych stworzyli harcerze. auc, auc, auc. 1. "obie kompanie komandosow" - ??? czy poza 1 Samodzielna Kompania Komandosow istniala jeszcze jakas jednostka komandosow o ktorej nie wiem? 2. Cichociemni (przy okazji, to nazwa wlasna, wypada zaczynac wielka litera) nigdy formalnie nie zostali zorganizowani w jednostke jakby moglo wynikac z Twojego zdania. 3. 1 SBS... stworzyli harcerze??? do tej pory bylem swiecie przekonany ze Brygade stworzyl ('przeksztalcajac' 4 Kadrowa Brygade Strzelcow) oficer Polskich Sil Zbrojnych na Zachodzie, niejaki plk Stanislaw Sosabowski. Tak, tak, doskonale wiem ze w mlodosci udzielal sie w harcerstwie i ze harcerzem podobno nie przestaje sie byc nigdy, ale mimo to, jezeli juz to te jednostke i inne stworzyli nie harcerze tylko zolnierze ktorzy ewentualnie w przeszlosci byli harcerzami. Zainteresowanych zapraszam zreszta na strone http://www.arnhem1944.w.pl i ewentualna dyskusje na poruszone tematy w innym watku lub na privie. PS. Wiem ze sie czepiam i wychodzi ze mnie zlosliwy gnom, ale doslownie pare dni temu wpadl mi w rece artykul niejakiej pani Hanny Bakuly, nadwornej artystki Rzeczpospolitej, w ktorym jak byk stalo ze Holendrzy nie rozumieja poswiecenia oddzialu spadochronowego pod dowodctwem gen Maczka, bioracego udzial w antyhitlerowskiej odsieczy pod miastem Arnheim (tak, taka byla pisownia). I ze najwiekszym bledem bylo to ze spadochroniarze ladowali na pustej lace i przez to Niemcy mogli strzelac do nich jak do kaczek. No coz krew we mnie zawrzala i wrze do tej pory.
  20. Wracajac do tematu i poruszonej juz kwestii wagi. moim czysto subiektywnym zdaniem dodanie RISa powoduje ze gun staje sie zdecydowanie gorzej wywazony niz bezRISowy (mowie o modelu bez metal body). Coby nie mowic to jednak solidny kawal metalu umieszczony 'dosc daleko' od srodka ciezkosci.
  21. Na wstepie - nie bedzie o M16 tylko o M4 (ale z tego co wiem nie jest to tak istotna roznica w tym przypadku) i nie, nie mam metal body (jeszcze) - tak wiec moja wiedza jest czysto teoretyczna ale poniewaz bylem i nadal jestem powaznie zainteresowany tym typem apgrejdu postaralem sie zdobyc tyle ile mozliwe informacji od innych uzytkownikow (glownie z forow amerykanskich - polecam strone www.airsoftplayers.com). Tak wiec odpowiadajac na Twoje pytania. po pierwsze primo - nie, nie trzeba dokupowac zadnych dodatkowych czesci ale... niektorzy producenci dolaczaja metalowy hopup unit, niektorzy nie, ale ogolnie uzytkownicy zalecaja posiadanie takowego w przypadku metalowego korpusu (jest to zalecane ale nie wymagane - z oryginalnym plastykowym tez bedzie dzialac). po drugie primo - moga sie pojawic problemy z wlozeniem oryginalnego gearbox'u do nowego korpusu (niektore egzemplarze korpusow sa nieco 'niewymiarowe' i w zwiazku z tym trzeba je tu i owdzie podszlifowac. To nie jest zasada, niektorzy sie na to skarzyli, niektorzy mowili ze nie mieli takich problemow (nie jestem w stanie sobie w tej chwili przypmniec czy odnosilo sie to do wszystkoch producentow czy tylko niektorych). po trzecie primo - sa trzej (na moj stan wiedzy) producenci korpusow: Classic Army, Systema, Hurricane. Najmniej polecany byl swego czasu CA. Hurricane pojawil sie na rynku stosunkowo niedawno ale ma na pewno w ofercie interesujacy Cie korpus (nie wiem czy pozostali oferuja A2 w chwili obecnej), ma metalowy hopup unit i zbieral jak na nowicjusza bardzo pochlebne opinie (moje informacje sa sprzed jakichs 3 miesiecy wiec sugerowalbym poczytanie podanego wyzej forum na okolicznosc jakichs nowych recenzji i uwag odnosnie uzytkowania), po czwarte primo - funkcja automatycznego otwierania pokrywy wyrzutnika lusek przy 'przeladowywaniu'. ktorys z producenow nie ma tej funkcji. pisze, jako ze mozna bez niej zyc ale niektorzy uwazaja to za duze niedociagniecie, po piate primo - zapomnij o dostepie do bebechow i lufy wewnetrznej przez 'zlamaniu' korpusu. znowu nie jestem pewien na 100% ale tak mi sie cos chybocze ze zadna wersja (mam na mysli wytworce nie wersje broni) nie ma tej mozliwosic a na pewno niektore. Dostep odbywa sie na zasadzie wsuniecia czesc gornej w dolna. po szoste primo i najwazniejsze - metalowy korpus nie jest lekarstwem na wszystko. W modelu M4 eliminuje na pewno 'barrel wobble' (przynajmniej w przypadku tych ktorzy ten problem przyjmuja do wiadomosci :) ale nie stanowi 100% zabezpieczenia Twojego guna np. przy upadku. To nie jest stal! Korpusy wszystkich producentow robione sa technika odlewu ze stopow jakichs metali lekkich (u jednych lepszych u innych gorszych). Z tego tez powodu zdazaja sie (wcale nie tak rzadko jak by sie moglo wydawac) przypadki pekniec tego elementu (szczegolnie przy nieco nizszych temperaturach). Na pewno jest to bardziej wytrzymale niz plastyk (a o ile ciezsze :) ale nie bedzie nigdy tak wytrzymale jak 'real steel'. Pamietaj o tym.
  22. bomby paliwowo-powietrzne maja z tego co wiem jeszcze jeden czynnik niszczacy (ale tylko sile zywa) mianowicie w czasie eksplozji z otaczajacej przestrzeni 'wysysany' jest tlen z powietrza, co skutkuje tym ze nawet jesli zolnierze sie nie spala lub nie zabije ich cisnienie to maja duza szanse sie udusic. Czego to czlowiek nie wymysli zeby usmiercic drugiego goscia
  23. Gesi powinny doczlapac gdzies w okolicach 23.00 Mam nadzieje ze zastaniemy jeszcze kogos zywego ;P
  24. Pinky -> W skrocie w komorkach tryb odbioru kiedy nie gadasz jest inaczej traktowany zasilaniem niz tryb nadawania. EAG pobiera prad bardziej "Impulsowo" Troche OT ale zeby nie wprowadzac ludkow w blad. Pierwsze zdanie jest sluszne. Drugie nie. Zdziwilbys sie jak bardzo 'impulsowo' pracuje mobil w stanie 'idle', rzeklbym ze bardziej niz kiedy przez niego rozmawiasz (srednio 2 razy w ciagu sekundy wysyla wiadomosc do stacji bazowej o mocy syglnalow okolicznych komorek(cel) i jest to tylko jedna z wielu wysylanych wiadomosci). Rzecz bardziej (jak napisali chlopaki) w mocy pobieranego pradu. Nie prowadzilem badan ale na zdrowy, chlopski, elektroniczny rozum prad pobierany przez silnik elektryczny EAG'a (szczegolnie w momencie rozruchu) bedzie sporo wiekszy niz prad pobrany przez uklad nadajnika mobila.
  25. sprawdz sobie ponizszego linka: http://www.battlefieldsports.com/outdoorlasertag.htm znalazlem te strone wczoraj szukajac informacji o Claymore'ach (ale nie tych elektronicznych jakie tutaj oferuja :))
×
×
  • Create New...