Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

dark_griph

Użytkownik
  • Posts

    254
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dark_griph

  1. Ostatnio przeglądałem ofertę madonion.eu i natrafiłem na Granaty 40 mm ICS (LINK) . Na zdjęciach dostępnych na stronie sklepu zauważyłem, że znacząco różnią się konstrukcją od dostępnych dotychczas zabawek. Dla porównania - tak wygląda granat w systemie m.in Madbull'a, czy Pro Arms'a: Czy ktoś może posiada takowy i mógłby zamieścić tutaj dokładne fotki rozłożonego grantu oraz opis tego, jak replika sprawdza się w praktyce w porównaniu do produktów konkurencji?
  2. Dolar poszedł w górę, więc cena zabawki tez by podskoczyła, a mało kto taką sobie kupi. Nie opłaca się sprowadzać po prostu.
  3. Podstawowe pytanie: po co? Jeśli osiągi są niewystarczające, to zamiast wydawać pieniądze na ulepszanie Desert Eagle'a, lepiej pozbieraj fundusze na coś użyteczniejszego. Natomiast jeżeli chcesz się po prostu pobawić w przerabianie, a nawet nie wiesz skąd wziąć sprężynę, to życzę powodzenia.
  4. Łożyska? Obstawiam, że to jakaś pomyłka przy pakowaniu. Nie przypominam sobie, by w replice jakiekolwiek łożysko było lub miejsce na takowe. Jednak lepiej będzie, o ile masz taką możliwość możliwość, zróbić zdjęcia i wrzucić je tutaj. Może wtedy coś wykombinuję, bądź kogoś innego oświeci.
  5. Przeglądałem artykuły na stronie głównej i natknąłem się na pewną ciekawostkę, może się ktoś zainteresuje... Poniższe zdjęcie pochodzi z artykułu o stoisku King Arms'a na IWA 2009.
  6. Żadnych problemów takiej maści nie uświadczyłem. Zawsze możesz osłabić sprężynę, poprzez trzymanie repliki (na półce) z zamkiem zablokowanym w tylnym położeniu.
  7. Filmik kiedyś nakręciłem, ale źle ustawiłem statyw i nie było za dobrze widać repliki. Drugi raz kręcić mi się po prostu nie chciało, a teraz już nie mam możliwości zrobienia kolejnego. Ze sprężynami sprawę przedstawię tak: metalowe części są na tyle ciężkie, że jeżeli wstawi się stock'owe sprężyny i wyceluje w sufit, to pod wpływem siły ciężkości zamek przesunie się całkowicie do tyłu. W taki sam sposób, jakby ktoś go odciągnął ręką. Muszę przyznać, że metalowa replika wygląda jak replika, a nie jak zabawka z tworzywa. Dźwięk przeładowania i gwint widoczny na wylocie lufy... dałoby się tym kogoś nieźle nabrać. Tylko niestety zainstalowanie tego wszystkiego łatwe nie jest, a zwykły green gas ma za niskie ciśnienie żeby to poruszyć. ż repliki można używać tylko w lato (poniżej 20*C pojawia się opisany wcześniej "efekt full auto"), bądź terzeba się bawić w szukanie drogich gazów (red gas, gazy zimowe). Generalnie walory użytkowe (o ile mogę to tak określić) spadają znacznie po zainstalowaniu konwersji Guarder'a.
  8. Zielonym radziłby czytać, czytać i czytać, bo generalnie wszystko na forum już jest ;) . Chyba nawet w tym temacie ktoś szerzej się o granatach wypowiadał, o ile się nie mylę to Biolon. Padł link do poradnika jego autorstwa (LINK), w którym jest pięknie opisane jak konserwować te zabawki. Chyba źle ująłem myśl w poprzednim poście, więc postaram się na przykłądzie wyjaśnić. Mniej więcej tak powinien wyglądać zawór główny w granacie Madbull'a serii HP: A tak wygląda zawór z mojego granatu po mniej więcej 100 strzałach: Nie twierdzę, że każdy na pewno się popsuje - mogłem mieć pecha i trafić na egzemplarz z wadą materiału. Jednak ostrzegam, że coś takiego może się zdarzyć - więc weź pod uwagę, że za rok z tych czterech granatów mogą zostać dwa sprawne. Sprawa z M79 nie wygląda kolorowo. Nie ma możliwości szybkiego wyboru karabin/granatnik, gdyż jedno jest w rękach, a drugie zawieszone na plecach. Trzeba położyć jedno na ziemi, zdjąć drugie z pleców, powiesić pierwsze na plecach i dopiero drugie do ręki można wziąć. Dość czasochłonne i niewygodne. Dlatego o niebo lepszy w takim przypadku będzie pistolet niż karabin bądź karabinek. Tylko, że samym pistoletem dużo się nie zrobi, więc trzeba głównie polegać na granatniku. I tu wyłania się problem: nawet trzy granaty to w takim układzie mało (daje to 3 strzały do czasu, aż będzie dłuższa przerwa w zabawie). Także jeśli poważnie myślisz o używaniu tego, to radzę przygotować się na spore wydatki. Nie wspomnę już o kosztach amunicji, także dających nieźle po portfelu... Jednak takiego czegoś używa się znacznie przyjemniej, niż AEG'a. Zamiast klekotu GB słychać głośny huk wystrzału i widać naprawdę ładną chmurę gazu. A i w ramię potrafi kopnąć...
  9. Używałem wersję z manometrem dopóki działa. Potem używałem już tylko końcówki (LINK) przykręconej do butli na CO2 z zaworem ON/OFF i ładowało równie dobrze. Jeżeli koszta Cię przygniatają, to radzę to jeszcze raz przemyśleć. Po jakimś czasie (rok, dwa) może się okazać, że coś się całkowicie zepsuło i trzeba nowy egzemplarz. Mimo, iż Madbull produkuje najlepsze granaty to zapewniam, że niezniszczalne nie są. Ponad to nie jest to AEG, którego można zostawić w plecaku na miesiąc, zmienić tylko akumulator i dalej strzelać. Te zabaweczki trzeba czyścić praktycznie po każdym wyjściu w teren, zmieniać uszczelki, czasem doszlifować tu i tam oraz wymienić zawór do ładowania. Generalnie sporo z tym zabawy. Teoretycznie granat na 204 kulki ma większą pojemność zbiornika z gazem, więc zasięg jest minimalnie większy niż w wersji na 108 kulek. Ale osiąga sie to kosztem gazu (większy zbiornik - większe zużycie). Kulek można ładowac ile się chce - nie ma przymusu ubijać do pełna. W praktyce - ów granat nie mieści się we wszystkich granatnikach.
  10. Pisałem Ci już w innym wątku... Ale wyjaśnię to szerzej: jeżeli chcesz używać granatów do czegoś więcej jak "lans i szpan", to musisz je ładować CO2, bo na green gazie osiągi są po prostu marne... Jak do tej pory widziałem zaledwie 4 modele granatów, do których sprzedawca zaleca CO2. Pierwsze to Pro Arms'y (LINK1 LINK2) , zaś drugie to Madbull'e serii HP (LINK1 LINK2 ). Co się tyczy Pro Arms'ów - są kiepskiej jakości i mają wadę konstrukcyjną. Mam jedną sztukę i przerobiłem ją tak, że faktycznie działa na CO2 z takim samym efektem (zasięgiem rozrzutem) jak Madbull'e. Wspomniana wada konstrukcyjna polega na tym, że o-ring w zaworze głównym ma za dużą średnicę i uszczelka jest do wymiany po każdym strzale. Nie jest to drogie, ale praktycznie niewykonalne podczas gry i co najmniej uciążliwe. Natomiast granaty Madbull'a są po prostu stworzone do CO2. Żadnych problemów czy trudności w ich obsłudze nie miałem. Raz na jakiś czas trzeba tylko wymienić zawory oraz o-ringi, bo najzwyczajniej w świecie zużywają się. Jakkolwiek i one, mimo iż uważana za najlepsze i najtrwalsze na rynku, także potrafią się zepsuć. Podsumowując: jeżeli miałbym kupować cokolwiek, byłby to Madbull'e. Obecnie są po prostu najlepsze na rynku. Jednak tanie nie są, sam adapter także kosztuje, a obydwa się zużywają z czasem. Po dłuższym użytkowaniu mogą się zepsuć na amen i trzeba będzie kupić nowe. Radzę przemyśleć zakup dwa razy.
  11. Jest. Nawet już ktoś go opisał: http://wmasg.pl/forum/index.php?showtopic=34184 . W skrócie: chcesz granaty? - to kup Madbull'e serii HP i adapter CO2.
  12. Priorytetem jest dla mnie niezawodność całego mechanizmu, więc kasy wyłożę tyle, ile potrzeba. Nie chcę oszczędzać na czymkolwiek. Chyba, że między jakimiś konkretnymi podzespołami jedyne różnice to cena i marka. Repliki używam praktycznie co tydzień i nie chcę tracić czasu na wysyłanie GB do serwisu. Mechanizm ma działać cały czas, bez żadnych usterek. A ja im nie ufam. Widziałem jak zostały zmielone w stokowym GB Boyi.
  13. Źle dobrałem słowa: nie zależy mi na wysokiej szybkostrzelności. Całość ma być niezawodna, więc jeżeli markowe części są lepsze - to na takowe stawiam. Jednocześnie "China frenzy" odpada, bo nie mam ochoty na żadne niespodzianki w polu i rozkręcanie tego co parę strzelanek.
  14. Chcę złożyć gearbox v.3, który ma trafić do "kałacha" zbudowanego według standardu Tokyo Marui, niestety mam mgliste pojęcie na temat wyższości zębatek firmy X nad zębatkami firmy Y i stąd ten temat. Może ktoś kompetentny mógłby mi doradzić, z jakich części najlepiej złożyć takowy mechanizm? Głownie zależy mi na długiej i niezawodnej pracy całego układu, choć jak wiadomo koszta też nie są bez jakiegokolwiek znaczenia. Całość ma rozpędzać kulki do około 350-360 fps'ów. Szybkostrzelność jest dla mnie mało istotna, a wręcz niepożądana.
  15. Trochę to trwało, ale jest. Oto schemat pistoletu z instrukcji Marui: I jeszcze małe uzupełnienie tematu - replika z zainstalowaną prawie pełną konwersja Guarder'a (brakuje jedynie lufy precyzyjnej oraz stalowych przyrządów celowniczych):
  16. Pasuje zarówno do Madbull'i HP jak i Pro Arms'ów. Oglądałem także granat ACM i na oko jestem w stanie stwierdzić, iż tam także pasują. Podejrzewam, że wszystkie granaty airsoft'owe, są zbudowane według jakiegoś niepisanego standardu - tak jak AEG'i. Wyjątek stanowią stare CA, MM i KA - ale te także były wręcz identyczne względem siebie...
  17. Na Twoim miejscu bym się nie bawił, to zbyt małe i precyzyjne elementy. W specshopie można kupić zaworki stalowe Madbull'a po niewielkiej cenie. Jakość? Cóż, przeżyły mój granat: element głównego zaworu rozpadł mi się pod wpływem wysokiego ciśnienia, a ów zaworek do ładowania nadal w pełni sprawny.
  18. Te uszczelki po prostu się zużywają po jakimś czasie. Ja wymieniam je na zwykłe o-ring'i o wymiarach 6,1 x 1,6 kupione w hurtowni uszczelek.
  19. dark_griph

    AKMS by G&G

    Jakiś czas replika jest już w Polsce, więc może ktoś wiedzieć będzie. Czy GB jest na tyle dobrze spasowany, a części takiej jakości, że replika będzie działać sprawnie latami bez większych ingerencji?
  20. Takie beznadziejne nie są. Materiał jest miękki, fakt. Uszczelka wytrzymuje jeden strzał, ale cały granat działa pod CO2. Osiągi identyczne jak w Madbull'u.
  21. Mam taką możliwość. Jak znajdę chwilę wolnego czasu i będę mieć dostęp do skanera, to wstawię tu co trzeba.
  22. Przy standardowych częściach, W temperaturze kilku stopni poniżej zera, power gazie (link) włączonym hop-up'ie i kulkach 0.25 g kulki rozpędzały się do 100 m/s, czyli w przeliczeniu do około 330 fps. Jak jest teraz? Nie wiem dokładnie, gdyż tak jak już napisałem - replika zrobiła się wrażliwa na zimno i po prostu nie działa na mrozie. Co jak co, ale 400 fps'ów bym nie chciał z prozaicznej przyczyny - replika zrobiłaby się na tyle niebezpieczna, iż wypadałoby odpuścić sobie strzelanie od ludzi na niewielkich dystansach. Natomiast na większych odległościach celność jest zbyt słaba, więc zabawka stałaby się średnio użyteczna.
  23. Tego na razie nikt u Nas nie wie na pewno, nawet obsługa sklepów. Jak zamawiałem swoje, to napisano mi, że "obie firmy są bardzo dobre". Postawiłem na Guarder'y - skoro oni zrobili cały korpus, loading muzzle i sprężyny to myślę, że ich zawory powinny najlepiej współgrać właśnie z w.w częściami. Za jakiś czas sprawdziłbym w asgshop'ie oraz specshop'ie. Cena czarnej wersji, w zależności od sklepu, to 460/550 pln. Stawiam, że chromowana wersja będzie przynajmniej o 100 pln droższa. Do tego dolicz sobie jeszcze koszty lepszych komponentów. Standardowe zawory nie podadzą odpowiednio dużo gazu, by "odrzucić" cięższy, metalowy zamek. Stokowy loading muzzle może szybko popękać, a stokowe sprężyny są za miękkie w stosunku do metalowego zamka i nie są w stanie go utrzymać - pod wpływem grawitacji zamek będzie się sam odsuwać.
  24. Musiałem nieco spiłować górną część korpusu, gdyż mechanizm po prostu się do niej nie mieścił. Ponadto ciężko składa się lufę z zamkiem.
  25. Wiem o co chodzi. Sam się nad tym głowiłem kilka minut z instrukcją w ręku, nim zrozumiałem jak to jest skonstruowane. Ujmę to tak - jak nie zrobisz tego na siłę, to nie zrobisz tego w ogóle. Całość trzyma się właśnie na tym jednym pinie. Wybija się go od prawej strony body - przeciwnej do tej, na której jest blokada zamka. Innymi słowy: po prostu uderz młotkiem w wystającą końcówkę pin'u. Po tej operacji będzie dało się go zwyczajnie chwycić i wyjąć. Całość jest skonstruowana w prosty sposób. Sam pin ma przewężenie od wewnętrznej strony, w które wciśnięta jest sprężynująca obejma (o kształcie "przeciętego" okręgu). Niestety takie mocowanie ma poważną wadę - po każdym demontażu pin będzie się trzymać coraz słabiej, a o zamienne częsci jest ciężko. Radziłbym rozbierać ten element jedynie w przypadku usterki mechanizmu spustowego, bądź wymiany dolnego korpusu. PS Przypomniało mi się, a komuś może uratować kilka groszy. Jeżeli ktoś nie ma doświadczenia w majsterkowaniu, to nie radzę montować samemu konwersji Guarder'a. Po wyjęciu z pudełka górna część korpusu wymaga dopasowania do mechanizmu, nie będzie pasować "ot tak". Bynajmniej w moim przypadku nie pasowała.
×
×
  • Create New...