Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Mateo

Użytkownik
  • Posts

    221
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mateo

  1. Jak to czytam to wydaje mi sie, ze niektórzy mają problem, gdyż w domu w szafie poza wojskowymi ciuchami nie mają nic. :roll: I teraz ci nieszczęśnicy zostali zmuszeni do odgrywania roli jakiś rebeliantów, którzy o zgrozo chodzą w cywilnych ciuchach 8O . Straszne!! A mozna przecież tak ładnie sie ubrac: np klapki typu jap0nki, białe skarpetki frote, spodnie od dresów (moze być dres-szelst), podkoszulka na ramiączkach (dla wiekszych kozaków wersja siateczkowa podkoszulki), na głowie jakaś opaska, jako zasobnik na magazynki używamy damskiej czarnej torebki, a w rękach nieodzowny kałach (czy tez inna broń, jaką akurat dysponujemy). Można tez na twarz załozyc maskę pgaz bez pochłaniaczy. Wszystko to są pomysły ściągnięte od czarnych braci z Afryki.
  2. Jak zwykle każda stron ama swoja wersję. Chciałbym jednak przypomnieć, ze wojska ONZ pojawiły się tu na mocy rezolucji Rady Bezpieczeństwa nr 437/2000, a będacej wynikiem nieprzestrzegania przez rządy Saddeka al Husajna rezolucji ONZ zakzujących handlu bronia, nakazujących kontrolę wszystkich instalacji wojskowych oraz przemysłowych mogących słuzyć do wytwarania broni masowego rażenia (odpowidnio rezolucje nr 246/1998, 375/1999). bezpośrednim powodem pojawienia sie sił ONZ w Qualludży było aresztowanie przez siły rządowe inspektorów ONZ kontrolujących fabryke nawozów stucznych znajdująca sie w tym miescie a podejrzewaną o wytwarzanie broni chemicznej. W zwiazku z tym faktem do Qualludży został skierowany kontyngent wojsk ONZ mający na celu zmusznie reżimu al Husajna do uwolnienia inspektorów ONZ oraz zapewnienie im bezpieczeństwa i kontynuowania kontroli. W związku z zaognieniem się sytuacji międzynarodowej oraz rozpoczęciem przez Stany Zjednoczone Ameryki oraz ich sojuszników wojny z terroryzmem, co zaskutkowało interwencją wojsk NATO w Qualludży mandat wojsko ONZ wygasł. Niestety ze względu na toczące sie walki oraz dla zapewnienia ochrony dla ludności cywilnej i pracowników ONZ w Qualludzy pozostał ograniczony kontyngent wojsk ONZ. Zgodnie z nową rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 576/2005 ograniczony kontyngent ONZ ma za zadanie kontrolę przestrzegania rozejmu zawartego 26.06.2005, oraz wycofanie sie z Qualludży jednostek NATO i sił rebeliantów. Podstawowym zadaniem sił ONZ jest ochrona ludności cywilnej Qualludży, działania policyjne, ochrona budynków użyteczności publicznej oraz instalacji energetyczno-wodociągowych, ochrona konwojów z pomocą humanitarną. Z godnie z mandatem przyznany przez Radę Bezpieczęństwa siły ONZ mogą użyć broni w wypadku zagrożenia życia zołnierzy lub ochranianych osób lub ochranianego mienia. Dowódca Kontyngentu ONZ płk Yosufu Kuele Mbwegenga
  3. LWH zrobiony jest z tych samych materiałów co MICH. Trochę nie jasno to napisałeś Hargin :-) A i jeszcze jedna uwaga, co innego żołenierze jednostek specjalnych a co innetgo zwykłe szweje z jednostek liniowych, którzy dostaja standartowe wyposażenie. Nie sądzę, żeby wyrzucali swoje frizte i od razu kupowali np MICHY. Istnieje w wojsku coś takiego jak regulamin mundurowy i chcąc, nie chcąc trzeba go przestrzegać. Zresztą dostępne są na rynku 4 punktowe fasunki do frizta (poprawia to ułożenie hełmu na głowie zapobiega zsuwaniu się go i jest wygodniejszy w noszeniu), oraz spadochroniarskie fritze też z 4 punktowym fasunkiem.
  4. Myślę, że ONZ może sobie założyć na szyję gustowne błękitne apaszki :-) Moge jakiemś zdesperowanemu teroryście pozyczyć zielono-czarna arafatkę :-) Mogą tez teroryści np uzywac damskich torebek jako ładownic, pomysł z życia, a raczej z Afryki wzięty :-). Trochę inwencji twórczej, kurde nigdy nie jest tak, że ma się wszystko na talerzu wyłożone. A biadoloącym proponuję, zorganizujcie zlot i dajcie przykład jak należy organizować zloty.
  5. Wcześniej czy później musiało dojść do konfrontacji miedzy Hitlerem i stalinem. Pakt Riebetropp-Mołotow wsumie dawał czas obu stronom, choć mnie trudno orzec, któremu z dyktatorów bardziej na czasie zależało. Rosjanie do wojny nie byli przygotowani tak samo w 1939 jak i w 1941. Oczywiście w opinii Stalina mogło to inaczej wyglądać, ale po takich czystakch ta armia nie nadawała sie do prowadzenia jakiejkolwiek wojny. Przyjad wojna z Finlandią i sukcesy Niemców po ataku na ZSRR. W sumie moim zdaniem Niemcy na tym Pakcie tak żle nie wyszli. Nawet wspólpracowali z ruskimi przy zwalczaniu polsiego podziemia. poza tym Suworow nie jest historykiem, ani analitykiem i nie wszystkie opinie wyrazone w jego książkach muszą być słuszne. ja sie nie spotkałem w książkach historycznych ze stwierdzeniem, zę pakt R-M był błedem Niemców. trzeba pamiętac, ze Rosjanie bardzo pomagali w rozwoju potęgi militarnej Niemiec w latach 30-tych. A i do napasci w 1941 utrzymywali z Niemcami kontakty handlowe, sprzedając międzyinnymi stal. Obaj zarówno Hitler jak i Stalin traktowali tę współpracę jako tymczasowy środek w drodze do panowania nad Europą i Euro-Azją. A z innej trochę beczki, to uwazam, ze dużym błędem był rozkaż Rydza- Śmigłego zakzujący walk z sowietami i to, że Rząd RP nie potraktował tej napasci jak niewypowiedzianej wojny i jej nie wypowiedział Ruskiem. Wtedy to mogłoby bardziej skąplikowac póxniejsza sytuację Alintów i ich dogadywanie sie z ruskimi w Teherania i Jałcie. Błedem też był wiara Roosvelta w słowa Stalina, otraz rezygnacja z planu Churchila lądowania alinatów na Bałkanach. Na to oczywiście nie godził się Stalin. Innym błędem i złamaniem wcześniejszych zobowiązań, a w zasadzie ząłożeń wg, których powstała brygada spadochronowa Sosabowskiego, użycie jej w operacji Market-Garden. Sama operacja tez moim zdaniem opierała sie na niemożliwych do realizacji ząłożeniach. Ale tak to jest jak ambicje dowódców zaczynają dochodzić do głosu. Monti od ladowania na Sycylii rywalizował z Pattonem.
  6. He, he dobre z tymi Uazami i Gazikami... :lol: Ja to uważam, ze powinni im dac rowery Ukraina, bo tam na prawdę mało co można zepsuć. :D
  7. Święte słowa Chochla! Dużym błędem Niemców, na szczeście dla nas była ich polityka eksterminacji narodów podbitych, szczególnie słowiańskich. Inaczej trochę odnosili sie do bałtów. A wchodzących Niemców na tereny zachodnie tereny ZSSRR witano jak wyzwolicieli. Potem jednak sowieci odzyskali rząd dusz i stworzyli ogromna partyzantkę na tyłach niemieckich. W zasadzie dodatkowy 2 front. W sumie można też sie zastanowic nad tym gestem łaski pod Dunkierką, co to dało Niemcom? Może liczyli na separatystyczny pokój z W. Brytanią, ale moim zdaniem pod dojściu do władzy Churchila małe były na to szanse.
  8. To ja jeszcze dorzucę Mercedesa G w wersji wojskowej zwnaego Wolfem. Amerykanie tez go używają. To argument dla tych co uważają, że Hummer za duży jest ;-). Inna sprawa, ze Galenda to klasa sama dla siebie tylko cholernie droga :-) LRy to kultowe auta, ale potrafią właścicielowi dać się we znaki. Trzeba je kochać. Zresztą z autami to jak z kobietami jedni wola blondynki inni brunetki, a jeszcze inni cycate ;-) Różne samochody do różnych celów. Starem 266 jakos można jeździć w terenie i po lesie, a nie jest mniejszy niż Humvee. Ja uazem tez kiedyś nie dałem rady przejechac między drzeami, a kurde motocykliści obok mnie śmigali i to nawet szosowymi ścigaczami. A uaz taki kniaź bezdroży, a tu dupa musiałem objeżdżać drzewa. Automatycznych skrzyń tez używa wiele armii, nie tylko w samochodach, ale też w innych pojazdach jak transportery, czołgi. Poza tym zawsze można wysadzić drzewo, które przeszkadza ;-) A co do polskich hummerów to tylko szkoda, że dostajemy je zupełnie gołe, choć z drugiej strony to szansa dla naszych konstruktorów i firm, żeby mogły się wykazać. Litwini (jeszcze mniej terenu do jazdy) tez kupili Hummery.
  9. Ja jestem tak satry, że mogę spokojnie zgłosić swą obecność w Bornem. :-)
  10. Ci z pepeszą i swd to pewnie airosftowcy :lol: :lol: :lol: Poza tym ci z Dragunowem to nie Marines tylko Cavalery. I naiwnością byłoby sądzić, zę w realnych warunkach ktoś zawierzyłby swoje życie irańskiej pepeszy, która jest pewnie starsza od tego żołnierza. Zresztą była już mowa o tym zdjeciu w dziale o broni palnej. :-)
  11. Ja widziałem kiedyś na zdjęciu jakiś polskich zwiadowców w oliwkowych paternach na ćwiczeniach w Polsce. Poza tym Australijczycy używają ich.
  12. Tak niesmiało zwróce uwage, że jest pewne różnica miedzy jednostkami specjalnycmi, które kupują sobie sprzęt ajki chca i gdzie chcą i robią z nim co chca, a miezy wojksiem reguralnym jak USMC. Pokaz mi Holman zdjęcie żołnierza USMC z pomalowanym karabinem, lub z jakims niestandartowym oporządzeniem, czy tez mundurem. Nie pisze tu o jednostkach typu RECON, czy FAST. Mozna nosic do garnituru i trampki, ale jak się chce wyglądac jak pracownik londyńskiego city, to raczej powinno sie nosić melonik do garnituru a nie baysballówkę, czy beret z antenką. Oczywiście można swoją własną rekonstrukcję nazwac jak sie chce i mieć w dupie to co inni o tym myślą. Kwestia gustu :-). Strzelać sie można i w dresach :-) Jednak nie ma rekonstrukcji w 80% czy 90% procentach, bo to zwykła lipa. Albo coś się odtwarza, albo tylko udaje miernej jakości kopię. My w Polsce jest trudniej, bo nie mamy tyle kasy i dote do sprzetu, mundurów jest utrudniony, ale dzięki temu to większe wyzwanie ;-).
  13. Trzeba było dac kolegom linka do pieknej galerii ponad 1600 zdjęć USMC. Są to zdjecia w przewazajacej większosci z Iraku, ale jest tez duzó z ćwiczeń w USA, w Japinii, a więc nie tylko na pustyni. http://media.militaryphotos.net/photos/ratamacue01 Można oglądać do bólu.
  14. A od kiedy to Foka MRE jest całodniową racja żywnościową? :-) 1-2 MRE na 3 dni, ciekawe i te zupki chińskie. Będzie ognisko rozpalał? Chyba,z ę w survival się bawi, a to przepraszam. :-) Poza tym racje zawsze można wyjąc z oryginalnego opakowania i poupychac po kieszeniach ;-)
  15. Szkoda tylko, ze tam tak wielu buraków i nagminnie łamią przepisy drogowe: przekraczanie prędkości, jazda bez pasów i najzwyklejsze chamstwo. Co innego, gdy jadą na sygnale w konwoju, choć i wtedy potrafią być pijani. Inaczej traktują firmowe fury Ci "pracownicy", którzy ponosza odpowiedzialność finansową za nie. Co innego jest uszkodzenie samochodu w czasie "działań", bo w sumie wazniejsze jest życie, niż auto warte nawet kilkaset tys, a co innego rozbijanie sie służbowym autem po służbie. Niestety w Polsce nadal nie szanuje sie ani własności prywatnej, a tym bardziej własności publicznej. Co do pokazu to fajny, jak każdy tego typu pokaz :-)
  16. Mateo

    NOKTOWIZJA

    W te szćzątkowe świato to jakoś nie wierzę. Noktowizory I generacji są aktywne i potrzebują reflektora podczerwieni do podswietlania, czym niestey zdradzają uzytkownika. :-)
  17. Wczoraj można było zobaczyć polaków zarówno w czarnych jak i oliwkowych kombinezonach w TVP 1. Wystepowali w ostatnim chyba odcinku w sumie kiepskiego serialu "Oficer". :-) Lepszy był seroal Glina z Radziwiłłowiczem w roli głownej. :-)
  18. Mateo

    GPS

    Dzięki za informacje. Jednak co żeglarz, to żeglarz ;-)
  19. Mateo

    GPS

    Tylko, zę mi potrzeba GPS-u bez wodotrysków. Palmtopa nie bedę używał, gdyż nie odczówam potrzeby używania, poza tym świetnie radze sobie z papierowym atlasem Polski. :-). Chyba, że Palmtop z GPS jest tańszy lub w podobnej cenie co taki reczny, niewielki GPS? Raczej mało prawdopodobne... ;-) Im mniej elektroniki tym lepiej, zwłaszcza w terenie, prawda Wilku? Chyba w off-road trochę sie bawisz, nie? :-)
  20. Mateo

    GPS

    Wiem, że to nie mundur, ani oporządzenie, ale jakoś tu mi najbardziej pasowało. W końcu GPS-a mozna nosić w oporzadzeniu, lub w mundurze. :-) Ktoś ma GPS-a, używa, jaki model? Ja zastanawiam sie nad: Garmin Etrex, warto się tym interesować? Nie szukam nawigacji do samochodu, ale pomocnego użądzenia do poruszania się po lesie, zarówno w dzień jak i w nocy, late, czy zimą. Wszelkie uwagi mile widziane :-)
  21. Ja kupiłem na AWFie u producenta. poza tym pogadałem sobie z producentem :-). Szyje np kamizelki dla Lublińca. Do plecaka robi dodatkowe zasobniki. A kieszeń na camelbaka jest kieszeń wewnątrz plecaka i specjalny otwór na wężyka. Obecnie u producenta dostępne sa plecaki w dpm-ie, francuskim kamuflażu i chyba zielone. W razie czego mogę pośredniczyć w zakupie :-). Tylko nie w ilościach hurtowych :-)
  22. Scyzoryk mam, model to chyba rucksack. Nie narzekam, sprawdzil sie, nawet dzięki niemu raz aega rozkreciem w lesie. :-) Cynik: nie powiedziaem, że z polecenia jestem, jakoś tak... Maniak mial dugie pióra i okulary, oraz zarost, lat jakiś 20 - 25 góra. W sumie to fajny mam nozyk, choc moglem go taniej kupic, ale tak to jest jak sie kupuje pod wplywem emocji, a nie z chlodna ocena sytuacji. :-) Przy zakupie multi-toola moze uda mi sie byc bardziej roztropnym:-) sam w to nie wierze... :lol:
  23. U mnie się chyba zaczęła ta choroba, bo już myślę o jakimś multi-toolu, kolejnym nożu i kolejnym i.... :roll: Hmmm tylko, dlaczego wszystkie fajne hobby są takie drogie?? :evil:
  24. A ja wczoraj wpadłem w małą zasadzkę i kupiłem BM Mini Ambusha. Strasznie byłem potem podjarany tym nozem, ciągle go rozkałdałem i skłądałem, ciąłem co tylko mi w ręce wpadło (dobrze, ze sie opanowałem i apsów w aucie nie pociłem :lol: ). Nie odczuwałem dysonasu pozakupowego, choć miałem kupić inny nóż, ale w sklepie zapomniałem nazwy modelu 9ale lamer ze mnie), poprosiłem co prawda o katalog BM, ale nawet teraz nie jestem pewien czy wskazałem Griptiliana :-(. Poza tym jakiś nawiedzony kolekcjoner noży był strasznie poruszony moja niewiedzą. Sprzedawca z kolei małomówny, wkońcu polecił mi Mini Ambusha (a czytałem jego recenzję na stronie Świata Noży, tylko nie w sklepie o tym nie pamiętałem), zaczhęcił darmową ostrzałką i tak o to kupiłem sobie :kobiecy" nożyk made in taiwan. Ze sklepu wyszedłem zadowolony, cały wieczór się nim bawiłem i ciołem co się dało (w sumie to nawet ładnie tnie, zarówno paski od p-lecaka, jak i butelki pet, grube warstwy papieru, tekturę). Poza tym nóż jest zgrabny, chowa się w mojej pięści. Podoba mi się, choć.... Własnie i tu zaczyna się problem. Najpierw zajrzałem na stronę Swiata Noży i znów przeczytałem recenzję. Takl mnie coś podkusiło. Na końcu recenzji stwierdzenie, ze to idealny prezent na dzień kobiet. A na dokładkę jeszcze zajrzałem na stronę Alertu i jest on tam tańszy niż w Swiecie Noży. Powiększyłem sobie dysonans pozakupowy. W sumie sam sobie jestem wienie, trzeba było sobie zanotowac nazwę modelu... W każdym razie zaczałem swoją przygodę z prawdziwymi nożami od Bemchmade Mini Ambusha. Mam jeszcz taką jedną refleksję. Brakuje na sieci takiego przewodnika po kategoriach noży. Jakie noże do czego najlepiej sie nadają, z kilkoma przykadami konkretnych modeli do każdej kategorii. wiem, ze to sie samo nie zrobi, ale pomogłoby takim lamerom jak ja i uwolniłoby fachwoców, od ciągłych odpowiedzi na pytania: co kupić za 500 zł? :-D A teraz, zeby poprawic sobie humor idę pociąć jakieś pasy :-)
  25. Na razie powiem skromnie, ze nie czuję sie na siłach popełniać jakichkolwiek recenzji o nożach. Dziś jade do sklepu, jak go pomacam i może kupię to napiszę dlaczego go kupiłem, lub z jakiego powodu wybrałem innego. Wszystko jest możliwe. :-) A potem mnie kobieta tym noże zabije :-D. Choć mam wyrozumiałą białogłowę. :-)
×
×
  • Create New...