A co z resztą naboju?
Rozumiem, że pomysł jest taki, że nabój od spodu podparty jest kolejnym nabojem i sprężyną magazynka? A w momencie wystarzału magicznie czary-mary cała energia zostanie skierowana w przewód lufy, wyrzucając pocisk i nic nie skieruje się w dół, do magazynka, rozrywając magazynek i jego gniazdo?