poldeck
Użytkownik-
Posts
2,286 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by poldeck
-
@Małpetti Moje wyniki z mocnych eserek to CA 712 fps na m210 CA 698 na sp170 z BU CA 650 na sp170 PJ 646 na pelnym gb od G&P m170 PJ 633 na GB od G&P m170 Jedna G&P, na której poległem ;-) . Widzę, że muszę napisać dużymi literami: JESTEM W GRZE, NIE PRZESTAŁEM SERWISOWAĆ. Jeśli przez parę dni nie odpisuję to raczej dlatego, że jestem zasypany po dach replikami. Z reguły odpisuję każdemu, czasem parę dni później. Jeśli ktokolwiek twierdzi, że przestałem serwisować i nie jestem to ja, to taka osoba kłamie bezczelnie. Pozdrawiam, Pold. Z Gildii chwilowo czynny jest tylko Dexterkrak i ja. Kicpa CHWILOWO na urlopie, AnR na emeryturze, bawi się w soft we własnym zakresie, nie serwisuje. Marcinek83 zbananowany na wmasgu całkowicie zerwał z softem, poświęcił się innym pasjom. Viamortis z tego co kojarzę nigdy za bardzo nie serwisował. Jest członkiem Gildii honorowym a nie serwisującym. Żyje jak człowiek, ma pracę, piękną żonę i jeszcze fajniejsze dziecko.
-
Ha. Zbadałem (ze dwa tygodnie temu) swój pierwszy dziesiaty tier. I jeszcze go nie kupiłem bo... Nie zależy mi ;-) . Jest już nierozwojowy, nie ma nic wyżej wiec granie nim traci sens :-D . Czekam aż kolega dorobi się kw4 i będę znów miał chęć grać moim kw4.
-
Stówa wpisowego? No dobra, nie wypada psioczyć, nikt nie zmusza jechać. Tylko ja bym chciał tak co najwyżej towarzysko wpaść, piwa sie napić z tym i owym, pogadać o starych replikach i starych Polakach a strzelanie i scenariuszowanie zostawić innym. Da się tak? Można nie brać udziału w żadnych atrakcjach a po prostu przyleźć, usiąść i pogadać?
-
Skrócenie drogi spustu - hair trigger / speed trigger
poldeck replied to Across321's topic in Ogólne techniczne
Dajcie mi do zrobienia taki patent w jakimś V3. Wykombinuję i opiszę tak by działało. Zrobiłbym w swoim chętnie tylko... Nie mam repliki z V3. ... A... Zapomniałem... Ja w ogóle nie mam swojej repliki :-D . A do V2 wcale specjalnego spustu nie trzeba. :maniak_luzik: -
Nath, to ja Cię zaczepiałem kiedykolwiek na czacie? Nie kojarzę :-P . Ostatnio kilku chłopaków zapraszało mnie ale ja w sumie nikogo... Mam taką swoją załogę i z grubsza z nimi się trzymam.
-
Chodziło mi raczej o to, ze jestem w tej materii betonem intelektualnym i wszelkie próby sensownego argumentowania w stosunku do mnie są w tej materii bezcelowe ;-) .
-
Widocznie nie są mi HE potrzebne. Zaakceptuj to. Nie musisz wcale mieć racji i mnie do swojej przekonywać.
-
Jedno szybkie pytanie: Widziałeś kiedyś mausa zajmującego bazę? NIE! Czemu: -Jest tak powolny, że pół godziny by jechał do bazy. -Większość graczy chce sobie zastrzelić mausa i z reguły szybko giną. Także jakoś się nie martwię tym, że akurat maus będzie mi zajmował bazę ;-) . A jak jedziesz czymś mniejszym (nie wiedziałem, że są od mausa jakieś większe) to jesteś szybszy. Objedziesz dziada i przeorasz mu pupcię.
-
Jak walczę z mausem za pomocą ISa-8 to po prostu do niego strzelam ;-) .
-
Ja z definicji nie wożę na żadnym czołgu HE. A wczoraj sprzedałem całą goldową amunicję. Za szybko srebrniki z konta znikały ;-) .
-
Przecież wiem. Chodzi mi raczej o taką tendencję, że jednego dnia przyjmuje wszystko na każdy element a drugiego nie przyjmuje naprawdę potwornych pocisków. Żebym takiego syfiarza goldem nie przebił? To troszkę przesada. Własnie Danesz, po zmianie działa na BL-9 stockowo są ustawione pociski HE ;-) . Pierwszy raz pół bitwy przejechałem waląc odłamkowymi i dziwiłem się, ze to działo to taki szajs.
-
Niestety jest to prawdą. Spróbuj jednego dnia specjalnie przegrać jak najwięcej bitew. Blokuj swoich, chybiaj, czasem strzel komuś w plecy, zrób WSZYSTKO by twoja drużyna przegrywała ile wlezie. następnego dnia w większości bitew będziesz na szczycie listy lub w pobliżu, czasem nawet lekkimi czołgami. Częściej będą wchodzić krytyczne trafienia, eksplozje amunicji i podobne cuda. Jednocześnie magicznie połowa pocisków będzie się od Ciebie odbijać. Nawet kiedy w teorii nie powinna. Czy logicznym jest, że AMX50-100 i IS-3 za nic nie mogą spenetrować brzusznej płyty w T26E4? Wpakowałem mu z ISa 5 pestek a mój brat dwa magazynki z AMXa, czyli 10 albo i 12 pestek. A francuzy mają monstrualną penetrację. Wszystko się odbiło a T26E4 SuperPershing niby Superman, przyjął wszystko na klatę i wypstrykał nas obu bo objechać się gnoja nie dało. To już jest lekka przesada. Jak tak dalej pójdzie (a trend się pogłębia), to sprzedam konto, póki jeszcze ktoś chce w czołgi grać.
-
To może ja jestem z innej gliny ulepiony? Albo mój czołg był z innej gliny ulepiony? A może własnie ze stali a wasze z gliny? ;-) Jak jechałem z kolegą na dwie (a czasem i trzy) sztuki pISiorów trzecich i ładnie współpracowaliśmy to naprawdę rzadko się zdarzało by coś nas gwałtownie zatrzymało. Wedle mnie to jeden z najprzyjemniejszych czołgów w grze. Jakoś tak specjalnie nigdy problemów na nim nie miałem. Jak miałem przeciwnika, z którym mogłem się bić i wygrać to się biłem. Jak był ktoś znacznie twardszy to albo pestki za 4 tysiące szły w lufę albo bieg wsteczny i szukanie miejsca gdzie jest sens się bić.
-
IS-8 też wymiata. I warto tę wieżę w im wymienić. Niby tylko 100 hp więcej ale nie zliczę przypadków gdy po wymianie wieży zostawało mi po kilku trafieniach właśnie mniej niż 100. To jest dokładnie ta różnica jakiej potrzeba by przeżyć o jeden strzał więcej ;-) . I obiekt 704 czy inny 268 przestaje zmiatać na dwa strzały a musi poprawić trzeci raz, a to bardzo wiele znaczy ;-) .
-
Masz pecha. Mi się nim pięknie grało.
-
Przepraszam, z której strony? Wymaksowany też jest chłopcem do bicia dla ISa trzeciego... Mój max to coś 1936 albo 1960 xp na kw1sportline.
-
Pęknięty GB. Do natychmiastowej wymiany. Strzelać nie wolno bo jeszcze bebechy diabli wezmą albo komora sie rozleci.
-
Nigdy do żadnego klanu sie nie dołączę bo denerwuje mnie opcja grania z przymusu. A większość/wszystkie klany wymagają grania tyle a tyle w takim a takim czasie.
-
Nath, nie twierdzę, zę to niemożliwe go przebić. Może faktycznie grałeś z nieogarami ale też nie zawsze jest możliwość się całkiem dobrze ustawić. Więc jak mnie kiedyś spotkasz w duzej tetce i akurat skopiesz mi dupę to nie będę miał Ci za złe. Proszę bardzo ;-) . Poza tym wiesz... każdy wóz ma słaby punkt. Akurat premiumki muszą meć więcej słabych punktów niż normalne czołgi bo by za łatwo było.
-
Dlatego jeżdżę w plutonie z kumplem na ciężkim czołgu. Jednego okrążysz takim wynalazkiem ale jak drugi da wsparcie z odrobiny odległości to niestety ale nie dasz rady. Kolega Cię zatrzyma i po zawodach. Masz przeciw sobie dwie duże lufy :-P . Mendi, zmień w podpisie ALT+f na CTRL+f ;-) .
-
Chyba kolega pomylił dużą tetkę z T29, które ma uszy. Duża tetka nie ma uszu a jak się dobrze gracz ustawi to tylko arta jest naprawdę groźna. Wieżę się zwykle wystawia stając przy grzbiecie górki. Kąt opuszczenia lufy ten wóz ma kosmiczny. Trochę niżej by opuścił to strzelałby chyba sam w siebie ;-) . Przy takim ustawieniu masz wieżę pod górkę dla obserwatora. Nie zobaczysz włazu dowódcy choćbyś się zesrał. A te niemal 28 centymetrów stali naprawdę mało co przegryzie. A artyleria jest tak samo groźna dla każdego cieżkiego czołgu. Nie ma sie co oszukiwać. Przy okazji takich rozmówek o twardych czołgach wspomnę tylko o moim ulubionym średnim jakim jest M4A3E2 Sherman Jumbo. Stockowa wieża ma 152 mm z każdej strony (przed ostatnim patchem miała 177 z przodu) i 107mm z przodu kadłuba. Bardzo miło mi się tym jeździło bo wieża i mała i gruba. Czołg traktowałem jako mobilny bunkier. Po chwili dziabania rozbierałem każdy czołg do siódmego tieru. Najmilej wspominam walkę jeden na jeden z wymaksowanym tygrysem, który nie mógł za cholerę mnie przebić. Stałem sobie tak ze 150-200 metrów od niego i pukałem. On się chował i wychylał a ja trwałem niby głaz. Czasem przebił, wiadomo. Ale koniec końców to ja go rozebrałem szybciej niż on mnie. Ja mu komplet HP zabrałem z tego korkowca a on mi tyle, ze zostałem z 24 HP. Ostatni strzał był o tyle nerwowy, ze już staliśmy naprzeciw siebie i wiem, ze obaj nawalaliśmy lewy przycisk myszy czekając, który pierwszy strzeli. Tygrysek miał pecha ;-) . Zdarzały się rykoszety od ISU-152 i kilku innych potworów. Ogólnie jeśli czołg jest na górze listy a zdarza się i tak, to nie ma czego się bać jeśli walczy prawidłowo.
-
Z czołgów premium, które są aktualnie dostępne to chyba bym wybrał właśnie "dużą tetkę" czyli T34. Ważne by czołg miał mocne działo. Tetka ma damage na zwykłej pestce od 300 do 500. Rzadko siada poniżej 370. Wieża ma potworny pancerz i od przodu czy z tyłu nie ma szans jej przebić niezależnie od tieru. Wiadomo, że wyjątki się zdarzają ale rzadko. Bok też mocny. Kadłub Tetki jest niestety z papieru zrobiony i przebija go wszystko. Ale w walce na pagórkowatym terenie czy gdziekolwiek gdzie da się schować korpus t34 jest potwornym przeciwnikiem. Przede wszystkim przy takim czołgu musi być siła ognia. KW5 i SuperPershing mają strzykawki. Pershing nie penetruje niczego i jest masakrycznie powolny. KW5 jest od niego nawet szybsze. KW5 jest mocno pancerne ale każdy wie gdzie strzelać. W to R2D2 z przodu. Niszczałek bym ne brał premiumowych bo... Są niszczałkami. Nie lubię nie mieć wieży. Poza tym działo Jagdtigra jest słabe. Lówe bym nie brał bo nie i już. Jakoś tak mało groźnym przeciwnikiem jest. IS6 też bez cudów. Biję go czym popadnie i depczę ubrudzonym w błocie butem.
-
Przede wszystkim wyposaż się w cywilizowaną baterię. Bo sześcio czy siedmioogniwowa może być za słaba. Pożycz od kogoś normalne 9,6 i zobacz jak działa.
-
Dokładnie. Polałbym Ci za to wódki ale, że wyglądasz na nieletniego to niestety... :-P To tak jak kiedy drużyna przegrywa zaraz sypią się teksty typu "noobs, fuckin idiots teeam, noob team" i podobne. Każdego od razu zgłaszam i sie nie certolę. To tylko gra. Do tego darmowa. Nikt jej ludziom nie wciskał, żeby aż tak się męczyli i nikt ich nie zmusza do wkurzania się na innych. Wystarczy wyłączyć. Mi trochę szkoda by było ze wzgledu na wpakowaną kasę chociaż... Typa 59 dostałem na urodziny od brata :-P . Sam mam na Typie 59 ledwie 48% zwycięstw. I CO Z TEGO? W nosie to mam tak długo jak długo dobrze się bawię. Miewałem porażki takie, że wymiatałem i dostawałem grubo ponad 100k srebrników i jakoś nie uważam tych bitew za złe czy cokolwiek. Bywały tęgie porażki ze zwyczajnym łomotem ale za to jakąś ładną sytuacją i też dawały frajdę. To TYLKO gra.
-
Ale przecież e100 nie jest za kasę... Często z kolei można się przejechać z góry zakładając, ze kierowca czołgu premium jest cieniasem ;-) . Mam trzy i nie powiem bym dostawał w nich jakiś tęgi łomot. Wiadomo, zdarzają się gorsze i lepsze bitwy ale ogólnie nie narzekam.