Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Regdorn

Admin
  • Posts

    2,876
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Regdorn

  1. No tak, Zielony się przyznał :) Została nadana, została, poszło w eter :mrgreen:
  2. @Small_Hunter: Uprzejmie proszę o nie korzystanie z koloru czerwonego do cytowania wypowiedzi :) Kolor zastrzeżony dla uwag moderatora. Dziękuję ;)
  3. Wszyscy jakoś motywują, umotywuj także Ty. Organizatorów na pewno zainteresuje głos konstruktywnej krytyki. Bo tak można snuć wiele domysłów co było powodem Twojego niezadowolenia.
  4. Rozumiem, że to Ty, wybacz zatem i zwracam honor, bo rozbawiło nas to setnie :D @goryl017: ów tekst, który Wam omyłkowo przypiąłem oczywiście rozbawił nas w pozytywnym tego słowa znaczeniu, w przeciwieństwie do tego co zapoczątkowało całą dyskusję i analizę kruczej anatomii na fali ;) No ale do autora komunikatu - zdarza się i każdy się uczy, no offence ;)
  5. Ten zlot dołącza do zaszczytnego, mojego prywatnego, grona imprez, które wspominać będę bardzo miło i bardzo długo. Od początku do końca panowała świetna atmosfera. Z jednej strony wesoło, z drugiej bojowo. Życzę sobie, żeby na każdej imprezie w takiej atmosferze się strzelało. Bawiłem się znakomicie. Organizator stanął na wysokości zadania i mimo tam jakichś drobnych opóźnień, czy niedomówień nie zasługuje on w moim pojęciu na słowa krytyki. Co najwyżej zwrócenie uwagi na przyszłość (to już nie tutaj). Zdążyłem poznać już Beska i chłopaków z Blackwater i trzeba im przyznać, że potrafią stworzyć świetną atmosferę. Ta głównie zależy od uczestników, ale bez dobrego fundamentu nie da rady. Wiem, że organizacja imprezy, jak i ciągłe ulepszanie bazy i terenu kosztowało ich wiele pracy, ale wysiłek i zaangażowanie nie poszły na marne. Dzięki. Co z resztą, jak widzę potwierdzają opinie pozostałych uczestników, nawet tych najbardziej szczerych :) Mimo, że słyszałem o lekkim chaosie jaki panował w trakcie działań u innych, ze swojej strony w porównaniu z innymi zlotami na jakich byłem, ani razu nie odczułem "bezsensowności" tego co robię, nudy i dezorientacji. Kontakt ze sztabem również był przyzwoity. Nowe rozkazy pojawiały się w sam raz. Mimo, że na początku spędziliśmy z Huntersami bodajże 2-3h siedząc w kwadracie C/B6 oczekując przeciwnika i nasłuchując tylko komunikatów z radia. Trzymaliśmy pozycję i oczekiwaliśmy inżynierów NATO mających naprawić cośmy dumnie popsuli 8) Problemem rzeczywiście okazały się mapy, a szczególnie brak wyraźnej skali na niej. Zauważalny był problem z określeniem pozycji. Słyszeliśmy pozycje podawane przez sojuszników - teoretycznie powinniśmy ich widzieć, a tu ni hu hu, albo przeciwnik :D Warto jest też na przyszłość nauczyć się, że "twoje" lewo/prawo/PLECY :lol: nie koniecznie muszą być tym samym dla odbiorcy komunikatu. Przykład: "KOMUNIKAT: KRUK ma na plecach przeciwnika. PYTANIE: A Gdzie KRUK ma plecy? ODPOWIEDŹ (od innej grupy - MIWO): KRUK ma plecy między skrzydłami..." Bohater i autor komunikatu nadanego do KRUKów z Huntersami w obronie okrężnej... pozostaje nieznany ;) :mrgreen: Uwagi można mieć też do uczestników, którzy, pomijając terminatorów, bo oni są niechlubnym standardem na imprezach otwartych (większa anonimowość), pomijając noszących opaski w miejscach raczej świadomie niewidocznych, to używali np. pirotechniki, która wedle moich informacji nie była dozwolona (wyj. świece dymne). Dla przykładu razem z Krukami był Alex lubiący wszelkie duże "kabum" i proszę mi wierzyć bardzo się powstrzymywał, żeby przestrzegać regulaminu i nie odpalić tego co miał ze sobą :mrgreen: Inni jak widać nie dali rady. Podsumowując impreza zdecydowanie udana. Szkoda, że zapewne z powodu zimna i pory sporo ludzi się szybko zwinęła. Miło było zobaczyć przyjaciół. Żeby nie było bez modnych podziękowań, to i tu serdecznie dziękuję za bardzo udaną współpracę Łasie i wszystkim Huntersom, a także wszystkim z którymi później ramię w ramię walczyliśmy począwszy od odbijania wzgórza. Tyle ode mnie prywatnie. Więcej niedługo w sprawozdaniu Xie. No i pamiętajcie - OPAS ma wypas, a KRUK plecy między skrzydłami :mrgreen: Pozdrowienia dla wszystkich Zakaukazian i przeciwników z NATO. Do zobaczenia przy następnej okazji, niekoniecznie za rok :)
  6. Jeszcze raz zaznaczam, że jest to pierwsze tego typu porównanie. Nikt nie kryje, że jest to tekst napisany przez dystrybutora i siłą rzeczy jest on subiektywny, jednak wiele faktów w nim zawartych, choćby zdjęć jest obiektywnych i uznaliśmy, że warto go przeczytać i zwrócić Wam na niego uwagę. Może uda się nam kiedyś zaprezentować podobne porównanie z bardziej obiektywnego punktu widzenia. Tymczasem uważam, że tekst marzana jest wart przeczytania.
  7. Zapraszam do przeniesienia dyskusji z komentarzy w aktualnościach ( http://www.wmasg.pl/aktualnosci/porownanie_ptw_z_aeg/411/ ) na forum.
  8. Autor tekstu: Sandman Wbrew temu, co się mówi wśród krajan, airsoft na Wyspach nigdy nie musiał schodzić do podziemia, czy też nigdy nie był zabroniony. Choć, w przeciwieństwie do Polskiego prawa, gdzie to, co nie jest zakazane, jest automatycznie dozwolone, tak w UK to co nie jest dozwolone, jest zabronione. Stąd ASG musiało zostać zapisane w przepisach przez Home Office. Tytułem wstępu Jeszcze na początku 2007 zakup repliki nie stanowił żadnego problemu - właściwie każdy, kto posiadał dostęp do Internetu mógł zamówić sobie paczuszkę z karabinem czy też innym pistoletem. Problem leżał właśnie w słowie "każdy", co z czasem zaowocowało w parę wypadków z udziałem nieletnich, jak m.in. pozbawienie matki oka, przez jednego z dzieciaków, czy też wypadki związane z brakiem roztropności podczas "nielegalnych" strzelanek. Słowo "nielegalne" odnosi się do faktu, iż w Wielkiej Brytanii wszelkie strzelanki musiały i nadal muszą być organizowane przez oficjalnie działające firmy, najczęściej zakładane przez samych pasjonatów airsoftu. Aby uczestniczyć w grze, każdy z maniaków musi zapłacić za wstęp i za ubezpieczenie, co objęte jest tzw. 'Green Fee', wynoszącym, w zależności od site'u od 15 do 25 funtów. To chyba główna różnica pomiędzy Polską, a Wyspami - tutaj większość terenów jest prywatna, a panika, jeśli chodzi o broń ogromna. Zdecydowanie odradzam organizowanie samotnych wędrówek po lasach z M4A1 na plecach, bo tutaj nikt nie będzie ryzykował oddawania strzałów ostrzegawczych. Pomijając sam fakt, że za taki wybryk, w najlepszym wypadku można spędzić noc w dość nieprzyjemnym otoczeniu, a przy wyjściu otrzymać blankiecik na 2000 funtów. Nie warto. UKARA i VCRA W październiku 2007 wszedł w życie Violent Crime Reduction Act, w którym sprecyzowano zasady, jakie mają rządzić airsoftowym światem w UK. Wbrew temu, co wiele osób twierdzi, nie jest to atak ani na wolność softowców, ani krok w kierunku ustanowienia zakazu uprawiania naszej pasji. Właśnie, aby temu zapobiec organizacja zwana UKARA (United Kingdom Airsoft Retailers Association), współpracująca z HomeOffice, zapisała ASG w VCRA. Powyższy akt wprowadził istotne zmiany odnośnie zakupu replik. Teraz, aby dokonać transakcji, trzeba posiadać kartę członkowską site'u, na którym się grywa. Aby takową otrzymać, w pierwszej kolejności należy zebrać 3 pieczątki poświadczające nasz udział w 3 strzelankach w przeciągu 2 miesięcy. W ten sposób wszyscy nowi w airsofcie mają czas, aby nabrać choć trochę doświadczenia w obchodzeniu się z karabinem. Naturalnie, cały sprzęt jest dostępny do wynajęcia na miejscu (a przynajmniej jest tak w większości wypadków) w cenach oscylujących w granicach 15 funtów za karabin, HiCap wypełniony BB oraz maskę, tudzież gogle. Gdy zdobędziemy już mienione pieczątki, przynosimy tenże formularz wraz z 2 zdjęciami paszportowymi, dowodem tożsamości oraz potwierdzeniem adresu (list z banku, rachunek za telefon - jakiekolwiek oficjalne pismo, wysłane do Was pocztą) i przekazujemy managerowi site'u. Naturalnie, i w tym przypadku organizatora w pełni obowiązuje Data Protection Act, więc nie powinniście obawiać się o przeciek Waszych danych osobowych. Wszystko razem wysyłane jest do UKARA'y, skąd, po mniej więcej miesiącu otrzymujecie kartę członkowską, natomiast zdecydowanie wcześniej swój numer, który potrzebny będzie Wam przy zakupach. Naturalnie wymagany jest wiek 18+. W przypadku odsprzedawania sprzętu, to w gestii sprzedającego jest upewnienie się, czy nabywca ma prawo zakupić od niego replikę. Zasada działa w całym UK za wyjątkiem Jersey, Guernsey oraz Isle of Man, które nie są objęte VCRA. Ograniczeniami zakupu objęte są jedynie repliki, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby obkupić się w kulki, mundury, kamizelki, magazynki i inny, temu podobny osprzęt. Jak wyglądają gry w Szkocji i UK? Jeśli chodzi o styl samych gier, to niestety, ale nie często zdarzają się tutaj długie, kilkudniowe, czy nawet kilkugodzinne scenariusze. Przyzwyczaić się niestety trzeba do przerw na lunch w Safe Zone, krótkich starć bez konkretnego scenariusza czy też walk z ludźmi korzystającymi z MP5 jak z RKM'u, podkręcającymi co chwilę HiCap'y. Ta ostatnia część na szczęście powoli się zmienia, przynajmniej w Szkocji, gdzie na każdym właściwie briefing'u przed rozgrywkami, organizatorzy starają się wprowadzać zasady o 'short bursts' i, co jest dziwne, coraz więcej osób zaczyna ich słuchać. Od czasu do czasu odbywają się również mniejsze i większe milsimy (jak np. Town Assault), więc przynajmniej czasami można odetchnąć odrobinę i odkurzyć RealCap'y. Pamiętajcie jednak, że to, jak gracie w trakcie każdego scenariusza, zależy tylko od Was, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby działać grupowo, powoli i taktycznie. Brytyjczyków i Szkotów nie zmienicie... choć znajdziecie wśród nich również pasjonatów, którym bardziej zależy na urealnianiu airsoftu do granic możliwości niż zabawa w ‘trigger happy boys’. Dobrą stroną zorganizowanych site'ów jest to, że często są one odpowiednio przystosowywane do gier - stawiane bunkry, mosty, kopane okopy, czy też podstawiane, unieruchomione pojazdy - włącznie z helikopterami i awionetkami, w przypadku Szkocji – odpowiednio w Fenwick (Ayrshire) i w Allanton (Shoots). Rekompensuje to w jakiś sposób brak polskiej wolności oraz opłaty uiszczane przed rozpoczęciem gier. Często pojawiają się również pytania odnośnie przywożenia swoich zabawek z Polski do UK. Zdecydowanie odradzam transportu tzw. tanimi liniami lotniczymi jak CentralWings (z resztą, tę firmę można odradzać z wielu powodów) czy RyanAir – ani jeden, ani drugi przewoźnik nie wyraża zgody na przewóz niczego co może przypominać broń. Najlepszą drogą, szczególnie dla Waszego spokoju jest kurier. Jeśli macie jakiekolwiek pytania, lub sugestie, proszę kierować je na PW (Sandman). Pozdrawiam, Jakub. Ważne linki: Karta rejestracji gracza w UKARA: http://www.ukara.org.uk/system/files/Playe...dation+form.pdf Forum maniaków airsoftu w UK: http://forums.airsofters.co.uk/
  9. Nawet zakopana? Cholera, współczuję komuś węchu :D
  10. Ale Krakusy to pamiętliwie i zawzięte dranie ;) Osobiście gratuluję, lepiej późno niż w cale.
  11. Przemyśl, przemyśl, bo się zaczyna szczegółowo robić :)
  12. Chyba odbiegamy od meritum MILSIMa. Jakkolwiek by MILSIMa nie pojmować, to najogólniej jest on symulacją militarną, jak sama nazwa wskazuje. Popularniejsze MILSIMy, to zwykły być do tej pory wypady (a przynajmniej te o których wiem) o charakterze raczej zwiadu i działań sił specjalnych, ale nie znaczy to, że to miałby być wyznacznik tego typu imprezy. Niemniej rozumiem o co Kakci chodzi :) Kret: nie oceniam RSR, mówię o tym co zapowiadają, jaki charakter, a ten przynajmniej w części nie będzie miał charakteru surwiwalowego. Zmotoryzowane patrole, rogatki, przeszukania - obojętne co by to nie było i co będzie rzeczywiście, jako założenie to także jest MILSIM jakim ja go widzę :)
  13. A co gdy mamy do czynienia z MILSIMem z jednostkami skoszarowanymi i zmotoryzowanymi (co może mieć miejsce na RSR i zapewne co raz większej liczbie imprez)? :) Co gdy mamy super wyposażone jednostki z ciągłym zaopatrzeniem, a tylko część chcąca odgrywać rozpoznanie, SFy ma te elementy surwiwalu? :) Chodzi o surwiwal, czy symulację działań bojowych? :)
  14. Regdorn

    D-day

    Nie pytaj o deklaracje czy zainteresowanie. Bo nawet na zorganizowanych i ogłoszonych imprezach ludzie do słowności różnie podchodzą. Chcieliby, ale potem cośtam wypada. No ale wszakże bardzo by chcieli. Dlatego, zorganizuj, dopracuj konkrety i dopiero ogłaszaj się na tym forum. Tymczasem temat zamykam, bo sensu nie ma. Do tego zastanów się czy szturm plaży miałby być główną i jedyną atrakcją. Omaha B. była przeprowadzona na zlocie w Kobylej Górze, ale jako dodatek w 2002 roku. Zapewne nie pierwszy i nieostatni raz w historii naszych zlotów.
  15. Jeśli temat się przyjmie, to z pewnością zyska swoją własną kategorię. Z resztą MILSIMy na WMASG są ogłaszane (głównie na lokalnych forach) od dłuższego czasu. Nie było po co tworzyć osobnej kategorii for, dla jednego forum... Pole walki airsoftowej wydało się najwłaściwszym miejscem. Jeśli ktoś ma lepszą propozycję (nawet na skonstruowanie nowej wyłącznej kategorii dla MILSIMów), niech śmiało pisze. WMASG jest serwisem o airsofcie, a airsoft, to każda rozgrywka czy może nawet lekko szerzej ujmując wydarzenie wykorzystujące repliki ASG. MILSIMy o których tutaj jest mowa, to MILSIMy z wykorzystaniem replik ASG. Chciałbym walczyć ze stereotypem airsoftowca, któremu to zawsze zależy na opróżnieniu magazynka i tzw. "jebance", przepraszam - AKCJI. MILSIM w wydaniu airsoftowym ma bardzo płynną granicę i wiele nawet zwykłych zlotów, manewrów ma jego elementy. Elementy symulacji. Powiedziałbym, że nawet dąży się co raz częściej do jak największego urealnienia rozgrywki nienazywanej MILSIMem czyli... jak najlepszej symulacji pola walki. Weźmy na ten przykład mnie i moją grupę. Bawimy się doskonale od czasu do czasu na zwykłych "jebankach", bawimy się doskonale na imprezach z elementami LARPa (LARP airsoftowy?), na imprezach mieszanych (ni to strzelanka, ni to MILSIM), bawimy się także doskonale i wczuwamy na imprezach MILSIMowych (od jakiegoś roku). MILSIM w moim pojęciu, to tylko bardzo specyficzna forma rozgrywki o bardzo specyficznych regułach. Owszem, thor_ może potwierdzić, że miałem wątpliwość jak to się przyjmie w śród tych "rasowych" milsimowców. Zmanierowanych jakoby to było coś zupełnie innego niż prosty airsoft. Bo przecież MILSIM, to coś wyższego, lepszego. I tak i nie. Jest co innego, nie jest dla wszystkich, ale ma wystarczająco dużo wspólnego z ASG, żeby nie mogło być tutaj o tym mowy. Poza tym jak thor_ napisał, niewątpliwie z naszego grona urodziło się wielu MILSIMowców. Od zwykłych strzelanek, po zaawansowane MILSIMy. Od czegoś się zaczyna, potem jest chęć robienia czegoś więcej i dochodzi się do np. MILSIMów (albo nie). A może ktoś nie miał pojęcia o czymś takim i chce spróbować? Z powodu tej płynnej granicy mimo wcześniejszych planów forum MILSIM nie dorobiło się odrębnego działu dla swoich imprez. Niestety trudno ocenić kiedy jest, a kiedy jeszcze nie jest coś MILSIMem i dochodziło by do sytuacji powielania informacji. Zatem przyjęliśmy, że Imprezy oficjalne w Polsce będą miejscem wszelkich tego typu ogłoszeń (co już ma miejsce), a dla lokalnych wydarzeń fora wojewódzkie (co też już ma miejsce, w województwach gdzie imprezy tego typu są organizowane). Każde środowisko także ma prawo poprosić nas o specjalne ukryte forum dostępne tylko dla oczu danej grupy osób (uczestnicy imprezy, uczestnicy np. jednej ze stron MILSIMa). Po to jest to forum. Jeszcze raz zaznaczam. Jeśli tematyka się przyjmie, z pewnością możecie liczyć na szerszy dział na naszym forum. Jeśli ktoś ma propozycję jak to zorganizować i rozbudować, bardzo proszę o wypowiedzenie się. Może jednak w nowym wątku, bo to wątek z pytaniami i wątpliwościami :) Podobnie jesteśmy otwarci na tematykę MILSIMową w części portalowej. Artykuły oraz newsy o jakichś nowościach w rozwiązaniach i imprezach są tam jak najbardziej na miejscu.
  16. Regdorn

    Customs.pl

    Przypominam, że ten wątek służy do wyrażania opinii o sklepie, nie korespondencji ze sklepem, jak i ogłoszeń sklepu dla potencjalnych klientów 8)
  17. Regdorn

    RPK firmy HLK

    Fakt, nie zauważyłem.
  18. Regdorn

    RPK firmy HLK

    Z tego co wiem, to HLK produkowała magazynek bębnowy do AK. Może replika jest składakiem? Skorek zakładając, że założyłeś też wątek o tym sklepie w dziale ze sklepami, czy Ty aby nie uskuteczniasz tu kryptoreklamy...? ;) To może odpowiesz szczerze czy to całkiem nowa replika, czy może składak, albo przebieraniec? ;)
  19. No i oczywiście jak zostanie przeprowadzone losowanie metody losowania? :F Czekamy, czekamy... ;)
  20. Buy&sell part (top of this site - "Komis"): http://wmasg.pl/komis.php There are also local b&s parts (special topics) on regional subforums but they are only for people from proper region (if you ask for Wroclaw it would be the first one - "Dolnośląskie"): http://wmasg.pl/forum/index.php?showforum=168
  21. Sprostowanie zamieszczone (mam nadzieję, że taka forma wystarczy), oczywiście tak majora, jak i wszystkich przepraszam. Wdało się dziwne nieporozumienie. Powinienem był potwierdzić tą informację. Jeszcze raz przepraszam za wprowadzenie w błąd.
  22. Mr T, pif paf, Wędrzyn :)
  23. Myślę, że może tu wyjaśnić co nieco ktoś, kto ma doświadczenie ile kosztuje eksploatacja przez te 3 dni transporterów opancerzonych (których liczby nie znamy) różnego rodzaju (od tych starszych, po najnowsze). Nawet zwykłego Stara w terenie kursującego na lewo i prawo. Wystarczy policzyć spalanie (liczone w dziesiątkach litrów...), koszt wynajmu. A może mowa o gąsienicowych? Zużycie... Można się spodziewać, że wynajęty teren, to aktywny teren wojskowy, którego wojsko zapewne za darmo nie udostępnia. Do tego inne koszta. Zorganizowanie całej otoczki cywilnej z prawdziwego zdarzenia. Nie jojczcie. Cena imprezy jest podana. Nikt nie kryje tego, że jest to impreza komercyjna. Cena jak na nasze realia jest wysoka, albo kogoś stać, albo nie. Marudzić i krytykować będzie można po fakcie.
  24. Suma sumarum koszta Bergetu wyniosły nas od 1000-1500 zł, a nawet więcej (w zależności od tego co się wliczało).
×
×
  • Create New...