Malvin
Użytkownik-
Posts
72 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Malvin
-
Do tej pory pracowałem na płaskim aluminiowym tłoku Ultimate i nie skarżyłem się na odgłos pracy. Teraz po wymianie jest jakby troszkę ciszej, ale nie ma się co łudzić. Jak kładziesz ucho na GB, to pojęcie "cicho" jest raczej dyskusyjne :D Przestrzegam, że jeżeli montujesz borka innej firmy niż ICS, to czeka Cię kupno osobno dyszy i szlifowanie jej na obwodzie. Idealnie na długość pasuje ta dysza. Wystarczy tylko troszkę spiłować ten fragment o większym obwodzie. Trochę z tym zabawy, ale wszystko działa bardzo fajnie i jestem zadowolony z rezultatu. Kiedyś już miałem borka z płaską głowica tłoka Deep Fire, ale nie polecam go ponieważ posypał się momentalnie.
-
Standardowo w Eli powinny być łożyska ślizgowe, żadnych kulkowych. Link Jeżeli masz tam łożyska kulkowe i dostały się w nie opiłki metalu, to raczej wymieniłbym je. Nawet dla świętego spokoju, żeby w przyszłości uniknąć podobnych niespodzianek. Zestaw wyciszonej głowicy tłoka i cylindra od GB V. 2 będzie pasować bez najmniejszego problemu. Sam dzisiaj zamontowałem w swojej replice Bore-Up Guardera do M16. :icon_biggrin:
-
@ Virus - to jest tak jak ze świętą wojną fanów XBOX'a i Playstation. Każdy swoje chwali i drugiemu wypomina, często i gęsto powtarzając cudze opinie. Przyzwyczaj się, bo w tej kwestii nic się nie zmieni. Szczęśliwi ci, co mają obie repliki.
-
Nie wiem jak szyny innych producentów, ale śruba z zestawu G&P ma inny gwint niż jest w gnieździe G&G. Replika G&P jest o kilka milimetrów węższa od G&G, więc cokolwiek założysz na tą szynę nie będzie leżeć idealnie w osi repliki. Jeżeli te dwa milimetry różnicy nie robią Ci różnicy, to wystarczy, że dopasujesz sobie tylko śrubkę o odpowiednim gwincie. Ja tak zrobiłem w swojej replice i nigdy mi to nie przeszkadzało, bo nie używałem przyrządów mechanicznych.
-
Kolego, tak przez grzeczność wypadałoby abyś określił jakie ma być docelowe zastosowanie repliki, bo o tym że chcesz z niej prawdopodobnie strzelać, to nie trudno się domyślić. Dobrze by było abyś wskazał, czy ma mieć możliwość regulacji mocy, czy ma być w klasycznym układzie z kolbą czy też w układzie bezkolbowym. Na co kładziesz nacisk, na oznaczenia czy na moc, na możliwość tuningu na fabrycznych częściach czy na wykonanie zewnętrzne ? No i rzecz najważniejsza, czy interesują Cię opinie użytkowników tego forum ? itp. itd. Jeżeli chcesz tylko linków do sklepów, to równie dobrze możesz sam przeszukać internet: specshop.pl asgshop.pl casg.pl asg.com.pl madonion.eu zbrojownia.com.pl taiwangun.com taktyczny.com azteko.pl redberet.pl gunfire.pl bron.pl i jeszcze kilka innych...
-
Zacznij od sprawdzenia czy dysza z zestawu Guardera jest tej samej długości co dysza zamontowana poprzednio. Następnie sprawdź czy dysza przy składaniu przypadkiem nie zsunęła się z prowadnicy/dosyłacza..
-
Prawdopodobnie oring na głowicy tłoka wyzionął ducha. Ale to takie trochę wróżenie z fusów. :icon_wink:
-
Tutaj znajdziesz porównanie różnic pomiędzy nowym i starym gearboxem. Powinno Ci to pomóc w wyborze. Znajdziesz tam też fotki uszkodzonego gearboxa pierwszej generacji. Warto też oblookać to wypracowanie Warto wydać 300 zł na nowszą wersję. Z racji poprawionego GB, który uchodzi za pancerny, znacznie maleje ryzyko awarii.
-
Pozwolę sobie bezszczebelnie podzielić się swoimi doświadczeniami. Może, ale nie musi, dojść do zacięcia kulek w lufie. Jeżeli się nie zorientujesz co się stało i w porę nie przestaniesz pastwić się nad repliką wówczas może dojść do uszkodzenia tłoka i/lub popychacza/dosyłacza dyszy oraz samej dyszy. W skrajnym przypadku możesz uszkodzić co najmniej jedną zębatkę. Ale do zacięcia może przecież dojść w każdej replice. I nie ma znaczenia czy będzie to KaWA czy G&P. Wystarczy, że paskudztwo zatka lufę i omlet gotowy. Gdzieś na forum czytałem, że podłe kulki potrafią zabić dyszę. Ile w tym prawdy nie wiem. Nigdy nie miałem do czynienia z takim przypadkiem. Stockowa gumka i sprężyna dają z 40, max. 50 metrów zasięgu. W końcu to tylko 390 fps. Przeszukaj temat. Było to wałkowane co najmniej kilka razy. :cool: Zapytaj w sklepie jaki wpływ na gwarancję będzie mieć tuning wykonany przez ich serwis w chwili zakupu. Każdy sklep reguluje to w inny sposób. Z tego co pamiętam to chyba Specshop i ASGShop skracają z urzędu gwarancję o połowę.
-
A ja przez ponad rok miałem tą zabawkę, tj. M14 Veteran od G&G w swoim arsenale i potwierdzam to, co napisał o niej Powała. Replika faktycznie ma zasięg jakby siedziała w niej co najmniej M140, a nie M120. Podane 70 metrów skutecznego zasięgu jest jak najbardziej prawidłowe. Mój egzemplarz w takim stanie jak go fabryka stworzyła siał kulkami właśnie na ok. 70 metrów. Odległość mierzyłem kilkukrotnie i nawet po pół roku użytkowania oscylowała na podobnym poziomie. Prawdopodobnie duży wpływ na taki stan rzeczy ma głowica cylindra posiadająca podwójne uszczelnienie i mega ciasne spasowanie, która dodatkowo pozbawiona jest gumowej "uszczelki" na spodzie. Pewnie nie bez znaczenia jest również komora Hop-Up pozwalająca na o wiele bardziej precyzyjną regulację niż komory znane z M4. Veteran to topowy model M14 od G&G i różni się od pozostałych modeli M14 tego producenta osiągami i zastosowanymi podzespołami.
-
O R27 Army znajdziesz temat na forum, a jak nie chce Ci się szukać to możesz też oblookać sobie małą recencję. http://www.youtube.com/watch?v=LHxHWeZ3_Rc
-
Dzięki ale nie gustuję w centusiach. :icon_wink:
-
Najprawdopodobniej masz zmielony tłok. Możliwe również, że uszkodzona została co najmniej jedna zębatka. Przyszykuj się na wydatek ok. 100-250 zł jeżeli nie załapiesz się na gwarancję. Wszystko zależy od tego jaką masz replikę. Konieczne jest otwarcie GB, żadne domowe sposoby nie pomogą.
-
Ponieważ wynika to bezpośrednio z kodeksu karnego. W treści art. 156 § 1 pkt. 1 kk jest wprost mowa o ciężkim uszczerbku na zdrowiu w postaci pozbawienia człowieka wzroku. Z kolei wybicie bądź złamanie zęba może zostać zakwalifikowane do średniego lub lekkiego uszczerbku na zdrowiu, zależnie od opinii biegłego (art. 157 kk). Jeżeli uszczerbek zostanie zakwalifikowany jako lekki, to pozostaje Ci tylko oskarżenie prywatne. W zdecydowanej większości przypadków determinacja pokrzywdzonego do ścigania sprawcy lekkiego uszczerbku jest znikoma. Dlatego sprawca wybicia lub złamania zęba może uniknąć odpowiedzialności karnej. Nie bądźmy faszystami. Wątpię żeby ktokolwiek z wybitym zębem leciał zaraz na Policję i robił aferę. Szybciej dogada się ze sprawcą nieszczęścia, który będzie partycypować w kosztach leczenia. W końcu nie od dzisiaj wiadomo jaki jest charakter tej zabawy i jakie towarzyszy mu ryzyko. Jak mówi stare porzekadło "wszystko jest dla ludzi".
-
Wybacz lecz z szacunku dla OFF'a (sorry za pisownię) i ciężkiej pracy jaką wkłada w moderowanie tego działu odpuszczę sobie męczenie klawiatury aby odpowiedzieć na twoje posty. Odniosę się tylko do jednej kwestii, mam nadzieję, że Ci się przyda. Jak w każdej zabawie również w asg obowiązują pewne reguły, w tym przypadku dosyć umowne ale jednak. Nie mnie rozstrzygać kto się do nich stosuje, a kto nie, To akurat świadczy o kulturze osobistej jednostki. Wiele tematów zapisano na ten temat na tym portalu i wiele jeszcze zostanie pewnie napisanych. Tak się składa, że większość graczy zrzuca odpowiedzialność za swoje czyny na innych uczestników gry stojąc na stanowisku, że "to nie mój problem, że ktoś przychodzi na strzelankę bez maski i gogli/okularów, a skoro juz przyszedł w arafatce to jego problem". Otóż posiadanie przez twojego przeciwnika maski nie zwalnia Cię z myślenia i odpowiedzialności za siebie i tego do kogo strzelasz. Bo tak się składa, że może wybicie zęba nie, ale już utrata oka przez twoją ofiarę będzie skutkować twoją odpowiedzialnością karną i może Ci przyjść odpokutować za chwilę głupoty i arogancji. I żadne cwaniactwo Ci w tym momencie nie pomoże. Nawet fakt, że twoja ofiara biorąc udział w zabawie w domyśle godziła się z ryzykiem odniesienia obrażeń, nie będzie mieć w tym przypadku żadnego znaczenia. Nie raz i nie dwa widziałem ofiary postrzałów z wybitymi zębami lub dziurą w twarzy. Wybacz, ale nie robiłem im zdjęć i nie spisywałem ich ksyw, bo nie sądziłem, że ktoś będzie ode mnie kiedykolwiek czegoś takiego oczekiwać. Jeżeli tak bardzo zależy Ci na konkretach to na YT lub w dowolnym wojewódzkim archiwum wmasg znajdziesz trochę przykładów w postaci zdjęć i postów po strzelankach gdzie udokumentowano "poważne obrażenia". Starczy tego dobrego. Mam nadzieję, że zdążysz to przeczytać nim OFF mnie wymoderuje za OT.
-
Moje propozycje są trzy: 1) element na łączniku styków za który chwyta przerywacz zużył się i przerywacz nie wyciąga łącznika ze styków 2) przerywacz został wytarty przez zębatkę tłokową i zmniejszył się zakres jego pracy, przez co nie rozłącza łącznika ze styków 3) mógł też wytrzeć się jajowaty kołek na spodzie zębatki tłokowej, który normalnie trze o przerywacz w trybie semi. @ maop - przerywacz dokręczasz maksymalnie tak jak Ci GB na to pozwala, a i tak będzie mieć luz.
-
Współczuję, ale czeka Cię kupno nowej komory za ok. 100 zł. W innych replikach komora jest mocowana dwiema śrubami, a w ICSie siedzi na wcisk na spręzynie dociskowej, a jej pozycja ustalana jest przez odpowiednie wycięcia w łożu repliki. Miałem to samo i nie udało mi się dopasować komory innego producenta, ale może mam mało wprawne rączki. :icon_lol: Nie wyrzucaj śrubek od posiadanej komory, bo te z nowego egzemplarza mogą nie pasować. Ja tak miałem, niestety.
-
Skoro macie jeszcze kulki 0.25 to zmieńcie dystansery na cieńsze, mniejsze lub najlepiej na typ H. Oczywiście użycie cięższych kulek, tak jak radzi AnR, was nie ominie. @ T-M-Q - tak, sprawdzałem i to pomaga. Załóż starą gumkę i ustaw na 0.25 żeby kulki leciały prosto. Potem na 0.20 zobaczysz jak immelmanem startują w niebo :icon_cool: @ NooBSaiboT - obróć lufę wewnętrzną o milimetr w prawo, musisz próbować na wyczucie, to kulki przestaną skręcać w lewo. Jak nie pomoże to wyjmij lufę i załóż gumkę jeszcze raz, bo krzywo siedzi na lufie.
-
Jakiś czas temu widziałem w terenie zielonym sytuację gdy kilka osób sprawdzało jakiś pagórek pod kątem obecności przeciwnika, typowe wymiatanie. Byli tak pochłonięci tym co robili, że zapomnieli o ubezpieczaniu własnych tyłów i to ich zgubiło. Niewiadomo skąd pojawiła się dziewczyna z M4. Mogła oczywiście posłać z odległości 10 metrów wszystkim serię i chwalić się później jak to za jednym pociągnięciem spustu załatwiła wszystkich przeciwników. Ona jednak przerzuciła swój karabin na plecy i wyjęła pistolet którym zdjęła kilku przeciwnikow, oczywiście sama ginąc w międzyczasie. Widziałem też chłopaka, który sprawdzając pomieszczenia w budynku, wzorem chłopców z GROMu trzymał pistolet na wysokości prawego ucha i oczyszczał stopniowo obiekt. Możemy spierać się o limity fps i zasięg, ale nie zapominajmy, że pistolet nie jest bronią szturmową i nie służy do atakowania przeciwnika. To broń wymyślona przede wszystkim do obrony i w obecnej doktrynie służy do zasypania przeciwnika gradem 16-36 kul, zależnie od modelu i posiadanych magazynków (standardowo dwóch) i natychmiastowego odwrotu. Nie ma co się łudzić, szansa wygrania potyczki pistoletem z karabinem szturmowym jest na poziomie bliskim zeru. Oczywiście światek asg rządzi się własnymi prawami i nawet kolo z dwoma pistoletami może zostać królem wzgórza, ale w większości przypadków na typowym zielonym terenie będzie bez szans. Do niedawna biegałem tylko z L85A2 od ICS'a. Genialna zabawka. W przeciągu minuty z potwora siejącego 430 fps można przeobrazić ją w przytulankę osiągającą ledwie 290 fps. Wymiary repliki oraz to, że jest w układzie bezkolbowym pozwalają z powodzeniem wykorzystywać ją w terenie zielonym i budynkach. Jednak będąc świadkiem opisanych powyżej sytuacji uznałem, że wydam te 300 zł i kupię sobie jakiegoś boczniaka. Wiele razy przydał mi się w sytuacjach gdy będąc w kontakcie z przeciwnikiem na dystansie mniejszym niż 30-20 metrów mogłem do niego strzelać nie ryzykując wyrządzenia mu krzywdy. Czy warto ? Oczywiście, że warto, a nawet powinien to być absolutny must have. Zabawa w asg niesie ze sobą ryzyko odniesienia powaznych obrażeń, a w dobie replik 500+ boczniak pozwala zminimalizować to ryzyko.
-
Zasilanie: 2x bateria LR44
-
Czy masz na myśli fakt, że replika posiada w pełni licencjonowane oznaczenia ostrego odpowiednika ? Jest na forum temat o KWA: http://forum.wmasg.pl/topic/44986-m4a1-z-kwa/ i jest test KWA zrobiony przez redakcję wmasg: http://wmasg.pl/pl/armoury/show/86095. Wystarczy przeczytać by rozwiać ewentualne wątpliwości.
-
C to wartość graniczna poboru prądu, której nie można przekroczyć aby nie uszkodzić pakietu. W tym przypadku wartość graniczna wynosi 77A przy 35C, a więc pakiet ma bardzo spory margines bezpieczeństwa. Z baterią jest tak jak napisał mój poprzednik czyli wartość stała to napięcie czyli V wynoszące w tym przypadku 11.1V, a silnik weźmie sobie tyle prądu ile będzie potrzebować czyli np. 5A i nie ma znaczenia, że bateria potrafi dostarczyć więcej prądu. Wpływ na ROF ma napięcie pakietu, a nie prąd. W tym przypadku uzyskasz dużą szybkostrzelność. Warto zatem wymienić stockowy tłok, o ile jeszcze tego nie uczyniłeś.
-
@ Cervantez - wybacz, że tak powyciągałem niektóre fragmenty twoich postów, mam nadzieję, że nie będziesz mieć mi tego za złe. Kilka KWA już składałem i osiągi na poszczególnych egzemplarzach wahały się pomiędzy 495, a 505 fps, co uważam za bardzo dobry wynik. Mam swoją KaWę już jakiś czas i w moim egzemplarzu nic nigdzie się nie chwieje, nie zgrzyta i nie piszczy. Tutaj się z Tobą nie zgodzę, ponieważ wypisujesz herezje. Dwuczęściowa komora hop up jest standardu Tokyo Marui, więc nie wiem co jest w niej takiego niestandardowego. Może to, że obecnie nie jest tak powszechnie stosowana jak komory jednoczęściowe ? Kupno takiej komory też nie stanowi żadnego problemu: http://asgshop.pl/sk...ukt.php?id=1162. Dzięki niej i plastikowej kierunkowej (bardzo szczelnej) dyszy replika daje bardzo stabilne fpsy i dużą powtarzalność, więc dla mnie to raczej zalety, a nie wady. To, że dysza jest z tworzywa w praktyce nie ma najmniejszego znaczenia. Piszesz, że szyna na górnej części body lata, ale nie wspominasz o różnicy w łączeniu górnej części body w G&P i KWA. W G&P górna część body jest wsuwana w dolną i klinowana przednim pinem. Wystarczy, że otwór pod przedni pin zostanie źle nawiercony i pomiędzy obiema częściami body powstaje ładna szpara, a górna część body potrafi sobie wtedy nieźle "pływać" na boki. Z kolei w KWA górna i dolna część body są łączone dwoma pinami, dzięki czemu replika otwiera się jak ostry odpowiednik, a połączenie pomiędzy obiema częściami body jest bardzo stabilne. Rodzi się zatem pytanie dlaczego wymieniłeś szkielet GB od G&P na KWA ? Ponieważ odstrzelić przód szkieletu w KWA na M130 to jest sztuka nie lada, a w G&P to żadna sztuka. Sorry, że tak to zabrzmiało ale takie są niestety fakty i dobrze o tym wiesz. Co zaś się tyczy samego wykonania to szkielety KWA po rozdzieleniu połówek mają tendencje do zatrzymania wnętrzności na swoim miejscu, a w G&P wnętrzności te czasami pokonują spore odległości w powietrzu. Oczywiście to jest detal, który można zniwelować umiejętnym demontażem, ale pokazuje jakość wykonania i spasowania elementów. Co mi się nie podoba w KWA to stockowy tłok, który i tak wszyscy obligatoryjnie wręcz wymieniają. Głowica tłoka nie jest wentylowana, ale kilka minut zabawy wiertarką i już jest. Co zaś się tyczy wykonania pozostałych elementów wewnętrznych to jednak G&P ustępuje KWA. Niestety więcej widziałem uszkodzonych G&P ze sprężyną M120 niż KWA ze sprężyną M130. Oczywiście jest to moje subiektywne doświadczenie i ktoś inny może mieć zupełnie inne zdanie na ten temat. Każda z tych replik ma większe lub mniejsze wady. Jeżeli wyznacznikiem ma być tylko ilość fps, to w oczywisty sposób KWA jest bardzo dobrym wyborem. Jeżeli jednak ktoś przywiązuje większą wagę do zgodności oznaczeń z oryginałem oraz jakości odwzorowania ostrego odpowiednika, to na tym polu KWA pozostaje w tyle za G&P. I tak dla porządku zanim zostanę posądzony o bycie fanboyem KWA, to wyjaśniam, że jestem fanboyem ICS :hahaha:
-
@ MarekMac - akurat kulki tam nosisz :hahaha: Zamaist tak oczywistego miejsca przetrzymywania kulek jak woreczek, magazynek, pluszzzzz, czy atrapa granatnika/radiostacji ja przerobiłem bidon Isostara, tak że mieści w sobie równe 4.000 kulasów. W apteczce mojej kamizelki mieści się bez problemu.
-
Kurcze, podoba mi się takie przekomarzanie. :icon_mrgreen: To może ktoś mi odpowie dlaczego u mojego kumpla w SIRce, który posiada identyczną konfigurację jak ja, po kilku dłuższych seriach silnik się nie grzeje, a w mojej 16-ce i owszem robi się gorący ? Oczywiście to wszystko na li-po 7.4V i springu M130. Wychodzi na to, że dostawca silników dla KWA ma problem z utrzymaniem jakości na stałym poziomie i wszystko zależy od tego na jaką partię się trafi. Zamiast spamować temat, może zwrócilibyście uwagę na fakt, że Dawido95 chce przy M150 używać płaskiej głowicy tłoka. @ Dawido95 - przy tej mocy powinieneś zamontować stożkową głowicę tłoka i pasującą do niej głowicę cylindra. Dla świętego spokoju wymieniłbym również silnik na coś pokroju ICS'a http://madonion.eu/S...dlugi_p515.html