Specnaz ma na wyposażeniu magiczne narzędzie zwane "nożem balistycznym". I czary mary, naciskamy guziczek a ostrze wypierdziela z "części trzymakowej" z taką siłą, że jest w stanie dość poważnie razić człowieka na dystansie do 25 metrów. Celność oczywiście na takim dystansie jest żadna ale powiedzmy na tych 3-5 metrach, gdzie "dziabanie" jeszcze nie jest możliwe, może to zrobić różnicę. I najśmieszniejsze, że żołnierze Specnazu POTRAFIĄ się tym dobrze posługiwać. I teraz nagle efekt zaskoczenia pojawia się na twarzy przeciwnika z kawałkiem żelastwa wbitym w szyję.