Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Holmes

Użytkownik
  • Posts

    173
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Holmes

  1. Czy ktoś z Was ma może te mapy: a) M-33-19-B-b-3 Tomaszowo b) M-33-19-B-b-1 Stara Kopernia Bardzo proszę o kontakt
  2. Jeżeli ktoś planuje używać GPS to proszę o kontakt na PW.
  3. Witam! Czy ktoś dysponuje mapą rejonu z nałożoną SIATKĄ KARTOGRAFICZNĄ, nie wspominam już nawet o UTM/UPS? Jeżeli jest takowa, to bardzo proszę o skan/mail. Czyli po ludzku - zwykłą mapę ze współrzędnymi geograficznymi. Chyba, że ktoś posiada współrzędne sektorów/punktów w dowolnym, cywilizowanym formacie (hddd*mm'ss.s / UTM / MGRS / etc.)?
  4. Thats why IMO: http://www.allegro.pl/item187848382_opatru...eczka_duzy.html
  5. Miód na me serce. Poważnie i bez cienia sarkazmu. Po cholerę bowiem dawać zarabiać zagranicznym firmom? Osobiście nie widziałem fabryki w Białymstoku. Usiłowałem tylko "cywilizowanymi metodami" (fax/telefon/mail) dość mocno dowiedzieć się konkretnych rzeczy (terminy, mieszanki do wyfarbiania, koszty wałków przy indywidualnych wzorach, normy na poszczególne tkaniny bazowe, etc.).. Dostali nawet do ręki dokładne próbki tego, co chciałbym żeby dla odmiany robić u nich, a nie "w świecie". Ale albo dostawałem rozbieżne informacje, albo właśnie "manana". A u Węgrów, czy Angoli odpowiedź w punktach, natychmiastowa, "proludzka" i rzeczowa. Do tego wyjściowa cena lepsza niż w Fastach. Co już mnie zupełnie zniechęciło do Białegostoku. Może czas na weryfikację? Tak, wiem o tym irlandzkim DPM. Nawet szukałem wzoru bo nie wiedziałem, że ta bądź co bądź mikroskopijna armia zmieniła swoją oliwkę na ichniejszy DPM. Wiem też, że barwniki okazały się mniej trwałe niż było w gwarantowane specyfikacji i zrobiła się kicha. Ktoś sugeruje, że to co na papierku to jedno, a faktyczna zgodność z normami to już "jest jak jest" :/
  6. Próbki z Fastów mam. Różnica jest w praktycznym zastosowaniu niespecjalnie odczuwalna. Specyfikacja techniczna materiału dla obu gramatur różni się minimalnie. Nie może być zatem mowy o dużej różnicy w trwałości. Odnosiłem się do Fastowskich rip-stopów, które są po prostu marnej jakości. Po praniu/przemoczeniu materiał fakturą zaczyna przypominać gofer z kwadratowymi oczkami. O kolorach i ich trwałości lepiej się nie wypowiadać Otóż nic, wodzu. "Moja" satyna to satyna na pes/baw (50/50) 215 do 275 g/m i nie impregnowana tylko na bazie carringtonowego cooltexu 1,2 lub 3. Fasty nie zbliżyły się nawet do niej. Wiem. Czy w mojej wypowiedzi gdziekolwiek odwołałem się do innego wzoru niz polska pantera z Fastów? To tak jakbym napisał: "w barze mlecznym są do dupy kluski", a Ty mi piszesz "ale mają dobre naleśniki". Można w tym ripstopie doszukiwać się nawet analogii do biusty Hally Berry, co nie zmienia faktu, że w zderzeniu z pralką automatyczną blednie na potęgę i zamienia się w gofra. Poczułeś się urażony, a niesłusznie. Nie odnosiłem się do mundurów Miwo jako takich, gdyż osobiście uważam je przede wszystkim za długo oczekiwany powiew świeżości. W końcu to pierwsza na rynku propozycja dla odbiorcy masowego jakiejś alternatywy dla przydziałowych sortów. Odnosiłem się do Fastowych ripstopów, które po prostu uważam za słabe gatunkowo. Otóż to. I tego w ofercie Fastów póki co nie ma. Dlatego trzeba szukać za granicą. Zakrawa na paradoks zlecanie przygotowania materiału w polskim kamuflażu firmą od małych żółtych lub herbaciarzy, bo dają lepsze warunki finansowe niż rodzimy monopolista (sic!). O właśnie. O tym między innymi piszę. A "dokończą modernizację" to trąci klasycznym "maniana". Będzie lepiej. Może. Kiedyś. Szybciej będą gotowe wałki u zagranicznej konkurencji niż Fasty odpowiedzą na wysyłane zapytania o terminy. Wolę cały czas do przodu ;)
  7. Chodziło mi o to, czy występują różne gramatury rip-stopu w ramach jednego kamuflażu. 220 a 240 to żadna różnica (w tym wypadku przy "leśnym"). Z resztą rip-stop z "Fastów" pozostawia ciągle wiele do życzenia, zwłaszcza jeśli chodzi o dobór nici do splotu wzmacniającego :( Co wyłazi brzydko po praniach :/ Z tą "analogią do tkanin używanych za granicą" Pan Kurmanow bardzo mocno przesadził. Wystarczy spojrzeć chociażby na rozpiętość gramaturową sortów brytyjskich. Klasyczny DPM mamy od 150, przez 195, 220, 250 aż do 245. Nie wspominając o zróżnicowaniu splotu - od podwójnego po doskonałą satynę. Chyba, że chodziło o analogię do skadu 50/50, co też jest bzdurą. To tak jakby napisać, że Skoda Octavia ma 5 biegów, podobnie jak Ferrari F50 :):)
  8. Zobacz czy nie jest to przecięty w połowie pocisk z Pallada - jak wystaje jeszcze paracord z dołu (uszko) to k...a jest mój zakręcany zestaw do szycia!
  9. Bo Kangur słusznie prawi. Camtech jest niezwykle wydajny. Trzeba tylko umiejętnie go rozprowadzać po ryju, najlepiej w "sposób seksualny" - czyli silnymi ruchami w górę i w dół. Zauważyłem, że wielu z Was nakłada na ryj grubą warstwę farby i niedokładnie ją wciera. A farba najlepiej się trzyma, kiedy wykorzysta naturalną porowatość skóry. Trzeba ją do tego zmusić intensywnie rozprowadzając po ryju. Zróbcie sobie próbę na ręce - zobaczcie jak dobrze kryje i jak jest wydajny Camtech nawet w minimalnych ilościach. Zdecydowanie najlepsze wyjście to prysznic i dziewczyna. Tak długo się ocieramy pod prysznicem, aż cała farba będzie na niej. Przyjemne z pożytecznym(?) :mrgreen:
  10. Polki ripstop z Fastów występuje w różnych gramaturach????
  11. Wal na priv
  12. Holmes

    Irish DPM

    Thx. Just great!
  13. Holmes

    Irish DPM

    Czy ktoś z Was posiada może wyraźne zdjęcie irlandzkiego DPM???
  14. Dwa pytania techniczne n/t mundurów z Miwo (tutaj, bo poczta mi wraca od Was z adresu miwowskiego :( ) : - czy zamki, rzepy, napy, guziki itd. są zgodne z odpowiednimi normami 'wojskowymi' (ogłaszanymi m.in. w wymogach przetargowych), czy też są to produkty stricte na rynek cywilny z pominięciem w/w litań? - czy jest przy zakupie (a jeszcze lepiej przed) dostępna jest specyfikacja materiału (gramatura, wytrzymałość na rozciąganie, trwałość koloru, ścieralność, stabilność wymiarów, etc.)?
  15. Bardzo polecam LoweAlpine model Antares. http://polarsport.pl/index.php/mkSklep/sho...ziez,6/Itemid,/ Świetny materiał, krój nieco techniczny, przylegający do ciała. W zestawie bielizna termiczna+polar można biegać do "plus iluśtam" i jest całkiem komfortowo. W razie czego na polarka bez problemu można narzucić jakiś gejotex, a nawet cieplejszy polar. Bardzo jestem z tej kurteczki zadowolony.
  16. To kolega i tak w tym momencie osłania ;) A jezeli nawet, to trochę praktyki i wymiana maga trwa sekundy. Pomijam już taki zabawny motyw, jak trzymanie broni z pełnym magazynkiem wycelowanej w potencjalne miejsce pojawienia się wroga i jednoczesne bardzo głośne otwieranie ładownicy CQB ;)
  17. Faktycznie. Jest puszeczka na 2 konserwy :D http://www.starairsoft.com/product_detail.php?productid=139
  18. Czy któryś ze szczęśliwych posiadaczy tego RKMu dopinał do niego jakiś box/albo drum? a) czy nie przeszkadza w operowaniu repliką (układ bezkolbowy przeca)? b) czy jest jakiś elektrycznie podkręcany, który pasuje do tej maszynki? Prosiłbym o konkretne modele magazynków.
  19. Opymistycznie wtrącę, że nie jednemu psu burek i w temacie "mudur rip-stop dla szerokiego odbiorcy" nie jedna rzecz się jeszcze w najbliższym czasie wykluje ;)
  20. Belka czy jedynka? Ciemna zieleń czy oliwka? Daj skan najlepiej ;)
  21. O matko! Ta pani sierżant wygląda tak, jakby mogła cały regiment zajechać pod namiotem :strach: A wracając do tematu. O ile do "serii" field trudno się przyczepić, to zabezpieczenie wojaków Jej Królewskiej Mości przed deszczem jest co najmniej marne. Ich goretex to chyba szczyt braku ergonomii (kto mi ukradł kieszenie? co mi tam wisi na plecach, wiadro?). Idealne rozwiązanie jakie miałem przyjemność przymierzać to Waterproof smock Arktis'a - 1015. "Nieco" odrzucająca jest tylko cena jak na rzecz do szlajania w syfie i błocie :strach: Chociaż i ona jest zmienna jak pogoda na Wyspach - od 200 do 150 funtów. I tutaj pytanie. Czy w "regularnym" sorcie jest jakiś odpowiednik takiego arktisowego "waterproof"? Jak do tej pory znalazłem tylko niby-sasowski windproof smock i sniper smock. A kurtka goretex z przelotowymi kieszeniami na piersiach? Widziałem takowe na jakiś zawodach podoficerów rezerwy. Samoróba czy mityczny S2000?
  22. Vice versa. Dlatego nie widzę sensu kontynuowania dyskusji.
  23. a) jakiekolwiek incydenty na linii dziki zwierz--człowiek są w Polsce na tyle rzadkie, że łatwiej być potrąconym na Marszałkowskiej przez Eskimosa na rowerze niż faktycznie poturbowanym przez jakiekolwiek dzikie zwierze. O poważnych wypadkach już nawet nie mówię, bo jak sięgam pamięcią nie znajduję ani jednego mi znanego. b) nie każdy ma zwyczaj kłamania na pogotowiu. Pewnie większość opowiedziałaby prawdziwą historię. A wtedy włącza się poczta pantoflowa. c) Słuszna uwaga, na jakim świecie żyjesz. Nie tak dawno przez jakąś fabrykę przebiegła wataha dzików. Sensacja była w połowie dzienników. Gdyby kogoś użarły, to zrobiłby się z tego monstrualny news tygodnia. Nie każdy ma też pewnie zwyczaj wymyślania historii na pogotowiu. d) Jak już wspomniałem temat jest irracjonalny. Tworzy tylko psychozę wśród ludzi, którzy las widzą raz w miesiącu lub rzadziej. Równie bezproduktywny byłby temat o zagrożeniu niewypałami w sieci hipermarketów "Tesco". Dla mnie konkluzja jest krótka. Realne zagrożenie ze strony dzikiej zwierzyny dla przeciętnego "użytkownika lasu" ogranicza się do komarów i kleszczy.
  24. I właśnie czekałem, kiedy ktoś to zauważy :). Nie trzeba używać (jak zauważył Królik) amunicji półpłaszczowej, aby z pocisku 7,62 uczynić broń znacznie skuteczniejszą. Nie wiem, jak na to zapatrują się wszelkiego rodzaju konwencje odnoszące się do technicznych parametrów amunicji służącej do polowania na ludzi. Ale odpowiednie ukształtowanie ścięcia dennego ("spód" pocisku), dodanie na obwodzie ryzy w kształcie wypustki lub przetłoczenia, a także modyfikacja bruzdy wewnętrznej skutkują tym, że można w dużym zakresie modelować zachowanie pocisku po trafieniu w cel. Zwłaszcza spece od elaboracji mogą tutaj podać wiele ciekawych doświadczeń. Właściwe wykorzystanie tych parametrów może "zmusić" pocisk do odkształcenia toru lotu (bez defragmentacji, co chyba szczególnie podkreślają wszelkie konwencje). Odnoszę wrażenie, że w przypadku 5,56 czynniki te wyniknęły "niby przypadkowo" i tylko dzięki temu ten lekki kaliber może konkurować z 7,62. Ale istnieje też wiele rodzajów pocisków FMJ kalibru 30-06, które zachowują się po trafieniu, tak jak widoczny na rysunku 5,56 ale mają dwukrotnie większą energię. Gdzieś mam na przykład tablice dotyczące "nieludzkich" pocisków barnes solid (FMJ) w 30-06. Nie grzybkują, ale istnieją wersje z bruzdą, która wymusza "ruch obrotowy". Ciekawe (ale raczej nie z punktu widzenia "celu") są też parametry FMJBT, gdzie energia początkowa jest jeszcze wyższa od zwykłego FMJ nawet do 20%. Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia. Jak się mają wszelkiego rodzaju konwencje do amunicji strzeleckiej specjalistycznej? Np. pocisków przeciwpancernych, etc.. Przecież ich konstrukcja może sprawić, że po trafieniu w cel żywy zachowają się jak półpłaszcz. Notki na pudełku "uprasza się o nie strzelanie do ludzi"? EDIT: Warto przeczytać: 7,62 vs 5,56
  25. A opieram to sobie na podstawie około dwudziestu lat "aktywnego" przebywania w lesie. Szacunkowo spędziłem w nim, dążąc jak najbardziej do spotkania ze zwierzyną, około 5 może 6 tysięcy godzin :D Druga kwestia to czysta statystyka. Kiedy ostanimi laty ktoś z Was słyszał, aby jakiś polski dziki zwierz poważnie poturbował człowieka, nie mówiąc już nawet o zejściu śmiertelnym? Takiej gratki nie przepuściłby żaden serwis informacyjny. A tu chyba z 10 lat cisza. I kiedy on był w tej nagAnce to locha mu pocharatała tą nogę? A kiedy mniej więcej to miało miejsce (rok wystarczy) i w którym miejscu Polski - z dokładnością powiedzmy do 100 km?
×
×
  • Create New...