Medium
Weteran-
Posts
321 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Medium
-
Propozycja zaiste bardzo interesująca. Mój tekst miał na celu pomóc maniakom w tym, żeby mogli sami bez większych wydatków poprawić sobie zasięg i wiedzieli "w którą stronę należy iść" aby osiągnąć postawiony sobie cel. Kilka replik już poprawiłem (nie tylko w sposób opisany w tekście), ale muszę Cię trochę rozczarować bo: 1. nie każdą replikę mozna tak poprawić (np. utrudniony dostęp do wnętrza, brak przestrzeni w miejscach do zastosowania dodatków itp.) 2. Żeby cokolwiek poprawiać, czy planować poprawki należy znać replikę jak własne pięć palców, a przed wsadzeniem nowej sprężyny (wzmocnionej) bardzo krytycznie spojrzeć na nią pod katem wytrzymałosci - tego może niektórym, zwłaszcza młodszym maniakom zabraknąć. 3. Osoba której rece rosną z ramion, a nie z tego miejsca co pozostałe kończyny powinna dać sobie radę sama z wykonaniem tych w istocie drobnych poprawek (łatwo mi sie mądrzyć gdy w pracy mam możliwość skorzystania z nieźle wyposażonej narzedziowni) trzeba tylko wiedzieć czego się chce, a w tekście opisałem ile mozna poprawić zasięg co powinno pomóc w decyzji. 4. nie znam wnetrza wszystkich dostępnych replik na rynku zatem trudno mówić o poprawkach w każdej z nich, cały tekst dotyczy głónie mojego Sig Sauer'a P228 z STTi, chociaż wydłużenie lufy zastosowałem w innej (nie mojej) replice. Jednak i tak będę zachęcał do samodzielnego poprawiania swoich zabawek, bo: "Jeśli coś ma byc zrobione dobrze - zrób to sam".
-
Właśnie na WMASG ukazał się długo oczekiwany tekst mojego autorstwa. Tutaj najpełniej jest wszystko pisane. http://www.wmasg.pl/text.php?dzial=warsztat&text=2 Pozdrawiam Medium
-
Miernik nie kłamie. Z opisów na forach gdzie to sprawdzano wiem, że niektóre elektryki mogą mieć nawet prąd chwilowy dochodzący do 15A, a 10A to minimum standardowych replik. O samodzielnym robieniu akumulatorów z ogniw ostatnio trwa ciekawy wątek: http://www.airsoftgun.ru/phpBB/viewtopic.php?t=3360. W skrócie: - ogniwa powinny mieć możliwość oddania wysokiego prądu (szyjka butelki) - łączenie ogniw tylko jednakowych (od producenta i pojemności, a najlepiej ta sama partia produkcyjna) - po przygotowaniu takiego akumulatora (podobnie jak w przypadku nowych) pełną pojemność uzyskuje się po 5-ciu, 6-ciu naładowaniach i rozładowaniach, także na początku może się wydawać, że nie wyszło tak, jak było planowane. Dodatkowo podano kilka ciekawych trick'ów, ale zapraszam do lektury (opłaca się znać języki) Pozdrawiam Medium
-
Akurat ten program oglądałem. Tłumik zauważyłem, ale jak chciałem się przyjrzeć dokładnie brońce operator przesunął się tak fajnie, że "wszedł" na tablicę rejestracyjną samochodu i wszystko było rozmyte. Jakoś mi to było za długie na kałacha, ale może to tłumik tak zmienił wygląd broni. W innych ujęciach nie bardzo było to widać. Na innych brońkach tłumików nie zauważyłem (UZI, MP5 itp.) były bez nich, po co akurat tam ktoś zainstalował tłumik to dla mnie tajemnica jeśli używać tak, żeby było ciszej więcej broni powinno być wyposażonych, ale jedna sztuka? Chyba bez sensu. Pozdrawiam Medium
-
Problem odzieży używanej w grach ASG przez jej uczestników nie dotyczy tylko naszego kraju. W Rosji na osoby ubrane nieodpowiednio mówi się w slangu airsoftowców (co prawda oni siebie nazywają strejkbolistami) pokemony lub hobbici. Na początku nie rozumiałem dlaczego na forum niektórzy uczestnicy nazywają siebie łowcami czy też zabójcami pokemonów - teraz już wiem (w ten sposób walczą z samym zjawiskiem). Samo nieodpowiednie ubieranie się jest określane jako Pokemonizm lub Hobbityzm. Na marginesie tam też są MakLaudzi ale znaczenia tego słowa w gwarze tłumaczyć chyba nie trzeba. Wydaje mi się, iż niezbyt zasobni maniacy wkraczający dopiero na ścieżkę ASG wybierając np. replikę z górnego zakresu dostępności mają małą kwotę do rozdysponowania na odpowiednią odzież. Ale należy dążyć do jak najszybszego jej uzupełnienia. W niektórych demobilach ceny nie są wysokie. Pozdrawiam Medium * słowa napisane pochyło - pisownia fonetyczna (nie jest to celowe kaleczenie jakiegokolwiek języka)
-
W Rosji na kraje byłego Związku Radzieckiego mają swój odpowiednik WMASG (bardzo ciekawa strona). Mają tam też swoje forum (w ich slangu - konferencja) gdzie jest sporo ciekawych informacji, choć niektóre tematy (nawet z tymi samymi argumentami co u nas) powtarzają się z naszym forum. Tutaj jest ich forum: http://www.airsoftgun.ru/phpBB/index.php Mają trochę inne zasady od naszych, szczególnie jeśli chodzi o prędkość początkową kulek ale to już jest dokładnie opisane na ich stronie głównej. Odnośnie imprez najważniejsze dwie w roku: - otwarcie sezonu (święta majowe) - zamknięcie sezonu (ostatni weekend września) dodatkowo w weekend'y w sezonie co tydzień lub co dwa tygodnie To oczywiście w Moskwie. Najsilniejszy ośrodek poza Moskwą (gdzie podobno jest ponad 300 osób i dynamicznie się rozwija) to Petersburg. Pozdrawiam Medium
-
W światku ASG raczej dąży sie do zwiększenia zasięgu, celności, energii itp. w tym przypadku na odwrót. Jest i w ofercie polskich sklepów kilka tanich replik o marnym zasięgu - to jedno z rozwiązań. Drugie to zmniejszenie (regulacja zaworu) ilości gazu miotającego kulkę. Trzecie to zrobienie lufy do "normalnego" ASG bez Hop Up'a (wydatnie zwiększa on zasięg i przeniesienie energii kulki) o zdecydowanie większej średnicy wewnętrznej (kalibrze?) wzrośnie oczywiście rozrzut, ale spadnie energia kulki. Czwartym sposobem może być zastosowanie gazu słabiej się rozprężającego. Piąty sposób zastosowanie kulek o niższej średnicy (był gdzieś wątek o kulkach 5,5 mm). Można też zrobić hybrydę tych wszystkich sposobów lub niektórych z nich. Przy elektrykach można osłabiać podobnie (z wyjątkiem gazu - tam słabsza sprężyna) Tyle wymyśliłem na razie. Pozdrawiam. Medium
-
Do Maniacs: Ograniczenia to inny temat, ale osobiście gdybym miał coś o takiej sile poniżej np. 40m nie strzelałbym do kolegów. Chcę po prostu by nimi pozostali i dalej się ze mną strzelali. Jak robiłeś lufę? Tak jak podpowiadałem czy inaczej - dać znać na PW. Do WochuPoznań: Ja sam mam P228 z STTi i na nim wypróbowywałem swoje pomysły. Skutkuje to wzrostem zasięgu z 10m do ok. 40m ale przy sporym rozrzucie szczególnie przy końcówce dystansu. Jeśli Ty też masz STTi to jest to możliwe.
-
Zajrzałem ostatnio do katalogu FESTO i niestety nie mam dobrych wiadomości. Standardowe średnice siłowników to 16mm a potem 20mm. Standard użyty w naszych replikach znajduje się pomiędzy. Na pewno gdzieś można go znaleźć ale mi (przynajmniej na razie) się to nie udało. Gdyby ktoś znalazł taki standard niech da znać dowiemy się czegoś więcej. Ponadto standardowe siłowniki renomowanych firm mają inny sposób uszczelniania tłoków niż nasze repliki. Cóż, na pewno taki standard jak w naszych modelach istnieje tylko trzeba go odszukać. Pozdrawiam Medium.
-
Co do uszczelki jakoś mnie to specjalnie nie dziwi. Nikt nie jest na tyle nierozsądny, aby wprowadzać nowy standard gdy już istnieją najróżniejsze, sprawdzone i najczęściej dobrze działające uszczelnienia. Myślę, że w kompletach naprawczych cylindrów pneumatycznych znaleźć można podobne (na razie nie miałem czasu sprawdzić w katalogu np. FESTO) z najróżniejszych stosowanych materiałów i z dużym prawdopodobieństwem pasujące do naszych replik. Oczywiście producent kupując hurtem ma spore upusty i zniżki ..., ale to oddzielny temat. Co do sprężyn sprawdzałem kiedyś w katalogu i te sprężyny które są w replikach również są standardowe z wymiarów. Co ciekawe firma której katalog przeglądałem miała sprężyny o tych wymiarach "na metry" żeby uciąć sobie tyle zwojów ile akurat potrzeba (oczywiście w katalogu nie było napisane, że są to sprężyny do replik ASG - zwykłe sprężyny wykorzystywane w narzędziach) i dochodzi jeszcze zwój oporowy który trzeba w jakiś sposób zrobić lub po prostu zastosować podkładkę. Pozdrawiam Medium
-
No oczywiście, że ekonomia przy hobby ma znaczenie drugorzędne. Wiem, iż jest wiele osób uwielbiających dłubać we wnętrzu replik i eksperymentować (sam się do nich zaliczam). Bardziej chodziło mi o przestrzeganie młodych kolegów przed podejściem: "Kupię coś taniego, coś tam powymieniam, zwiększę zasięg i będzie dobrze", a nie w każdym wypadku tak się da, tym bardziej nie mając zaplecza. Do samego rozebrania replik zazwyczaj wystarcza mi scyzoryk (taki jak ma Mac Gyver - tak to się chyba pisze), lepiej jednak używać śrubokrętów, (małych i dużych, płaskich i krzyżowych). Najgorsze jest rozbieranie części "na zatrzask" czasem trzeba się postarać coś podważyć, naciągnć itp. To wystarczy do wymiany części (moim zdaniem) bo młotka nie polecam. Inna bajka to dorobienie części na wymianę. Ja mam dostęp do nieźle wyposażonej narzędziowni, a i to zdarza mi się dorabiać narzędzia specyficzne czasem do wykonania jednej tylko operacji. Wtedy staram się żeby były jak najprostsze w wykonaniu i obsłudze.
-
Maniacs, poruszasz bardzo słusznie pokrewne tematy. Sądząc po ilości odwiedzin to dosyć popularny temat więc odpowiem tak, że mam nadzieję będzie zrozumiane przez wszystkich (bez zbytniego wymądrzania się - mam nadzieję). Uważam, że z zasięgiem jest jak ze ... skokami narciarskimi. Zasięg jest wypadkową wielu czynników nań się składających (czasem wydaje się, żę bardzo mało istotnych). Dla przykładu kilka najważniejszych (w przypadkowej kolejności): - Ilość powietrza sprężanego (średnica i roboczy skok tłoka) - Sprawność sprężania przez tłok (głównie straty) - Długość lufy - Sprawność lufy - Sprawność układów uszczelniających połączenia (np. cylinder - lufa, system Hop Up) - Siła uzyskana ze sprężyny (związane bezpośrednio z prędkością ruchu tłoka i co za tym idzie prędkością powietrza w lufie, a więc i kulki) - Jakość wykonania, spasowania, luzów, powierzchni itp. elementów ruchomych przy strzale - System Hop Up (bardzo duży temat) i jego regulacja Poprawienie zasięgu będzie się odbywało przez poprawienie któregoś z wymienionych punktów. Poza Hop Up (jeśli go nie było, a my go zainstalujemy) rewelacyjnej poprawy spodziewać się nie należy, co innego jeśli poprawimy wiele z punktów (szczególnie te, które w naszej replice "niedomagały"). Wtedy zasięg można sporo wydłużyć. Jest tylko jedno ale: Lekarstwo nie może być droższe od pacjenta. Jeśli poprawki które wykonujemy w taniej replice są droższe niż zakup nowej z dużo większym zasięgiem to się to trochę mija z celem (chyba, że za poprawki nic nie płacimy, lub bardzo niewiele albo replikę dokładnie tej na nie innej broni chcemy mieć do rozgrywek ASG, a w wykonaniu o lepszym/dobrym zasięgu nikt nie produkuje). Czasami zatem trzeba się zastanowić, czy nie kupić po prostu nowej repliki o wymaganych przez nas parametrach które już zostały osiągnięte przez producenta. Oryginalny kształt uszczelki tłoka ma za zadanie uszczelnić przy małych stratach (dużej sprawności sprężania) połączenie tłok-cylinder i kształt oryginalnych (przynajmniej tych które wdziałem) jest bardzo zbliżony do optymalnego. Uzyskuje się "zgarnianie" powietrza z samouszczelnianiem się rozprężnym uszczelki (miało być bez wymądrzania się, ale się nie udało). Tu Bardzo ważnym czynnikiem jest wilgotność ścianek cylindra - z jednej strony smarowanie z drugiej dodatkowo uszczelnienie (wyższa sprawność sprężania). Dodatkowo część uszczelki amortyzuje uderzenie tłoka w dno cylindra (co ma wpływ na żywotność repliki) A tekst będzie nie tylko o lufach. Lufy to tylko jeden punkt. "Wzoru" na zasięg replik ASG nie podejmuję się napisać (przynajmniej na razie). Chociaż tak kusi ten doktorat ... Medium
-
Może trochę za szybko i wyprzedzę to co ma się ukazać ale dotyczy to zagadnienia: 1. Jaka objętość powietrza jest sprężana. 2. Jaka jest objętość lufy. 3. Jaka jest sprawność lufy. Z samego założenia jeśli objętość powietrza sprężanego jest mniejsza niż objętość lufy to stracimy na zasięgu, celności itp., tak samo przy niskiej sprawności lufy. Dla lufy o średnicy wewnętrznej nie schodziłbym poniżej współczynnika ilości sprężanego powietrza do objętości lufy 1,5 (dla luf stosunkowo krótkich - replik pistoletów) dla dłuższych luf preferowałbym wyższy współczynnik. Zwiększyć (zmienić współczynnik) można przez zmianę średnicy tłoka, zmianę roboczego (sprężającego) skoku tłoka, zmianę długości lufy, zmianę średnicy wewnętrznej lufy. Dodatkowo, zmiana średnicy wewnętrznej lufy powoduje zmianę sprawności układu lufa - kulka. Zmianę sprawności układu tłok - cylinder opisywałem we wcześniejszych postach. To chyba wszystko. Mam nadzieję, że pomogłem. Aha, sam znam kilka ciekawych sposobów na wykonanie nawet dosyć długiej lufy o dosyć dokładnej powierzchni wewnętrznej i precyzyjnie wykonanej średnicy, ale nie chcąc wyprzedzać za bardzo tekstu, który ma się ukazać na WMASG (nowa strona) na razie nie będę ich podawał. Medium.
-
Drugi raz dziękuję za wyczerpującą i poważną odpowiedź. Według moich obliczeń masz dobrą długość lufy (niemal na granicy) dla wartości średnicy wewnętrznej 6,02. Na swoje potrzeby opracowałem pewne współczynniki dotyczące ilości sprężonego powietrza w zależności od kalibru lufy (w celu określenia maksymalnej długości lufy = optymalne warunki do miotania kulek). Zmiana średnicy tłoka i skoku roboczego zwiększy Ci jeszcze celność i teoretycznie pozwoli na wydłużenie lufy, choć moim zdaniem nie warto, zysk będzie niezbyt wielki. Przyznam się szczerze, że problem interesuje mnie bardziej nie z powodu wydłużania lufy i maskowania tłumikiem, ale gdy widzę w środku repliki pistoletu lufę wewnętrzną w lufie zewnętrznej i kilka centymetrów wolnego miejsca trochę mnie to denerwuje i uważam, że producenci chyba specjalnie nas w ten sposób zachęcają do "poprawiania gnata". Medium
-
Dziękuję za bardzo pełną odpowiedź. Interesuje mnie to, bo sam czasem "grzebię w bebechach" różnych replik. Mam jeszcze jedno pytanie: Jaką średnicę wewnętrzną ma cylinder, i jaką długość wykorzystuje do sprężania powietrza (odległość od dna cylindra do krawędzi wycięcia zaczepu tłoka, chyba, że jest tam inna konstrukcja ale nie sądzę)? Odnośnie tłoka, materiał moim zdaniem nie jest istotny. Uważam, że ważna jest jego masa (to już pisałem) i ważne muszą być luzy pomiędzy tłokiem i cylindrem i jakość powierzchni stykających się ze sobą. Jak będzie za ciasno część energii będzie tracona na pokonanie oporów i tarcia, jak będzie za luźno uszczelka nie będzie pracowała dobrze i sprawność sprężania będzie niższa niż powinna być. Dobrze jest na początek wzorować się na pierwowzorze (w końcu działa i to czasami dobrze). Medium.
-
Ktoś (jeśli dobrze pamiętam Kret) już pisał coś o dorabianiu tłoków ze stali i aluminium. Drobna rada odemnie: Zważ najpierw swój oryginalny tłok, ten dorobiony nie powinien byc cięższy (dlaczego nie muszę chyba tłumaczyć). Można to osiągnąć poprzez cieńszą ściankę tłoka, lub otwory w ściankach tłoka. Najlepiej zrobić na zewnętrznej części tłoka na początku i końcu części prowadzące, a w środku "wycienienie" ścianek tłoka. Oczywiście nie będę pisał o jakości powierzchni roboczych (wewnętrznej cylindra i zewnętrznej - cześci prowadzących tłoka) najlepiej wypolerować je i oczywiście smarować. Maniacs, jak już zrobisz, daj znać jak wyszło i czy rzeczywiście zasięg wzrósł. Jeszcze jedno pytanie: o ile wydłużyłeś lufę (jak była, jaką długą dorobiłeś)? Z moich obserwacji wynika, że owszem można wydłużych, ale tylko do pewnego poziomu. Medium
-
Sprężynówki STTi znam trzy: - Sig Sauera P228 (sam posiadam) - Berettę 92 (ciężką) - Waltera P99 Ogólnie tak, jak KWC są robione wersje lekkie i ciężkie co widać na stronie tego producenta (różne serie, Tobie pewnie chodzi o GAH): http://www.springtime.com.tw/ Z doświadczenia: 1. Jeśli na opakowaniu lub w sklepie nie jest napisane nic o Hop Up to na pewno go nie ma. 2. Jeśli na opakowaniu lub w sklepie jest napisane, że Hop Up jest to wcale nie znaczy że jest, bo może go nie być. 3. Jeżeli jeden z maniaków potwierdzi iż w swojej replice ma Hop Up to z dużym prawdopodobieństwem (nie na pewno) jeśli kupisz coś takiego to będzie tam Hop Up. Zywotność modeli STTi jest raczej dobra, tworzywo wygląda porządnie (dużo lepej od np. UHC). Cześci są trwałe i dobrze spasowane. Moja replika bez problemów wytrzymałości (są inne) wytrzymuje sporo silniejszą sptężynę. Zasię w wersji stock jest raczej marny jeśli nie ma Hop UP. Moja replika Sig Sauera ok 9-10 m (białe kulki), Beretta ok 12-13 m, Walter (na pewno posiada Hop Up) ok 20 m płasko i z poprawką 25 m. Porównania do KWC nie mam (w okolicy nie znam takch replik) ale to co mapisałem o zasięgu chyba wystarczy. Żywotność - po jednym sezonie używania (średnio intensywnie) brak jakichś większych śladów zużycia. Decyzję podejmij sam Gdybym teraz osobiście miał kupować sobie sprężynową replikę kupiłbym KWC pod warunkami: 1. Musi mieć Hop Up 2. Jeśli masa jest zbyt niska - dociążyć samodzielnie. 3. Spytałbym (jeśli nie znalazłbym wcześniejszych opisów) użytkowników jak się sprawują. Pozdrawiam.
-
Pomijając fakt iż na WMASG jest opis tej repliki napiszę kilka słów, ponieważ nie do końca się z recenzją zgadzam. Generalnie odradzam. Wady: 1. Zasięg słaby (max. 12m), na 10m przy kulce 0,2g średni punkt trafienia 5 cm poniżej punktu celowania i średni rozrzut 5 cm, przy kulce 0,11g średni punkt trafienia w okolicy punktu celowania i średni rozrzut 10 cm. 2. Brak Hop Up’a 3. Słaba sprężyna Zalety: 1. Masa (ok. 600g z czego ok. połowa to dociążenie magazynka) 2. Dobre wyważenie. 3. Wytrzymałe "wnętrzności" z duża ilością metalu (bez problemu wytrzymują sporo silniejszą sprężynę) 4. Bardzo dobrze leży w dłoni (nie mam dużych "chwytaków" ale to już zasługa oryginału) 5. Wszystko jest w zasięgu kciuka prawej ręki (ale to też zasługa oryginału) 6. Nie zepsuło mi się po sezonie użytkowania nic (drobny problem z wyszczerbieniem magazynka i podawaniem po 2 lub 3 kulki udało się szybko i skutecznie zaleczyć. Jeśli masz 80 PLN na replikę i 48 PLN na magazynki lepiej kup jedną replikę z energią 0,4 – 0,5 J (jeśli zależy Ci na osiągach) bez dodatkowych magazynków a się nie zawiedziesz. Ostatecznie zrobisz jak zechcesz. Uwaga generalna: tanie repliki są dlatego tanie, że są z jakiegoś powodu gorsze dlatego nie polecam ich kupna. PS. Po moich poprawkach replika Sig Sauera P 228 z STTi uzyskała zasięg ok. 40 m (kulka 0,2g i rozrzut ok. 70 cm w każdą stronę – pozycja stojąc strzał z jednej ręki), ale wykonać takie zmiany w konstrukcji sposobem domowym się nie da.
-
Sundowner! Przy przyjętych przez Ciebie wartościach e i D z prędkością i sprawnością przekazania rotacji kulce będzie pewnie słabawo. Policzyłem Toją propozycję i otrzymałem, iż jest to ekwiwalent przekroju lufy gładkiej o średnicy 6,147 mm. Moje doświadczenia pokazują iż celność poprawiają: wzrost prędkości kulki i ciaśniejsza lufa. Jeśli już 4 bruzdy to przy parametrach: e=0,01 mm; D=5,99 mm (ekwiwalent średnicy lufy gładkiej 6,098 mm) lub e=0,01 mm; D=6,00 mm (ekwiwalent średnicy lufy gładkiej 6,108 mm). Uważam iż taka lufa musi mieć mniejszy przekrój niż standardowy stock o średnicy 6,12 mm. Ale uważam, że 4 bruzdy to dużo za mało (minimum 6 - 7) i do ok 12 bruzd to będzie wg mnie wartość optymalna. Pozatym kiedyś przemierzyłam trochę kulek i myślę, iż trzebaby używać kulek lepiej wykonanych tak pod względem powtarzalności kształtu jak i średnicy, czyli tych z górnego zakresu cenowego szlifowanych dwokrotnie i polerowanych. W ASG trochę inaczej niż w broni kulka musi mieć "poduszkę powietrzną" dookoła w lufie, a sam ruch obrotowy wyniknąłby z rotacji powietrza wokół kulki, zatem do bruzd musiałobybyć jak najbliżej, aby gwint miał jakąś akceptowalną wartość sprawności. O skoku gwintu nie będę nic pisał, znalezienie optimum nie będzie łatwe. Najlepiej będzie określić sobie zaki zasięg chcemy uzyskać i po jego uzyskaniu dać sobie spokój (ja tak zrobiłem przy zwiększaniu zasięgu swojego pistoletu) zależy to od zbyt wielu czynników i rzeczywście byłby to materiał na doktorat przy odnalezieniu wszystkich, a przynajmniej znaczących czynników i ich wpływie na optymalny skok gwintu. Wartość 220 mm myślę że będzie dobra. Hop Up według mnie służy do wypłaszczenia krzywej balistycznej, a ustawienie go tak, aby kulka leciała płasko później wzlatując to błąd powinna opadać bez wzlatywania (to jest moje prywatne zdanie i kłócił się na ten temat nie będę). Nie zmienia to faktu, iż wydłuża on znacznie zasięg kulki zmniejszając zauważalnie prędkość postępową kulki. Rzut ukośny zamiast poziomego to kwestia wysokości muszki i szczerbinki względem lufy. Nawet w prawdziwych pistoletach przy stałych muszkach i szczerbinkach (zazwyczaj ustawione na 50 metrów) przy strzelaniu na 25 metrów trzeba mierząc uwzględniać poprawkę (jak najbardziej rzut ukośny) i celować kilka centymetrów niżej (w zależności od broni i typu naboju oczywiście) Pozdrawiam
-
Można i bez japońskiego. Już kiedyś ten link był podawany: http://babelfish.altavista.com/babelfish/tr wystarczy wpisać adres i zaznaczyć z japońskiego na angielski wtedy jest trochę łatwiej. Pozdrawiam.
-
Tak bez złośliwości. Jakie chcesz przyjąć wartości "e" i "D". Przyznam się, że myślałem kiedyś o dorobieniu gwintowanej lufy do ASG (oczywiście poligomalnej), ale po gruntownym przemyśleniu tematu i sprawdzeniu wartości średnic kulek używanych w ASG (i ich stosunkowo niskiej powtarzalności do takich zastosowań tak wymiarów, jak i krągłości) to chyba trochę twierdzenie "na wyrost" iż taka lufa pomoże w czymkolwiek. Przy żle dobranych parametrach prawdopodobnie rozrzut będzie wręcz większy niż przy "normalnej", niegwintowanej lufie. Drugie pytanie: jak chcesz zrobić taką lufę? Technologię kucia na zimno gwintu w lufie nie spotyka się na co dzień. Jaki skok gwintu chcesz przyjąć? Czy robiłeś jakieś obliczenia i na ich podstawie? Osobiście zrezygnowałem z lufy gwintowanej. Zrobiłem za to lufę gładką o kalibrze 6,02 mm wypolerowaną wewnątrz, ze stali a nie jak w standardzie z aluminium, co w stosunku do standardowej (stock) 6,12 mm podniosło znacznie osiągi. Dodatkowo (wcześniej pistolet nie miał) dorobiłem Hop Up'a i myślę, że zwiększenie zasięgu jest już wystarczające (jak na ASG oczywiście).
-
Miałem podobny problem z powracaniem zamka w Sig Sauerze P228 z STTi. Raz blokował się a raz nie. Pomoglo gdy przesmarowalem miejsce pomiedzy blokada a chwytem od wewnętrznej strony olejkiem silikonowym. Gdy użyłem smaru (wyższa gestość) blokada potrafila sie nawet "przykleic" i nie pracowac dlatego polecam raczej lekkie smary. Byc moze Twoj Glock byl zabezpieczony jakims cięższym smarem przez producenta lub tez blokada zachacza o jakis minimalny garb wewnątrz. Sprawdz te sposoby jeśli nie pomoże wymyślimy coś innego.
-
Dzięki Gunner. O kulkach "smugowych" domyślałem się z opisu, że jest tak jak to tłumaczysz. Rzeczywiście przytoczyłem taki podział kulek wg masy, ale nie jest to mój podział. Autora podałem troszkę wcześniej. Jeśli poprzedni post się nie podoba maniakom mogę go wycofać jak i cały temat. Myślałem, że o "amunicji"; używanej w grach ASG ktoś się wypowie. Gdybym miał tak wielkie doświadczenie nie pytałbym o to. Jeśli amunicja jest tematem TABU to proszę administratora o usunięcie całego tematu ewentualnie tych moich pytań lub kwestii które są niewskazane. Mimo wszystko dziękuję Ci Gunner. Jesteś jedyną osobą która na razie zabrała udział w dyskusji.
-
Pare slow o wynikach poszukiwan dotyczacych kulek: 1. - Znalazlem inny podzial masy kulek wg Ronn'ego "Thinker" Ohlsson'a jest to szwed ktory po angielsku opisal duzo o ASG i roznych ciekawostach, sprzecie, tchnice itp. Wg niego podzial mas kulek wyglada tak: 0 . 12g Używane tylko do tanich broni gazowych i broni sprężynowych. Wysoka szybkość i niska stałość toru lotu (w konsekwencji celność). 0 . 15g Tak samo jak 0 . 12g. 0 . 20g Standardowa waga dla największej ilości broni . Do Aeg używa się tych albo nieznacznie cięższych kulek. 0 . 25g Najcięższa waga dla standardowego Aeg, gazowe z BlowBack i bronie sprężynowe. 0 . 30g Standardowa masa dla najczęściej spotykanych karabinach snajperskich. 0 . 36g Kulki cięższe. Bardzo wolne ale bardzo celne. 0 . 43g Kulki pokryte metalem wykonane z zamiarem używania strzelania do celu. 2. - Oprocz tego pisze on o innych kulkach: Biodegradowalne są dostępne w ciężarze 0 . 20g i 0 . 25g. Kulki smugowe? wskaźnikowe? są dostępne w ciężarze 0 . 15g , 0 . 20g i 0 . 25g. Wg jego opisu biodegradowalne kulki w wilgotnym gruncie ulegaja biodegradacji po kilku tygodniach (ta informacja do zamknietego tematu "Zasmiecanie srodowiska" w dziale "Niekoniecznie na temat"). Mozna to sprawdzic posiadajac takie kulki po prostu wystarczy je wsadzic do np. doniczki z kwiatami na oknie w swoim domu i co jakis czas sprawdzac co sie z nimi dzieje. Niestety na razie nie mam takich kulek zeby przeprowadzic eksperyment ale licze, ze ktos z maniakow sprawdzi te informacje. 3. - Kulki o masie 0,43g znalazlem rowniez opis na stronie w USA. Ich cena jest niewspolmierna w stosunku do wzrostu celnosci i wykorzystywane sa wg producentow i dealerow przez przemysl fimowy (!). 4. - W kwestii materialu kulek znalazlem jesynie opis: "ABS resin" czyli zywica ABS ale wg wstepnych obliczen, kulki ze standardowych tworzyw ABS mialyby mase 0,11 - 0,12g, ABS do zastosowan specjalnych stworzyl by kulke o masie 0,17g czyli albo jest jeszcze superspecjalny ABS, albo tworzywo jest jedynie wypelniaczem i cos do niego jest domieszane. Mozliwe jest zastosowanie innych tworzyw (wg parametrow sa takie ktore utworzylyby kulke o masie do 0,22 niektore z nich sa elastyczne jak twarda guma lub silikon). Jesli ktos ma opis jak w pierwszym poscie tworzywa np.:ABS + cos tam niech poda prosze oznaczenie. Oczekuje dyskusji rowniez na temat innego - przedstawionego wlasnie podzialu mas kulek.
-
Sam sobie odpowiadam, ale chodzi głównie o informację dla innych maniaków o rezultatach poszukiwań odpowiedzi na zadane przezemnie pytania. 1. Kulki z aluminium z pełniejszym opisem znalazłem na stronie: http://www.hofeng.com/hfc.htm Według opisu średnica to 5,97 + - 0,01 mm, masa 0,305g i są (przynajmniej wg opisu) wykonane z dużą precyzją (chodzi zapewne o krągłość i powtarzalność) 2. Znalazłem w necie opisy, że jakościowe kulki mają średnicę maksymalną 5,98 mm i rzeczywiście nawet plastikowe mają dokładność wykonania + - 0,01 (sugeruje to taki sam rozmiar jak w przypadu aluminiowych i te również chyba są śrutowane aby osiągnąć taką dokładność). Opis na stronie sklepu Military nowych kulek do EAG o masie 0,25g to chyba pomyłka (dokładność 1 mikron = 0,001mm) i chodzi zapewne o 0,01 mm. Sugeruje to kaliber lufy minimum 6mm ale żeby mieć pewność że wszystko będzie dobrze pasowało (przy hop-up'ie kulka musi rotować wewnątrz lufy) rozsądnym minimalnym, uniwersalnym kalibrem wydaje się 6,02 - 6,04 mm. 3. Pytanie pozostaje aktualne jeśli chodzi o oznaczenia tworzwywa z jakiego wykonane są kulki. Myślę, że chyba lepiej poznać nie tylko "broń" ale i amunicję której się używa dlatego trochę dziwi mnie brak odpowiedzi ze strony maniaków. Ale to chyba dobra oznaka, że jeśli nie znam dopowiedzi, to się nie wypowiadam. Pozdrawiam całe grono maniaków.