A co to jest "zwykła samochodowa"? Zwykle w takich apteczkach ze stacji czy supermarketu jest kilka plastrów i kawałek bandaża (oczywiście trochę przejaskrawiam). Najlepiej apteczki kompletować samodzielnie przy pomocy fachowca. Ja wychodzę z założenia, że skoro ktoś nie wie co powinno być w takiej apteczce to znaczy, że jej nie potrzebuje bo i tak nie będzie umiał skorzystać z jej zawarotści.
Kontrakt na co? Bo jeśli na szycie apteczke to znaczy, że szyją w miarę dobre apteczki, a nie koniecznie, że je wypełniają treścią, a to może być produkt cywilny na zasadzie "wsadzimy parę fajnych opakować i będzie git".
O, na przykład z Twojego linka, wspaniała apteczka za 64 zł:
Duużo plastrów, 4 małe waciki, chusta trójkątna, pierdoły.
Gdzie bandaże i bandaże elastyczne? Gdzie gaza jałowa (większa, bo ta 7,5x7,5 to jak komar ukąsi)? Gdzie szyna krammera? Gdzie maseczka do sztucznego oddychania? Jakie nożyczki (sądząc po innych zdjęciach ze sklepu to kijowe "z papierniczego")? 2 ściereczki antyseptyczne? i 8 plastrów? To te ściereczki to chyba żeby otrzeć pot z czoła ratownika. 2 pary rękawiczek? Czyli dla czystego ratownika, brudnego ratownika i finito...
Z taką kasą należy kupić jakąś ładownicę i przejść się do apteki i złożyć porządną apteczkę, a nie taki marketingowy substytut.