Zaś w kwestii osób postronnych - mam na ten temat takie zdanie:
jeżeli idę na strzelnicę, to moim obowiązkiem jest przerwać strzelanie, jeżeli ktoś wlezie pomiędzy kulochwyty. Jeżeli zaś idę na zawody, to - oczywiście - nic mnie z tego obowiązku nie zwalnia, zaś dodatkowo nakłada na organizatora obowiązek trzymania gawiedzi z dala od strzelających, torów i tarcz, prawda?
Na marginesie - gdyby cokolweik stało się komuś z osób postronnych, to organizator - zgodnie z przepisami o organizacji imprez masowych - beknąłby za to w sądzie, a dodatkowo zaczęłoby się poszukiwanie faktycznego sprawcy uszkodzeń ciała, co znacznie pogorszyłoby atmosferę...