Właśnie skończyłem fotografować studniówkę, podczas której naszedł mnie pomysł, jak zmierzyć powiększenie.
Bierzemy jakąś cyfrówkę, która pokazuje powiększenie, a poźniej porównujemy zdjecia zrobione z powiększeniem do tych zrobionych bez powiększenia.
Lustrzanka, przynajmniej moja się nie nada, bo nie pokazuje dokładnie powiększenia, chociaż można by równać do maksymalnego, ale to wymaga obliczeń.