Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

hubert94

Użytkownik
  • Posts

    90
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hubert94

  1. To i ja dorzucę swoje 3 grosze. Na wstępie podziękowania dla organizatorów, bo grę na będę miło wspominał. Warto było tarabanić się aż z podkarpacia, mimo iż całą drogę ekipa dogryzała mi jako jedynemu po stronie rzeszy w busie :D Jednak jak wszyscy na niektóre rzeczy muszę ponarzekać. 1) Medyk. Według mnie powinien mieć broń, bo bezbronność i zasada że do nich się nie strzela według mnie nie sprawdziła się po całości. W walkach o budynek Klaus obrywał chyba najczęściej z wszystkich co tam siedzieli dłużej ( a przynajmniej najczęściej słyszałem że darł się do kogoś że jest medykiem i cytuje " tracicie bandaż"). Właśnie dla tego pozwoliłbym medykowi na pistolet, by mógł się odgryzać na strzały lecące w jego kierunku. Co do premiowania graczy za czekanie na medyka, pomysł według mnie fajny, nie raz skorzystałem :) I tu przyznam się że schodząc na respa nieraz po drodze oddawałem opatrunek by Klaus nie musiał na respa lecieć. 2) Walki w budynkach. Szczególnie chodzi o ostatni punkt i najbardziej zażarte walki. Jako iż w sumie spędziłem tam trochę czasu to opisze jak to wyglądało z mojej strony. Szczerze obie strony nieraz waliły serią z bliska po sobie, ale cóż ferwor walki ponosi winę, sam też na pewno nie jestem bez winy. Pragnę także przeprosić jak ktoś wchodząc po schodach dostał z mojego lugera po głowie, starałem się w korpus bić, ale nie zawsze się udało. No i tu niestety muszę zwiesić psy na resztę niemców co siedziała na górze, bo w momencie gdy ruscy szturmowali przy świecy dymnej i potem po klatce schodowej, nie zauważyłem by nikt poza mną używał pistoletu :/ A to były odległości minimalne :/ Druga strona też nie bez winy bo sam dostałem serią przez rękę praktycznie z przyłożenia od kogoś z pepeszy. Przypominam że na takiej odległości można rzucić "bang/ nie zyjesz, pif paf", sam kilka razy w tym budynku tak zrobiłem, a co pewnie Loczek może być wdzięczny bo 3 razy praktycznie dostałby z przyłożenia :) No to w sumie z takich narzekań tyle. To teraz pochwały :) Sytuacja w małym budynku gdy po wychyleniu z załomu, lugerem na pif paf wygarnąłem do kogoś a za nim stało jeszcze z 4... No myślę że wszyscy moje " o ku***" usłyszeli i dzięki że mnie od razu nie rozsmarowaliście na ścianie :) I tu muszę pochwalić obie strony które po tym jak się zadarłem by pozwolili trupom zejść z klatki przerwały walkę od razu i pozwoliły wyjść mimo całej adrenaliny kipiącej w nich :)
  2. Impreza jak dla mnie udana, osobiście myślę że następny zakup to kopaczka i mogę na następne gry także być saperem. Choć prosiłbym by miny były lżejsze :D Co do systemu leczenia, cóż udało mi się wyrzucić 6, no i wraz z medykiem stwierdziliśmy że sensowniej jest po prostu bym się wykrwawiał, bo pomoc po prostu w tym przypadku nie ma sensu. Według mnie aż taki sposób opatrywania jak był przy tak ciężkiej ranie niezbyt się sprawdza, bo zbyt dużo zachodu i czasu pochłania on aż 3 osobom (no bo jeszcze zachodzi ewakuacja). Wydaje mi się że lepiej by było po prostu uznać że rana zbyt krytyczna by był sens ratować.Tym bardziej że po rzucie kostką okazywało się ze w sumie jestem rany w inne miejsce niż dostałem. Osobiście proponuje przy rozwiązaniu z kostką by oczka oznaczały czas leczenia(co według mnie akurat fajnie się sprawdziło) i opatrywać miejsce faktycznego oberwania. Po powrocie nie zgadza mi się liczba tracerów, kilka osób kupiło je sobie, cześć oddała, ale dalej kilku brak. Prosiłbym osoby które nie oddały by z grzeczności się ze mną skontaktowały.
  3. Zabieram że sobą dodatkowe z 5-6 sztuk, także są na sprzedaż, jednak dla pewności jak ktoś chce to radzę zaopatrzec się w bateryjke 2032, bo nie wiem czy dam radę jutro gdzieś jeszcze dorwać przed wyjazdem
  4. Też się podpinam pod to pytanie :) Cortes dzięki :) a masz może pokrowiec na nią? :)
  5. Jeśli ktoś posiada łopatkę i pokrowiec z webbingu p-37 i pożyczy ją na czas imprezy to mogę robić za sapera w oddziale brytyjskim :)
  6. Nie pamiętam ile zostało ich po Orle, ale wezmę ile znajdę :)
  7. Osobiście impreza mi się podobała i podziękowania dla organizatorów za stworzenie jej. No ale by nie słodzić to co zgrzytało według mnie. Przede wszystkim wioska była martwa, bo obsługa baru nudząc się też ją opuszczała ( co zresztą zrozumiałe), a by zbudować klimat pasowało by jednak trochę więcej postaci niezależnych, choćby by istniała większa liczba podejrzanych o szpiegostwo i urozmaić ich poszukiwania do liczby większej niż 2. Analizując dalej cześć larpową, to jednak zdecydowanie na wpływ gry w moim przypadku wpływ miała obsuwa czasowa, bo w momencie rozpoczęcia gry i skontaktowaniu z Igłą (co miało miejsce praktycznie na samym początku) okazało się że zadania na część nocną nie można zrobić...bo czas na ich realizacje minął, w dzień sytuacje były podobne. Więzienie... po trafieniu do niego przez bodajże godzinę 2 razy zostałem fabularnie odwiedzony, raz by zapytać od kogo mam przepustkę, 2 by wyciągnąć mnie na egzekucje. No szczerze liczyłem choć na brutalne przesłuchanie, w końcu irlandzcy terroryści zasługują na nie. Co do Home Guard fajna ekipa, od początku słusznie podejrzewali że jestem z IRA ( cóż w końcu jedyny z dokumentami irlandzkimi w Home Guard ) i nieźle musiałem się nakombinować by im zniknąć z oczu by próbować przekazać info do Igły lub Nitki ( których niestety kilka razy w miasteczku nie spotkałem, akurat gdy byli potrzebni) lub zaszkodzić aliantom w jakiś sposób. Przez chwile myślałem że uśpię waszą czujność wkopaniem niemieckiej wtyki XD Co do tego że bardziej była to strzelanka z elementami larpu to się zgadzam, choć zarówno nocną walkę o miasteczko i poranną o mały fort uważam za udaną, bo w obu udało mi się zdjąć pojedynczych niemców( jak nie było wyjścia i pilnujący mnie patrzył ) oraz aliantów ( gdy tylko byłem pewny że nikt nie widzi) :) Na kolejną edycję na pewno pojadę, pewnie znowu do "cywilów" i liczę że wtedy w tej grupie dopisze liczebność :)
  8. Jeśli ktoś z Podkarpacia się wybiera i szuka transportu to mam wolne miejsca w samochodzie :) jak coś pisać pw.
  9. Czy ktoś w sobotę rano leci przez krk? Poszukuje wolnego miejsca lub 2 bo mi się transport posypał :/
×
×
  • Create New...