Foka
Zasłużony-
Posts
7,833 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Foka
-
Lokaja? :mrgreen:
-
He he, fajnie uniemożliwiłeś sobie szybkie wyjęcie paru magówCo najwyżej dwóch. Z 12, które noszę. Nie jest to jakoś kluczowe. A tak poza tym czytałeś może artykuł, czy się ograniczyłeś do jedynej przystępnej Ci treści - zdjęć? Jeśli czytałeś to zrozumiałeś i doczytałeś kiedy stosuje się broń zapasową na kamizelce? W lesie szybka zmiana magazynka nie jest taka kluczowa. Jak w patrolu 6-10 osób strzela jednocześnie jedna osoba zmieniająca magazynek nie jest problemem. O, a skąd ten wniosek? No właśnie. A co to jest "dobrze"? Mi taka konfiguracja się sprawdza. Po pierwsze skąd wiesz co się znajduje na plecach lub na panelach udowych, czy w plecaku? Medyk nie potrzebuje magazynków?Po drugie skąd pomysł, że zwykłemu żołnierzowi nożyczki nie są potrzebne?
-
Już nie ma :P
-
Z kontekstu odczytuję "aż 6h"? Zwykły ręczniak GPS trzyma 24h, więc to "aż 6" może brzmieć fajnie w porównaniu do innych komórek, ale nie do GPSów turystycznych. I jak w turystycznym GPSie padnie bateria to wymieniam w 30 sek na nową, a w komórce musisz mieć ładowarkę słoneczną (nietanią) albo pozostaje mapa+kompas.
-
Pytanie czy w postach o których mówisz była mowo o survivalu per se czy o sprzęcie do lasu na 2-3 dniową grę airsoftową. Bo to dwie odrębne rzeczy.
-
Jaeger skoro masz taką foto-pamięć i jesteś takim Wielkim Szu oporządzenia to pokaż (w odpowiednim wątku) co z kogo zerżnął Hubert. Bo wybacz, koła od nowa nie wymyślił i minimum 3 zerżnięte rozwiązania u Huberta sam znam. I co? świat się zawalił? Jeśli nikt by nie podpatrywał u konkurencji i nie robił "podobnie ale inaczej" (nie mówię tu o kopiowaniu toczka w toczkę) to nowość by się pojawiała na rynku raz na 30 lat.
-
Krótki czas pracy na baterii, dedykowana bateria (w GPS po prostu zmieniasz AA lub AAA), mała odporność na warunki zewnętrzne (kurz, brud, woda), zwykle mały wyświetlacz.
-
Jaeger, proszę Cię. Wydaje mi się, że Hubert jest dorosły i sam potrafi zadbać o swoje sprawy. Cargo? Nie bądź śmieszny, kawałek cordury zszyty w "worek" z klamrą... Do tego trzeba mieć profesurę? Szelki? Zauważ, że zaprezentowałeś dwa modele Huberta, jeden Kangura... Żadne z szelek Huberta nie są takie jak Kangura... Jeśli miałbym opisać to szelki K. mają 20% z jednych Huberta, 20% z drugich i resztę jeszcze inną... Tylko czy rozwiązania Huberta też są w 100% jego pomysłem? On wymyślił comfortpada? On wymyślił wypinanie szelek na klamrach? On wymyślił PALSy na szelkach? No bądźmy poważni. Produkty są różne, a że trochę podobne? A co? Szelki Specopsa miały wyglądać jak pas do pończoch? Szelki to szelki, nie szukajmy dziury w całym. PS I proszę mi tu bez "trzymasz stronę Kangura bo go znasz". Tak znam, Huberta też znam. I mam więcej szpeju od H. niż od K. i produkty jednego i drugiego równo sobie cenię.
-
Odpowiem enigmatycznie ;) I tak i nie. W obu przypadkach. Tzn i należę, i nie; i obowiązek, i nie :)
-
Hyhy, to mi przypomina scenę z pewnym żołnierzem SAS, w Ultimaty Force ;) Nie wypowiadałem się in meritum, bo nie mam nic do powiedzenia, zareagowałem na dwie wypowiedzi, które można zinterpretować jako obraźliwe dla airsoftowców, dla których "dążenie do doskonałości" nie jest celem w życiu i nie czują potrzeby ciągłej pracy nad swoją sprawnością. Ja znam co najmniej kilka, widocznie są jakieś powody dlaczego nie chcą się odzywać.
-
Jak najbardziej uzasadnione. Ale na tej samej zasadne jest przy jeździe na rowerze, gry w piłkę nożną czy przy jakim kolwiek sporcie ruchowym. Dla mnie bzdurą jest utożsamianie każde airsoftowca z wannabe żołnierzem, komandosem i innym Rambo. Dokładnie tak samo można scharakteryzować lasertag, paintball i parę innych zabaw. Mundury zakładają również myśliwi, wędkarze i zbieracz grzybów. To znaczy, że są militarystami? Sporty walki również polegają na walce z przeciwnikiem i wyeliminowaniu go. Judo też jest sportem związanym z wojskiem? Niestety w dzisiejszych czasach dla bardzo dużej rzeczy airsoftowców airsoft nie jest kontynuacją zainteresowań wojskowych tylko np. grami komputerowymi. To również nie jest prawda. To jest tylko medialny wizerunek. W paintballu nosi się mundury, używa oporządzenia, kamizelek, odtwarza największe bitwy - zupełnie jak w airsofcie. No właśnie... Bo co? Ty nie pozwalasz bawić się w airsoft takim, którzy nie chcą nic odtwarzać? Pisałem - w airsofcie stylizacja (nie mówią nawet o rekonstrukcji) to zdecydowana mniejszość. Po pierwsze dlaczego nie może sobie na luzie popykać z ASG? Po drugie ciągniesz kolejną fikcję - do czego mundur zobowiązuje? Zobowiązuje również robotników którzy mi pod oknem hałasują młotem pneumatycznym nosząc spodnie we wz. 93? Do czego ma mnie zobowiązywać noszenie munduru armii angielskiej? A już mundur obcego państwa nie? Poza tym mówimy o czym innym. A jeszcze raz poza tym przypatrz się niektórym ŻOŁNIERZOM jak się zachowują i jak wyglądają w mundurze. Jak ich nazwiesz? Tak, airsoft to hobby, wielu ludzi kolekcjonuje repliki. Skoro replika miałaby być tylko narzędziem wystarczyłaby jedna, prawda? Ty jesteś militarystą to naturalne jest, że z takimi grupami masz kontakt. Poczytaj WMASG, zobacz jakie padają pytania. Zobacz na zdjęcia ekipa na portalu. No nic na to nie poradzę.
-
Jestem w trakcie robienia podobnej sesji :)
-
A spotkałaś się kiedyś z zestawem audio Selex CT401L? Na stronie Selexa nic o sprzedaży "prywatnej" nie piszą, na eBayu cisza...
-
Zapomnij. Liczą sobie 10 funtów minimum, standard to 15-20 funtów. Trochę doliczają za fatygę, trochę do zarobku i tak zwykle wychodzi.
-
No i właśnie mylisz dwie rzeczy, pisałem o tym wyżej - dla zdecydowanej większości airsoftowców - i w Polsce, i na świecie airsoft nie ma wiele wspólnego z wojskiem, militariami czy "komandosami". Popatrz na przeciętną strzelankę, taką zwykłą, coweekendową, gdziekolwiek - jeansy, dresy, mundur, ale nie konkretny tylko byle jaki, byle maskował. Najprostsza (czyt. nie pasująca do reszty) kamizelka, lub jej brak, bo wystarczają kieszenie. Hi-capy, brak taktyki, często łączności. To jest airsoft. To o czym Wy piszecie, co pisałem wyżej, to realizacja zainteresowań militarnych, gdzie repliki airsoftowe są tylko narzędziem. Nie interesuje Was grzebanie w replice, czy nowy produkt na rynku, tylko właśnie podnoszenie sprawności, ćwiczenia itd. Dla Was zamiast ASG równie dobrze może być LaserTag, RAM czy cokolwiek innego. Ale musicie się pogodzić, że jest to zdecydowana mniejszość środowiska, a będąc mniejszością nie przystoi naśmiewać się z tych, którzy widzą tą zabawę inaczej niż Wy. WMASG jest portalem airsoftowym. Chcesz sprawności, wyników, dążenia do doskonałości? Zajrzyj na SPECOPS, Tactical, ifow, a najlepiej idź do wojska.
-
A co w tym dziwnego? Tak samo jakbyś na forum filatelistycznym zapytał jak działa drukarnia znaczków... Airsoft to nie sport wyczynowy, ani siłowy. Jest niewielka grupka zapaleńców robiących ostry trening fizyczny, ale najczęściej dla nich ASG są narzędziem do spełniania innych zainteresowań niż hobby samym w sobie. Dla przeciętnego airsoftowca takie wątki, wymogi czy testy są po prostu głupie i śmieszne.
-
Tak, pojawiają się na eBayu dość regularnie, nie jest to jakiś niedostępny rarytas. Do tego kombinezon czołgowy, gumowy kaptur NBC, powyżej pokazana kamizelka Mk1 i masz "na ambasadę" :) Patrz na eBay, S10 jest sporo, od czasu do czasu trafia się nówka (czyt. z magazynu, bo nie wiem czy jeszcze są nowe). Tylko po co? :)
-
Czy kieszenie na FB mają zdejmowaną klapę, czy są wersje baz/z? Bo na zdjęciach słabo widać. No, wreszcie duża zrywna apteczka :ok:
-
Małe fotoporównanie oryginalnego trzypunktowego paska do MP5 i kopii ICS/CA. Na pierwszy rzut oka widać, że taśma w kopii jest szersza, jaśniejsza, a materiał bardziej "świeci". Wszystkie elementy metalowe w kopii są minimalnie, ale wyraźnie większe niż w oryginale. W kopii elementy metalowe pokryte są czarną farbą, która po dłuższym użytkowaniu schodzi. Klamra zupełnie innego wzoru. Tą klamrą łączy się oba części pasa i reguluje jego długość. Jak widać zachowano unikalny kształt klamry (nadal w kopii jest trochę większa). Tylne mocowania pasa. Poza różnicą w rozmiarach w oryginale klamra jest z dużo sztywniejszej blachy. W kopii po założeniu na pm można ją dogiąć palcami, aby nie zsuwała się swobodnie z zaczepu, w oryginale nawet kombinerkami mi się to nie udało i musiałem użyć izolki. Podstawowe różnice widać na pierwszy rzut oka - kopia jest większa, z innego metalu, trochę inny kształt "rogu" po lewej stronie na dole. Dodatkowo minimalnie inny rozmiar otworu w karabińczyku. Największą, choć najmniej widoczną, różnicą jest ramię zamka - w kopii to wyprofilowany kawałek blachy, w oryginale jest to kawał metalowego "klocka" odpowiednio ukształtowanego. Inne zakończenie nita mocującego ramię zamka. Dodatkowo pasek jest przewleczony przez karabińczyk i zszyty w drugą stronę, choć nie można mieć pewności czy strona szycia zawsze była ta sama czy "jak wyszło".
-
Oj, chyba już pisałem - nie znasz się, nie pisz. Tak będzie prościej i przyjemniej dla wszystkich. No i to napisałem - Ai D, co do B nie jestem pewien, nie chce mi się grzebać w rozporządzeniu. To prawda i nic o tym nie pisałem. Bzdura. Tak, z tym, że do kolekcjonerskiego nigdy nie przywiązywałem specjalnej wagi, więc nie znam szczegółów dot. przyznawania i szans na to. Nie, to jest koszt przygotowania dokumentacji, bo dla DE jej nie ma. Gdyby była, jak np. dla AK czy TT i zakładając hipotetycznie, że właściciel by ją udostępnił za darmo, to płacisz tylko za zdekowanie broni. Nie interesowałem się tym, więc szczegółów nie znam. Podejrzewam, że wyglądałoby to tak, że importer przekazuje broń np. WITU i po uzyskakniu papierów Tobie (w dużym skrócie). Importer? Teoretycznie wszystkie sklepy z bronią i podmioty z uprawnieniami do obrotu nią... Np. Sharg czy Kaliber, czy Works11, może BUOS. PS A, no i bodajże G może być... ale też nie jestem pewien.
-
Przewiweność jest zerowa - to jest nielicowana skóra aka zamsz. Mają chronić przed ogniem i drobniejszymi urazami. C do minimalizmu to faktycznie "od zawsze" w CRW SASole magazynki nosili na panelach udowych - po 2-3 - a na kamizelkach nie.
-
W normalnych. Występujesz o pozwolenie na broń w wybranej kategorii, Oczywiście w przypadku pistoletu będzie to A, D lub chyba B, spełniasz wymogi formalne i modlisz się do Boga, Allaha, Jahwe i Buddy żeby komendant wojewódzki łaskawie zgodę wydał. Następnie sprowadzasz broń sam lub przez sklep/importera.
-
1. Można. 2. Można nawet w pełni sprawnego. 3. Aby mieć zdekowanego musisz zlecić odpowiedniej instytucji (np WITU) wykonanie dokumentacji pozbawienia cech użytkowych danego modelu broni. Pewnie w 5-7 tys. byś się zmieścił.
-
Odpowiedzi na te pytania padły już w innych działach - Militaria, Mundur i oporządzenie, Survival itp. Wyjście na milsim nie różni się niczym od normalnego wyjścia z repliką na dłużej do lasu.