Dzisiaj dojechał do mnie zamówiony szpej, a raczej jego pierwsza partia. Ogólnie złożyłem zamówienie na czysty szpej - ładownice i plecaczek, całość 100$ z haczykiem. Od razu opłaciłem paypalem. Przez dwa dni nic, dopiero trzeciego dnia na maila dostałem info, że wrócili z wyprawy do magazynu, ale nie znaleźli torby zrzutowej i ładownicy na radio, reszta jest. Wysłali co mieli. Tu spory prus, bo pomijając weekend, paka doszła w 5 dni. To co doszło zgodne z zamówieniem, dodatkowo przeszło bez opłat celnych i podatków.
Jako że to moje pierwsze zamówienie u nich, to mam pytanie? Warto się przypomnieć i dopytać konkretniej o resztę rzeczy czy można im zaufać?