Ja wiem, że ty mi możesz ulepić, ale do tego zastosowania wydaje mi się, że to raczej nie nada ze względu na konstrukcję szybkoładowarki. Plastikowe ładownice opierają się na tym, coby przedmiot w nich trzymany siedział ciasno a ze względu na konstrukcję szybkoładowarki pomysł jest to średni, pokażę ci przy najbliższej okazji dlaczego. A za luźno też być nie może, bo całość wyleci. Dlatego moim zdaniem najprostszym i najwygodniejszym rozwiązaniem była by prosta, mała ładownica z demobilu, zapinana od góry.
Edyta: Pobawiłem się szybkoładowarką I jednak chyba nie mam racji, i jest to możliwe do zrobienia. Jakby co to wiem gdzie cie szukać.