Ja chciałbym też przypomnieć, że publiczne oczernianie, lub nazywanie kogoś oszustem bez poparcia jest karalne :) Tak samo nie można nazywać nikogo oszustem o ile nie został prawomocnie skazany przez sąd.
Jeśli ktoś mógłby poczuć się urażony do tego stopnia by podjąć kroki prawne, to taki "pseudo" anonimowy użytkownik internetów (pisownia zamierzona) może się zdziwić nieciekawym pismem pewnego dnia.
Zatem radzę przemyśleć sprawę przeprosin raz jeszcze.