Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

SikorPL

Użytkownik
  • Posts

    576
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SikorPL

  1. Najprostrzy sposób: przetrzyj metal bardzo drobnym papierem ściernym zamoczonym w wodzie, okładzinę rękojeści potraktuj najpierw brązową farbą mat (może być Fosco itp.) a potem delikatnie spryskaj czarną olejną/akryl, zamaskuj czarnym flamastrem, najlepiej kilka razy zmywalnym, wszelkie oznaczenia ASG. W załączeniu mój sprzęt.
  2. Pepesza S&T na aledrogo: https://allegro.pl/oferta/asg-ppsh-41-s-t-8241940560
  3. PIT, oczywiście masz racje. To nowsze Kongo, ale za to wygląda stylowo jak pattern 1 z krótkim suwakiem. Więc myślę, że do naszych celów OK ;-) Po intensywnym ubrudzeniu i wypraniu kamo powinno też wyglądać lepiej.
  4. Dla entuzjastów Mausera K98, tani drewniany gaziak na WGCShop: https://www.wgcshop.com/products?search_From=special&item=double-bell-98k-gas-rifle-wood&search=special&rs=Available Again&catid=&cat=&view_choice=b&mc_cid=155b75de8f&mc_eid=09992a62fa Na Aledrogo kurtka a`la Denison Smock 1st pattern w niezłym stanie i przyzwoitej cenie: https://allegro.pl/oferta/stary-denison-smock-kurtka-spadochronowa-8246452856
  5. Uwaga, uwaga, Garand ICS w komplecie w naszym komisie. IMHO cena dobra. https://wmasg.com/pl/auction/show/22237
  6. Pomysł przedni, ja już mam Berettę :-) A tutaj jak by ktoś chciał się zapatrzeć we włoską "modę" wojenną: https://www.parabellumshop.com/regio-esercito-italiano?sort=p.price&order=DESC&limit=100 No i zawsze chciałem założyć "samuraja" :-)
  7. Powiem krótko : SUPER ! Kolejny pomysł na odświeżenie rozgrywek i dostarczenie nowych wrażeń :-) Ale może zrób nowy wątek ;-)
  8. SikorPL

    P38 od WE

    Miałem 3 na raz WE, Maruzen plastik i Maruzen Black Metal. W skrócie: najlepiej wygląda Maruzen plastik (Black Metal to też plastik tylko błyszczący). WE to trochę stali i głównie ZnAl albo coś podobnego ale bez żadnych oznaczeń. I jest tylko nieco cięższy niż Maruzeny. Nie chronowałem ale zasięg i celność podobne ze wskazaniem na Maruzena ok 20 max 25 m w sylwetkę ale pierwszymi kulkami. Jakość wykonania znacznie lepsza u Maruzena. Zabezpieczanie i deckoking zupełnie różne, nie wiem jak w oryginale ale lepiej to działa w Maruzenie. Środek podobny, dla mnie WE to kopia Maruzena (ale ekspertem nie jestem). Magazynki no największa qpa niestety :-( Wąskie i przyjmują mało gazu, albo mam pecha albo to technologiczny syf bo z żadnego nie da się wystrzelić wszystkich kulek w magi WE 14 a Maruzenie 12. Generalnie piękna broń, ale skuteczność GG znacznie mniejsza niż CO2.
  9. @Cortes: i wszystko jasne :-) @Janik44: z „zasadzki” nic nie wyszło bo to my Was zobaczyliśmy pierwsi świeżo po przeprawie i na bosaka we 2 czekaliśmy aż się ruszycie (nie zdążyliśmy też schować pontonu), poza tym 3 z Was było tak blisko wody na początku, że palec strasznie świerzbił na spuście ;-) Obserwowaliśmy Was potem już ciągle ty, bardziej że na wzgórzu opodal nocowała cała armia niemiecka, niestety zrobiło się jasno i nie było jak zabrać skrycie pontonu. Świetnie się wymienia wrażenia z 2 stron po takich akcjach :-D
  10. Kolba, dobre argumenty ale ...: Na podstawie czego mieliśmy wnioskować, że pojemnik nie jest tym, czym powinien być? Jak pisaliśmy myśmy różne rzeczy nosili (prawdzie i fake) więc mogliście je zobaczyć w naszych rękach. Poza tym to osłabia nieco oddział: trzeba zrobić miejsce w rękach/plecakach, chronić takie elementy, itp. Mało tego, skoro był to teren wyzwolony przez Aliantów, to czemu działa tam Resistance? To inny temat ale rozumiem, że utrzymywali na świeżo wyzwolonym terenie kontrolę Francji. Powinniśmy w takim razie dostać na początku dokładny opis tego, czego szukamy, a „podróba” powinna zawierać jakieś zamierzone błędy, po czym można stwierdzić, że nie jest tym, czym miała być. To dobry pomysł, ale wtedy my byśmy odpowiednio go skopiowali. Niech by był choć jeden agent, którego zadaniem będzie potwierdzenie identyfikacji – w przeciwnym razie nie widzę sensu takiej podmiany: szukajcie czegoś a jak to znajdziecie, to szukajcie też czegoś innego, co może być jednak tym pierwszym. Mogliście mieć faktycznie takiego jednego człowieka ze "służb", ale znowu bez przesady, tzn. powinien mieć NIECO więcej danych nie zaś WSZYSTKIE o wyglądzie. Ogólnie więc rzecz biorąc Alianci byli na z góry przegranej pozycji: małymi siłami (z których żadna część samodzielnie nie dałaby rady powstrzymać zmasowanego ataku Niemców i Francuzów) mieliśmy nie tylko obstawiać dwa odległe kierunki ewakuacji, ale też nie ruszać znalezionych sprzętów do czasu ich przejęcia przez Niemców. No i później co, śledzić ich po nocy? Przeprowadzić zmasowany atak na ich bazę? Jak aliantów jest mniej? A to wszystko przy założeniu, że nawet jeżeli przypadkiem zdobędziemy fanty, to będą one tym, czym mają być, a nie podróbą. Nie musieliście się wcale rozdzielać Po za tym wydaje mi się, że była równowaga w siłach, tym bardziej że Abwehra się zdekonspirowała dopiero w nocy. Z resztą my też się rozdzielaliśmy. A ja się w nocy dziwiłem, że przy niemal 3-krotnej przewadze i pontonie Niemcy i Francuzi nie daję rady sforsować rzeki, szczególnie przy tym, że Niemcy mają w ostrzale przewagę będąc na wysokim brzegu z możliwością ukrycia się. Rozważaliśmy taki atak i dość dokładnie przeanalizowaliśmy sytuację w obu miejscach: przez bród przewaga musiałaby by sięgać co najmniej 3-1 a oceniliśmy że jest tam Was 5 lub 6. Spróbowaliśmy więc alternatywnej przeprawy pontonem, ale tam znowu było ciężkie wyjście i dalej atak po otwartej przestrzeni, poza tym cały czas spodziewaliśmy się natarcia Amerykanów od strony lasu a wy elastycznie gospodarowaliście swoimi siłami w obu punktach. Przecież ewakuacja Niemców była tylko formalnością: Alianci i tak musieli podzielić swoje siły w celu zablokowania ewakuacji przeciwników – na 5-cio i 4-ro osobowe oddziały). Tak, ale dopiero na koniec walki. Wystarczyło na poważnie zaatakować lotnisko – drugi oddział, zanim się przeprawi na piechotę przez rzekę i się ubierze, będzie po zabawie (znaczy, drugi oddział zostanie zmieciony). Przy założeniu, że wiemy, że za wszelką cenę mamy blokować ucieczkę Niemców i Francuzów – a tak nie było – i tak faktycznie byliśmy bez szans. Trochę zabrakło informacji prawidłowo umiejscawiających nas w akcji, a także (przy założeniu, że obowiązuje nas scenariusz konieczności blokowania ucieczki Niemców) zbalansowania rozgrywki; w takim układzie Francuzi powinni okazać się jednak de Gaulle’istami i współpracować z Aliantami – wówczas byłaby szansa zablokowania 8-10 osobowemu oddziałowi Niemców drogi przez oddział 6-cioosobowy oddział aliancki do czasu przybycia reszty Aliantów. Pod tym względem jednak szkoda, że coś nie zatrybiło. Przyznam że nie zrozumiałem wywodu :-o choć moim zdaniem "zatrybiła" jednak większość założeń scenariusza ... zresztą licząc "punkty" za zrealizowane misje Alianci wychodzą lepiej ;-) Jest jeszcze kwestia innych przedmiotów, które znaleźliśmy, lecz nie mają one związku (mnie znanego) z przebiegiem gry. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę ile elementów scenariusza trzeba rozważyć i jak łatwo przy tym nie zwrócić uwagi na detal, który może zaważyć na rozgrywce. Dlatego traktuję to tylko jako przesłankę do dalszego ulepszania naszych gier - i tak bym jeszcze raz przyjechał dla niezapomnianych przeżyć, na które oczekuję bardzo niecierpliwie.” Może przechwalam ale to było super: sam musisz ocenić co to jest, pogłówkować czy się przyda i jakie ma znaczenie, wreszcie czy warto to nosić ze sobą i czy tego bronić. ... a może warto przehandlować bo inni tego potrzebują. No dobrze, ale już jestem chyba zbyt gadatliwy (się bo mi koncepcje takie podobają) więc na jakiś czas się przymknę ;-)
  11. Michał co do pierwszej częsci to ... niestety się nie bardzo zgadzam :-o ... ale faktycznie Alianci powinni się byli pokusić o zdobycie jak najwcześniej "języka" i wtedy (wg. Dominika trzeba było zeznawać prawdę) niestety dowiedzieliby się o wszystkim :-(
  12. Wisch, pisząc "scenariusz" miałem na myśli wszystkie wskazówki fabularne i opis sytuacji przedstawione przez Cortesa i Dominika. Przykład flagi jest nieco inny niż nasza sytuacja, ale rzeczywiście przyznaję że powstaje dylemat jak daleko w akcji można się posłużyć w zakresie tworzenia/modyfikowania rekwizytów których istnienie przewiduje scenariusz danej gry. Proponuje zatem żeby zawsze było to jasno wskazywane właśnie w zasadach gry. Widzę również, że Wasze rozkazy trochę Was ograniczały, choć spodziewałbym się w Twoim przypadku nieco większej agresywności w akcji :-))) Myślę, że nasza dyskusja jest pożyteczna bo wskazujemy elementy, które wymagają doprecyzowania na przyszłość. W końcu nie od razu Warszawę odbudowano czy jakoś tak ? ;-) Poczekajmy też na niezależną opinię orgów. A co do przyjemności z gry to wiesz punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia ;-) nam się podobało.
  13. Wishu, rozumiem ale czytając scenariusz to my musieliśmy się jakoś EWAKUOWAĆ i MOGLIŚMY mieć przecież COŚ WAŻNEGO ze sobą, a Wy musieliście się ewakuować bo przecież ten teren był już wyzwolony przez Aliantów. Btw. do strefy ewakuacji niemieckiej LaManche dotarła Grupa 1 podczas gdy Grupa 2 robiła zamieszanie wokół lotniska.
  14. Wishu, "... o 7.44 dzwoniłem do Sikora, żeby chwilę poczekali z atakiem bo nie zdążyliśmy się rozlokować, dostałem info, że oni już ruszyli. " Potwierdzam, Dominik dosłownie chwilę wcześniej oznajmił że gramy. Ale dla przebiegu rozgrywki nie miało to znaczenia powoli w 2 grupach wyruszyliśmy w Waszym kierunku trochę z nudów ;-) a trochę w nadziei, że uda się odbić stację minowania. Wtedy już prawdziwe zbiorniki z gazem czekały w strefie ewakuacji La Manche. "Ok 8-8.10 grupa 4-6 niemców weszła na teren lotniska, dość szybko zostali spacyfikowani. Do godziny 8.30 obserwowaliśmy ruchy wojsk osi (małe oddziały 3-4 osobowe) w odległości 200-300m od wieży, cały czas przy lotnisku. Ok 8.40 usłyszeliśmy strzały dochodzące z tyłu wieży, jeden z naszych padł. Być może kogoś jeszcze zabił o to nie pytałem. Do godz 9 nie wydarzyło się nic więcej." "Spacyfikowaliście" 1 grupę a w tyle za nami była jeszcze druga. Niezwłocznie po przegranej (i respawnie) 1 grupa wycofała się dwoma drogami przez rzekę (bród oraz ponton) do strefy ewakuacji (La Manche) aby wypełnić misję i dotarła tam 8:55. Notabene (chyba nie zdradzę już tajemnicy), prawdziwa skrzynia z gazem i zapalnik czekały zamaskowane w okolicach strefy ewakuacji La Manche. To ciekawe, że wysłaliście oddział w celu odcięcia nas od strefy ewakuacji La Manche już na początku gry, a wycofaliście go pod koniec :-o Btw. od klęski tego oddziału uratował ją agent Abwehry bo byśmy was nakryli kompozytem w samych skarpetkach :-) słychać Was było albowiem z daleka :-D
  15. Meine drei Cent: Koncepcja gry doskonała, myślę że większość z nasz czekała na mini-mili-sim. Cortes & Dominik DZIĘKUJEMY ! Zdecydowanie odświeżająca forma, która: - zawsze odróżnia od typowej "jebanki" - daje pole do budowania koncepcji i strategii - ciągle zmusza do myślenia zgodnie z niepewną i zmieniającą się sytuacją w rozgrywce - przy większej frekwencji i zaangażowaniu może wprowadzić klimat rekonstrukcyjny (budowanie obozu, umocnień, posiłki, itp.) Co mi się szczególnie podobało: - skomplikowany i ciekawy fabularnie scenariusz z wieloma wątkami oraz celami - wszelkie nie-zapowiedziane pomysły, zaskakujące i budujące nie-pewność/nie-wiadomą np. rola Abwehry (tutaj się fundamentalnie różnimy z Wishem) - rozległy, ale idealnie dopasowany do liczebności wojsk teren oraz jego ukształtowanie z linią rzeki dzielącą pole walki i jedynym przejściem poprzez bród - pomysł na brak wiedzy o lokalizacji i liczebności drugiej strony - trafione limity w ograniczeniu amunicji - mimo niepewności i zmian we frekwencji udało się zachować balans rozgrywki - "stylizowana" łączność radiowa (Ashigara brawo) Co bym zmienił: - pierwotne zasady dot. rannych z "losami" (myślę że koncepcja "kostki" jest idealna - nie komplikuje i nie burzy dynamiki rozgrywki, moim zdaniem wzór w ASH) - rozumiem dlaczego ale szkoda, że nie było żadnych elementów stałych terenu ruin, budynków, itp. - pilnowałbym, przez np sapera, kluczyków Cortesa żeby wziął udział w grze ;-) Co bym rozważył na następny raz: - nieco mniej rygorystyczne w zapowiedziach podejście do wymogów dot. uczestnictwa w grze (mogło to wystraszyć część graczy) - myślę z resztą, że właśnie tak się stało np. z wyposażeniem i uzbrojeniem nie było idealnie (widziałem elementy "współczesne") a wyszło bardzo dobrze. - jak w wielu grach bitewnych on-line pole walki mogło by być przedzielone ale połączone nie tylko w jednym miejscu (brodem) ale również w drugim (trzecim?) - inny timing rozgrywki np 15 godzin rozgrywki od 10:00 do 01.00 ciekawe jak by to "zagrało" Patrząc na zadania jakie mieli Niemcy myślę, że od początku byli oni w zdecydowanie trudniejszej sytuacji. To spowodowało zresztą, że przygotowaliśmy się dobrze szukając "forteli" (brawo Cress). Ponton i kubeł świetnie się sprawdziły choć realia walki spowodowały, że mogło nam wyjść jeszcze lepiej. Patrząc na to czego dokonaliśmy wywiązaliśmy się z zadań całkiem dobrze ewakuując główny cel zadania naszego kamfgruppe czyli gaz ... ten właściwy a nie ten w kuble :-) Zresztą gdyby alianci na koniec nie siedzieli w swojej bazie ale próbowali zapobiec naszej ewakuacji mieli by szanse na zwycięstwo. Jak zwykle dotarłem do domu totalnie zresetowany, choć (jako, że przyjechałem na grę w średniej kondycji psycho-fizycznej) kończąc mogłem powiedzieć jak nigdy że "ledwo żyję" :-Rzekę przekraczałem 4 razy i mam dosyć brodów na na kolejny rok, o co proszę kolejnych organizatorów rozgrywek :-) Na koniec podziękowania dla kameraden w tym dla KampfFuhrera Ashigary Feldwebela Cressa oraz tradycyjnie już dla Latającego Cyrku z Koszalina. Do zobaczenia i oby wkrótce.
  16. Marek to miałem na myśli ...
  17. Czy Lambda Smart to nie odpowiednik PDI Ravena ??? Mam "zwykłą" Lambdę i wewnątrz nie dostrzegam różnicy do PDI, ale smarty są sporo tańsze.
  18. Ajajaj, w długi weekend Bożego Ciała :-(((
  19. Cyma i żaden inny Thompson ASG na rynku nie jest ze stali tylko w większości ze ZnAlu. Czytaj internet. Teraz to chłopie ewidentnie trolujesz - to była moja ostatnia porada.
  20. Hi-capy wszędzie są takie same albo prawie takie same a w ASH powinieneś mieć MID-capy więc nie kieruj się tym. "Moc" czyli de facto energia replik podawana jest zapewne przybliżona (przy czym u Niemców jest niższy limit) i tak dobrze jest dokonać niewielkiego tuningu: doszczelnienie (zwiększy nieco FPS) plus zmiana gumki. Więc energia podawana nas stronie sprzedawcy też nie jest głównym kryterium wyboru.
  21. Panie Kafizax, już Ci napisałem co wiem: - weź Cymę bo tańsza i chyba lepsza jednak wewnętrznie niż KA, - weź brand Cybergun (to też Cyma) bo ma oznaczenia i prawdopodobnie nieco lepszą jakość - kup tam gdzie taniej (btw. Kotte-zeller znam i to dobry sklep jest) - dokup midcapy, znane mi są plastikowe produkcji KA - moja Cyma działa (wypluła pewnie ze 2-3 tys. kulek) i nie chce się zepsuć Zastanów się co chcesz odtwarzać (bo rozumiem, że chcesz się bawić w ASH), jeśli US Army weź wersję M1A1 jeśli UK weź m1928 ale też z magazynkami pudełkowymi. Aha i w każdym przypadku warto zrobić mini-tuning: lufa prec i gumka. U mnie np. Steel Bull 300 mm + Systema Energy i śmiga na stockowej sprężynie 390 FPS. I już nie troluj pliz bo wszystko masz napisane ;-)
  22. Ja bym kupił Cymę brandowaną przez Cybergun, niewiele drożej a masz "oryginalne" oznaczenia na body i prawdopodobnie lepszą kontrolę jakości. KA nie miałem więc może jeszcze niech się ktoś wypowie czy czy warto dopłacać. Aha i od razu dokup sobie midcapy KA do tego.
  23. Moim zdaniem Cyma i Snow Wolf (oraz Matrix itp.) to dokładnie to samo, zresztą taki sam tylko z napisami brandowany jest przez Cybergun. W/w firmy żeby sobie oszczędzić kosztów robią M1928 z zamkiem z boku, zresztą KA też tak kiedyś robiło ale sobie teraz ułatwia. Jedyny koszerny kształt M1928 dostaniesz u Aresa ale to droga zabawka jest i wcale za dobra :-/ To co podlinkowałeś to KA ale widziałem kilka recenzji, które ... wskazują że Cyma/SW jest jednak lepsza :-o Nie napalaj się ;-) napisz może w Komisie, że chcesz kupić.
×
×
  • Create New...