dzikki
Zasłużony-
Posts
1,285 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dzikki
-
A potem będziemy się pytać - czyj to gad.
-
Powiedzmy to inaczej - nie chcemy na siłę, nie chcemy z reklamy i nie chcemy z promocji. Bo wystarczy pomyśleć raz - po kiego grzyba szukanie na siłe nowych. Mało ich. Mnie na ten przykład nie było z pół roku na strzelankach. Teraz przychodzę i mnóstwo nowych. I to bez reklamy zbytecznej, bo ta ma głupi zwyczaj przyciągać nie tych co trzeba.
-
To jest jak z mendami - niby nie widać a są.
-
Poczekam, aż któraś mnie ugryzie. Znając moje zafajdane szczęście to trafię na zezowatą i bez kłów.
-
http://www.strojemoro.pl/
-
A niebezpiecznie się robi jak się swawolna kompanija nudzi...
-
Nawet jeśli towarzystwo jak z zakładu...
-
O Jezuuuuuuu..... aaaaaaaaaaaaaaaaa..........zdecydowanie to niedobór Kebabu.... musimy to nadrobić :wink: Teraz mówisz jak biała kobieta.
-
Oficer bez urazy, ale kwestie niechęci "z miejsca" do nowych występują zazwyczaj w przypadku wypowiedzi na forum, i to takich, które łamią wszystkie zasady pisowni a czasami i dobrego wychowania. Jednak nie zauważyłem, kiedy jeszcze jeździłem na strzelanki, by ktoś z niechęcią podchodził do nowych. Owszem, czasami zdarzały się egzemplarze wyjątkowe, ale na tyle rzadko , że nie są warte wspominania. Właściwie to forum jest obrazem głupoty ludzkiej. Gdyby jeden z drugim udał się jak człowiek na strzelankę i tam popytał, lub poczytał zebrane wiadomości to nie byłoby problemu. Poza tym to, co już wspomniałem wcześniej, wielu chce zabłysnąć pisząc tak ciężkie bzdury, że nawet Internet tego nie przyjmie.
-
Nie martw się. Właściwe to ciesz się, że jest tylko wieczorna.
-
Eee tam. Nowe osoby pojawiają się, kilka nawet pisało do mnie na PW. Robiły to inteligentnie, zadawały pytania z sensem a po poznaniu osobistym okazały się równie wartościowymi osobami. I tyle. Jestem człowiekiem , który lubi się interesować wieloma rzeczami i takie sytuacje występują wszędzie, gdzie nowi wchodzą w dane środowisko z butami. Reakcją jest wtedy bunt i negacja ich osób. One zaś strzelają klasycznego "focha", grają pokrzywdzonych. Nie wspomnę już, że tam, gdzie występuje opcja kontakt via internet, zjawisko jest oczywiście wyolbrzymione odpowiednio do sytuacji. I nie rozumiem problemu. Ja się wkręciłem w towarzystwo i już. Czemu inni nie potrafią, to już nie mój problem. Ale widać jest to jakiś problem, skoro jedni przechodzą bez kłopotu a inni zostają wrzuceni jak mięso do maszynki. Czasami tylko wydaje mi się, że niektórzy chcą za wszelką cenę błysnąć w internecie a nie mają za bardzo czym. I to też powoduje zgrzyty i piski.
-
To ja przepraszam...
-
Jak się wyrobie to wezmę specjalne cygara dla tych, co zaoferują dobrą kawkę w zamian. Co do obrażania się to może powiem kawał jakiś ... np o gąsce Balbince.
-
Airsoft to hobby i jak każde hobby zrzesza pewną grupę ludzi. Jeśli ktoś przychodzi i nie pasuje tym ludziom , to nikt nie ma prawa zmusić ich do przyjęcia danego osobnika do swojego grona. Tak samo nie można się wciskać tam, gdzie nas nie chcą, obrażać się z tego powodu itp Od kiedy pamiętam począwszy od grona numizmatyków aż po miłośników motocykli aby stać się członkiem społeczności należy się powoli i metodycznie wkręcać, badać kto jest kto , samemu sprawdzać określone fakty i co najważniejsze nikogo nie wpienić. Jedna wpadka może przekreślić obecność w jakiejś grupie i potem ciężko to naprawić. Więc nie biadolić - tylko się starać. A jak komuś nie pasuje to "morda w kubeł i nie bulgotać" jak mawiają starzy Polacy. A czemu panuje teraz swojego rodzaju fobia wobec nowych - wystarczy zobaczyć, jak wygląda 90 % postów i tematów zakładanych przez nowych, sposób w jaki je piszą , syndrom "primadonny" i wiele innych odrzucających aspektów.
-
Mały stosik nuklearny ... marzenie każdego dziecka.
-
Moralez to podobnie jak ja. Jednak dodam, że przy okazji kawy i dymkiem nie pogardzę. Coś się skręci w ramach wyższej konieczności. Co do wyposzczoności to sobie wypraszam.
-
Teoretycznie nie jest to zły pomysł. Taki kebab może co prawda nieco chrzęścić w zębach, ale pozostanie satysfakcja z własnoręcznego upolowania, oporządzenia i przygotowania mięsa.
-
Xie to pewnie przez niedobory kebabu w organizmie. Ciekawe czy w Borne go mają ? Wiesz taki w bułce z grilla i z serem.
-
... zawsze mogą zostać lotnikami-krótkodystansowcami. Polega to na wykorzystaniu kilku praw fizyki, zasady grawitacji oraz innym takim. Oczywiście w ramach wyjątku można przygotować coś dla nieletnich , ale warunków jest kilka : 1) Sex, ma być go dużo, soczysty i z francuskimi dziwactwami 2) Uczestniczki manewrów muszą mieć przynajmniej 17 ale nie więcej niż 18 lat 3) Nie wiem, czy wspominałem , ale ma być sex 4) Instruktorzy otrzymują z przydziału wyposażenie na które składa się (jedna prezerwatywa mongolska, jedna butelka wody Arctic, jeden tampon, ochraniacz na zęby oraz buty Relaksy w kolorze srebrnym) 5) Nie ma, że nie 6) Poza sexem organizatorzy manewrów mogą również podrzucić kilka pomysłów ze swojej strony, chociaż strzelanie nie jest zbyt mądrym pomysłem, bo może nie starczyć czasu na sex
-
Ja tam nie wim, nie powim nic , bo z racji zawodu jak coś ma mniej niż 18 lat i nie jest spragnioną miłości nastoletnią nimfomanką, to jest to wróg. Po drugie jak można zaprosić kogoś na zabawę, kto w ewidenty sposób nie rozumie zasady życia "że nie wszystko jest dla wszystkich". W ten sam sposób dzieci nie zawierają związków małżeńskich, nie kupują alkoholu legalnie, nie mają prawa jazdy i nie strzelają się z grupą gości, którzy po tygodniu pracy mają ochotę na relaks a nie żarty z grupy "domowe przedszkole". Ja jednak to wszystko rozumiem i korzystając z przysługujących mi praw każdy kolejny jojczący post wykopie a jak się rozbujam to razem z jego twórcą. A czemu , bo było już o tym powiedziane raz. I powinno być nadto.
-
I już oczyma wyobraźni widzę ponętne nianie i grono dorosłych pacjentów na czworaka , mówiących "gu gu gu", byleby tylko dostać się do zagrody. Do diabła, nawet wyobraziłem sobie Kaprala w pampersie, który raczkuje za ponętną, półnagą blondynką .
-
A thor nie wie co to PMS, a thor nie wie co to PMS ... ty farciarzu. Chociaż z drugiej strony chłopiec staje się mężczyzną kiedy pozna to zjawisko na własnej skórze , stawi mu czoło ... ba nawet wyjdzie zwycięską ręką. Wtedy może powiedzieć "Tak, jestem mężczyzną i chociaż mam tylko resztki swoich nerwów to jestem z siebie dumny".
-
... poza PMS lub innymi słowy ZNP. I to nie tyle bał, co odczuwał dziwny dyskomfort psychiczny wynikający z braku stabilizacji w najbliższym otoczeniu.
-
Chyba cię bóg opuścił...