Lambi słuchaj... ja jestem za :D opcją taką, że idziemy np. w las i kładziemy się na wzniesieniu gdzieś przy drodze :D obserwujemy ćwiczymy swoją twardość leżenia i cierpliwości ;) po czym wracamy do punktu wyjścia i idziemy dalej szukać szczęścia :D