Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Catch22

Weteran
  • Posts

    2,153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Catch22

  1. Uploaded with ImageShack.us Voila. Z moich obserwacji RG jest kolorem bardziej "płaskim" o lepszej fotoreaktywności niż NO. To zdjęcie jest robione przy naturalnym dosyć silnym świetle słonecznym - dla żywego oka różnica miedzy kolorami jest nieco większa niż na zdjęciu - na tyle duża, że trudno je ze sobą pomylić.
  2. Hahaha Szaszłycki, Pigletti ci tego nie wybaczy.
  3. Tak, chociaż czapka akurat się nie przyjęła. ;-)
  4. O co chodzi z noszeniem spodni na pasie i wiazaca sie z tym bezuzytecznoscia (ponoc) kieszeni na lydkach? Do wad spodni zaliczyłbym (z pamięci, nie mam ich przed oczami): - Zbyt niski stan i obcisłą dupę jak na spodnie bojowe. - kiepsko przyszyte szlufki z taśmy poliamidowej - fatalny system regulacji bocznej wzorowany na starym bdu ale jeszcze spieprzony - zle wykonane otwory na umieszczanie pianki (powodowały rozrywanie nogawek stopą przy szybkim wkładaniu), dostęp do kieszeni na ochraniacze tylko od wewnątrz. - zle rozwiązanie kieszenie udowe (zbyt nisko naszyte, niepotrzebna zakładka, absurdalne zastosowanie guzików kanadyjskich, brak rygli przy klapach powodujący ich odpruwanie przy normalnym użyciu, zle naszyte klapy kieszeni ograniczające do nich dostęp) - zle rozwiązanie kieszenie tylne (jw, zły kąt naszycia, zle zrobione klapy) - brak klina w kroku - Z zalet o ile pamiętam: - Profilowane nogawki - dobry ściągacz w dole nogawki - "Organizer" w lewej kieszeni - kieszenie na łydkach Materiał o jednolitym kolorze był całkiem przyjemny i nosił się wygodnie w warunkach jesiennych, materiał wybarwiony w Suez był straszny - brak oddychalności i sztywność czyniła go prawie bezużytecznym. Szycie KAMY było na przyzwoitym poziomie przemysłowym, ale zły rozkład szwów, niedobranie rodzaju rygli i tym podobne błędy właściwie kazały je ocenić na 3 w skali 6 stopniowej. Przy okazji wyjaśniam - rozróżnienie na "zimowe" i "letnie" pochodzi z BOR i jest absolutnie zgodnie z logiką - zimowe są z grubej Frontiery 50/50 a letnie z lekkiego US21. Te dla 23 maja, były tylko z Frontiery. Po wybarwieniu okazały się zbyt grube i sztywne i kiepsko oddychały - BOR zamawiający w drugiej kolejności, wybrał już sobie dwa warianty materiału. A to że różnią się odcieniem to kwestia materiały bazowego i tego jak on się udał Fastom. O bluzie napiszę przy okazji jeszcze.
  5. Hmm dobrze, czyli mamy zgodę że nie "niszczy wszystko" tylko że z porównania Kamy, Helikona (zakładam że SFU) i Proppera Idziorowi najbardziej odpowiadała Kama. To chyba tyle. Niestety nie jest to równoznaczne z tym że to dobry i mądrze uszyty mundur. Możemy sobie teraz porozmawiać o szczegółach konstrukcji i tym co uważamy za dobre a co nie. Wtedy przynajmniej będzie trochę merytoryki a nie branie na huki, co obserwuję teraz. Aha - ktokolwiek jeszcze raz napisze o tym pi...nym "czytaniu ze zrozumieniem" ma w opcji 2 tygodnie bana.
  6. Kolego Idzior, pozwolę sobie założyć że ja mam jakieś pojęcie - miałem do czynienia z tym mundurem a właściwie "kombinezonem" dosyć wcześnie i znam temat raczej dobrze. Rozumiem twój zachwyt, ale podejrzewam że wynika on z braku szerszego porównania. W konstrukcji, kroju, szyciu i doborze materiałów popełniono w tym mundurze sporo błędów - część została później poprawiona, inne, jak choćby te o których wspominał Cavtan, pozostały. Ale ciężko Ci będzie udowodnić że mundur mający 6 warstw materiału na piersi to dobry projekt. Nie zgodzę się też z tym że "wszystko niszczy" miałem 2 kpl - ten taki pistacjowy gładki i drugi w Suezie i nic mi nie zniszczyły, wręcz przeciwnie - same się trochę nadpsuły.
  7. Bardzo ładnie opisane i pokazane, używam lub używałem kilku różnych rzeczy Camelbaka - thermobka, armorbaka, M.U.L.E, BFMa, Motherlode (starych i nowych modeli z serii 500) a miałem okazję zapoznać się też z TriZipem i uważam że są to jedne z lepszych plecaków małych/średnich na rynku - zwłaszcza TriZip.
  8. Jakie obliczenia. Chyba sobie kpisz. Jak jest błąd w konstrukcji to kontrakty będą się sypać w trymiga. Tak jak krocze w ACU.
  9. Nie. Natomiast prawdopodobnie ograniczyłoby oddychalność na rzecz kondensacji - potencjalnie niebezpiecznej (wilgoć zbierająca się od wewnętrznej strony wychłodzonych ścianek nory). Jak chcesz się docieplić to cieplejszy śpiwór, lajner do śpiwora polarowy albo ciuchy do spania.
  10. To czy on sie bedzie nazywał Radon to jest póki co niepewne, bo nazwa marketingowo żadna. Szczerze mówiąc - najlepiej jakby zostało jak jest - czyli MSBS.
  11. Tak Fobus, stary numer. Trudno oczekiwać czegoś więcej od miękkiej wtryskowej kabury trzymającej się na nicikach jak z jeansów - chociaż nowsze serie zostały nieco wzmocnione na łączeniu płetwa-kabura. Mówimy o kaburze OWB z płetwą wkładaną do spodni/za pasek? Płetwy mają zwykle jakieś kontrujące ich wyciąganie zęby albo kołki, czasem regulowane, czasem stałe dobrane do szerokości pasa. Poprawnie wyregulowane lub dobrane do danego pasa trzymają zwykle wystarczająco mocno żeby nie dało się zrobić tak jak na filmie. Sam mam Safarilanda z elastyczną płetwą zamszowo-plastikową i nie ma szans na wyrwanie go w ten sposób. Nie lubię płetw sztywnych w stylu G-Code czy właśnie Securitylanda (który nota bene znów działa i jest dostępny w sporym wyborze w warszawskim Azymucie), ale są tacy co noszą i jakoś dają radę - największą zaletą płetwy w stosunku do szlufek w zastosowaniu OWB jest oczywiście możliwość swobodnego przesunięcia lub zdjęcia kabury bez konieczności rozpinania paska etc. Securityland stosowował jako ogranicznik dwa okrągłe kołki-śruby o karbowanych krawędziach. ponieważ ich kabury są sztywne i płetwy też są sztywne całość trzyma się w gaciach mocno.
  12. Chociażby w Wisporcie jeśli chodzi o detal - nazywa się to siamese clip i robi to Duraflex/National Molding, jest w wersji pojedynczej i podwójnej
  13. Nic nie rozumiem z powyższego.
  14. O ile wiem Predman jest dystrybutorem cywilnych Cameli a Cetus linii Mil/Leo
  15. Przecież to są lekkie kolczugi z twardej nierdzewki o zgrzewanych ogniwach. Dobrze chronią przed cięciem, ale da się to przebić, zwłaszcza szydłami itp. Inne typy nożoodporności to laminaty aramidowe albo polietylenowe, albo zbrojniki amuminiowe - można toto umieszczać w obrębie poszycia wkładu miękkiego kamizelki. Osobiście nie popieram żadnego z tych rozwiązań.
  16. Wejdzie. Mogę zrobić zdjęcia z wieczora. Nie wejdzie wkład 3L Armorbaka bo jest szerszy od Omegi/Termo - ma inne proprocje ze względu na przystosowanie do przenoszenia na plecach kamizelki zintegrowanej.
  17. D30 rzeczywiście robi różnicę przy naprawdę mocnych uderzeniach, pytanie tylko czy rzeczywiście będziesz miał z takimi do czynienia. Jeśli ryzykujesz oberwanie w kolano np batonem to D30 będzie pomocne, jeśli tylko klękanie to standardowe wystarczą.
  18. Catch22

    Kamuflaże 3D

    Gogle nokotowizyjne Thales Lucie.
  19. Ależ proszę zapropnonować mi zwięzły i czytelny termin zastępujący "muzzle awareness" w języku polskim. Ja się nimi nie posługuję dlatego że go lubię tylko dlatego że nie mam na razie lepszego pomysłu na zamiennik, a ten termin po prostu funkcjonuje i tyle. No bo co? "Świadomość wylotu lufy"? ;-) Dla tych którzy ewentualnie potrzebują wyjaśnienia co to oznacza - sprowadza się to do prowadzenia/trzymania broni tak by wylot jej lufy nie "rysował" bo rzeczach lub osobach które nie są celami ew. są "kierunkiem bezpiecznym". Na przykład idąc w formacji patrolowej i zmieniając kierunek obserwacji wraz z kierunkiem wymierzenia broni opuszczamy wylot jej lufy tak by nie przenosić go przez plecy naszego kolegi z przodu i dopiero "ominąwszy" go podnosimy wylot lufy do pierwotnej gotowości. Jeśli nie mierzymy do celu, albo nie trzymamy broni w pozycji gotowości - wtedy wylot lufy naszej broni także powinien być skierowany w kierunku bezpiecznym - zależnie od okoliczności - na krytej strzelnicy może to być podłoga (uważać na stopy!), na otwartej - powietrze, w samochodzie - sufit czy plandeka (w przypadku broni długiej) w śmigłowcu zwykle wylot lufy kierowany jest ku podłodze... itd To samo dotyczy omijania przeszkód, zmiany pozycji strzeleckiej itd.
  20. "This is my safety" jak powiedział pewien kolega w popularnym filmie. Szans na przypadkowe pierdolnięcie (które jak wiemy skądinąd liczy się) jest mnóstwo - od chwili dobycia broni, przez poruszanie się (bieg, upadek, wspinanie się, wchodzenie, potykanie), identyfikację celu/celowanie, aż po np. chowanie broni do kabury. Gdyby chodziło o ewolucyjną metodę eliminacji jednostek nieogarniętych nie widziałbym problemu - niech sobie trzymają te palce gdzie chcą, ale niestety takie zachowanie stwarza dodatkowe ryzyko także dla bliźnich i choćby dlatego zamiast kombinować, szukać wyjątków po prostu stosujmy się do tej podstawowej zasady bezpieczeństwa. PS. Z tego co widziałem w asg nie zachodzi praktycznie coś takiego jak "muzzle awareness" co tym bardziej nadaje sens "zasadzie palca".
  21. W większości przypadków beltkit. Ogień z broni wsparcia najczęściej prowadzimy leżąc, a wtedy ze względu na gabaryty ładownic/toreb amunicyjnych lepiej je mieć na biodrach po bokach pasa.
  22. Szansa tak, ale o konkretnych terminach mówić za wcześnie.
  23. Rozmawiamy o kamuflażu indywidualnym, nie o korwetach czy systemie rakietowej OPL, prawda? Dlatego mimo że ten temat był podnoszony oficjalnie (także przeze mnie, Królika i Adama Dubiela) i omawiany na odpowiedzialnym szczeblu - na razie WL nie odchodzi od wz.93, DWS zaś roboczo używa MC/Suezu.
  24. Ale ona nam nie jest potrzebna. Jeśli jest coś potrzebnego to nowy schemat kamuflażu w 2-3 odmianach kolorystycznych.
  25. Potwierdzam, to mała partia informacyjna materiału wypuszczona przez Arlen, wałki do nadruku wzorowane na marpacie, kupowane bodajze w Turcji. Nadmierne rozdrobnienie i kiepska paleta barw nie wróżą powodzenia temu kamuflażowi.
×
×
  • Create New...