Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Pikace

Użytkownik
  • Posts

    1,027
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pikace

  1. Ciekawa teoria, heh. Ja mam osobiscie inna: im wiecej kulek w magu tym wiecej ochoty strzelania na prozno, na zasadzie tworzenia sciany ognia (a raczej sciany kulek, heh) i statystycznym liczeniu, ze ktoras i tak trafi. Klimat faktycznie "realistyczny"... :? Zeby nie bylo - wiem po sobie, bo zdarza mi sie grac na low i hicapach. Ale te tematy byly walkowane po wielokroc i nic nowego tu nie dodamy. Ostatecznie przeciez jak ktos ma ochote zagrac "hardcorowo", to nikt mu nie zabroni wladowac do medium-capa np 32 kulki zamiast nominalnych 120... :lol:
  2. Coz, im wiecej kulek w magu, tym chyba rzadsze zmiany, heh... Poza tym tzw "realizm" coraz bardziej kuleje, bo juz standardowe low-capy przekraczaja srednio dwukrotnie ilosc amunicji dostepnej w real steel! Ale jak rozumiem, nie chodzi w tym miejscu o realizm czy klimaty, ale aby miec w gunie jak najwiecej i to "niegrzechoczacych" kulek!
  3. Importerem modeli Academy do Polski jest chyba SK MODEL: http://www.sk-model.com.pl/ , z tym, ze raczej na pewno sprzetow ASG robionych przez Academy to raczej NIKT do Polski nie sciaga... Zreszta w ogole mam wrazenie, ze koreanska firma nie oferuje ASG na rynki zewnetrzne, gdyz na stronie glownej producenta nie ma o tym zadnego info (ani po angielsku ani po niemiecku). http://www.academyhobby.com/ Natomiast jak wlaczyc wersje oryginalna korenaska, to przy odrobinie szczescia mozna sie doklikac "robaczkami" do katalogu broni ASG! Zreszta Academy produkowala tez kiedys ciekawe repliki broni (nie ASG) z tworzywa, do samodzielnego montazu, w skali 1:1. Niedawno udalo mi sie kupic na allegro bardzo fajny model Smith&Wessona Magnum (45pln). Wszystko jak w oryginale, tylko, ze z tworzywa, nawet amunicja :D Po dokladnym wykonaniu i pomalowaniu bedzie sie na pewno ladnie prezentowal!
  4. Widać, że ktos sie napracowal nad ta stronka. Sporo, calkiem ladnie zaaranzowanych zdjec i mily dla oka wystroj graficzny. Niestety, spore plachty "pocietej" grafiki laduja sie dosc dlugo i mam wrazenie, ze jest kolejna strona z przerostem formy nad trescia(przynajmniej na razie). Co do tych lusek, to faktycznie zmora - nie dosc, ze nigdzie nie pasuja (Kalacha jakos nie zauwazylem, heh), to sa uzywane w zdecydowanym nadmiarze, prawie na kazdym zdjeciu! Poza tym, co jak co, ale luski z broni ostrej dosc slabo (powiedzialbym nawet, ze w ogole!) kojarza sie z ASG, tak wiec moze lepiej byloby rozrzucic w tle pare opakowan kulek BB??? ;-) Zyczac dalszego rozwoju serwisu...
  5. Heh, medytacja to za malo. Potrzeba do tego sporo samozaparcia, wolnego czasu, niezle zaopatrzonego warsztatu, o kasie nie wspominajac. Wiem, bo wstawialem troche czesci do Kalacha elektryka z prawdziwego AK-47. Jak na razie udalo mi sie wstawic: kolbe, chwyty drewniane, przelacznik ognia, wycior. Zajelo to naprawde duzo czasu. Nie wszystko sie udaje - probowalem np wstawic oslone gorna, w wersji z przetloczeniami, ale ta prawdziwa okazala sie okolo 3 mm za krotka do elektryka, niestety.
  6. Sens mojej wypowiedzi uscislilem, takze twoje uwagi wynikaly ze ZLEJ INTERPRETACJI mojej wypowiedzi. Prowadzac dyskusje, czasem warto zasugerowac, aby ktos uscislil swoja wypowiedz, zanim zarzuci sie jemu blad! Poniewaz jestes specem od definicji, a na dodatek sam uzywasz tego okreslenia ("napęd elektryczny wcale nie jest najczęściej spotykany), to moze ty sprecyzujesz jak to rozumiesz? :lol: I moze napisz, jaki typ modeli Gatlinga uwazasz za najczesciej uzywany? Jesli Remov nie wiesz, to taki znaczek :wink: oznacza wypowiedz zartobliwa i nie musisz sie silic, aby brac ja na serio... O, to juz rozmawiamy o "powszechnym", a nie "specjalistycznym" rozumieniu pojecia karabin maszynowy, heh? Nie mam zamiaru drazyc tej kwestii, jesli zamierzasz udowadniac, ze np Minigun nie jest karabinem maszynowym, to twoja sprawa. Zreszta nigdzie nie napisalem, ze bron systemu Gatlinga jest bronia automatyczna i nie wiem po co ta kwestie w ogole poruszyles (tzn wiem - aby sie pomadrzyc, jak zwykle, heh). Ok, jestem sklonny sie zgodzic, ale zdefinuj z laski swojej pojecie "wersji", zebym wiedzial co masz na mysli... ;-) Twoje wypowiedzi bardzo dobrze rozumiem, natomiast mam wrazenie, ze Ty dosc slabo rozumiesz wypowiedzi innych (jak czegos w ogole nie rozumiesz, to wygodnie zbywasz to okreslenie "belkot", heh). Juz raz o tym pisalem, ze nazywanie czyichs wypowiedzi belkotem swiadczy o arogancji i lekcewazeniu innych, niezaleznie od tego, co jednostronnie uwazasz na ten temat. Jesli nadal bedziesz sie wypowiadal w tym stylu, to bede musial zwrocic na takie zachowanie uwage Moderatora!
  7. Heh, a ja zwykle, bez szacuneczku dla Remova, bo facet wyraznie ma jakiegos bzika i czepia sie kazdego szczegolu. Moja wypowiedz miala forme bardzo skrocona, ale wcale nie bledna, co Remov z uporem maniaka tradycyjnie probuje udowodnic... Oczywiscie, ze chodzilo mi o dzialka lotnicze, wspomnialem o tym, gdyz wydalo mi sie to ciekawe. Chyba nie przypuszczasz, ze sugerowalem aby zwykle naboje karabinowe mozna bylo odpalac elektrycznie? :? Nie zmienia to faktu, ze naped elektryczny jest najczesciej spotykany. Poza tym, czy zarowno hudraulika jak i pneumatyka nie jest napedzana elektrycznie??? :wink: Kwestia dyskusyjna. A skad czerpiesz sugestie, ze karabin maszynowy musi byc napedzany gazami prochowymi??? Moim zdaniem tak nie jest - wystarczy aby proces ladowania, odpalenia i ekstrakcji luski byl realizowany przez uklad mechaniczny i mamy do czynienia z karabinem maszynowym. Zreszta wg literatury fachowej urzadzenie Gatlinga jest nazywane "karabinem maszynowym". Czy mam podac zrodla? LOL! Przeczytaj uwaznie, co napisalem, zanim zasugerujesz, ze ktos sie na czyms nie zna. Napisalem , ze Vulcan to dzialko (a wiec bron o kolibrze co najmniej 20 mm), a kaliber Miniguna to 7,62. Zreszta, jestes tu niekonsekwentny, bo wg twojej teorii Minigun nie powinien byc karabinem maszynowym, tylko "bronia napedowa", heh. Byc moze uzylem zbyt duzego uproszczenia, twierdzac ze Minigun jest wersja karabinowa Vulcana, co nie zmienia faktu, ze Vulcan byl opracowany wczesniej, a Miniguna skonstruowano pozniej, wykorzystujac wczesniejsze doswiadczenia i koncepcje Vulcana. Zrobila to zreszta ta sama firma, czyli General Electric. Reasumujac - dzieki Remov za uscislenie kilku detali, ale uwazam, ze twoja tendencja do zarzucania innym niewiedzy jest razaco zbyt pochopna, gdyz nie kazdy musie miec ochote rozpisywac sie w formie wykladow, cyzelowac i wazyc kazde slowo. Mogles np opisac to samo, nie odnoszac sie do mojej wypowiedzi, ale nie ma to jak kogos przy okazji "kopnac po kostkach", czyz nie? :?
  8. Bardzo ciekawe stwierdzenie, Fboard... Po 1) Jesli za rdzen uwazasz os, to sie ona nie kreci, obracaja sie lufy :-) Po 2) Strzal jest zawsze oddawany tylko przez jedna lufe w danym momencie! Ciekawostka jest, ze pociski sa odpalane elektrycznie, a druga ciekawostka jest, ze pomysl na takie rozwiazanie zaczerpnieto od Gatlinga, ktory byl chyba protoplasta wszystkich karabinow maszynowych! Zasadnicza innowacja bylo zamienienie napedu mechanicznego na elektryczny. Pozostala kwestia terminologi. Minigun to po prostu wersja dzialka Vulcan, o kalibrze 7,62mm, tak wiec nie mylmy pojec...
  9. Alexx, nie za bardzo rozumiem o co ci chodzi!? Chcesz znalezc zdjecie asg MP5 z takim badziewnym kolimatorkiem - to jesli ktos z maniakow ma, to moze pewnikiem zrobic fotke, aby ci zaprezentowac. Natomiast jesli ci chodzi o prawdziwa bron, to zapewniam cie, ze nikt nie montuje i nie korzysta z takich zabawkowych rozwiazan jak "kolimator za 45 pln", heh...
  10. To zalezy, jak taka bron zostala "pozbawiona cech uzytkowych". W wiekszosci wypadkow mozna sobie pstryknac, ale widzialem egzemplarze broni automatycznej z zamkiem przyspawanym do komory zamkowej, zeby nikomu nie chodzily durne mysli do glowy... ;-) Ponownie - nie ma reguly! Jesli komora nabojowa jest przykladowo zakolkowana, to nijak nie dasz rady wprowadzic tak naboju czy luski... Zazwyczaj kupowanie czesci wychodzi drozej niz kupno w "calku"... Zreszta zalezy jaki cel chcesz osiagnac. Tzw wykopki prezentuja zazwyczaj bardzo slaby stan, ze wzgledu na spora korozje. Lepiej sie prezentuja tzw strychowce, czytli znaleziska z rozbiorek domow itp. A najlepiej poszukac dekowcow, ktore pochodza ze skladow broni - ich stan jest niemal idealny, pelna oksyda, czesto sa jeszcze feabrycznie zakonserwowane. Niestety koszt takich egzemplarzy dochodzi do 800-900 pln. W swietle obowiazujacej ustawy, dekowce trzeba rejestrowac... Poniewaz watpie aby to ktos zrobil (brak przepisow wykonawczych, koszt rejestracji itp), to nie wydaje mi sie, aby ktos sie publicznie wyrywal ze stwierdzeniem, ze lamie prawo i sie tu przyznal, ze ma cos takiego w domu... ;-) Jak sobie znajdziesz i powiesisz na scianie jakis egzemplarz, to tez radze sie z tym nie wyrywac, choc nie mysle, aby stroze prawa specjalnie zajmowali sie sciaganiem takich "przestepcow". Co do zlozonosci takiego Mausera, to jest dosc proste urzadzenie, ze stosunkowo niewielka liczba czesci. Z tym, ze niektore czesci sa dosc trudno dostepne (przez co drogie).
  11. Heh, Remov, prowadzenie konwersacji z samym soba to juz pierwsza oznaka schozofrenii... Co do tekstu z FN Herstal, to jest tylko napisane, ze srodek ciezkosci jest ponad chwytem-raczka. Jednak sugerowanie, ze jest to najlepsze z mozliwych wywazen broni ma sens w tym przypadku jak strzela z karabinu jedna reka (tak jak na podanym zdjeciu z Kochanskiego). IMHO strzelac mozna, ale czy na pewno da sie w cos trafic to watpie... UZI chyba sie lepiej do tego nadaje (poza tym ma magazynek w raczce, czyli w srodku masy broni!). Pozostala kwestia wywazenia to fizyka na poziomie szkoly podstawowej, "sila"X"ramie", gdzie sila wynika z polkilogramowej (i zmieniajacej sie) masy magazynka, a ramie to odleglosc od srodka ciezkosci. Chyba, ze sie myle, bo szkole podstawowa konczylem dawno temu... ;-) Jesli nie zauwazyles, to podany tutaj przyklad potwierdza moja teze, bo jesli srodek ciezkosci znajduje sie tam gdzie raczka, to nie moze sie chyba znajdowac tam gdzie magazynek, heh. Zreszta widac, ze w F2000 magazynek jest przesuniety jak najblizej chwytu (srodka ciezkosci), aby zminimalizowac zjawisko opisane przeze mnie wczesniej.
  12. Coz Remov, nie przekonales mnie, bo nie przytoczyles jakis zdecydowanych argumentow, raczej bawisz sie w lapanie za slowka (co ci sie zreszta za bardzo nie udaje, masz chyba jakis slabszy dzien, heh). Co wiecej uwazam, ze wypowiadasz sie w sposob arogancki, obrazajacy adwersarza, czyli mnie. Okreslanie czyichs wypowiedzi jako "belkot", nie nalezy raczej do przyjetych ogolnie zachowan, niezaleznie juz od tresci, ktore uznajesz za prawidlowe lub bledne. Forum dyskusyjne sluzy glownie wymianie argumentow i pogladow, a nie temu aby sobie "poprawiac" samopoczucie obluzgawaniem wypowiedzi innych. Mam wrazenie, ze czujesz sie alfo i omega wiedzy o broni, co samo w sobie nawet nie jest zle, ale nie potrafisz przyjac faktu, ze inni moga okreslone fakty interpretowac inaczej, co gorsza niezgodnie z twoja jedynie sluszna "wykladnia". Jestem za stary na takie szczeniackie zabawy i jesli dyskusja przeradza w proby osmieszenia adwersarza, to pozwole sobie odpuscic takie "dyskusje" i takich "dyskutantow". Wyżywaj sie na innych... ;-)
  13. Faktycznie, siedzisz w temacie znacznie lepiej niz ja, ale to nie znaczy ze masz monopol na prawde... Hehe - rozmawialismy o trudnosciach transportowych "dlugich" karabinow, a teraz juz dorabiasz do tego tekst o prowadzeniu ognia z tegoz transportu... To ja wspomne, ze wiele "transportow" ma wlasne, znacznie bardziej efektywne uzbrojenie niz bron strzelca piechoty, a konstrukcja rownie wielu uniemozliwia w ogole prowadzenie ognia przez pasazerow. Co do Chin, to mozna sobie darowac spekulacje, bo nie wiadomo jaki jest udzial modeli bezkolbowych do calosci uzbrojenia tradycyjnego. A co jak co, ale defilady nie sa dobrym zrodlem do udowadniania czegokolwiek. Poza tym nawet jakbym naliczyl tych karabinow 100 tysiecy, to i tak jest to nic w skali chinskiej armii.Jak widze twoja lista "wszystkich" krajow "nieco" sie zaciesnila, heh. O rozpaczliwym poszukiwaniu ilosci swiadczy przyklad podania takich poteg jak Singapur, Dżibuti, Gabon, Senegal, ZEA, Tunezja, Ekwador, Chorwacja... LOL! Poza tym mamy tu producentow takiej broni: Wielka Brytania, Francja, Austria. Po odjeciu "konstruktorow" z istotnych panstw zostaje nam w zasadzie Izrael (dziwne, ale na wszyskich relacjach w TV widze w rekach Galile!) i Indie. Ja nie pisze o magazynach, jak wlaczam obraz na zywo z Iraku, to widze M16ki oraz AK... Ale pewnie ty tam dasz rade wypatrzec bezkolbowce (co moze sie nawet udac, jak gdzies mignie zolnierz brytyjski, heh) Oooo! Nie wiedzialem, ze postep techniki poszedl tak do przodu, ze szklo nie jest juz wrazliwe na zabrudzenia, jak bloto, kurz, a i chocby deszcz... No ale moze postep polega na tym, ze kazdy zolnierz dostal irche do wycierania, heh. Ciekawi mnie jakie ty trzymales bezkolbowce, pomijajac oczywiscie AEGi jak Famas czy Steyer... ;-) Myslalem akurat o broni ze stala kolba (gdzie oprocz bagnetu zawsze mozna jeszcze przywalic npla kolba, heh), ale jest juz mowa o skladanej, to zalezy od konstrukcji. Na pewno filigranowe kolby metalowe niezbyt sie nadaja, ale np pelne kolby z tworzywa skladane na bok, chyba jak najbardziej! Zlosliwosci sobie daruje... :wink: Ok, rozumiem, czekam...
  14. Heh, Remov, gadane to ty masz, szkoda tylko, ze nie zawsze miewasz racje... Ok, zaczynamy od demagogi, heh. Co to ma do rzeczy - czy ja gdzies napisalem, ze uklad bezkolbowy to jaka supernowinka albo cos? Niby logiczne, ale powinienes wiedziec, ze problem dlugosci broni rozwiazano juz dawno za pomoca skladanych kolb i aby "zmiescic sie" w transporcie nie potrzeba wcale bezkolbowcow... Ciekawa teza... Wszystkich, to znaczy jakich??? Bo z tego co wiem, dwa mocarstwa USA i Rosja nie wprowadzily modeli broni bezkolbowocw, a co do chinskich doniesien, to trudno stwierdzic jak szeroko bezkolbowce sa wprowadzane (o ile w ogole sa wprowadzane, znajac "zmylki" jakie potrafia odwalac chinczycy). Heh - masz moze jakies zestawienia ilosciowe kolbowce vs bezkolbowce? Bo moim zdaniem na swiecie nadal dominuja klony AK, M16, G3 i FN FALa i bedzie tak gdzies jeszcze co najmniej przez 50 lat... :lol: Cos sie tak przyczepil tego Kochanskiego? Faktem jest, ze opisujac wady bezkolbowcow prawie zacytowalem tego autora, ale chyba nie sugerujesz, ze jest to jedyna ksiazka o broni jaka w zyciu przeczytalem??? Zreszta i tak pewne wady ominalem, jak krotka linia celownicza komplikujaca zastosowanie tradycyjnych przyrzadow celowniczych i niejako wymuszajaca zastosowanie kolimatorow lub lunet, co moze nie jest takie zle, ale istotnie podnosi cene broni... (o wiekszej zawodnosci w warunkach polowych takich rozwiazan optycznych nie wspominajac). No, nie rob Remov, ze mnie glupka. Ja nie chce stwierdzic, ze na bezkolbowocu nie mozna obasadzic bagnetu. Twierdze tylko, ze karabin z kolba jest do tego lepiej predystynowany, ze wzgledu na wieksza dlugosc, oraz wygodny chwyt w postaci kolby! Tak jak wspomniales, bagnet mozna osadzic nawet na PMie (a nawet moze na rewolwerze jak sie kto uprze, heh). A to juz kompletna bzdura (z tym wywazeniem)! Mozesz podac zrodlo, z ktorego zaczerpnales taka niedorzeczna opinie? Wg mojej opinii tradycyjny uklad broni jest znacznie lepiej wywazony, a to z tego wzgledu, ze magazynek znaduje sie okolo srodka ciezkosci broni i oproznanie magazynka nie powoduje wiekszych zmian w wywazeniu broni! W przeciwienstwie do bezkolbowocow, gdzie magazynek znaduje sie w pozycji skrajnej i srodek ciezkosci wyraznie sie przesuwa do przodu w miare wystrzeliwania nabojow! Mam nadzieje, ze nie bedziesz chcial mi tu udowodnic, ze zmiana wywazenia broni w trakcie strzelania nie ma wplywu na celnosc? Zreszta ciekawe czy mowiles o "idealnym" wywazeniu bezkolbowcow z magazyniem czy bez, bo chyba roznia sie one...
  15. Heh, zapomnailes chyba o piesciach... :wink: Oczywiscie, ze do walki wrecz uzywa sie wszystkiego co pod reka, co nie zmienia faktu, ze bagnet osadzony na drzewcu, ktorego role pelni solidny gun jest bez watpienia efektywniejszym narzedziem zabijania w walce wrecz niz noz w reku czy saperka... Ale sie nie upieram, szkolenie w walce na bagnety chyba odpuszczono juz dawno w wiekszosci armii na swiecie...
  16. Co do bezkolbowcow, to wydaje mi sie ze powstaje wiecej takich konstrukcji nie dlatego, ze taki uklad jest zdecydowanie lepszy, tylko dlatego, ze ta "nisza rynkowa" nie jest tak nasycona, jak oferta broni o tradycyjnym ukladzie. Zreszta byc moze jest to takze sprawa swoistej mody. Uklad bezkolbowy ma jeszcze jedna wade - dosc slabo sie nadaje do akcji jako bron biala, po dozbrojeniu np w bagnet. Co prawda wielu uznaje, ze walka wrecz to cos, co nie powinno zdarzac na wspolczesnym polu walki, ale niekoniecznie musza miec racje. Doswiadczenia II WS, gdzie juz bylo spore nasycenie bronia automatyczna, raczej wskazuja ze walki w zwarciu, twarza w twarz zdarzaly sie i to wcale nie sporadycznie... Tak czy siak mowimy raczej o obudowie broni, opakowaniu, a chyba wazniejsze dla dzialania sa mechanizmy, czyli to co sie kryje wewnatrz i to decyduje o sile broni!
  17. Sry za off-topic, ale a propos ukladu bullpup, to mozna zauwazyc, ze oprocz zalety jaka jest dosc kompaktowy rozmiar przy relatywnie dlugiej lufie uklad ten ma kilka wad i jest watpliwe aby wyparl tradycyjny uklad broni... Do wad zalicza sie m.in.: - silniejsze oddzialywanie odrzutu na strzelca - twarz strzelca jes zlokalizowana tuz przy komorze nabaojowej, co naraza wzrok i uklad oddechowy na szkodliwe dzialanie resztek gazow prochowych wydostajacych sie przez otwor wyrzutnika lusek - koniecznosc wykonania odrebnych wersji wyrzutnika lusek dla strzelcow lewo i prawo-recznych. - bardzo niewygodna wymiana magazynka w pozycji lezacej
  18. Na wyciorach z TM faktycznie jest taki czerwony znacznik pt "dalej nie wpychac", ale w wyciorach np ICSa tego nie ma (choc jak komu brakuje, to przy odrobinie czerwonej farbki latwo problem rozwiazac...) Osobiscie, jak czyszcze lufe, to hop-up maksymalnie chowam i nie prawa mu sie nic stac, gdyz guma w calosci chowa w dziurke. (bez sprosnych skojarzen, pls ;-) ) Co do silikonu w lufie, to nie bawie sie w jakies specjalne wycieranie - po kilkudziesieciu strzalach i tak zostanie to wypryskane razem z kulkami i nie rozumiem o co ten caly ambaras... No chyba, ze ktos jest super-snajper-debesciak i musi miec gun ze 110% celnosci, zasiegu itp itd juz na poczatku strzelanki. No zreszta, moze AEGowcy patrza na to inaczej niz sprezyniacy, bo wyprucie np 200 kulek dla "przeczyszczenia" nie stanowi zadnego klopotu (a wrecz przeciwnie, heh). Poza tym nadmiar smaru byc moze nie wplywa dobrze na celnosc i zasieg, ale broni na pewno nie szkodzi (a wrecz przeciwnie).
  19. A moze taki??? http://www.allegro.pl/show_item.php?item=20827044 :roll:
  20. Heh, jak to ladnie odwrocic kota ogonem Navy :P 1) To ja przeciez napisalem na samym poczatku, ze naboje sa wymienne (czy w pelni to ja bym nie ryzykowal takiego stwierdzenia, Navy) 2) Roznice wymiarowe miedzy nabojami sa i to nawet wieksze niz rzeczone 1/100 mm (od czego sie zaczela dyskusja) 3) Rozumiem takze, ze tym samym Navy potwierdzasz moja teze, ze roznica 1/100 mm nie ma zasadniczego wplywu na dzialanie broni i jest w "tolerancji"? (przynajmniej jesli idzie o amunicje) 4) I chyba na koniec Navy przyznasz, ze twoje stwierdzenie dotyczace mojej wypowiedzi bylo zbyt pochopne (zeby nie powiedziec bledne)? ;-)
  21. Heh, Remov, akurat ten cytat dotyczyl lufy w AEGach i czastka tamtego topika zostala przeniesiona tutaj. Chlopaki sie klocili nad wyzszoscia lufy 6,03 nad 6,04 (lub odwrotnie), a ja mialem czelnosc napisac, ze roznice 1/100 mm mozna spokojnie zignorowac, podajac akuratnie ten przyklad zamiennosci amunicji TT i Mauser. Tak czy siak, wyglada na to, ze mialem racje, czyz nie Navy? ;-)
  22. Spokojnie, jak Szymoniasty nie bedziesz wymachiwal takim zlomem dzielnicowemu przed oczyma lub publicznie sie z nia obnosil, to raczej nikt nie bedzie sie tym specjalnie interesowal. Sady maja i tak wielomiesieczne zatory, zeby zajmowac sie takimi bzdetami.
  23. OK, Navy nie bede naciskal, ale jak cos ciekawego wygrzebiesz, to tez chetnie o tym uslysze. Co do tego Siudalskiego, to nie mam zdania, ale gostek pisuje w pismie specjalistycznym, gdzie jest jakas redakcja i ktos chyba te teksty przyjmuje albo i odrzuca, tak wiec wypisywanie zupelnych bzdur nie jest chyba takie proste. Poza tym nikt nie jest nieomylny - nawet jesli zdarzaly mu sie wpadki, to przeciez moze miec racje odnosnie roznic (drobnych oczywiscie) w tej amunicji. :D A jesli przepisal to skads, to tym bardziej moze byc wiarygodne, idac tropem twojego myslenia, heh.
  24. Fakt, Siudalski :D Mam nadzieje, ze gostek mial dobra suwmiarke (taka elektroniczna, heh), jak "obmierzal" te wszystkie parametry amunicji... :lol: Swoja droga Navy, wybacz i bez obrazy, ale taki pan Siudalski, ktory publikuje w ogolnopolskich magazynach jest dla mnie wiekszym autorytetem niz "jakis" Pan Navy... Takze lepiej by bylo ci skoncentrowac sie na podaniu innych, polemicznych i byc moze bardziej wiarygodnych zrodel (czego na razie nie zauwazylem, heh) niz na podwazaniu innych autorytetow dla zasady. Nie uwazasz?
  25. To tez, ale generalnie chodzi mi o to, ze bron palna jest urzadzeniem mechanicznym, gdzie dokladnosci rzedu 1/100 mm nie powinny sprawiac roznicy dla funkcjonalnosc i dzialania takiego urzadzenia! To, ze sie Navy madrzy o nanometrach i elektronicznych suwmiarkach nic nie ma tu do rzeczy (nie gadamy tu o technologiach elektronicznych czy kosmicznych, poza tym chyba nie posadzasz mnie Navy, ze twierdze, ze nie mozna zmierzyc mniejszej odleglosci, heh), gdyz bron produkowano juz w dosc dawnych czasach (chocby II WS), kiedy wykonanie pomiarow w warunkach fabrycznych ponizej 1/100 mm bez watpienia stanowilo problem! Co do to oczywiscie poczytalem i wg dostepnych dla mnie zrodel, naboje pistoletowe MAUSER 7,63 oraz TT 7,62 mimo wielu podobienstw i pewnej zamiennosci SA TO ROZNE NABOJE, wbrew temu co napisal Navy! Opieram sie tutaj na tekscie poswieconemu opisowi roznic wlasnie tych naboi, w magazynie "Bron i amunicja", Nr 02 (03), strona 40. Tekst o tytule "7,62 TT czy 7,63 Mauser, czyli dwóch takich jak my trzej." napisany przez Stafana Jerzego Siudaka wyraznie rozgranicza te naboje, ktore nie tylko roznia sie kalibrem (o ta slynna wartosc 1/100 mm, heh), ale takze szeregiem innych wymiarow - zapraszam Navy do zapoznania sie z Tabela 1, gdzie sa porownane dokladne dane rzeczonych nabojow! Zerknalem takze do ksiazki opracowanej przez Iana Hoga "Janes - bron strzelecka - przewodnik encyklopedyczny" i bron "mauserowska" ma podany kaliber 7,63, a np pistolet TT kaliber 7,62. O ile opis naboju nie zawsze musi byc jednoznaczny (choc tu akurat jest, Navy) to kaliber nie powoduje zadnych watpliwosci! Zreszta w tej samej ksiazce mozna przeczytac przy opisie TTki (strona 138): Tak wiec pan Ian Hogg (znany autorytet i autor wielu ksiazek) rozroznia te naboje, a Navy nie? :P Ostatni numer STRZALU mam styczniowy i nic nie znalazlem na omawiany temat, moze Navy przyblizysz mi materialy, na ktorych jednoznacznie stwierdziles, ze inaczej bede musial stwierdzic, ze to raczej ty nie wiesz o czym piszesz! PS do Mediuma... Wiem, ze jest to off-topic, ale wywolalem go zupelnie mimowolnie, ale temat jest chyba ciekawy i mozna by bylo ta czesc dyskusji przenisc do dzialu bron ostra (zreszta Navy tez chyba moze to zrobic? ;-) ) Poczekamy na wypowiedz guru-REMOVa, heh...
×
×
  • Create New...