Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

PAT_KOZI

Weteran
  • Posts

    463
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PAT_KOZI

  1. no jak bedzie jak w ELBLĄGU to ja sie zjawie; jesli tylko bede w kraju :)
  2. OPF ? hymmmm..... Kiedy zaczynamy? :)
  3. WITAM "żelatyna doktora Facklera" to ja wiem niechciałem sie rozpisywac za mocno, ale jednak nie wszystkie badania pochodza ze stanów sam osobiście włsnie na cele ryzowiska przeglądałem materiały akademi medycznej w Lublinie i sa tam podobne wyniki z róznych badań nie tylko amerykańskich (niestey materiały do wglądu na miejscu) zalatyna to ytylko przedmiot badań podobne badania robią kupa firm no i chyba większośc "wojskowych akademii medycznych" czy "technicznych"? tutaj akurad sobie gdybam; nie wiem czy robią to na uczelniach. Wiem ze przegladałem badania nasze rodzime na temat, naprzykład "postrzał od tyłowy w jame brzuszna z uszkodzeniem kręgosłupa" i tym podobne dziwne przypadki :P i badania są podobne wykresy róznią sie charakterem poisma i nie którymi parametrami ale z regóły wygląda podobnie. MOże te opisane w ksiązce pochodza akurad ze USA, ale nie koniecznie musza być to tylko z USA :P poza tym jest tam pare fajnych przypadków opisanych własnie jak kości ludzkie wpoływają na kształt rany, i jak potrafia deformować sam pocisk. Tzn w tych materiałach które przeglądałem. jak ktoś chce moge podać sygnatury i liste tytułów ale to na mailu już bo sporo tego. PS w bibliotece poprosiłem włąsnie omateriały porównawcze 7,62 i 5,56 ( do ryzowiska)
  4. WITAM jakos nie wiem dlaczego ten wątek umknoł mojej uwadze :P <przepraszam> otóz co do używania AK w Wietnamie to w pełni przychylam sie do tego co powiedział REMOV oraz PINKY [pinkiemy to RPd w NAMIE zawsze sie myliło z RPk :)] co do RPD to fakt obcinano lufe wstawiano mocniejsze spręzyny wkładano linolemu w magazynek bębnowy żeby nie terkotało żadko to żadko ale i kolbe też piłowano. [przeróbki mechanizmu były podobne jak w M60 robionych przez warsztaty lotnicze dla seal's (tzw. chopped) wiem wiem mechanizm sie rózni troszke zgeneralizowałem] co do uzywania AK "nagminnego" przez SOG (czy SFGA) to powem ze jakoś czytająć kilka książek (nie tylko J.Plastra) umknoł mi fakt uzywania tej broni mało tego to co powiedział PINKY, używano tylu rodzajów dziwnej broni ze głowa boli ale wszystki z państw NATO. przyczyna? : 1. bardzo prosta zamawiano bron "blank" czyli bez numerów bez producenta, ponieważ grupy te działały nie jednokrotnie na tereni laosu kambodzy i kilka razy zdażyło sie ze chin, to musiały one kozystac z broni która w żaden spoosób nie mogła byc wytropiona (sciezka zakupu) 2. nikt nie mógł wiedziec o działaniu takich grup ponieważ ich tajnośc była tak spora że budrzet ich ukrywano pod budrzetem ogólnym marynarki wojennej. samo przez sie rozumiec trzeba ze nawet posiadanie przez nich AK które powinny być w Wietnamie w chwili faktycznej jest już podejżane. (janse na polu nie wszystko mozna sprawdzić ale w sztabie więcej) (poza tym chodziło o to by żaden żołnież SOG nie został zidentyfikowany jako amerykanin - polityka; co by było jak by na terenie chin zginoł amerykanin az strach myśleć) co do schematów: przecie widac że 7,62mm przelatuje na wylot a 5,56mm robi młyn w środku poza tym spore zuzycie amunicji około 300tys (statystycznie) pocisków na jednego gogsa, wynikała ze sposobu prowadzenia ostrzału "spray & pray" ale równiez z tego ze pociski zmieniały tor lutu rykoszetujac na gałęziach (większa masa mniejsza utrata energii kinetycznej - to chyba normalne) co do fotek: ja mam fotke w BWP i w czołgu, czy to znaczy ze mam czołg???? schematy pochodzą z polskiej książki o broni palnej a data jej wydania cos pomiedzy latami 70-80 raczej wskazuje by traktowac doświadczenia jako nie koniecznie tylko amerykańskie "Kmieciu4eveR" ile masz lat? bo pie...ysz jak potłuczony
  5. owszem kubus tyo podstawa nie ma to jak nocne rozmowy maniaków o kubusiu . ehh jakie to uspokajajace leprze od serii z pepeszy :P
  6. hymm!! od kiedy broń strzelająca pociskiem 7,62 (pośredni) nazywać można pistoletem maszynowym, o ile dobrze pamietam to tłumaczenie okreslenia "Pistolet Maszunowy" to broń maszynow używająca naboju pistoletowego. Chyba takie wytłumaczenie funkcjonowało do momentu wprowadzenia Pistoletu maszynowego strzelajacego pociskami 7,62 NATO przez FN ale to raczej nazywa sie pistoletem ze względu na wielkość. Poza tym osobiście zaszufladkował bym AK 47 jako karabinek szturmowy.
  7. witam "bushwalker" przymiezałem sie do tego binokla za 800zł ale mój zapał ostygł kiedy przeczytałem ze jest to GEN 1, a podobno przestano juz produkowac generacje 1 ehh szkoda :) życze miłego oglądania śniegu i smug :P
  8. nie ma dobrych snajperów sa snajperzy i... martwi snajperzy !! a faktyczne podchodzenie do celu w ASG często ogranicza sie do powiedzmy taktyki SEAL's czyli wystrzelić 2000 kulek i modlić sie by coś to przyniosło (mówie o zespołach SEAL's gdzie na 5 ludzi przypada 5 M60 short) 1. wszelkie GHILE SUIT dobrze wyglądaja i spełniają swoją role ale podnosza znacznie odsetek terminatorów (sporo wrendzelków utrudnia wyczucie faktu dostania kuleczką) 2. celowniki optyczne sa spoko przydają sie jako lornetki i nawet do celowania nie przecze broń odpowiednia z nimi tez ładfnie wygląda. tylko nakładanie 8x50 na broń typu MP5 czy AK beta specnaz wygląda komicznie a i w rzeczywistości nie spełnia swojego zadani (strzelanie na 50m z taka tubą to chyba już przegięcie) 3. broń- co do broni to w momencie kiedy wszyscy mamy około 50m istnienie snajpera ma sie jakoś tak dziwnie ale o tym pisał już foka. (chyba ze ktoś ma spręzynową snajperke to w tedy może już lekko poznac smak przewagi zasięgu. co do tego o czym wspominał "DamieN" to wydaje mi sie że sam fakt podchozenia ekipą pod pozycje wroga i szukanie dogodnego miejsca dającego osłone grupi i możliwośc szybkiego przemieszczenia powiazanego z możkliwością prowadzenia celnego ognia nękającego czy z pozycji czy przy samym odwrocie z pozycji już stanowi pewna namiastke prawdziwego szukania pozycji. Ci co chcą szukac pozycji to ewiedzą jak to robić i nie wymaga to zbyt wielkiej filozofii (mówie o gruncie ASG). (musze przyznać sa różne schematy bawienia sie w ASG jedni wolą zajśc wroga tak by mudz go klepnąc i powiedszieć "stary włąśnie CI gardło poderżnołem" a inni stac na dalekim zasięguy i walić z tysiącami kulek z nadzieją że coś trafią :P)
  9. e tam za kiljka miechów moje AK bedzie miało granatnik latarke i tez bedzie super, zobaczycie :P :D
  10. Nasze PATowskie zachowanie wewnątrz grupowe jest takie jakie jest i ma charakter dosłownego nazywania rzeczy i może być skrajnie różne od grzecznego świata w którym żyje ZBOJ, nie mniej jest to nasza prywatna sprawa, chłopaki migiem złapali o co chodziło, a nie tobie oceniac nasze wzajemne stosunki. A wpierdzielanie sie z butami pomiędzy życie (wewnętrzne) naszej grupy to raczej nalezałoby też nazwać odpowiednio. Jak już nadmienił współorganizator jakoś nie miał mi zazłe mojego zachowania wobec niego bo tak juz miedzy nami jest. Innym razem on mi nawtyka, a że tobie personalnie to nie odpowiada to twój problem; na zlot jechałeś z wybujałymi oczekiwaniami i że twoje widzimisie rozmineło sie z realiami też twój problem. (przykład z naszego wewnetrznego grona raczej traktuje jako chwytanie sie brzytwy- bo tak jak nadminiłem "swędzieć Cie to powinno jakimi zwrotami i jaką składnią operujemy wewnątrz grupy..." nie twója to sprawa, powiedz mi jeszcze jak mam sobie tyłek podetrzeć bo bez twojej sugestii sobie nie poradze) niezadowolonych jest raptem 3 co na ogólną liczbe uczestników tez satnowi znikomy procent (znacznie mniejszy niz tych zadowolonych), masa podziękowań pojawiła sie na samym czacie co jest normalne, bo dzieki takim "dojazdom" jak mości pan użądza, wielu extra ludzi rezygnuje z udziału w życiu FORUM. [a niezadowolenie tych dwóch pozostałych: Templar i Weq można spokojnie dopatrywać w tym ze jedna osoba z grupy od nich została cofnięta ze zlotu wszyscy chyba wiemy za co, swoim postępkiem olała wszystkich maniaków, regulamin oraz organizatorów. Jakoś przebywanie w moim gronie na sobotnich strzelaniach dotychczas im nie przeszkadzało mimo ze języka nieszczędzimy sobie ani PAT a ni Ja - teraz pewnie bendą ganiać w swoim zamkniętym gronie] Zamykam sie konkluzja, imprezy bendą (organizowane przez PAT) dziekujcie panu Zbojowi za to ze bendę miały charakter rodzinnych pikników ASG o formie zamkniętej, w końcu jedziemy tam wypocząć, postrzelac oraz pobawić sie w gronie które żadko mozna skopletowac. (zapowiadam ze nastepna impreza odbedzie sie w podobnym terminie za rok smarujcie AEGi , szykujcie saperki (nie zapomnijcie latarek :P ) planujemy 3 godzinny scenariusz w którym sami uczestnicy benda sobie szykowac okopy oczywiście nie bae strzelania :P , o szczegółach poinformujemy was koło stycznia 2004 - bardzo prawdopodobne ze w tym samym regionie) PS a co do "niezniszczalności" pana to chyba pan znowu subtelnie pominoł fragment o tym że taką skarge dostałem po 1 scenariuszu dokładnie nie powiem od kogo, skarg takich było jak poweiedziałem KILKANAŚCIE. I chyba nie wyobraza pan sobie ze powiem od kogo bo to prywatna sprawa tej osoby i mnie jako organizatora. Trzeba było zdjąc polarek czuł bys wyśmienicie wszystkie trafienia i nie tłumacz wszystkiego prędkością kulki (chodziło o odległośc 5-6 metrów, moze nawet mniej) bo to żenujące. troszka sie w to bawie i ściemy o robieniu matrixa na takim dystansie, mozesz walic ludziom spoza, nie mi, bo to uwłacza naszym osobom.
  11. ZBOJU bredzisz poprostu, tak mówiłeś z przeciwem o zasadzie dyskredytacja a sam ja stosujesz. Wmawiając mi fakty których za cholere nie jestes wstanie sprawdzić ale do meritum widocznie tak wspominana kultura ciebie nie dotyczy. 2 scenariusz czyli strzelanie nocne byłem na miejscu świetnie wiedziałem o co codzi, byłem z partyzantami i to włąsnie ja zlikwidowałem jednego z twoich ludzi kiedy wlazł pomiędzy partyzantów. o mojej obecności może poswiadczyć fekt ze to włąsnie przednim doszło do feraknego zgrzytu miedzy nami. 3 scenariusz to bodajże bitwa na bagnach, cóz nie było mnie? to dziwne ponieważ byłem w grupce prowadzonej przez "jaśka" z "YELNETU" która miała ciężką przeprawe z MARTHIIM zabunkrowanym między młodymi iglakami, dowód mojej obecności nagrał nawet "potul" na twojej kamerze, potem siedziałem jako jeden z żywych amerykanów an dole czekając na odwołanych graczy i widziałem co sie działo (ponadto właśnie wtedy "gęsi" poprosiły mnnie bym przeprowadzał im brefing), więc nie wiem kto tu zmyśla!! PS komplet postów przeczytałem aż nadto kilka razy i stwierdziłem ze łowienie twoich niedomówień w każdym poście jest bezsensu i opublikowanie ich na podstawie pierwszego wystarczy by ludziom dac do zrozumienia twój bardzo subioektywny odbiór ZLOTU, który przybrał kolor goryczy związanej z niesnaskami z pomiędzy nas. Ponadto grupa ATT pozostawiła po sobie niesamowity syf w domku który póxniej sprzatał PINKY. Zaraz powierz że tez sobie zmyślam !!?? własnie czytając moje motto kilka razy dziennie na forum, zlot doszedł do skutku.
  12. Po dwóch dniach odpoczynku odespania mogę zasiąść do pisania by z czystym obiektywizmem przedstawić całą sprawę dojazd był trywialny, chyba każdy ma drogową mapę polski (jesli jeździ samochodem) i żaden problem sobie zerknąć gdzie jest JANÓW LUBELSKI. powiedziałem na forum że każda osoba udzieli informacji na temat: 1. gdzie jest DUO?- i tak było 2. brama wjazdowa prowadząca do ośrodka została otwarta (udostępniona) później, przypominam ze tam była budowa i wszystko było zagracone. 3. karteczka no spoko, tylko jakoś nie wydaje mi się by kartka A4 zwróciła uwagę człowieka jadącego samochodem, tym bardziej że uzyskał inf. -szukać DUO a nie kartki; prószę mi wybaczyć ale planszy nie będę dygać z Lublina na własnych plecach 1. no tak nie wiem czy kolega Zboj, wie że dorobienie 3 naszywek kosztowało by 550zł już wyliczam dlaczego: od nowa program napisać 120zł 400zł naszywki bo trzeba zamówić minimum 40 koszt przesyłki marginalne 30zł. Jeśli chcesz Zboju spoko zamówię Ci te naszywki i prześle rachunek, chcesz? 2. wygórowane koszta ? WOW!! wybaczcie wszyscy którzy tak myślą, ale koszt wyjazdu na choćby TOMMYGUN PARTY (to tylko przykład nie jest to żadną aluzja z mojej strony) na 2 dni to 50zł, Janów Lubelski za 4 dni kosztował 90zł opłaty (tak dla przypomnienia): WARIANT I. Proponujemy cenę 180 zł;, od osoby za całość. W/w cena zawiera: trzy noclegi w domkach kempingowych 3-4 osobowych z ciepłą i zimną wodą, sanitariat / natrysk na zewnątrz oraz wyżywienie trzy śniadania, trzy obiady, trzy kolacje. WARIANT II. Nocleg z jednym gorącym posiłkiem 150 zł; całość W/w cena zawiera: trzy noclegi w domkach kempingowych 3-4 osobowych z ciepłą i zimną wodą, sanitariat / natrysk na zewnątrz oraz wyżywienie trzy obiady. WARIANT III. Sam nocleg: Nocleg -90,00 zł; / całość. (wymagany własny śpiwór) W/w ceny zawierają: trzy noclegi w domkach kempingowych 3-4 osobowych z ciepłą i zimną wodą, sanitariat / natrysk na zewnątrz Powyższe ceny zawierają dodatkowo: 1. dowóz uczestników z dworca PKS w Janowie na ośrodek, możemy zabrać max. do 7 osób jednorazowo (bus z ośrodka) [z miejsc dalszych jak POLICHNA, NISKO, STALOWA WOLA cena za 1 kilometr ok. 1,00 zł;] 2. W cenę każdego wariantu wchodzi 1 ognisko(miejsce, drewno, patyczki na kiełbaski, ewentualnie grill), jak budżet dopisze to dwa 3. Pamiątkowa naszywka z VI zlotu AirSoftGun czy gdzieś wspomniałem o kuchni polowej????? to apropo kolejnego fragmentu wypowiedzi Zboja Każdy wiedział za co płaci, a Ci którzy zgłosili się po terminie cóż ich sprawa nie moja, termin był jasny dla wszystkich. kuchnie polowe?? niech mnie ktoś uszczypnie!! powiedziałem ze - czy to będzie grochówka z kotła, czy schabowy na talerzu kosztować będzie tyle samo. a skoro były obiady gotowe w ośrodku więc chyba logicznym jest że nie będzie kuchni polowej. mapy, choćby nawet nie wiem jak dokładne (z tych dostępnych) nie pokazałyby nic ponad zielona plamę z napisem las, te które udostępnił nam ośrodek były takie a nie inne (a w święta wszystkie xera są raczej zamknięte z założenie mapy miały być tylko do wglądu na miejscu w ośrodku), niestety nadleśnictwo wypięło się na nas TYŁKIEM a sprawa map była z nimi poruszana, w końcu byli również informowani o zabawie więc i o mapy poprosiłem jednak obietnica ich dostarczenia skończyła tak jak się skończyła. 1. według kolegi co jeszcze powinniśmy zrobić w celu lepszego zorganizowania walk, jak robisz krytykę to przynajmniej konstruktywnie, bo tak nadal nie wiem co mogliśmy zrobić w tym miejscu lepiej. 2. może wydać wszystkim tym którzy nie mielibroni AEG prywatne AEGi albo może zakupić specjalnie na zlot 40 radiotelefonów? koszta już opisałem średnio na jednego uczestnika sam dołożyłem po około 10-15zł z własnej kieszeni wybaczcie kochane sknerusy więcej nie mogłem :) scenariusze owszem zgadzam się sam mam wielki niesmak (scenariuszy zrealizowano około 4 z zaplanowanych 8- z czego liczba 8 była pisana z nadplanowymi na wszelki wypadek gdyby nie daj boże kilka scenariuszy trwało krócej niż 40minut, chyba logiczne jest ze przy 2 godzinnych scenariuszach rozegranie 8 to 16 godzin średnio to mozliwe. Zboj zarzuca nam nie poinformowanie każdego członka oddziału o celach misji: czy każdy zwykły szary żołnierz na polu wie po co dano mu te 3 kg więcej do noszenia i dlaczego on i jego pluton idzie tutaj a nie tam, rozkazy to rozkazy można je krytykować ale są rozkazami ale widzę ze co niektórzy maja do swoich dowódców pretensje o nie podanie szczegółów do ogólnego wglądu (sprawa dowódców nie organizatorów). Kiedy biali stwierdzili że dowódca nie przekazuje im pełnego inf. sam zacząłem to robić , mogliście poprosić o to samo. Kiedy "Gęsi" wspomniały mi że prowadzący Rosjan, skąd innąd wychwalany przez Zboja chyba dla kontrastu, nie informuje o wszystkim sam zacząłem przeprowadzać wstępne informacje, mało tego grupa białych którą prowadziłem miała dodatkowe informacje podawane z dowództwa w stylu "przechwyciliśmy meldunek że ....." informacje były szczątkowe i nic a nic nie pomagały białym acz ubarwiały grę, zaznaczam nie dawały im zadnej przewagi) miałeś rozkaz nieś ładunek, a nie go bronić, konwojem to wy nie byliście, a partyzanci mieli rozkaz zdobywania w/w od jednych i drugich, ZBOJ jak robisz analize to rób ją w oparciu o pełne inf. a nie o szczątkowe . Możesz mnie zjechać ale rób to obiektywnie, drużyna białych nie narzekała na cokolwiek (a to ja ich prowadziłem). sprawa medyków, "Gęsi" przeprowadziły mi konstruktywną krytykę za co im dziękuje bardzo, i udało się wypracować wspólnie pewne sposoby działania medyków. Tak to powinno wyglądać, rozmowa i próba rozwiązania problemu a nie TONY narzekań, bo to i tamto jest źle a dalej martwcie się sami. zasady dotyczące medyków i respownow były określone na wspólnym spotkaniu o godzinie 14.15 pod domkiem numer 11 ale moje słowa "prószę ustawić się" "przepraszam czy może zapaść cisza na chwilkę” trafiały w pustkę i nie jest moja wina ze co 4 człowiek słyszał to co mówiłem; medycy i respowny - nadinterpretacja zasad, jasno wszystko zostało na miejscu określone. sprawa bagien, mam kilku świadków na to, że informacje na temat bagien w tym ze scenariuszu wałkowałem jeszcze z prowadzącym Rosjan przez radio, a to że Rosjanie się rozdzielili to nie jest winą organizatorów. Z punktu widzenia białych widziałem raczej klenske czerwonych niż coś innego. i jak widać przekazanie informacji nawet 40 osobowemu rozentuzjowanemu tłumowi było nie tyle łatwe (jak to określił Zboj) co nie możliwe. komunikacja to prywatna sprawa wszystkich Air maniaków. Co do oficera łącznikowego to cóż wasz został zabity!! Tak go chroniliście (mowa o PINKYM)!! sukcesywna eliminacja białych- buhahahaha w momencie odwołania rozgrywki zeszło 7 białych i 2 czerwonych (no comments- sukcesywna eliminacja) a na dole stało jeszcze kilku żywych białych którzy nie poszli dalej z racji odwołania scenariusza- poza tym scenariusz został również przerwany z powodu nagłego pojawienia się cywili na terenie rozgrywki (teren był prywatny udostępniony nam- tak w woli ścisłości). litości więcej obiektywizmu zamieszanie było wliczone w koszta a skoro raptem kilkadziesiąt kulek nagle Zboj zaczęło robić różnice a te scenariuszowe jakoś uchodziły jego uwadze to dosyć dziwne. (tak chodzi mi o tą serie zza domku co 20 kulek pocięło twój tors na części a mimo to uparcie grałeś jeszcze prze 20minut sukcesywnie eliminując wszystkie osoby stojące za tym domkiem. (ktoś wspominało ferr play?) 1.3) REGULAMIN PORZĄDKOWY. 3. Rozgrywka może zostać przerwana (nieszczęśliwy wypadek, najazd policji, wtargnięcie na teren osób postronnych) w każdym jej momencie. 1. warto wręczyć im latarki - a sami to co głowy nie maja żeby pomyśleć ze nawet jeśli scenariusz zaczyna się o zmierzchu to może się skończyć w ciemnościach i warto pomyśleć o świetle? 2. brak weryfikacji trafień -przecież to ferr play, więc jaka weryfikacja? 3. najbardziej podziurawiony teren? mości Zboj chyba nie pamięta góry z pokopanymi dziurami. tam gdzie graliśmy było naprawdę super płasko :) i stosunkowo bezpiecznie, nikt nie oczekiwał ze będziesz biegał po lesie i zderzał się z drzewami oraz łamał w ten sposób nogi. 1.3) REGULAMIN PORZĄDKOWY. 2. Każdy uczestnik porusza się po terenie rozgrywki na własne ryzyko. 6. Organizator nie bierze odpowiedzialności za nieszczęśliwe wypadki w czasie trwania zlotu. teraz kilka słów personalnie do Zboja personalnie niegdzie się nie spóźniłem, były obsówy organizacyjne spowodowane szukaniem ludzi czerwonych którzy dziwnym trafem opuścili ośrodek a ustalone było ze wychodzimy razem!! dzień 1 skoro niektórzy rozumieją organizowanie ludzi, wydanie im identyfikatorów i podzielenie na strony konfliktu za opóźnienie to cóż ich prywatna sprawa o ile sobie przypominam podałem panu Zbojowi w mailu godzine 14.00 jako rozpoczęcie zlotu nie strzelania (no comments) scenariusz 2 to ze cała grupa biała została z tyłu, jako prowadzący tę grupę zobowiązany zostałem do poczekania z nimi. dzień 2 nie przypominam sobie bym był spóźniony na rozpoczęcie scenariuszy dzień 3 na ustaloną dzień wcześniej godzine 11.00 pod domkiem numer 11 nie stawił się nikt poza mną i pinkym. (no comments) ale przecież ja sie spóźniem grupowe wycieczki?? chymm ciekawe nie przypominam sobie, jedyna sytuacja to ta przed nocnym strzelaniem gdzie na moje dosyć subtelne początkowe formy zaprowadzenia porządku, usłyszałem z tłumu "kozi za delikatnie tak nic nie osiągniesz..." i to z ust ludzi którzy mają za sobą więcej zlotów niż mości Zboj 2. swoją droga żałuje BARDZO że uczyniłem uprzejmość grupie ATT która zgłosiła się niemal 2 dni przed zlotem, i dopuściłem ich do imprezy w końcu termin był na przesunięty z końca marca do 10 kwietnia i zgłoszenia opatrzone ta datą wszystkie dostały naszywki a reszta była uprzedzona ze spoko mogą przyjechać ale pewnych rzeczy zostaną pozbawieni, a owe zostały wydzielone według listy zgłoszeń nie kolejności dojazdu (chyba uczciwie). (nie tylko ATT nie dostało naszywek -było tak ze wszystkim zgłaszającymi się po 10 kwietnia) 3. uciszać, uciszałem ludzi , być może padło stwierdzenie "zamknąć ...." choć nie przypominam sobie by było to "mordy" ale widząc dalszą część wypowiedzi widze ze Zboj dodaje i ubarwia fragmenty, co do "spierdalaj" to na pewno nie padło. Zboj chyba zapomniał jak to na fakt kiedy podszedłem do niego zaczął mnie moralizować (uhh naprawde nie były to uwagi organizacyjne tylko kilka słów na temat mojego bycie szczylem) i 5 razy przerywać wypowiedz, kiedy nawet ktoś z tłumu poprosił go żeby mi nie przerywał robił to dalej (kultura- ktoś coś wspominał??). Po fakcie kiedy zobaczyłem że nie widzę dalszego powodu ani celu wysłuchiwania najazdów na mnie dałem do zrozumienia stwierdzeniem "skoro tak to wal się..." poczym zakończyłem temat) Zbojo zloty robi się nie na poziomie klient -dostawca bo nie są to komercyjne imprezy, a radżę zajrzeć do regulaminu i przeczytać go dokładnie: zaraz zacytuje fragment: Ten punk chyba skrzętnie ominołeś swym wzrokiem. 8. Zapoznanie się z udostępnionym przez Organizatora regulaminami i zaakceptowanie przepisów, czego bezpośrednio rozumianym potwierdzeniem będzie nadesłanie zgłoszenia. 1.3) REGULAMIN PORZĄDKOWY. 1. Z uwagi na założenia fabularne oraz sprawny przebieg zlotu Organizator, motywowany wyłącznie pragnieniem zapewnienia uczestnikom jak najlepszej zabawy, uprasza bezwzględne (tu: w rozumieniu wojskowego drylu) podporządkowanie jego rozkazom. kiedy na proźby spokojne nikt nie reagował a na proźby dosadne tylko TY zareagowałeś oburzeniem i zaczołeś sie czepiac było to jawnym złamaniem tego punktu. 10. We wszystkich sprawach nie ujętych bezpośrednio w regulaminach, jak i dotyczących rozstrzygania kwestii spornych między graczami decydujące zdanie ma Organizator, którego decyzja jest nieodwołalna. 11. Jako jedyną sankcję za niestosowanie się do regulaminów przewidziano usunięcie z terenu zlotu. Spokojnie kilka osób zasłużyło na odesłanie ze zlotu miedzy innymi Zboj. Spoko wiem dostanie mi się po dupie bo nie słuchałem od samego początku dobrych rad cioci kloci tłumacz „Zboja” tylko robiłem swoje No mam taka nadzieje bo tyle nerwów co przez Ciebie zjadłem to nie życzę żadnemu kolejnemu organizatorowi. Co ciekawe, na sama grupę ATT wpłynęło do organizatorów kilkanaście skarg, faktem również jest ze po interwencji organizatorów najpierw pinkego z intruzem potem mojej prywatnej rozmowy z „provlerem” i "zwieżem" (sorki jeśli przekręciłem) sytuacja się zmieniła (szkoda że nie w obrębie całej grupy ATT) jednak zachowanie Zboja nadal pozostawało bez zmiany. Co do obcowania z panem Zbujem wiem jedno nie będzie mi on przeszkadzać na innych imprach, pamiętliwy nie jestem, wezmę sobie tylko specjalny magazynek z metalowymi kulkami co by następnym razem czuł wszystkie doznane trafienia nie tylko te podczas powrotu z odwołanego scenariusza. (był moment ze wpakowano w pana okoł 800 kulek a nadal się pan ostrzeliwał taka dostałem skarge!), były cyborgi ale to co wyczyniała cała grupa przez pierwsze 2 dni to przechodzi pojęcie Kilka osób zaczęło was nazywać nawet nie ADMIN TERROR TEAM tylko ADMIN TERMINATOR TEAM i zal mi chłopaków pozostałych z ATT bo sa spoko goście. Wydaje mi się ze jednak kolega mnie unikał przez znaczną część imprezy więc nie powinien wspominać o moim ogólnym zachowaniu. A na moje pytania: czy cos nie trzeba w domku?, czy czegoś nie brakuje?, czy coś chcą zamówić ze sklepu? usłyszałem burczące NIE!!! w którym słychać było wyraźną niechęć do mojej osoby i totalne zlekceważenie. Wzruszyłem ramionami i poszedłem dalej robić swoje. Co mi więcej pozostało? tych kilka bitew na ośrodku 2 scenariusze z drugiego dnia i jako 2 kolejne z 3 rozegrane co prawda nie w kolejności ale rozegrane; ponadto 3 dnia pod wieczór widząc nie możność zrobienia dalszych scenariuszy w pełnym gronie realizowano je grupkami i niestety ze smutkiem stwierdzam ze dalsza ciągłość linii nie miała już sensu, bo gracze czerwoni grali czasem jako biali i na odwrót i szlag trafił wiedze różnych stron o sobie przemieszało się wszystko jak w kotle. wiem ze pan Zboj pała do mnie żądzą nienawiści, mordu i najchętniej zdyskredytowałby mnie w całym środowisku, Ci którzy byli wiedzą jak było a CI którzy nie byli muszą opierać się na bardzo subiektywnych relacjach opartych na szczątkowych informacjach zasłyszanych tu i tam. Ogólna relacja, napisana nie przeze mnie co by nie powiedziano ze stronnicza nie długo się ukaże. Dziękuje wszystkim którzy przyjechali na zlot, i w normalny ludzki sposób zgłaszali swoje za i przeciw oraz podejmując konstruktywna krytykę co pozwoli już nam na uniknięcie pewnych zdarzeń na przyszłych imprezach, TAK będą mimo tego co napisał Zboj, i fakt będą to imprezy na zaproszenia żeby nam kolejna osoba spoza znanego grona nie rozwalała imprezy brakiem wszelkiej akceptacji dla zarzdzeń organizatorów. Dziękuje w szczególności: "Gęsiom" za próbę rozwiązywania wspólnych problemów scenariuszowych "YELNETOWI" za moralne wsparcie w chwilach totalnej podłamy wszystkim z "FA" za zrozumienie i dobrą zabawę "GORRYLAS" za dyskretna i również konstruktywną polemikę "KAMELEONOWI" za wdzięczne odgrywanie roli NPCów części grupy "ATT"za próbę nawiązania kontaktu mimo tych niesnasek (mowa o "provlerze" i " zwierzaku" jeszce raz przepraszam za ewentualne błędy w ksywkach) podziękowania równiez dla nie zrónanych i bardzo pomocnych chłopaków z PAT jeśli kogoś pominąłem w podziękowaniach bardzo przepraszam za kilka dni sklecę posta w stylu co było źle a co dobrze i sposoby rozwiązywania pewnych problemów organizacyjnych, tak dla następnych. I tak jak wspomniałem wyżej niedługo pojawi się raport napisane wspólnie przez kilka osób z różnego punktu widzenia więc będzie raczej obiektywny z mojej strony EOT i nie podejmuje więcej tematu odczekałem dwa dni, poznałem zdanie ludzi, wypowiedziałem sie i daje spokuj
  13. teraz link do filmików: http://www.phoenix.asg.prv.pl/index_html.html dalej DOWNLOAD a te śmieszne 4 cyfrowe liczby to numery filmów :P
  14. a o to fotki :) http://www.phoenix.asg.prv.pl/index_html.html dalej galeria/ zloty/ janow 2003 coś mi sie zdaje ze jeszcze marthii ukrył jakies przedemną ale je wyciągne :P
  15. no to ja powiem tak około 10 filmików i coś koło 150 fotek z samego PATU było jescze kilka aparatów w polu i nawet jakaś kamera nawet nie jedna :P, reszte raportu "OFICJALNEGO" podamy po walntym zebraniu polit-bióra, czyli juz nie długo :) (choć zdażali sie cywile :P ) -owszem jednak szybka reakcja dawała zawsze oczekiwanty efekt, że nie wspomne o kierowcach którzy dostawli palpitacji serca kiedy ruchem drogowym na drogach wewnętrznych ośrodka zaczeli kierowac ludzie wyposażeni w Ak :P Ponoć były jakieś problemy z zywnością, ale co tam :) -tak? ja tam nie wiem miałem lodówke i kuchenke gazową w domku :) Ponoć w jednej grze, 3 AK się posypały naraz :P -chym, owszem ale to kwestia cybergunów 0,20g na takich kulkach posypał sie nawet SIG550 (jednak wycior zabrany do walki ze sobą dawał natychmiastowy efekt :) ; ja waliłem z 0,25 lufe miałem kilka razy w piachu i nic mi sie nie zacieło; pozatym to tylko zacięcia, ale co tam "JAM", w porównaniu do pogubionych części w innych modelach (aha nie było nigdy aby 3 AK sie posypały w jednej grze :P) kilkakrotnie reperowano mp5 z róznych powodów bynajmniej nie z powodu utknięcia kulki w lufie :)
  16. mi tam sie plik swieci nie wiem co jest u Was wszak plik ma chyba z TONe wagi i nawet u mnie ciągnie sie z prękością średnio wypasionego slimak :wink:
  17. wutam 1. sklepik sporzywczy jest oddalony o około 2 km od ośrodka normalnie on jest na ośrodku, ale nie wiadomo czy bedzie otwarty (sezon). 2. obiecano mi ze udostępni sie nam jakąś kuchenke, jedziemy dzień wcześniej więc dokładnie poodamy co i jak na miejscu :). 3. włąśnie odebrałem naszywki : w realu jest sporo ładniejsza 4. info dla jarchera domki bendą 3 i 4 osobowe 3 osobowych bedzie mniej więc zarezerwowane sa dla osób które chca mieć czasem chwilke dla siebie :) :P co do przynależności to regionalizacja maniaków, to nie jest kryterium dobierania ich do drużyn. WARSZAWA -zachód ; wstretni imperialiści i prowodyrzy kontrrewolucyjnej opozycji , jesteście wrogami LUDU dla tego czeka wasz zagłada :) :P :D gilotyna już czeka!!!
  18. - Lodowa Tarcza-historia Referat na posiedzenie Rady Połączonych Sztabów Odrodzonego Paktu NATO. (wybrane fragmenty) Reykiawik 17 września 2039. Opracowanie: Tamara Władimirowna Rezun. Tłumaczenie z jęz. ang.: ppłk. Julia Parabelle, WSI. Sygnatura: Ar02-SzG:0137709 Klauzula Tajności:...................................... Wstęp Zakończona pamiętnym "Traktatem w Soeto"dokładnie trzy lata temu, bez wątpienia najkrwawsza ze wszystkich wojen ery nowożytnej - "Wojna o wodę", doczeka się z pewnością wielu opracowań historycznych, jednakże u podstaw jej genezy legło tyle czynników, iż niewykluczone jest, że nigdy ich wszystkich nie poznamy i nie zanalizujemy. Nawet dziś z dystansu trzech lat mało kto zdaje sobie sprawę z jej przyczyn, a jeszcze większą niewiadomą są wydarzenia, które bezpośrednio i pośrednio legły u podstaw nowego kształtu rzeczywistości "naszego tu i teraz" który nadała ta właśnie wojna. Jedną z najbardziej niedocenianych, mrocznych, ale przede wszystkim nieznanych kart tego konfliktu jest historia Planu "Lodowa Tarcza". Kryptonim ten prawdopodobnie nigdy nie trafi do świadomości przyszłych badaczy konflik-tów zbrojnych. Nie stanie się tak nawet pomimo faktu, że swą skalą przedsięwzięcie to przewyższyło "Barbarossę" a nawet sławny plan "Wielkie Dzieło". Ale przede wszystkim nie stanie się tak, dlatego że Główny Zarząd Wywiadowczy Sztabu Generalnego Federacji Rosyjskiej od swego zarania z nadzwyczaj wielką powagą traktuje jedno słowo "Maskirowka". Dla historyka, który jednak jakimś cudem w stopniowo odtajnionych kremlowskich archi-wach natrafiłby na wzmiankę o "Lodowej Tarczy", wydałaby się ona tylko epizodyczną operacją o zupełnie lokalnym charakterze, a dla historii największej jak dotąd (i miejmy nadzieję ostatniej) zbrojnej konfrontacji nowego tysiąclecia - zupełnie bez znaczenia. Rys historyczny "Lodowej Tarczy" Faza pierwsza "Lodowe preludium" Plan "Lodowa Tarcza" tylko pozornie nie należy do czynników, które w nowym ty-siącleciu pchnęły świat ku globalnej wojnie. W rzeczywistości, jest wręcz pierwszym większym podmuchem wielkiej burzy, która wkrótce się rozpętała i ogarnęła cały świat. Już w latach 90-tych ubiegłego wieku, Sztab Generalny Federacji Rosyjskiej rozpoczął planowanie kilkufazowej operacji mającej na celu osłabienie znaczenia paktu NATO na arenie międzynarodowej, a przede wszystkim w Europie. Jeszcze zanim Pakt został rozszerzony o trzech pierwszych byłych członków Układu Warszawskiego. "Lodowa Tarcza" bo taki kryptonim nadano tej operacji była wyrazem tradycyjnej rosyjskiej fobii, lęku przed atakiem z zewnątrz. Początkowo zakładano jedynie dobrze zakamuflowane działania sabotażowe na szczeblu dyplomatycznym. Spełzły one na niczym, bo jak wiadomo Czechy, Polska i Węgry przystąpiły jednak do Paktu. Dodatkowo sytuację w kremlowskich kręgach władzy zaogniły dynamiczne starania Ukrainy na drodze do NATO, gorąco popierane przez Polskę. To niejako przepełniło czarę cierpliwości rosyjskich generałów, ale na sprzyjające do działania okoliczności musieli jeszcze poczekać, chociaż wcale nie tak długo jak można by sobie tego życzyć. Pierwszym sygnałem otwierającego się, jak to mówią Anglosasi, "window of opportunity" było rozprzężenie w strukturach paktu NATO w wyniku różnicy zdań jego członków co do zasadności ataku na Irak w marcu 2003. Jak wiadomo, po stopniowym wycofywaniu poparcia dla inicjatywy ówczesnego prezydenta USA G.W. Busha przez kolejnych sygnatariuszy Pak-tu, powstał wewnątrz niego rozłam na dwie silne frakcje, potocznie zwane: amerykańsko-brytyjską (obóz zwolenników) oraz niemiecko-francuską (obóz przeciwników). Ta schizma dostatecznie zaogniona już przeciągającą się wojną w Zatoce Perskiej, do której w ciągu 2003 r. włączyły się aktywnie też Izrael, Sudan, Syria, Egipt, Iran i pośrednio też Pakistan, pogłębiła się drastycznie na skutek wyłamania się przez Turcję z postanowień Pak-tu i zbrojnego zajęcia irackiego Kurdystanu pod pretekstem buntu elit wojskowych, który przeszedł do historii pod mianem "Buntu generała Assadourian". Dodatkowo odżyły w tym okresie grecko-tureckie animozje wokół Cypru, a przeprowadzony przez kurdyjskich terrorystów 23 listopada 2003 zamach bombowy na koszary amerykańskiej 10-tej Dywizji Górskiej w Miskolcu na Węgrzech, gdzie zginęło 19 żołnierzy, a 44 zostało rannych, stał się kroplą oliwy w coraz gwałtowniejszym ogniu chaosu. Rosyjski Sztab Generalny jak zwykle z wielką uwagą śledził rozwój wydarzeń wokół Iraku. Już co najmniej od początku 2003 prowadził aktywne działania wywiadowcze i dywersyjne w ramach przygotowań do realizacji "Lodowej Tarczy" zarówno na szczeblu dyplomatycznym jak i wojskowym. Atak amerykańsko-brytyjski na Irak w marcu tego roku, był dla GRU ostrogą. Analizy danych wywiadu są nadal nie do końca jasne, ale już dziś bezsprzecznie można stwierdzić, że od samego początku celem operacji w ramach "Lodowej Tarczy" było storpedowanie ukraińskich pro-natowskich ambicji i zacieśnianiu się polsko-ukraińskiego aliansu. W związku z tym za cezurę uznaje się datę 23 grudnia 2003, "rozbicie się" śmigłowca polskiej Służby Granicznej z Dorohuska, 27 kilometrów od granicy w głąb terytorium Obwodu Wołyńskiego. Na pokładzie śmigłowca oprócz ciał członków załogi znaleziono niestandardową aparaturę do zwiadu radio-elektronicznego. Wywołało to gwałtowną burzę na szczeblu dyplomatycznym. Był to pierwszy z serii mnożących się od tego czasu "incydentów granicznych" przeprowadzanych planowo przez grupy dywersyjne rosyjskiego Specnazu działające z terytorium Białorusi i tajnych baz w Karpatach słowackich, polskich i ukraińskich. Działania te były nadzwyczaj owocne, do tego stopnia, że rozbudziły, wydawało się, już dawno pogrzebane animozje pomiędzy Ukraińcami i Polakami szczególnie jeśli chodzi o ukraińskie roszczenia do tzw. "Zakerzonii". O ich powodzeniu niech świadczy też fakt, że przez pół roku działań dywersyjnych, nawet cień podejrzenia nie padł na Rosję. Szczytowym momentem tego kryzysu stało się ostrzelanie na ulicach Warszawy samochodów delegacji ukraińskiego MSZ w dniu 13 marca 2004. Za tym incydentem stoi też bez wątpienia warszawska rezydentura GRU, co wspiera fakt, iż był on niejako sygnałem do rozpoczęcia przez Specnaz agresywniejszych działań. Incydenty na granicy wtedy właśnie dziwnie ucichły i była to przysłowiowa cisza przed burzą. 22 kwietnia, siedmiu pracowników ukraińskich placówek dyplomatycznych w Polsce, na podstawie materiału dowodowego dostarczonego przez "niezidentyfikowane źródło" zostało oskarżonych o szpiegostwo i bezzwłocznie wydalonych (Ukraińcy niemal natychmiast zrewanżowali się analogicznym uszczupleniem personelu Konsulatu RP w Kijowie. (przyp. tłum.). Stało się to oczywiście z inicjatywy rosyjskiego wywiadu, który zmierzał do całkowitej ekspulsji ukraińskich dyplomatów z Polski i zupełnego zerwania stosunków dyplomatycznych pomiędzy oboma krajami. Rzeczywistość jednak przekroczyła najśmielsze sny kremlowskich generałów. Wcześnie rano w dniu 30 kwietnia ukraińskie MSZ oficjalną notą odwołało wszystkie swoje placówki dyplomatyczne do kraju. Dlatego już o godzinie 23:15, 30 kwietnia 2004 Specjana Grupa Ekspedycyjna w sile siedmiu zmechanizowanych batalionów Specnazu zamaskowanych jako ukraińskie wojska powietrzno-desantowe (do tego oddziały głębokiego zwiadu w łącznej sile 3 kompanii, które już wcześniej przebywały na terytorium polskim) wtargnęło na teren RP na odcinku między Włodawą a Hrubieszowem i zaczęło błyskawicznie przesuwać się na zachód, niszcząc lub wypierając nieliczne zgrupowania Obrony Terytorialnej jeszcze tej samej nocy opanowano Chełm. Faza druga "Lodowy cios". Zadaniem tych siedmiu batalionów Specnazu nie było wdawanie się w większe bitwy czy opanowywanie garnizonów. Specnaz miał po prostu pozorować atak większych sił ukraińskich w celu zajęcia ziem polskich na wschód od Wieprza, ziemie te są tradycyjną już kością niezgody w stosunkach polsko-ukraińskich. Słusznie nie spodziewano się gwałtownego polskiego kontrataku (szok był tak wielki, że do 4 maja żadne większe siły Paktu nie wykazały inicjatywy w tym rejonie), zresztą w momencie silniejszej kontrakcji ze strony Polaków, Specnaz miał zaminować ważne obiekty i drogi a następnie się błyskawicznie i bez śladu wycofać z zajmowanych terenów zostawiając za sobą martwą strefę. Przygotowano w tym celu korytarz powietrzny przez Białoruś. Należy tutaj zauważyć, że cała operacja desantu przez Bug była skoordynowana z dowództwem wojsk Białoruskich, które właśnie wtedy "przypadkiem" prowadziły manewry obrony przeciwlotniczej na bagnach Polesia. Białoruskie środki WRE, intensywnym zagłuszaniem w nocy 30 kwietnia umożliwiły rosyjskim samolotom przeniknięcie niezauważone przez granice najpierw białorusko-ukraińską, a następnie ukraińsko-polską. Ponadto oddziały rosyjskie atakujące w kierunku na Lubartów, przekroczyły Bug z marszu z terytorium Białorusi. Kolejnym ułatwieniem dla Rosji było stanowisko dowództwa NATO w sprawie ponawianego polskiego postulatu dyslokacji większych sił w rejon ukraińskiego pogranicza. Dowództwo Paktu, w obawie przed zaognieniem już i tak poważnego konfliktu, stanowczo sprzeciwiło się zarówno przesunięciu w ten rejon oddziałów polskich, a tym bardziej propozycji Ameryka-nów o przerzuceniu do Chełma lub Zamościa "ograniczonego kontyngentu" US Rangers z Niemiec. W rezultacie, jeszcze 1-ego maja Specnaz dotarł do Lubartowa na północy a na południu (z niewiadomych przyczyn) zapędził się aż w rejon Janowa Lubelskiego gdzie napotkał na zadziwiająco zajadły opór oddziałów nieregularnych i niedobitków Obrony Terytorialnej...
  19. a o to mapka jak doleciec do X-RAY :lol: sorki ale konto moje szlag trafił postaram sie jak najszybciej postawic nowy link mapka powinna sie znaleść jeszcze w poniedziałek wieczorem(późnym) przyjmowac bedziemy ludzi od samego ran 1 maja:) pierwsze scenariusze odbenda sie jak tylko przybedzie pierwsze 10-15 osób scenariusz został tak ułożony zeby te osoby które przyjadą wczęsniej nie czekały bezsensownie i benda brały udział w scenariuszach wstępnych osoby które bendą podrózowac PKP lub PKS z janowa odbierze was bus tylko trzeba zadzwonioć do mnie i poinformowac o przybyciu a wtedy wyslemy po was "PTASZKA" :) osoby podróżujące własnymi 4 kółkami jeśli dojedziecie do Janowa Lubelskiego to na bank ktoś wam powie jak trafić do ośrodka "DUO" tu jest ogólne miejsce spotkania i obóz o której przyjedziecie o tej zostaniecie przyjęci !!! JAK TRAFIĆ jadąc PKP lub PKS [z miejsc dalszych jak POLICHNA, NISKO, STALOWA WOLA cena za 1 kilometr ok. 1,00 zł;] 1. PKP do stalowej woli a dalej pkpem a dalej PKSem do janowa 2. PKP do NISKO dalej również PKS do janowa. 3. z janowa należy zadzwonić do mnie na numer 607300160 i poinformować o przybyciu jak najszybciej wysle po was bus z ośrodka chyba ze aktualnie bedzie w drodze z kimś innym za dowóz z janowa na ośrodek nic nie płacicie!!! [ można zadzwonić ze stalowej woli ale dla jednej osoby jest to nie opłacalne -koszt koło 70zł ] rozkłąd jazdy PKS z poszczególnych miejscowości Ze STALOWEJ WOLI godziny odjazdu: 06.35; 07.50; 10.15; 11.00; 13.15; 14.00; 14.55; 16.35; 16.50; 18.25 i 19.40. Z NISKA godziny odjazdu: 07.08; 08.09; 09.25; 10.25; 12.05; 13.40; 14.23; 15.20; 18.10; 19.08. UWAGA - autobusy wyjeżdżające ze Stalowej Woli, przejeżdżają przez Niska, różnica czasu ok. 10-15 minut. (informacja nie sprawdzona podana przez osrodek)
  20. wormulaże i pozwolenia oto formularz zgłoszeniowy http://republika.pl/bubel2002/zlot/for_zg.zip a to zaświadczenie od rodziców http://republika.pl/bubel2002/zlot/zas_rod.zip adres korespondencyjny: marcin kozidrak racławickie 27/32 20-049 LUBLIN
  21. lista zgłoszeń ZGŁOSZENIA: YELNET Iwona Jacek Tomasz Robert Marek Grzegorz Michał Mateusz Mateusz FREE - zgłoszenia poza grupowe Maciej "cappuccio" Witold "navy" Mateusz Rafal "combo" GORYLAS Joanna Tomasz "Ritter" Damian "Damien" Szymon "Smyk" UŁANI Grzegorz Kamil Mikołaj Maciej KAMELEON Adrian Przemysław PAT *Marcin........org *Piotr...........organizator wspomagający *Marcin........org Tomasz.........organizator wspomagający Potul.............organizator wspomagający Marthii..........organizator wspomagający FA Jan Maciej Marcin Artur Jarosław Wojciech Alek "fa alek" Alexander "alex" Joanna "prince" WILD GUS Darek Michal Kamil Marcin MNC Admin Terror Team Piotr "ATT Zboj" Bogusz "ATT Zwierzaczeq" trzeci "???" pod znakiem zapytania :D
  22. dodatkowe atrakcje dla zainteresowanych podam jeszce ceny wyajmu 4x4 Wyjazdy przeprawowe dla osób pragnących spróbować swoich umiejętności za kierownicą 4x4 . (postaramy sie żeby mozna było wynająć samochody bez "przewodnika" ) ale to namiejscu. Uczestnicy biorą aktywny udział w wyprawie : prowadząc samochód i poza nim, podczas uwalniania pojazdu z pułapek, uczą się technik pokonywania różnorodnego terenu, zaznajamiają się z zastosowaniem akcesoriów off-roadowych w praktyce . Koszt wyprawy : 200,00zł / 3h / 300,00zł / 5h / 400,00zł / 8h / 1 pojazd ( max. 5 osób w samochodzie ) dodatkowo sa konie; sprzet wodny; te dodatki to we włąsnym zakresie :P
  23. kurde mam proźbe jak ktoś poza mną sie tu wypowie to odrazu prosze moderatora o kasowanie REGULAMIN: co wązniejsze fragmenty WARUNKI UCZESTNICTWA W ZLOCIE. 1. Pełnoletność potwierdzona na życzenie Organizatora jakimkolwiek dokumentem; 2. Dopuszcza się uczestnictwo osób które ukończyły 16 rok życia, pod warunkiem dostarczenia na rozpoczęciu imprezy pisemnych oświadczeń obojga rodziców lub opiekunów prawnych ww.: zgody na udział w zlocie oraz zwolnienia wszystkich uczestników od odpowiedzialności za ewentualne nieszczęśliwe wypadki w czasie zlotu, oświadczenie winno być złożone przed notariuszem lub być opatrzone podpisami obojga rodziców / opiekunów, a własnoręczność podpisów powinna być notarialnie potwierdzona) 3. Wypełnienie i przesłanie na podane niżej trzy adresy zamieszczonego na www.wmasg.pl formularza zgłoszeniowego z uwzględnieniem wymaganych przez Organizatora danych; -Na jednym formularzu zgłoszeniowym może widnieć nazwisko tylko jednej osoby (w kopercie może być więcej formularzy); -Zgłoszenia przyjmowane są tylko listownie i powinny zawierać wypełniany formularz zgłoszeniowy oraz kopie dowodu wpłaty odpowiedniej sumy na rachunek; (tylko na podstawie nadesłanych zgłoszeń i wylegitymowania się uczestnicy będą wpuszczani na teren zlotu) 4. Wpłacenie wpisowego na podany później rachunek; (PKO BP II O/Lublin 10203150-353731-270-41) 5. Termin nadsyłania formularzy i dokonywania przelewów mija 31.03.2003r.; 6. Limit miejsc -100 istnieje możliwość powiększenia (z przyczyn od organizatorów nie zależnych nie wiadomo jak bardzo wiele miejsc będzie dodatkowych) . Decyduje data nadesłania zgłoszenia. 7. Stawienie się w określonym w programie zlotu miejscu i czasie. Ewentualne kłopoty związane z dojazdem do wyznaczonego punktu należy zgłaszać telefonicznie; 8. Zapoznanie się z udostępnionym przez Organizatora regulaminami i zaakceptowanie przepisów, czego bezpośrednio rozumianym potwierdzeniem będzie nadesłanie zgłoszenia. 9. Organizator zastrzega sobie możliwość odrzucenia zgłoszenia w przypadku niespełnienia powyższych wytycznych. 10. Uczestnicy jeśli chcą, mogą się ubezpieczyć, ale tylko we własnym zakresie, organizatorzy nie wykupują ubezpieczenia dla uczestników. INFORMACJE. WPISOWE. WARIANT I. Proponujemy cenę 180 zł;, od osoby za całość. W/w cena zawiera: trzy noclegi w domkach kempingowych 3-4 osobowych z ciepłą i zimną wodą, sanitariat / natrysk na zewnątrz oraz wyżywienie trzy śniadania, trzy obiady, trzy kolacje. WARIANT II. Nocleg z jednym gorącym posiłkiem 150 zł; całość W/w cena zawiera: trzy noclegi w domkach kempingowych 3-4 osobowych z ciepłą i zimną wodą, sanitariat / natrysk na zewnątrz oraz wyżywienie trzy obiady. WARIANT III. Sam nocleg: Nocleg -90,00 zł; / całość. (wymagany własny śpiwór) W/w ceny zawierają: trzy noclegi w domkach kempingowych 3-4 osobowych z ciepłą i zimną wodą, sanitariat / natrysk na zewnątrz [za cene 10zł można dostać z ośrodka pościel; cena za cały okres imprezy] Powyższe ceny zawierają dodatkowo: 1. dowóz uczestników z dworca PKS w Janowie na ośrodek, możemy zabrać max. do 7 osób jednorazowo (bus z ośrodka) [z miejsc dalszych jak POLICHNA, NISKO, STALOWA WOLA cena za 1 kilometr ok. 1,00 zł;] 2. W cenę każdego wariantu wchodzi 1 ognisko(miejsce, drewno, patyczki na kiełbaski, ewentualnie grill), jak budżet dopisze to dwa 3. Pamiątkowa naszywka z VI zlotu AirSoftGun KOZI e-mail: kozi_10@tlen.pl tel.: 607 300 160 BUBEL e-mail: alexander99@wp.pl PINKY e-mail: pinky_0@poczta.onet.pl tel.: //81/7476549
  24. spoczko zrobie watek, stronke nie bardzo chce mi sie robić :) [ale wądków ja nie moge blokować , ewentualnie nie wiem o tym ze moge :)]
  25. jarczer są 4 tematy o zlocie (tylko 4) i wszystko mozna znaleść jak ktoś chce. chyba ze ktoś jest na tyle leniwy ze nawet regulaminu nie przejży i prosi o numer konta bo "...znaleśc nie moze..." 1."przyjmowac bedziemy ludzi od samego ran 1 maja:) " mój poprzedni post, skoro jest mapa to znaczy ze na ośrodku , - a skoro pisze że z janowa odbierze ludzi bus na wezwanie telefoniczne to znaczy tyle co znaczy i nic więcej :wink: [akcja sie zazcnie kiedy pojawi sie minimum 10 soób z e strony zachód- takie jest załozenie scenariusza ze nie wszyscy naraz sie pojawią i dla tego na początku bendą misje dla kilku osób "rozpoznanie, desant "] 2. posiłki przez 3 dni tak bo w niedziele w godzinach max 14.00 bedzie juz rozjazd do domów, godzina nie obligatoryjna ale zdanie domków odnbedzie sie do godziny 14.00 (może 15.00) ci co biora pełne wyżywienie dostają śniadanie w niedziele. 3. w regulaminie w dziale cenn jak wół pisze ze to cena bez pościeli i trzeba wziąśc śpiwór, jeśli ktoś chce za 10zł (okoł) moze dostać pościel od ośrodka (cena za cały pobyt) to tez była poruszana kwestia 4.lista osób tez jest zrobiona nie tylko ile bedzie ale jeszcze wypisane kto bedzie PS nie moja wina ze na kazdym topiku info zrobione zostały spamy, nie założe 10 topów info tylko dla tego ze ktoś nie potrafi "łowić" informacji. (sorki za ukąśliwośc ale co chwile sa pytania o sprawy już opisane)
×
×
  • Create New...