Śmiałem się jak widziałem kolesia ze Specną jak schodził z pola z czerwoną szmatą w ręku, którego oplułem kulkami ze stu dwudziestu metrów.
Lubię takie historie. Są różni ludzie, różne środowiska, nie mierz wszystkich tą samą miarą.
Wcale, że NIE! Da się. Ba, ja się dobrze bawię i od czasu do czasu biegam z pompką, pomimo tego, że mam kilka innych replik.
Panowie, darujmy już sobie tą dyskusje bo ona do niczego nie prowadzi.