zdaje się, że się nie zrozumielismy, więc wyjaśniam:
Chłopaki z osiemnastki mówili tylko o szeleszczeniu i przecieraniu się materiału. Zwłaszcza ta pierwsza cecha ich wnerwiała z powodów oczywistych. Nie mówili, że bechatka tudzież inna kurtała jest lepsza od gore. I ja tak nie twierdzę. Chodzi o szeleszczenie oraz trwałość. I koszty, bo jest qrewsko droga. Ale nie proponuję WP noszenia ECWCS bo wiadomo, że nie mogą. Moja propozycja dotyczyła Neptuna, który zastanawiał się nad kupnem tej kurtki. Dla mnie za droga i kiepskiej jakości. Wolę ECWCS. Oryginały nie chińszczyzna. W takiej chadzałem w lesie, o czym wspominalem. Ale bez spodni gore, które sa jak się okazuje przydatne w terenie. I to polecałem Neptunowi. Nie spotkałem się Hubert, żeby ktos impregnował NYCO bądź rip-stopa. Ale, w sumie, czemu nie, jeśli się bardzo upiera? Choć do tego służą spodnie gore nakładane na NYCO/rip-stop, nie? :-)
tak więc Neptun IMHO - lepiej kup oryginał demobil ECWCS plus spodnie, do tego polar i bieliznę termoaktywną i będzie przynajmniej taniej. Bo z kolei w ECWCS w uzytkowaniu płowieje czarny kolor i przecierają się mankienty. Ale wolę wydać 400 na komplet USA niż 500 - 600 pln na samą kurtkę. Osiemnastka zaś oraz reszta WP może już niedługo, zostanie przy gore Summita (swoją drogą zrobili z hydrotexu bardzo lekkie i trwałe kurtki z polarami dla straży leśniej, mam taką, polecam, jak ktoś ją gdzieś okazyjnie dostanie) i też dadzą radę :-)
pozdr
w