KAżdy gracz jak oberwie będzie zobowiązany do wbicia sobie noża w klatę. Następnie woła medyka. Medyk jak przylezie to ma pacjenta odratować. Realniej się nie uda.
Górne zawory, uszczelka o którą uszczelnia się główka zaworu. Ta uszczelka jest plastikowa a nie gumowa, tam masz nieszczelność na 90%. Nieuszczelnialne, niewymienialne (chyba, że się pojawiły).
Amerykańskie więc lepsze :D. Wygrałeś. A ci co się tak nazywają to banda lanserów i w ogóle bochaterów kuchni polowych.
Obdzieracie panowie skórę z gówna.
Może i nie jest to problem ale PO co sanitariusz ma wiedzieć ile ma jakich? :D Ciekawiej będzie jesli np dwóch sanitariuszy na stronę, po 10 opatrynków ma i okazuje się, że jeden ma wszystkie skuteczne a drugi np 6 nieskutecznych... Losowo. Tzn aby na 20 opatrunków przypadało 6 nieskutecznych (bądź inna ilość) ale żeby medycy nie wiedzieli który ma ile tych a ile tych ;].
Chyba, że sanitariusaz NIE WIE ile ma "ratujących" i "nieratujących". Proste i skuteczne. Jak najpierw opartruje a potem zerka w kopertę albo patrzy na zegarek to daje to spore pole do naduzyć (znaczy się- oszustw). Zabarwiony na końcu bandaż trzeba przynajmniej rozwinąć :D.