Arthur Currie
Użytkownik-
Posts
1,618 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arthur Currie
-
To czemu piszesz: Nie dostaniesz się - nie oddadzą??
-
Normalnie granda. Płacisz 100 złociszy nowiutkich polskich no. Okradają biednych chetnych na przyszłych oficerów. W szkołach cywilnych tez jest opłata rekrutacyjna i działa to na takich samych zasadach jak w WSOWL.
-
Najpierw dowiedz się co bedą mieli inni uczestnicy zabawy. Później zastanów sie co chcesz kupić i co będzie potrzebne (sprężyna, elektryk, gazowy). Ja bym polecił jakąś strzelbę z shellsami (i dokupienie tych shellsów). Np taką: http://zbrojownia.linuxpl.com/product_info.php?cPath=76&products_id=158 Do tego kulki i dobre gogle/okulary (przydają się na dłużej np. do prac w domu). Jeśli tania gazówka to coś takiego: http://www.specshop.pl/product_info.php?cPath=22_241_47&products_id=680&name=KJ-Works_-_Ruger_MK_I (+ zakup gazu) (i bez przerażenia proszę bo szybkostrzelność tej repliki jest niska). Ewentualnie takiego AEPa: http://zbrojownia.linuxpl.com/product_info.php?cPath=21_28&products_id=1090 lub takiego: http://zbrojownia.linuxpl.com/product_info.php?products_id=1535 (w obu przypadkach przyda się dodatkowa bateria i duuuużo kulek a w wypadku Glocka{obojętnie jaki AEP tutaj dałem linka do obecnie dostępnego} dodatkowy magazynek). Ewentualnie popatrz w lokalnym komisie czy ktoś nie sprzedaje czegoś za grosze. Później możesz repliki sprzedać. Ewentualnie pobawić się nimi w mordowanie puszek na działce. Poza ostatnim przypadkiem powinieneś zamknąć się w kwocie 300 PLNów. @jedro nie ma repliki na CO2 za 100 PLNów. Do tego jeden nabój CO2 starczy na ~100 strzałów. GreenGas można kupic w mniejszej i tańszej butli. No i (sam jestem zwolennikiem replik na CO2) to może być za mocna replika.
-
Świadome społeczeństwo powinno naciskać na polityków tak aby pewne rzeczy były czytelne. Między innymi to co chce się zrobić w ramach SZ RP (np. zmiany organizacyjne). To są pieniądze, które płacę państwu na sprawy ważne. Wiem co stacjonuje w mojej okolicy, jaki potencjał bojowy mają konkretne jednostki. Ale społeczeństwo jako ogół nie wie bo się nie interesuje. A później krzyczy, że demontuje się armię bo tak powiedział ktoś w TV. Inaczej mówiąc brak poważnej debaty o czymkolwiek w kraju (zastępowanej histerycznymi dysputami ostatnio o pośle co to woli lesbijki) jak i społeczeństwo "wiedzące lepiej od innych i znające receptę na uzdrowienie światowej gospodarki". Czyli kogo?? Jeśli te samochody są w firmach prywatnych to jak już napisał AnR nikogo nie będzie to obchodziło. Ale jak samochody kupuje jakiś resort/instytucja państwowa warto wiedzieć na jakich zasadach zostały zakupione. Ale część potrafi. Cześć zna się lepiej ze względu na pracę z bronią lub jej użytkowanie hobbystycznie (np. strzelcy sportowi). Raczej świadomosć społeczna/obywatelska. YYYYYYYYYYY że co proszę?? W TV nie będzie komunikatów poza jakimś "reporterskim" biciem piany o "sypiącym się wojsku". Kiedyś w TVP była redakcja wojskowa, która robiła fajne programy o wojsku. Trzeba szukać na stronach resortowych/jednostek i w prasie fachowej. Czyli jak za komuny. Nawet szpadel i wiadro w wojsku było tajne bo to "technika wojskowa". Ale rozumiem że pewne nawyki pozostały po poprzednik systemie A informacje o przetargach muszą być jawne aby oferenci mogli sie z nimi zapoznać. Takie jest prawo (i to nie tylko w Polsce).
-
Catch nie chodzi mi tylko i wyłącznie o wieści kto, gdzie i kiedy z detalami. Ale raczej to jak wydawane są nasze pieniadze w ramach finansów MONu i różnych rodzajów wojsk WP. I nie nie jestem "wanabe".
-
Żyjąc w (podobno) obywatelskim społeczeństwie ta wiedza jest przydatna hobbystom. No i lubię wiedzieć (jako przedstawiciel społeczeństwa obywatelskiego zainteresowany stanem państwa i SZ RP) na co wydawana jest moja ciężko zarobiona kasa w postaci podatków.
-
Umocnienia , stanowiska obronne w ASG
Arthur Currie replied to Szakal69's topic in Taktyka - teren zalesiony
Aż prosi się aby przydusić ogniem i wrzucić ganat do dziury. :wink: -
I z tego powodu buty kupuje się trochę większe niż "na ścisk" i porządne sznurowadła, tak aby nie obcierały stopy i nie spadały (i umożliwiały ubranie 2-3 par porządnych skarpetek i włozenie dobrej wkładki izolacyjnej). Komentowanie reszty wywodu sobie daruję.
-
Na stopy 2-3 pary ciepłych skarpet. Do tego wsadź w buty stare gazety jako dodatkowy izolator (serio pomaga).
-
Bardzo innowacyjny. Na zasadzie my tam, wy tam i hajda na wroga.
-
Czyszczenie piętrowego budynku w 6 osób.
Arthur Currie replied to KAZ_OVER's topic in Taktyka - teren zurbanizowany
Njaprościej byłoby powrzucać do pomieszczeń po 2-3 granaty (z lekkimi odstępami czasowymi i najlepiej z dwóch stron) odłamkowe z jednoczesnym ostrzeliwaniem okien i drzwi aby przeciwnik. Chyba najprostsza metoda oczyszczenia budynku z npla kiedy nie musisz martwić się osobami postronnymi. Z dymami to trudniejsza sztuka ale dymy mogą zdezorientować przeciwnika, ale nie zapewniają obezwładnienia go. Wersja bez granatów. Walenie po oknach/drzwiach/otworach aby przeciwnik nie chciał wychylać głowy na zewnątrz. W środku ostrzeliwanie/pilnowanie każdego wejścia do nie sprawdzonego pomieszczenia. -
Czyszczenie budynku w 3 osoby
Arthur Currie replied to tomek1234's topic in Taktyka - teren zurbanizowany
Czytaj: Nie podoba mi się jak ktoś pisze na forum/nie lubię tej osoby to będę ją "jechał". Bez znaczenia, że nie mam wiedzy. Ważne, że we własnym mniemaniu "jestem lepszy" a tamten "jest zły bo śmiał mnie skrytykować". Jak do tej chwili nie zauważyłem tego. To nie powinieneś się wypowiadać. A jak się wypowiadasz to na zasadzie pierwszego akapitu. Można też się nauczyć dobrych odruchów. W woju nic bardziej mnie nie wkurzało od "suchego strzału" na zajęciach i palca na spuście for fun. Ale po kilkunastu dniach część ludzi juz nie strzelała "na sucho" po opierdolu od kadry i tłumaczeniu jeszcze dwóch kumatych w sprawie kolegów wiedzących coś wiecej niż do czego służy kbk AKMS. Złe nawyki oraz odruchy też można wyplenić. I to dość szybko. -
Patrze kto co pisze na forum. Wiem też czym się zajmują pewni ludzie z forum zawodowo i gdzie publikują swoje artykuły to wiem, że piszą na temat i rzetelnie podpisując się z imienia i nazwiska. Ale kiedy wyskakuje mi jakiś młody gniewny niczym "filip z konopii" i usiłuje narzucić swoje dziwne twierdzenia jako prawde objawioną to nie mam żadnego oporu aby zwyczajnie w świecie pojechać młodego gniewnego. Chyba że młody gniewny podeprze się czyms więcej niz swoje przemyślenia. Np. książka, artykuł w prasie fachowej. Bo anonimowy młody gniewny nie jest barany poważniej od rozwielitki w fachowej dyskusji.
-
Ja bym dodał więcej. Robiąc z siebie superspeca bez zrobienia wcześniej małego wywiadu, kogo się próbuje "opierdolić" robi z siebie błazna a nie "gryzipiórka".
-
Julas babeczka w WKU mówiła ;) Ja czekam na konkrety ze strony WSOWL a nie na informacje "pani z WKU". Bo panie z WKU może i są miłe ale raczej nie sa najlepszym źródłem wiedzy.
-
Ale czy nie kończysz licencjata dopiero?? Bo z licencjatem jeszcze (o ile nie zmienili zasad naboru) nie masz co startować na SO. A tak czy inaczej jeszcze jedna rada. Siłka, siłka i jeszcze raz siłka. + oczywiście angielski szlifować.
-
Tam trzeba sobie zrobić tak zajebisty PiaR żeby chcieli Tobie laskę zrobić. ;) Czyli primo podejsć na luzie, wciskać wszelkie możliwe papiery (i to na siłę bo im sie nawet nie chce tego przegladać, zaczynając od prawa jazdy, poprzez wyniki sportowe, prace naukowe/artykuły które piszesz, listy polecajace od "znajomego wojskowego"), pomsknąć coś o kumplach w "firmie". Musisz im wmówić, że: "Gdy byłem małym chłopcem to chciałem być żołnierzem. I minęło lat 30-ści a ja dalej w to wierzę". Tak btw Julas nie mów, że startujesz do firmy.
-
Rozpoznanie, A Sprawa Polska
Arthur Currie replied to zombie_snake's topic in Militaria szeroko pojęte
Idziemy do kiosku/empiku i kupujemy/przeglądamy nr specjalny NTW. Później używamu googla, dzwonimy gdzie się da i do WKU zaglądamy. -
Dalej zbierasz grosze/złotówki?? 8) W twoim wypadku bardzo dużo, o wielce odpowiedzialny. 8) Osobowość jaką reprezentujesz jest gdzieś w okolicy połowy osobowości Paramecium caudatum. A że już na poczatku swojej bytności na forum zrobiłeś z siebie zwyczajnego debila przekonanego o wyższości swoich racji, to nie dziw się, że tak jesteś postrzegany przez część ludzi. W sumie nie wiem. Dla mnie strzelanki to jadanie konserw, czytanie komiksów i dobre pogaduchy. :D Co za bełkot. Do osiągnięcia pełnoletności i tym samym pełni władz obywatelskich w pewnych wypadkach "młody/a" nie miałby/a nic do powiedzenia (zwłaszcza ze tatko sam zaczął się regularnie strzelać w wieku 18 lat a i wczesniej w strzelaniu miał pewną wprawę). Ale o zaznajomienie się moich latorośli ze strzelaniem się nie martw. Wszystko w odpowiednim czasie. Jak rozumiem piszesz ze swojego bardzo bogatego życiowego doswiadczenia z tym uparciem się dziecka. Tak, masz rację, jesteś upartym dzieckiem. Równie mocno matrwiłbym sie co się z pociechą dzieje w domu/szkole/na wakacjach. Jeśli zna wszystkie plusy i minusy?? Nie nie martwiłbym się. Wierzę że dorosła osoba jest odpowiedzialna i rozsądna. I dla tego chcesz na siłe zbawiać świat mówiąc autorytatywnie co jest be a co cacy. Polecam lekturę początku wątku.
-
Jak Kuba ne banglam o co loto. No znaczy się chyba rozumiem co autor miał na myśli i chyba chciał dostać jednego zeta albo grosza (sam zdecydować się nie potrafi). Ale to wszystko napisało dziecko bardzo odpowiedzialne co go zły głupi człowiek nie wiedzący co to asg zakapował na policję. A dissy to jakoś dziwnie z pissuarem kojarzą. Czyżbyś czuł jak Kuba zwyczajnie osikuje twoją argumentacje spiszczajac ją w ubikacji?? :evil: Słowo może i czasami. Zależy też z kim się bawi. Ale te 300 fpsów z bliska to nie jest dramat rujnujacy życie i psychikę aż do śmierci. Zwłaszcza strzał w "wylot okrężnicy oesowej". Chyba, że jest się rozpieszczonym dzieciakiem. Bo?? Co to za argumentacja?? A ja lubię spijać drinki z ciał latynoskich piękności na Bahamach. ;) Nie raz i nie dwa razy dostałem po twarzy. Czasem kończyło się krwiekiem czasem tylko i wyłącznie bólem. Czasem to były piękne strzały (trafienie w nos) kiedy indziej seria kulek napatoczyła się na mnie. Sam też zaliczyłem kilkanaście trafień w głowę. I nikt nie zrobił mi nigdy wyrzutu o to a później wspominaliśmy trafienie w nos z 3 metrów przy piwie. Bedziesz miał mniej kasy :twisted: