Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

szalony jack pirat

Weteran
  • Posts

    1,002
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szalony jack pirat

  1. O kurde, ale mi długi post wyszedł ...
  2. Ponieważ obijam się tu między różnymi wypowiedziami to wtrącę swoje trzy grosze. 1) Chciałbym zdementować pogłoski o moim jakoby awaryjnym m15 (model 2003, plastikowy HU itd. aktualnie 1,5 roku). 99% awarii wynikało z faktu, że uczyłem się go obsługiwać (od maja do wrzesnia rozkręcałem go średnio pewnie z 2-3 razy tygodniowo). Borykałem się z : -- tłokiem, który zostawał z tył (moja wina, bo wkładałem przewody w rączke po obu stronach silnika zamiast po jednej) -- strzałem podwójną kulką i zacinaniem się na auto (raczej wina CA - wymieniełm HU na jednoczęściowy, metalowy i jest super) -- kultura pracy była nierewelacyjna (pisk, długi okres naciągania sprężyny - moja wina, po wyregulowaniu silnika i nasmarowaniu chodzi jak marzenie) -- głośność strzału - wg mnie wida metalowego body oraz sprężyny 120%. Sądzę, że głośnośc uderzenia tłoka jakoś nieliniowo rośnie względem siły sprężyny. Sytuacja z tłokiem była absurdalna, bo pisałem na forum, wysłałem klamkę do Camo itd i nikt nie wiedział o co chodzi. Zalecali silniejszy akumulator. Aktualnie nasmarowana m15 z PDI150% ładnie strzela nawet na 9,6V 600mAh. Oczywiście używam 10,V 1700mAh. Jak widzicie nauka zajęła mi kilka miesięcy, na początku byłem zupełnie zielony, aktualnie sam serwisuję swoje m15. Strzela daleko i celnie (wyjąłem PDI 150% i teraz mam stockową sprężynę), niczym nie odstaje od 3 miesięcznego egzemplarza kolegi Kmiecia (model 2004 ze wszystkimi dobrodziejstwami). Jeśli chodzi o zasięg to musiałbym porównać. Dodam tylko, że sytuacja na którą powołuje się Viper rzeczywiście miała miejsce, ale 1) moja klamka nie była wtedy u szczytu swoich mozliwości 2) Viper miał "przekręcony" HU, kulki szły mu na końcu do góry, a ja miałem HU ustawiony na płaski tor lotu 3) celność rzeczywiście była lepsza w g36C, ale po wymianie HU w moim m15 naprawdę nie narzekam i jest co najmniej porównywalnie (mam preclufkę 6,04 360mm, Viper ma stockową) Co do g36C - moja opinia: to jest zajebista klamka, cenię ją przede wszystkim za nieskazitelną kulturę pracy. Chodzi jak masełko. Nie da się tego powiedzieć o CA36. W ogóle. To przypomina raczej m15 - głośna, daje się słyszeć pewne zgrzyty itp. Jedyne CA36 jakie na razie widziałem było fatalne, biło w bok i w ogóle wyglądało jakby miało przekręconą lufe wewnętrzną. Uważam, że TM ma zdecydowanie lepszą jakość wykonania gearboxa i HU. Z opinii, które można wyczytac na necie wynika, że G36 ma super szczelność i w ogóle jego dobra celność i zasięg wynikają z dobrej jakości wykonania HU, natomiast bezawaryjna praca z porządnego GB. Uważam też, że CA jest wart swojej ceny z powodu wszystkim dodatków, które oferuje w stocku. Nigdy nie zamieniłbym mojej (m)iotełki na obleśne szare jak piach m4 z TM. Zgadzam się, że CA wymaga poświęcenia mu odrobimy czasu (np. ja od razu zrezygnowałem z serwisu i sam się za to zabrałem - gdybym miał czekac, aż mi Military zlutuje styk jeden to by mnie szlak trafił). Co do Wonskiego - on ma problemy formalne, a nie z m15 (Machinegun wg mnie potraktował go jak śmiecia, ale się nie wtrącam, bo nie znam całej sprawy, w szczególności opinii MG). Co do Majchera - Majcher swoje sprzedał bez podjęcia walki. Co do TM vs. CA - TM+ dużo pieniędzy = CA + czas i praca. Dla mnie airsoft to hobby. Wliczam w to tez dłubanie w m15. Żeby jednak naprawdę porównać TM i CA trzeba by im zapewnić takie same warunki pracy, czyt. taką sama sprężynę. Nie wiadomo jak długo wytrzymałoby stockowe M4 na PDI150%. Niewiadomo i koniec. Dodam jeszcze, że mam zębatki systemy i gearbox z łożyskami kulkowymi. Leżą na szafie. Używam stockowych części, trzeba je tylko dobrze smarować i dobry shimming zrobić.
  3. No i właśnie. Pisząc o wyciąganiu konsekwencji nie chodzi mi o wpadki losowe itp. Jasne. Przeciez nie jest trudno je odróżnić, każdemu napewno się zdażyły. W ostatnim miesiącu jeden kolega dwa razy, tydzień po tygodniu, wybił ząb (na szczęście dwóm różnym osobom). Ma stockowe p90, strzela więcej niż rok, dotychczas nic sie nie stało. Pech. Nikt nie ma do niego pretensji, włączając w to poszkodowanych. Paramedic: oczywiście i w momencie kiedy 10 osób nie wejdzie na pole, tylko pójdzie obok, zadziała machanizm o którym pisałem. I to jest wg mnie odpowiedni mechanizm. Ja właśnie wyjąłem upgrade, bo lubię grać z bliska i więcej miałem z nim kłopotów niz korzyści.
  4. Nie zależy za ile, zależy ile fps. Pamiętam, że gdzieś tak rok temu emocje budziło pojawienie się Sigmy na CO2. Rozumiem, że chodzi Ci o taki przypadek. Bo w poście piszę, że uszkodzenia ze stockowej broni to pech. Każdy wchodząc na pole automatycznie zgadza sie na podjęcie ryzyka na jakimś tam poziomie. Akceptuję fakt, że airsoft to nie do końca bezpieczna gra, zdażają się wypadki itd. Jednak ja akceptuję ryzyko związane z pewną rozsądną granicą. Myślę, że dobrą analogią stanowi stuningowany, albo po prostu szybki samochód. Mogę go mieć, mogę nim szybko jeździć, ale czym szybciej jeżdżę tym moja odpowiedzialność (a zatem i konsekwencje wypadku) są większe. Szybkim autem można jeździć bezpiecznie, można niebezpiecznie. Za wpadkę przy niebezpiecznej jeździe przychodzi drogo płacić. Nie uważam, żeby airsoft miał kierować się mniej cywilizowanymi zasadami. Co do ryzyka po obu stronach. Zgadzam sie częściowo. Rozsądek podpowiada, żeby się zabezpieczyć. Jednak dalej odpowiedzialność leży po stronie tych, którzy świadomie narażają kolegów na większe obrażenia. To jest w końcu gra. Z zasady ma być niekrawa.
  5. Amen. Pamiętajmy, że bicz na niepoprawnie nierozsądnych i niereformowalnych jest. Jeśli ktoś ma tyle pieniążków, że stać go na upgrade za 5 tys. (bądź co bądź hobby), to pewno stać go też na odszkodowanie (dentysta - kilka stów). Wszak wszyscy jesteśmy świadomi, że relacje na tej płaszczyźnie są koleżeńskie, ktoś kto w opinii kolegów zbytnio szafuje ich zdrowiem, bądź urodą, może tę sympatię stracić. Jeśli ktoś szturmuje z 550 fps i strzela seriami z kilku metrów, niech nie liczy na moją wyrozumiałość, bowiem w mojej opinii głupota na pobłażanie nie zasługuje. Dostać od snajpera z 50m - ok. Wybity ząb z 3m przy 300 fps? Zdarza się. To samo przy 500 fps, może się zdarzyć co najwyżej raz. Trochę nie rozumiem emocji w tym wątku, zgadzamy się bowiem wszyscy co do następujących faktów: 1) odpowiedzialność 2) 500 fps - u snajpera 3) decyduje grupa z kim chce grać. To czy upgradować czy nie, jest wyborem jednostki, to czy z nią potem grać - naszym. Zatem ostatecznie może to doprowadzić co najwyżej do rozbicia "braci" na dwa obozy - upgradowców i stockowców. Jedni wolą speedball, a inni las, jedni i drudzy bawią się dobrze we własnych gronach. Chyba, że uważalibyście podobne separatystyczne zjawiska za szkodliwe dla nas wszystkich. Ja nie potrafię dopatrzyć się szkód.
  6. Skoro do odpowiedzialności sprawa się sprowadza, to właściwie wątek można zamknąć, bo tego nikt nie zmierzy. Pozostaje już stosowana metoda, czyli zakaz wstępu na strzelanki ludziom poniżej 18-stki i upomnienia. Ja prawdę powiedziwaszy nie dostrzegam w naszym (wielkopolskim) otoczeniu żadnych skrajnych przypadków upgradu, nie byłem również świadkiem, żeby grupa zwracała komuś uwagę na niebezpieczną grę. Jak narazie najzdrowsza metoda samograniczenia działa dobrze.
  7. Zgoda. Tylko że upgrade w przypadku snajpera to nie problem. Problemem jest upgradowany szturmowiec. Co do subiektywnych wrażeń - zgoda Dzikki, oczywiście masz rację. Dalej jednak asg lepiej nadają sie do szturmu niż do snajpienia, z powodów technicznych. Zatem większość graczy jednak nie zostaje snajperami i to ich dotyczy problem przeupgradowania. Zauważcie, że kłopotu nie sprawia doświadczony, odpowiedzialny snajper.
  8. Nie o to sie rozchodzi. Prawdę powiedziawsz wyobrażam sobie, że potwierdzisz moje odczucia, że snajpienie z G3 nie jest tak fajne jak latanie z MP5. W końcu to gra i ma być przyjemna. Mnie nigdy nie bawiło leżenie i czekanie, a z drugiej strony same problemy - często zdaża mi sie strzelać z kilku (3-5) metrów i upgrade zdecydowanie bardziej by mi przeszkadzał niz pomagał.
  9. Marudzicie. Są pewne rzeczy, których się nie przeskoczy. Należą do nich np. styl gry, albo specyfika terenu, na którym rozgrywane są scenariusze. Latem z powodu krzaków widoczność spada do góra 30m. Nikt nie wychodzi na otwartą przestrzeń, bo nie chce zostać wykryty, zauważenie kogoś w kamuflażu z odległości np. 50m graniczy z cudem. Są tu sami praktycy, co myślicie? Zimą widoczność jest lepsza, ale i tak z 50m trudno zobaczyc kogoś kto chce sie ukryć. Można inwestować w fps, żeby zwiększyć zasięg, nie dać szansy na unik (martiks) itp, ale chyba prościej jednak posłużyć się odrobiną taktyki. Wyścig efpeesowy już napotkał granicę nie do przejścia - liniowy wzrost siły sprężyn wcale nie wpływa proporcjonalnie na zasięg i celność. Do tego dochodzi aerodynamika kulki, był onegdaj link na forum do wywiadu z inżynierem z TM. Wniosek był taki, że kulka dalej i celniej nie poleci, trza by lufę gwintować, kształ pocisku zmienić. Ja ostatnio wyjąłem ze swojej m15 sprężynę PDI 150% i jakoś nie widzę spadku jakości rozgrywki. Z moich doświadczeń wynika, że szybkostrzelność i niezawodność + trochę pomyślunku i biegania daje dużo lepsze efekty. W Poznaniu, na strzelankach na Chemicznej, w forcie 1a, 2 i 9 (sorry za motyw lokalny, chodzi ogólnie o mocno górzyste tereny), najskuteczniej przeczylają szale na stronę drużyny osoby, które upgradów wcale nie mają. Prawdę powiedziawszy patrząc na konkretne osoby trudno jest się dopatrzyć zależności fragi-upgrade. Za to patrząc na styl gry i mentalność - jak najbardziej. Może kolega Johan wypowie się, czemu odstawił upgradowane G3 na rzecz stockowej MP5? Bo moim zdaniem najbardziej liczy się opinia tych co strzelają i tak i tak.
  10. Co do taktyki wszyscy macie rację. Każdą klamką można kogoś ustrzelić. Tyle, że pytanie było, czy przewaga elektryka nie jest na tyle duża, że uniemożliwia grę na normalnych zasadach (rozwinę co to są wg mnie noralne zasady jeśli ktoś się przyczepi :) ). No więc właśnie moim zdaniem jest. Oczywiście wszystko można załatwić taktyką, ale mnie bardziej chodziło nie o przypadki szczególne, tylko o ogół. Zwłaszcza, że mówimy o przypadku jeden AEG<=>jedna sprężyna, a nie o zrónoważonych np. liczbowo, albo taktycznie oddziałach. Wtedy to już jest ingerencja, żeby wyrównać jakąś nienaturalność. Nie zgadzam się, że klamka nie ma wpływu. Ponieważ: 1) Klamka determinuje taktykę, przewija się to w odpowiedziach różnych osób. Snajperą gramy inaczej niz gazowym pistoletem, inaczej Ingramem, inaczej długą i króką sprężyną. Już przez samo to ma wpływ. 2) Jeśli ta sama osoba zmieniając klamkę, nagle staje się skutecznym żołnierzem, to wykluczając cudowne objawienie, chyba jednak jest to wpływ lepszego uzbrojenia. Wątku o lamerstwie, kampowaniu i nieprzyzwoitych taktykach nie komentuję. Za bardzo przypomina mi to ingerencję jakichś lobby. Ja wyznaję jedną zasadę: Ten się śmieje kto ma zęby. Jeśli jakaś taktyka jest skuteczna w osiąganiu celów scenariusza - należy ją zastosować. pozdro
  11. Wiem, że prawdziwy maniak nie gra na fragi, ale chyba obrazują one jak tak naprawde wygląda skuteczność i człowieka i broni. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że podczas jednego dnia rozgrywam kilka, kilkanaście scenariuszy, raz bronię raz atakuję itp. to można uśrednić wpływ warunków scenariusza. I wtedy objawia się rzeczywistość, która wygląda tak: 1) przez 2 miesiące latałem ze sprężynową Sigmą pożyczoną od kolegi - wynik - 2 trafienia, czyli 2/5 trafienia na strzelankę 2) potem kupiłem m15a4 z CA - wynik - 2-6 fragów na scenariusz, zwłaszcza jeśli po drugiej stronie jest dużo sprężyn Jestem nowy. Nie posiadam żadnej wyrafinowanej taktyki, nie strzelam specjalnie celnie. 20 kulek na sekunde robi swoje. Osobiście uważam, że taktyka ma jakiś wpływ, ale jak się jest żołnierzem jednostek specjalnych, a nie amatorem airsoft'u. Najważniejszą przewagą jaką daje AEG jest zrównoważenie niedomagań naszych zabawek, głownie celności. Z normalnego pistoletu daje się mając chwilę czasu przycelować i trafić w nieruchomą sylwetkę za pierwszym strzałem np. z 20m. Ze sprężyny, zwłaszcza krótkiej szanse są, ale jakie? Wielokrotnie zdarzało mi się, że używając taktyki, skradania, biegania itp. wychodziłem niezauważony na czystą pozycję i po prostu kulka skręciła, bo powiało, albo po prostu poleciała trochę w bok. Druga też, żadna rewelacja. 3 strzału nie było, bo dostawałem kulkę i tyle. Z AEG'iem nie ma tych problemów, bo 3-4 kulką trafisz.
  12. Ja zamówiłem akumulator typu v-shape złożony z 8 ogniw sanyo kr-1700AU. są te te same ogniwa co w akumulatorze sprzedawanym w MAchinegunie (279 zeta) oraz Firearms (225 zeta). W sumie zapłaciłemza nie 148,83 złote, razem z przesyłką i zmontowaniem. Mój m15a4 wystrzelił około 7 magazynków. Co by się zgadzało, bo na akumulatorze 600mAh wystrzeli co najwyżej 700 kulek. Tu pojemność jest 3 razy większa. Zamówiłem w firmie kabe.pl, zresztą opisywałem wszystko na forum. Nie jestem znajomym tej firmy :), ale obsługa jest miła, sprawa szybko załatwiona itp. Co do reklamy, to walić, mnie bardzo dobrze obsłużyli, więc czemu nie mam ich chwalić? pozdro
  13. Ja właśnie wymieniłem wtyk przy Aegu na Tamiyę, a z tego co uciąłęm zrobiłem sobie przejściówkę. Wygodne rozwiązanie, bo podłączę teraz każdą baterię. Tamiyę idzie dostać, a Kyoshi nigdzie nie mieli (w Poznaniu, szukałem też na stronach modelarskich itp.). Zaleta jest taka, że Tamiya to standardowy wtyk w modelarstwie, czyli na sporym rynku.
  14. PSYCHOLOG: sprawdź rozmiary, bo te ogniwa z orginalnych pakietów mają często jakieś dziwne. Co do Forevera to nic mi nie wiadomo, a nie możesz kupić identycznych ogniw jak masz? Albo sprawdź na Firearms taką baterię jakbyś chciał, mają tam duże zdjęcia, odczytasz sobie oznaczenie modelu i kupisz gdzie bądź. Ja zamówiłem z firmy kabe (patrz mój post na 2 stronie), gdzie ogniwa, których potrzebuję były 5 złotych tańsze - około 13, zamiast blisko 19 w batimexie. Co do forevera jeszcze, to poszukaj testów akumulatorków do cyfraków. Jest ich sporo i teroretycznie można z nich wnioskować na ile firma jest porządna.
  15. gdzieś tam, zdaje się, że w wątku o mocy silnika wspomniane jest o prądzie rozładowania ogniw. ja się tym zajmuję od 2 tygodni, więc na razie mam dziury i obawiam się, że nawypisywałbym głupot. Jak doczytam do końca książke o elektrotechnice i pogadam z kumplem to całe zagadnienie opiszę na forum. Foka: silnik potrzebuje w najogólniejszym ujęciu energii, jesli bateria nie jest w stanie na jednostke czasu wydzielić odpowiednio dużo prądu, to silnik nie ruszy. Czym silniejsza sprężyna, tym wieksza moc. Reakcja chemiczna w NiCd charakteryzuje się właśnie bardzo dobrym wskaźnikiem - pozwala na pobór prądu wielokrotnie przekraczającego pojemność. W NiMh reakcja jest wolniejsza, stąd ogniwa te dają potencjalnie mniej energi. Nie jestem jeszcze pewien związku między pojemnością ogniwa (w mAh), a maksymalnym prądem jaki może płynać. Jak się dowiem to napiszę. Nie ma tu nikogo z politechniki?
  16. :D Naładowałem akumulatorki. Mam zresztą takich kilka zestawów, bo używam do aparatu cyfrowego. Poza tym zmierzyłem miernikemi akumulatorki z osobna i cały zbudowany przeze mnie pakiet. Zwróć uwagę, że ja kupiłem 1500mAh. 2000mAh podpada pod teorię.
  17. Ja właśnie zakupiłem i zmontowałem 8 ogniw AA firmy GP 1500 mAh NiMh. Mój m15a4 nawet nie ruszył (słychać takie stuknięcie, silnik nie daje rady naciągnąć sprężyny). Z tego co sie zorientowałem i Minimal pisał, to do Aega trza co najmniej pojemności 2000mAh (na wcisk, bo wydajność NiMh to 5C (C to pojemność), a jak ktoś tam pisał naszemu milusińskiemu trza 10-15A). Nie mam teraz kasy na dalsze eksperymenty. Poza tym bateria V-shape, której potrzebuję składa się z ogniw Sanyo KR-1700AU. Koszt jednego ogniwa to około 12 zeta netto, wtyczka, zgrzanie i wysyłka to około 18-20 zeta. Jak widać porównując to z rozwiązaniem paluszkowym wcale nie jest drożej (paluszek AA NiMh powyżej 2000mAh jest już dość drogi - powyżej 20 pary złotych). Jedyna zaleta to oszczędnośc na ew. ładowarce. Jeśli ktoś ma w domu aparat cyfrowy to ma też dobrej jakości procesorową, impulsową ładowarkę do NiMh więc oszczędza, bo po co mu dwie. Moja propozycja jest taka - sprawdźcie z jakich ogniw składaja się wasze baterie i poszukajcie ich. To są normalne, przemysłowe ogniwa oferowane na rynku. Podaję linki: www.sanyo.com - tu szukamy parametrów naszego ogniwa jesli ktoś chce kupić inną firmę www.batimex.pl - tu można złożyć zamówienie on-line obejmujące zgrzanie i wtyczkę. Ceny ogniw są wyższe niż w .. www.kabe.pl - ale tu nie ma sklepu internetowego www.hryniewiecki.net/oferta.html - to jest przykładowy plik jaki otrzymałem z batimexu - wyliczenie kosztu. Napradę radzę obejrzeć. Od batimexa mam moją V-shape 9,6 1700mAh za 160 zeta . Dla porównania Machinegun - 279, Firearms - 225 + wysyłka. Uff. Jak by ktoś miał pytania to piszcie. Od dwóch tygodni siedzę w ogniwach, wiec może będę znał odpowiedź. pa
  18. cześć! www.hryniewiecki.net/sigma.avi 3 megsy z kawałkiem jak kupię kulki to nakręcę jeszcze kilka, bo tu wolno strzelam pozdro
×
×
  • Create New...