Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

szalony jack pirat

Weteran
  • Posts

    1,002
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szalony jack pirat

  1. szalony jack pirat

    P 90

    No to pewnie zbawisz kilka osób w Polsce, bo z tego co wiem jest to względnie częsta przypadłość w P90. A ile kosztuje sztuka/paczka 10?
  2. szalony jack pirat

    P 90

    Kmieciu mówi, że nr 11. On tez kiedyś próbował zamówić, ale miał problemy - można to było ściągać tylko w paczkach po 10 sztuk, czy jakos tak.
  3. szalony jack pirat

    P 90

    Chodzi o "dynks, pierdolnik, jebadełko", taka mała wajha, która sie majta i odcina prąd? Instrukcja jest po japońsku, a na rysunku nie ma :/ Wydaje mi się jednak, że gdyby opisac to słowami po angielsku to każdy się domyśli.
  4. Co masz w środku? Ile fps? Co Marzan mówił? Da radę dociągnąć do 550fps bez remontu co strzelankę? Masz jakieś foty? Czy jak się włoży dyszę G&G to da radę zamontować zwykły GB v2?
  5. szalony jack pirat

    P 90

    Owszem, masz rację. Porównanie jest http://cheapbatterypacks.com Jak słusznie zauważyłeś są dostępne w Stanach. A IB1400 ma Kabe. Koszt 9 zeta netto/ogniwo.
  6. szalony jack pirat

    P 90

    Jeśli to były ogniwa w rozmiarze 4/5A to 9.6 z modyfikację stopki kolby. Ja właśnie czekam na aku 12V na IB1400. Jak dojdzie to zdam relację jaki rof na SP110.
  7. 1) Rejestracja OK. Oczywiście, że dorośli są za, bo to ustanawia przewidywalny i w miarę stabilny porządek, w dodatku po naszej myśli - można się strzelać. 2) Znakowanie replik - no cóż, trudno, jak trzeba to trzeba. Oczywiście nie ma za tym żądnych argumentów, bo przemalować replikę to żaden kłopot, czarny spray kosztuje 5 zł. Bandyta w ogóle nie musi kupować asg. Wystarczy mu machnąć farbą pistolet na wodę. Powiedzmy sobie szczerze do napadu na warzywniaka wystarczy w ogóle coś zakrzywionego i czarne. Wszak nie będzie się szkolić rzesz sprzedawców z rozpoznawania broni palnej. Temat powraca, bo prawdopodobnie będzie to (oraz bezpieczeństwo rozgrywki) najważniejszym argumentem za ograniczeniem dystrybucji replik. Oczywiście oba podejścia to psucie prawa, albo raczej traktowanie własnych obywateli z zasady jak debili. Niestety średniactwo zawsze uderza w bardziej kompetentnych. W ogóle moim zdaniem realizuje się standardowy scenariusz. Nikt nie wie ile replik wykorzystano do napadów, nikt nie wie, ile wypadków z asg było, ale robi się z tego wielki szum, bo to medialne, a my fajnie wyglądamy w mundurach. Władza ma okazję się popisać, jak o nas dba. Fakt, że co roku ginie więcej narciarzy, topi się więcej amatorów nurkowania, ląduje na wózku więcej skoczków jest tu oczywiście bez znaczenia, bo piankowy kostium, choć seksowny, nie sprzeda się w TV tak dobrze jak maniak w pełnym wyposażeniu. Równie dobrze moglibyśmy narzekać, że ktoś tytła się wydając np. "Fakt" zamiast skupić się na rzetelnym i na poziomie realizowaniu misji dziennikarskiej. Próżno gadać.
  8. Zależy na ile mocniejsza. I zależy też od zębatek i spreżyny. Zależnie od różnych elementów przy wysokich szybkostrzelnościach bardziej zużywają się różne inne miejsca w GB. Przy zwykłych sprężynach i zębatakach (tak do 400fps) ROF do 20 ma spore szanse działać kilkadziesiąt tysięcy kulek. Trudno powiedzieć coś mniej ogólnego.
  9. A co konkretnie polecasz z tego sklepu? Przejrzałem ofertę i nie ma nic ciekawego, a ceny takie, że proszę siadać (niektóre bezsensowne ogniwa są dwa razy droższe niż dużo lepsze odpowieniki, np. Sanyo 2/3 SC, KAN AA). Więc może coś przeoczyłem.
  10. W temacie wyboru ogniw polecam stronkę: http://www.cheapbatterypacks.com/main.asp?...pgid=loosecells Są tu recenzje, a co najważniejsze wykresy i porónania dużej liczby ogniw. W kwestii wyboru - jeśli chodzi o akumulatory large, to w zasadzie każde będą dobre, zależy jaka sprężyna i zębatki. Oczywiście czym większe,tym teoretycznie rzadziej trzeba je ładować.
  11. Hihihi. Kmieciowe M15 Rifle faktycznie ma 475-480fps :) Dokładna konfiguracja to: - precka KA 6.04 510mm - bore-up CA - kółka CA STU - PDI 190% - EG1000 Całość śmiga na 12V 1800SC Sanyo Nad definicją mitomanii nie trzeba się spierać, jest ogólnodostępna na stronach PWN. Misiek, a powiedziałbyś, że zamontowanie głowicy tłoka Prometheus da dodatkowe 20fps? A w P90 z SP110 (teoretyczne 350fps) z 405fps uwierzysz? Ja nie wiem, czy Kmieciu się zna na tuningu, natomiast jak on coś złoży, do dostajesz więcej fps niż to wynika z włożonych cześci. A mamy w Poznaniu trzy chronometry i każdy pokazuje to samo :)
  12. Owszem. Tu niestety nie mam żadnych ewidentnych przykładów, ale np. zębatki i tłoki powinny być raczej tego samego producenta. Przesłanką do takiego wniosku jest obserwacja, że tłoki są mniej zuzyte, tak jakby zębatki innego producenta musiały dopiero "dopasować" tłok. W każdym razie napewno nie zaszkodzi.
  13. :) Pierwszą rzeczą jaką dowiedziałem się pokupnie chrono to to, że teorię można o kant pośladka obić. Po prostu ma tak niewiele wspólnego z rzeczywistością, że bez chrono ani rusz :wink:
  14. Uwagi ode mnie: - każdy GB powinien wytrzyać PDI150% bez większych problemów, to faktycznie dziwne, że Twój padł. - głowica z mosiądzu jest marna, łatwo złamac jej dziubek, lepsze są ze stali Czy ktoś może napisać co dają łożyska 7mm, nie teoretycznie, tylko jaki jest wpływ na ROF i FPS? Miałem takie raz, wychodząc z ufnego założenia, że jak coś jest większe i droższe to lepsze. Użytkownaie niczego nie potwierdziło. Wśród części, które znam, bardzo dobra jest głowica tłoka Prometheus. W 3 znanych mi przypadkach jej zastosowanie podniosło FPS o 15-20. Razem z precką i CA130% daje koło 340-350fps. Aczkolwiek w P90, wiadomo, że co TM, to TM, nie wiem jak w CA. Podobne opowieści mam a propos dyszy, tłoków, głowic cylinda. Ogólnie jest spora część części, która działa raczej na zasadzie placebo, wcale niemało przy tym kosztując. Dlatego moim zdaniem przy małych upach (do 370 fps) lepiej kupować jak najmniej, a zaoszczędzoną kase przeznaczyć na nieco lepsze części jak już coś się rozwali. akm: możesz napisać ile masz FPS?
  15. :D :D :D No wiedziałem, że mi kogoś brakuje :) Podpisuję się pod tym, co napisał Kuba. Przyznam się, że nie miałem czasu na zimno rozebrać zagadnienia i poprzestałem na emocjonalnym poście. Także wielkie dzięki :)
  16. A ja jestem przeciwny każdej formie publicznego piętnowania. Jeszcze rozumiem do pewnego stopnia (jako ojciec), że można ostrzegać przed bandytami, albo pedofilami. Natomiast przyklejanie komukolwiek metki osoby niezrównoważonej, nieuczciwej lub w ogóle jakiejkolwiek komuś, kto się nie spodoba temu, czy tamtemu to działanie nie tylko mało elegnackie, mało realne, mało uzasadnione, mało obiektywne i mało chrześcijańskie, ale też moim zdaniem destrukcyjne dla środowiska. Przypomina mi to to czasy, o których co prawda wiem tylko z literatury - takie jak prześladowania Żydów lub piętnowanie opozycji. To jest po prostu skurwysy...two. Bo niby kto miałby czuwać nad tym narzędziem? Kto to będzie sprawdzał? Nikt, kto jest na tyle uczciwy i inteligentny nie podejmie się tego zadania, właśnie dlatego, że jest inteligentny. Z podobnych powodów Redakcja nader rzadko reaguje na prośby o regulowanie lokalnych niesnasek np. na polu oszustw przy odsprzedaży AEG'ów. Choć czasem docierają do nas sygnały, że ten, czy tamtem ponoć oszukał przy sprzedaży, coś zataił, a inny zepsuł i twierdził, że nie on, to Redakcja w ogóle nie zajmuje się takimi sprawami. Jak kilka osób z Krakowa, Warszawy, Gdańska, czy Poznania ma sprawdzić, że ktoś z Bydgoszczy wystawił na aukcji AEG'a i naciągnął opis? Brak podstawowych przesłanek do zachowania jakiejkolwiek, podkreślam - jakiejkolwiek obiektywności. Ten sam mechanizm działa tutaj. Moim zdaniem, a opieram je na kilkuletniej obserwacji forum i swojego podwórka, wszelkie takie sytuacje muszą rozwiązywać ludzie u siebie lokalnie, między sobą i najlepiej osobiście. Na Allegro istnieje system komentarzy, w Komisie występują nicki WMASG (przypominam, że nicka nie można zmienić, można tylko założyć nowe koto i budować reputację od zera), są sposoby by dotrzeć do znajomych sprzedającego lub zaufanych członków lokalnego środowiska. Działa marketing szeptany, który jest najlepszą i najpewniejszą formą przekazywania sobie w miarę obiektywnej informacji (w końcy przyjaciel przyjacielowi ściemniac nie będzie). Analogiczna sytuacja wystepuje w przypadku osób, z którymi środowiska nie chcą się strzelać - działają zwykłe mechanizmy społeczne (już pomijam dyskusję, czy złe, czy dobre) i nie ma sensu próbować ich kontrolować przy pomocy tak ograniczonego narzędzia jak forum internetowe. Zauważyliście napewno, że często na forum ludziom dużo bardziej puszczają nerwy? Dlatego w WLKP jest zasada, że wszelkie konflikty rozwiązujemy na spotkaniach, jeśli trzeba - w zaciszu przyjemnego pubiku z kufelkiem w ręce. Co do sytuacji ewidentnych - każdy ma prawo złożyć pozew cywilny lub doniesienie do prokuratury. Jeśli nie ma podstaw - nie ma też podstaw do piętnowania ludzi na forum. Wszystkim, którym wydaje się, że to takie proste polecam zastanowić się nad hipotetyczną sytuacją: co by było, gdybym ja postanowił z czystej złośliwości, kierowany niedobrymi intencjami i gotowy na każdą manipulację, wystawić kogoś poza nawias środowiska? Ciekawe jak odróżnilibyście moje "dobre" newsy i posty od "złych" newsów i postów? Pomijam aspekty prawne, bo te można ominąć, zwłaszcza w Internecie.
  17. Nie, to własnie zupełnie co innego. Dlatego napisałem, że to nie hipokryzja. Wszystko wynika z odróżnienia "walki" od "wojny". Dajmy na to capoeira, albo całe wschodnie filozofie. A z tą IWŚ to właśnie najlepszy przykład na to, że wojna jest sprawą narodów (a w zasadzie przywódców), a nie zwykłych ludzi. Harcerze i leśnicy też chodzą w kamo. Rzecz właśnie nie w estetyce (vide gwardia szwajcarska), tylko w faktycznych działaniach. Airsoftowycy wyglądają jak żołnierze. Ale nie toczą wojen, nasza zabawa przypomina z zewnątrz walkę, ale już w środku ma z walką wspólne tylko niektóre elementy. Z wojną co ma wspólnego? Że i na wojnie i w airsofcie są ludzie podobnie ubrani? W piłce nożnej i w rugby też są ludzie podobnie ubrani, ale chyba różnica jest znaczna?
  18. Nie no. Wojna to jest zjawisko społeczne, polityczne, które przejawia się walką w aspektach powiedziałbym "wykonawczych". Czy np. kendo to zabawa w wojnę? Nie za bardzo. Własnie istotna jest różnica między "wojną", a "walką". Walka bywa nawet czasem uzasadniona, wojna dużo rzadziej. Hipokryzją? W jakim sensie? Ja się w wojsko też nie bawię. Pomijając wygląd replik, to bliżej airsoftowi do sportów drużynowych, niż do wojny. Co więcej w rozmowach podkreślam zawsze, że ja się wojnę nie bawię, w ogóle jestem pacyfistą. Nie propaguję robienia krzywdy swojemu bliźniemu, zwłaszcza w imieniu doraźnych inetresów politycznych, czy społecznych. Do tego kładę nacisk na istotne różnice między airsoftem, a prawdziwą walką - aspekt psychologiczny (nie masz raczej oporów, że zaraz wylądujesz z flakami na wierzchu, nie oglądasz kolegów bez nóg, spalonych dzieci). Żołnierz nie składa się w końcu tylko z ciała, bo walka w dużej części to rzecz psychiki. Do tego moim przeciwnikiem są moi przyjaciele, do których nie czuję nienawiści, a po strzelance siadamy sobie przy ognisku. Na tej samej zasadzie nie jest zabawą w wojnę gra w Counterstrike, paintball, sztuki walki itd. A współczesną wojnę można prowadzić w ogóle nie oglądając przeciwnika, tylko siedząc sobie w klimatyzowanym samolocie. Oczywiście zgadzam się, że różnica jest semantyczna, ale za to imho bardzo istotna - są to pojęcia o zupełnie innym zasięgu.
  19. Chcoałbym tylko zauważyć, że my się nie bawimy "w wojnę", albowiem ja osobiście (nie wiem jak wy) nie zajmuje się bombardowaniami, gwałceniem kobiet, destrukcją kondycji moralnej społeczeństwa itd. Także pozostałbym przy "symulacji pewnych aspektów walki na poziomie taktycznym".
  20. szalony jack pirat

    P 90

    Alex z FST :) ? Chyba chodzi o innych Alexów (Karma?) :)
  21. szalony jack pirat

    P 90

    Pod spustem. Zasada działania spustu jest ta sama co w AUG, a selektor ognia na semi tylko ogranicza mozliwość wciśnięcia spustu do poziomu "auto". Natomiast na auto spust działa tak jak w AUG'u, czyli wciskając do połowy mamy semi, a na maksa - full auto. [ Dodano: Pią Wrz 29, 2006 9:45 pm ] Nie, nie słyszałem, żeby ktoś potrzebował tyle w P90. Po prostu potencjał upowy to jedno z kryterium oceny replik. Pod tym względem RIS'y, repliki bez stałej kolby, albo np. AUG, P90, czy LA85 odstaja nieco od replik z kolbą, która może pomieścić solidny akumulator. I tyle.
  22. szalony jack pirat

    P 90

    P90 to najlepsza giwera. Najlepszym na to dowodem jest to, że Kmieciu, Sławek, Alex, Tupta, Bekocz, Gareth, Simpson i ja mamy P90 :) A niektórzy mają dwa :P To jest giwera dla ludzi, którzy w pompie mają realizm, lans i wagę. Liczy się poręczność, szybkość, niegrzechoczące magi, cichy tłumik, osiągi i kill ratio :twisted:
  23. szalony jack pirat

    P 90

    Tuning P90 do 405fps to koszt rzędu 300 złotych, mniej więcej tak samo jak w AUG'u. Jeśli chcesz mieć więcej, to faktycznie zaczyna byc dorgo. Problemem jest zwłaszcza GB, jest tylko jeden wzmocniony (Jet Custom za ponad 400 złotych) i niestety ma on kiepską opinię. Noszę władownicach udowych. Super to się sprawdza. Są długie i wąskie' date=' mieszczą się trzy spokojnie, nie przeszkadzają w ogóle. Dużo lepsze niż np. noszenie magów do emki, albo G w chestrigach, albo patternach (z punktu widzenia czołgania itp). Hehe, ja nie zauważyłem :) Zalezy co jest w środku. IMHO tak samo niewygodnie' date=' a może nawet gorzej. Trik polega na tym, że mag wystaje Ci z dołu, więc jak się leży, to zmiana maga to mordęga. P90 pod tym względem to najlepsza giwera. Na ślepo, leżąc płasko na ziemi bez problemu wymieniam maga na nowy (z łądownicy udowej). Niestety konstrukcja hicapa do P90 powoduje, że trzeba o nie bardzo dbać. Brudzą się i potem zacinają. Jednak czyste działają ok. Ja używam lowcapów :) Hicapy do P90 jako jedyne nie grzechoczą, co biorąc pod uwagę charakter tej repliki jest kolejna zaletą. No niby tak, tylko co chcesz kupować? Jedyne co mnie boli to brak bore-upa. Do wad AUG (których absolutnie nie posiada P90) trzeba jeszcze dorzucić: - przednia rączka - utrapienie wszystkich augowców - wysoki montaż optyki, ogólnie giwerka jednak jest dużo większa, choć dzięki konstrukcji nie tak długa "z przodu" jak emki - większego upa i tak nie założysz - i do P90 i do AUG'a maksymalnie wchodzi aku 12V na KAN 1400 (chyba 1800 też, już nie pamiętam). Więc więcej niż PDI190% nie pociągniesz (a i tak trzeba będzie założyć STU zębatki i ROF poleci). Czyli AUG'a z boreupem i precką wyprowadzisz na 470fps, a P90 na 440fps. Dodatkowo P90 to najcichsza replika. Jest też najlepsze do "akcji specjalnych" - wystawiania za róg, strzelania przez dziurki od klucza, między drzwiami, a futryną, strzelania ponad wzniesieniem (leżysz płasko i tylko wsytawiasz rękę do góry ze zgiętym nadgarstkiem), lepienia się do ścian i strzelania jak z pistoletu (no, może Kurz jest tu wygodniejszy :) ).
  24. W tramwaju? Czy jak? W Poznaniu tez to się niestety zdarza ... czasem też komórki biorą ...
  25. Moje doświadczenia się kończą na nas :) oraz kilku zlotacg, Rawiczu, Gnieźnie i Miłosławiu :) Wiem, że w Poznaniu jest jeszcze kilka innych środowisk (BOA, PGR, Osiemdziesiątka) i każde ma swoje zasady. Naszych nikt nie ustalał - po prostu były takie od początku. Od roku obserwuje nieco wiekszą liczbę pre-upgradowanych replik (do 350-370fps) i tylko o tyle nieco większy nacisk został położony na humanitarne traktowanie przeciwnika :) Nie ma z tym problemu, bowiem ludzie przez ten czas bardzo dorośli, a i doświadczenie podpowiada kiedy nacisnać spust. Nie mówię, że negujesz, zresztą, jeśli nie strzelaliście jeszcze z FST i Gorylami, to jutro będziecie mieli okazję :)
×
×
  • Create New...