Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Catch22

Weteran
  • Posts

    2,153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Catch22

  1. I nie zapomnij nas wtedy w miarę możliwości zapoznać ze swoją opinią Hargin, bo tu nie chodzi o opinię osób które znają tylko jedną stronę medalu (np. ja mam coś tam od Huberta) ale o możliwie obiektywne porównanie. Poza tym nikt nie broni producentom roziwjać się. Kozi, mnie kopie jako takie nie interesują, a kamizelek amerykanskich nie lubię i nie szanuje. Jesli kopiujemy pewne rozwiązania to po to by je rozwinąć - a wszyscy ludzie z "branży' (prawdziwej, nie airsoftu) zgadzają się że raczej nie ma nic lepszego niz to co wymyslił duńczyk Keld z CloseCombatGear (poszukajcie w postach Brymera to traficie na jego stronę). Bardziej zależy mi na rozwoju pewnych projektów i jakości materiałów. To jest problem w Polsce (chocby tak banalny jak brak cordury 500 i 1000 w "pantere) i dopiero pracujemy nad tym żeby to zmienić. 8)
  2. Najprosciej zamiast przerzucac sie zarzutami (w dodatku z ust osob trzecich) sugreowalbym porownanie wyrobow - najlepiej tego samego "wzoru" w wykonaniu obu producentów. Zdaje się że koledzy z Torunia mogą coś takiego zrobić bo mają dwie kamizelki TAC w ktorejs tam wersji od obu producentow. Rzeczowe, obiektywne porównanie, ze zdjeciami. Co sprzetu pokazanego prze Koziego to na podstawie zdjeci moge powiedziec ze wydaje sie lichy. D-ringi jak w plecaku Polsportu z lat 80. Wymiarowanie tasm tez nie wyglada mi na trzymajace calowe parametry amerykanskich modulowek. Na podstawie zdjec jestem na nie.
  3. Sorki Foka, ale ja tam "służbowo, na statek". Niestety sam też poniekąd korzystam z czyjejś uprzejmości więc nie bardzo mam jak zapraszać osoby trzecie.
  4. Ja byłem przy strzelaniu porównawczym z WKW i Hecate. Gromowcy biorący udział w testach byli zdania, że mocnym punktem Wilka jest lufa - dobrze wykonana, zachowuje dobre parametry mimo dosyc intensywnego strzelania. Niezbyt byli zachwyceni lożem i ergonomią - o ile pamiętam narzekali na bakę. Ale podkreślali, że to ciągle prototyp i pare rzeczy ma zostać zmienionych - mają nadzieje ze zgodnie z ich sugestiami. Ogólnie karabin mający potencjał i całkiem dobrze wg. nich rokujący jako broń dla użytkownika wojskowego. Wyniki strzelań na 700 metrów także były porównywalne z FN/PGM - włącznie z wybitnym żartem jakim było niespodziewane walnięcie do naszego "poppera" na 200 metrach kiedy strzelalismy do niego z Beryla z HWS. :wink: Wracając do RKM 2003 - mam nadzieję że bedę miał okazję postrzelać i obfotografować go w grudniu (podobno też jakieś inne nowe modele mają być - coś z MiniBerylem jak słyszałem oględnie). Pare zdjęć podrzucę na WMASG.
  5. Tacy na przykład Izraelczycy właściwie wcale kamizelek z uszami do pasa. KATA, Dolphin to dobre przykłady. Chestrig jest wygodniejszy dla poruszających się pojazdami albo kiedy korzystamy z plecaka.
  6. A do czego ma być lepsza? Bo jedno to prosty chestrig (cos jak Arktis 1725) a drugie to wariacja południowoafrykanskiego patterna 83 - czyli kamizelki patrolowej. Nieco inne zastosowania. Prostszy w obsludze bedzie chestrig - ale dodatkowe wyposazenie (PRC chocby) moze wymagac modyfikacji.
  7. Słuzy "Kontroli" - w broni krotkiej po oproznieniu magazynka i zatrzymaniu sie zamka na zaczepie sprawdzamy czy w komorze nabojowej nie pozostal naboj - standardowa procedura bezpieczenstwa. Przekrecenie broni "na plask" i przysuniecie jej nieco do twarzy ulatwia tą czynnosć. Zależnie od rodzaju strzelania i przyjetej procedury mozemy nastepnie zwolnic i "wyrwac" pusty magazynek zastepujac go nowym (ponowny obrot reki tym razem w prawo), wzglednie wyjac magazynek, zwlonic zamek z zatrzasku, sciagnac spust i odlozyc bron po zakonczeniu strzelania, lub - co praktykuja niektorzy (np. Kossek) po "kontroli" zostawić bron z zamkiem w tylnym położeniu, rozładowaną (bez magazynka w gniezdzie)- co jest chyba najbezpieczniejszym sposobem jej przenoszenia w kaburze otwartej (np. Fobusie) na strzelnicy.
  8. Albo idz do salonu "Kaliber" koło centrum onkologii w Wawie. Oczywiście bez LANu i tłumika ale możesz obejrzeć na żywo :wink:
  9. Sporo - BW ma jest prawdopodobnie najlepiej rozpoznawalną firmą z sektora PMC, więc promowanie wyrobów jako 'uzytkowanych/stworzonych we wspolpracy z..." to niezły chwyt reklamowy. Czy Scorpion/Multicam jest 'zaj..." skuteczny? Na pewno bardziej od woodlanda :wink: Ale raczej nie jest tak bardzo uniwersalny - zwracam uwagę na specyficzny dobór tła do testów zarówno w CP jak i MM. To napewno dobry kamuflaż - ale nie uniwersalny - poza tym wolałbym testy porównawcze bardziej nowoczesnych kamuflaży - Marpatu, Cadpatu, "Finpatu", wariantów Flecktarnu etc i ich efektywności wobec Multicamu w specyficznych warunkach (pustynia, teren zabudowany, las taki-owaki...). Ja po prostu nie wierzę w ideę "uniwersalnego" camo. Amerykanie chyba tak :roll: Hehe - to naiwne Hargin. To produkt komercyjny i to drogi! Musi się podobać nie mniej niż być skutecznym - Crye nie dostanie masowych zamówień z armii - musi więc stworzyć produkt odpowiednio 'elitarny" zeby każdy maniak na strzelnicy w Arizonie chciał mieć te spodnie czy 'range vest' i czuć się bardzo "high-speed". To samo dotyczny airsoftu bo to też spory i całkiem zasobny rynek w USA - chętnie łapiący "mody" i dysponujący niemałą siłą nabywczą. Jezeli zasugerujesz entuzjastom że będą 'Blackwaterem' - czyli będą swietni i wogole, jak tylko wloza spodnie made by Crye Precision to kasa popłynie. Pamiętajmy że sprzedajesz produkt ludziom którzy sami decydują o zakupach - a nie robi tego za nich Ministerstwo Obrony - to nie są rzeczy "issue". Tworzysz pewną modę - specyficzną ale modę. :) Ja tez uważam że to mądre posunięcie. Marketingowo mądre. Dążenie do odrębności wizerunku - co widać na przykładzie prob stworzenia odrebnych mundurów dla USMC, NAVY, AF i Armii jest obecnie powszechne. Inna sprawa to zadania PMC obecnie i w przyszłości - póki co nie wymagają one użycia kamuflażu jako środka taktycznego (tak jak teoretycznie nie wymagają go misje ONZ). Są oczywiście pewne przesłanki wskazujące na zmianę stanu rzeczy w przyszłości i poszerzenie formalnych kompetencji PMC ale to inna bajka. Na koniec nieco przekornie powiem że Multicam to idealny kamuflaż dla airsoftowców - jest to kamuflaz cywilny, nie ma klopotliwych odniesien do rzeczywistych armii (pretensje do imitatorów) na dodatek oferuje wiele 'gadzetów" i jako taki bedzie z pewnoscia rozwijany. Jest odpowiednio "higspeed", zawiera w sobie odwołanie do wspomnianego BW które obrasta jakowąś legendą (wasze podpisy sa tu dobrym przykladem), no i jest stosunkowo drogi - a wiec "elitarny" a dla maniaków zabawek militarnych poczucie elitarnosci ma znaczenie niemale. No bo kto bawi się w kompanie logistyczną? :wink: To tyle - chętnie podyskutuję o detalach i porównaniach Crye vs Inne jeśli macie ochotę. PS. 5.11 to okropieństwo estetyczne - nie przekonują mnie też właściwości użytkowe, ale nie nosiłem więc się nie spieram.
  10. Drogi Kapralu, Wróć do obszywania mundurków naszywkami obcych armii do których nie masz prawa. Na pewno zdobędziesz sobie w ten sposób szacunek i uznanie na całym świecie - proponuje zacząć od SOCNETu :lol: I nie "Ty kolesiuj" mi wirtualnie, bardzo proszę - nie znamy osobiście, a nie wiem czy chcę takich "kolesiów" :wink: Poza tym trochę za stary jestem na takie gadki przez sieć... Co do "BW" i tym podobnych - to doskonałe pole do tworzenia mitów - co ciekawe żaden z PMC z jakimi rozmawiałem (głównie poprzez sieć, ale też i na żywo) jakoś unikał tworzenia mitów dookoła siebie. To szkodzi w pracy. To, że Crye stosuje sprawną promocję nie oznacza że trzeba bałwochwalczo wierzyć że to co przedstawiają ósmy cud świata. Że wpadli na niezły - bo "nośny" pomysł marketingowy - to tylko wyrazy uznania dla nich. Nijak to sie ma do rzeczywistej wartości tego sprzętu. PS. Też lubię gadżety. A-F Gerbera też mam (wprawdzie nie covert) ale jakoś przeszedłem już etap bezkrytycznej fascynacji nowymi gadżetami. Pozdrawiam 8)
  11. Brzydkie, koślawe, mało uniwersalne jako odzież i na dodatek przekombinowane. Kamuflaż "uniwersalny' może w Iraku ale niech mi ktoś to pokaże w Finlandii albo jesiennym lesie u nas :lol: Klasyczna "moda" robiona pod złaknionych gadzetów otoczonych niejasnym nimbem "Blackwaterowatości". Jak tak dalej pójdzie to pojawią się w ramach konkurencji serie ciuszków Dynacorpu, Titana czy EO. :roll: Na MP już jakiś biedaczek z Kanady sprzedał Glocka na Ebayu zeby kupić pare metrów i uszyć sobie kostiumy z Crye'a. Dosyć szpetne. :wink:
  12. Witam, Czy moglibyście wrzucić jakieś bardziej dokładne zdjęcia tych kamiezelek autorstwa Chrisa? Przy tak pochlebnych recenzjach chciałbym zobaczyć te cuda... Przy okazji jakieś uwagi z uzytkowania - jak ladownice, klamry, siatka, chwyt ewakuacyjny sie sprawują? Pozdrawiam :)
  13. Ritter, my jesteśmy na to chyba za starzy po prostu. W momencie w którym Pinky przywołuje "Wielkiego Architekta" zrobiło mi się słabo. Proszę od tej pory traktować mnie i Tomka R. alias Rittera jako dystrybutorów prawdy objawionej w gestii broni białej długiej (co do współczesnych noży to się nie spieram nie stać mnie na kolekcję Striderów i Chrisa R). Remova w gestii broni palnej - to uprosci sprawę. Serio mówię. 8)
  14. Kolega Berserker ma rację - "to do przeładowywania" to po prostu rączka zamkowa wstawiona w wyciecie szczerbinki i dodatkowo przymocowana srubami. Chciałbym zobaczyć dynamiczne przeładowanie albo usuniecie zacięcia w broni wyposażonej w takie cudo... :lol:
  15. Nie mówiłem o szabli, bo nie jest ona stostownym materiałem do porównania metod szermierczych - nie wspominając, że akurat o szermierce szablą nikt nie wie nic (w sensie orginalnej teorii, traktatów itp), bo poza XIX wiecznymi bredniami nic się nie zachowało orginalnego. Nie wiem skąd ci Agrippa (także nie mający wiele wspólnego z moim porównaniem) nagle wyskoczył - ja odnoszę się bardziej do Lichtenauera, Talhoffera i von Baumanna i im pokrewnych. Wskazałem, że możemy skutecznie porównywać techniki szermiercze bronią mniej więcej sobie odpowiadająca - np europejskim długim mieczem w wieku XIV/XV. Podobne techniki szermiercze rozwijały się niezależnie od siebie tu i tam - nawet wobec izolacji Japonii. To i tylko to miałem na mysli. To czy cię przekonam nie spędza mi snu z powiek - ale jesli chcesz mogę cię skierować do opracowań podchodzących bardziej analitycznie do tego problemu. A rozmowa i tak dotyczyla kwestii nazewnictwa, zahaczając o etymologię - ja podzielam zdanie Tomka R, z zastrzeżeniem moim co do postrzegania tych spraw przez kulturę współczesną.
  16. Nie będę się tu specjalnie rozwodził - ale już ładnych parę lat temu udowodniono zdumiewającą analogicznosć Japońskich i zachodnioeuropejskich (głownie szkoła Niemiecka) traktatów szermierczych - podobienstwo technik, gard i cwiczen w przypadku odpowiadajacej sobie parametrami broni bylo zadziwiające. Sam nigdy nie cwiczyłem zadnej szermierki wschodniej ale mam za sobą ładnych parę lat praktyki z szerokim wachlarzem broni zachodniej i kilkakrotnie sparowałem z kendokami w pelnym rynsztunku i im podobnymi adeptami "wschodu" (inna kwestia pozostaje dyskusyjna "sportowosc" ich stylu - podobnie jak walka na szpady z szermierzem sportowym roznila sie nawet w samej taktyce od walki pojedynkowej na te same szpady). Niezaleznie od tego czy uzywałem broni "zachodniej" czy ichnich Shinai'ów mogliśmy prowadzić absolutnie wyrównane starcie znajdując odpowiedzi zarówno dla stosowanych technik jak i sposobów poruszania się. Zakładam że prowadzimy walkę odpowiadającymi sobie parametrami technicznymi i czasowymi (~) rodzajami broni i konfrontujemy katanę z długim mieczem europejskim a nie np z rapierem pojedynkowym. To tyle o konfrontacji "kultury walki". Co do bajek o przecinaniu i rozcinaniu to nie ma co komentować. A moim prywatnym zdaniem - obecnie katana to nie broń a raczej jedna z ikon popkultury. Ta zaś nie rozróżnia "miecza" od "szabli" czy "szpady" więc próżne dywagacje nasze. 8)
  17. To może ja. O przydatności kamizelki do ASG trudno mi mówić - co do opinii o niej moge przytoczyć odpowiedź mojego znajomego francuskiego oficera na moje pytanie (zakładam że poradzicie sobie z jego angielskim): The regulation assault vest is complete and utter crap; comes in only one model, with no ammo pouches, the old FAMAS ammo pouches have to be fixed onto it; has several sizes and has been often modified but is still a piece of junk. Most combat units soldiers use Arktis vests (1601, 1724, 42 are the most often seen); since they are made in French CE pattern, it's accepted in most units even though they aren't regulation. O ile ktoś z was ma dostęp do Cordury/Polyestru w CCE to łatwo sobie może tę kamizelkę zmodyfikować - w innym przypadku brak ładownic może być kłopotem. Siatka na plecach to mocny nylon.
  18. Catch22

    Program PDW

    Bardzo ładnie podane REMOV :) Lubię wygląd strony tego Twojego MILITECHU.
  19. Amerykanie jak zawsze mają problem z ciuchami - tym razem marynarka chce się zrobić na bóstwo :wink: (Uwaga modemowcy! Duże pliki graficzne) http://www.news.navy.mil/management/photod...N-0000X-001.jpg http://www.news.navy.mil/management/photod...N-6967M-132.jpg Na drugim zdjęciu widać też trzecią z 4 propozycji munduru.
  20. Si, si Senor Remov. M9 były na stanie. O Coltach nie wiem nic. M14 było chyba coś koło 40 sztuk, ale się nie interesowałem. Popytać można co się z nimi stało (różne rzeczy się słyszy) zwłaszcza że Foka zdaje się zna jakichs matrosów... :wink: PS. Tomek - Mossbergi "mało amerykańskie"? Rany: "Welcome to O. F. Mossberg & Sons, Inc. America's oldest family owned and operated firearm manufacturer, and the largest producer of pump action shotguns in the world." że zacytuję ich folder i strone www. Oni jada jak moga na haśle "buy american" - mają nawet takie duże patriotyczne nalepki na kolbach. :)
  21. "Dali" to nie precyzyjne. "Nie zdążyli zabrać" byłoby właściwsze - cały sprzęt elektroniczny zabrali - wszystko musielismy sobie sami zalozyc bo zostały tylko komputery na tasme perforowaną. A co do uzbrojenia to zbrojownia fregaty byla standardowo wyposazona - dostalo nam sie nieco Berett 92 wojskowych, M14, Remingtonów 870 (nie Mossbergow) i zdaje sie jakieś M60 (ale tego ostatniego to nie wiem na pewno) nic wartosciowego ani znaczacego dla wojska, raczej ciekawostki kolekcjonerskie :wink:
  22. ... nie bardzo logicznie - neologizm nie musi byc koslawym zapozyczeniem z terminologii zachodniej - a to polaczenie niestety nim jest. "Sub-" jak o przedrostek normalnie w jezyku polskim nie wystepuje w zbitkach ze słowami o ustalonej etymologii (w przypadku "karabinu" niemieckiej). To nawet nie makaronizm (od łacińskiego "sub" przez jego angielskie uzycie az do zapozyczenia) - to jakies dziwadlo okropne. I co gorsza wcale tak sprawy nie rozjasnia jak to sugerujesz. Choc moze ludziom o technicznym wyksztalceniu to zagmatwanie nowych kategorii się podoba :? Ale ja się z Jarkiem Lewandowskim ("Strzał") zgadzam w tej kwestii! I nie wyrywaj żartu o PDW z kontekstu bo dotyczy to większej gamy broni strzelajacej kalibrami trudnych do okreslenia w tej specyfice (jak sklasyfikujesz powiedzmy karabin specjalny DeLisle wg. WATowskiej typologii? VALa lub VSS?) :wink: U amerykanów bron moze sie nazywac ze wzgledu na pelniona przez siebie role i wzglednie wymiary. M16 to bedzie rifle, M4 carbine, M240 GPMG a M249 SAW i jakoś nikt nie "uściśla" tego do poziomu "sub-sub". Wiemy o tym obaj, a ja poprostu uważam klasyfikację wedle roli na polu walki za bardziej funkcjonalną. To tyle mojej dygresji. :wink: PS. Yunior - w zbrojowni "Pułaskiego" znajdował się spory zapas M14 (oprócz innych ciekawostek). Mozesz więc nawet przyjąć, że nasza MW ma je u nas na stanie. A co dopiero US Navy
  23. Nie no Remov, czy naprawde ten przedrostek "sub-" jest juz nieunikniony. Przeciez to potworek jezykowy. Karabinki Maszynowe, sub-kompaktowe-pistoleciki. Co dalej? Karabineczki PDW? Jezus. WATowcy zabrneli w slepą uliczkę z tą denominacją od typu amunicji... Submarine będzie niedługo oznaczać niskiego żołnierza USMC. :wink: Nie rozumiem o co chodzi Yuniorowi z tym "odradzaniem M14"? Przecież biedaczka nie zmarła więc co tu odradzać? To że nie gra pierwszych skrzypiec nie znaczy że jej wogóle nie ma.
  24. Catch22

    XM8

    Jezeli chodzi o ergonomie to F2000 to chyba najbardziej poreczny karabinek jaki mialem w reku (miałem parę wariantów AK, StGw44,G3,M4,M16A1,G36 w różnych wersjach, raz w zyciu AUGa). Moze wprawdzie się komuś wydawać że trzyma w ręku jakiegoś kuchennego robota :wink: (F2000 jest lekki i jak to BP dobrze wywazony) ale pozostaje pod wrazeniem ergonomii (podobnie jak w P90). Zeby przekonac sie o efektywnosci rozplanowania przyciskow i dzwigni trzeba by miec lepsza okazje niz potrzasanie nimi na targach. Zwalnianie i wymiana magazynka w kazdym razie jest wygodne. Aha REMOV - załatwiłem z Erenfeichtem te testy szybkosci przeładowania PM w różnych układach (magazynek w chwycie i przed chwytem). Zarówno on jak i GROMowcy mówią że nie masz racji :wink: Jak byś się wybierał do nas to daj znać a skręcimy jakąś okazję żebyś sobie porównał... EDIT: Nie wiem czy pisząc "zawsze" o montazu celownika granatnika w F2000 nie przesadzasz. Wiemy ze to karabinek ktory FN chciał uczynic idealnie "obustronnym" :wink: (przystosowanym do strzelania z lewego jak i z prawego ramienia). Jednakze praworęcznosc jest raczej regula niz wyjatkiem wiec chyba logiczniejsze byloby zalozenie celownika po lewej tak jak w AG36 na G36,SA80 czy C8. Co ciekawe na targach widzieliśmy celownik a'la HK przy F2000 a na twoim zdjeciu mamy jakis inny wynalazek.
  25. Catch22

    XM8

    Jak jest tak naprawdę z tym dalmierzem sam nie wiem. Lucien Manfredi z FN Herstal kiedy go o to pytałem powiedział po prostu że armia ma konserwatywne podejscie i niechetnie przeplaca wiec przygotowali wersje z bocznym celownikiem szczebelkowym zapozyczonym z HK. Z tego co słyszałem o tym celowniku jest naprawdę dobry i prosty zarazem, nie wiem czemu na egzemplarzu ktory widzelismy byl on zamontowany po prawej stronie... :roll: A zdjęcia poniżej zgodnie z obietnicą.
×
×
  • Create New...